Moje

Niepokorna cz. 29

Cholernie bałam się tego rozdziału, więc jak coś zepsułam, proszę o wyrok w zawieszeniu :D *** – Klara, czy u was wszystko w porządku? Czy twoja mama nie ma jakichś problemów? Nie potrzebujecie pomocy? – zaczął dyrektor, gdy tylko Daria z Maksem opuścili gabinet. – Nie, jest chora i pewnie temu była trochę nieprzyjemna. Przepraszam. – Klara, ale ja mam wrażenie, że ona była pij...

Spontanicznie 2

I jak teraz, ludzie mam zaufać babie?, jedna ma już kasę mą w swej brudnej grabie. Jak tu iść na randkę, jak niepewna sprawa znów mam się wpierdolić?, to nie jest zabawa. Jednak krótką chwilę się zastanowiłem, "może będzie w porzo”, sam sobie mówiłem. A może tym razem nie będzie przypału, już będę ostrożny: "rozważnie, pomału”. Na necie blondynkę ładną w...

Szare istnienie - zmiany #13

– Dario, chodźmy do tamtego ogródka, nie chcę wpieprzyć się na matkę, która zaraz będzie zrzędzić – poprosiła luźno Emma, wskazując palcem wnętrze lokalu. – Ok. Szybko przeszli przez pub i wyszli z drugiej strony. Laura nieco odetchnęła, lecz nadal czuła się dość dziwnie w obecności chłopaka. Nie była już pijana, więc i odwaga z niej uszła. Darren wyglądał na sympatycznego, rozmawiał t...

Zakręty losu #59

– Czemu sok? – zapytał niezadowolony Jack, widząc na stole szklankę z jasnoróżową cieczą. – Przecież lubisz grapefruitowy. Nie ma kakao – odparła Polly. – Jak to nie ma? Zawsze było. To czemu nie kupiłyście? – młodzik nie odpuszczał. – Jack, jedz i nie denerwuj mnie, dobrze? Zaraz będzie zimne. – Al… – Kurde, żadnego ale! Jesz, czy nie?! – krzyknęła Polly, zmęczona marudzeniem brata...

Gdzie są Debieściaki?

Kurde, to ja piszę felieton - DRAMAT (bo to istny dramat), a ich nie ma? Kurczę, nie kumam, nie rozumiem... Może pomożecie? Black - napisała, wywaliła niejednemu OSTRĄ FAZĘ i zniknęła. Ja czaję, bardzo, kurde, ogarniam te sprawy (niewprawnym czyt. "osobiste"), ale zacząć, wkręcić w tyłek śrubkę zadowolenia, i co? Dupa! "Podziałaj, kurna, siłą wyobraźni, "NW" zale...

It wasn’t meant to be like this – "Co to ma znaczyć?!"

PODZIĘKOWANIA DLA SOMEBODY! :* *** Głos wydawał się troskliwy i ciepły, wywołując przykre uczucia, lecz sytuacja, w której się obecnie znajdowała sprawiała, że wywoływał również strach. Owszem, przed chwilą było jej już wszystko, jednak teraz, gdy nieznajoma znalazła się tak blisko, lęk zwyciężył. Przecież w takim przybytku nie ma miejsca na litość, a tym bardziej na odrobinę wsp...

Drabble - Lepszy model

Zakochałam się… znowu. Zabujałam się jak wariatka, bez opamiętania, miłością od pierwszego wejrzenia. Jest inny, lepszy od poprzedniego, sprawniejszy, młodszy. Ta sylwetka, te rysy, ten błysk… po prostu cudo. Wszystkie kobiety mi go zazdroszczą, na sam widok wzdychają i piszczą jak rozpieszczone nastolatki. A ja uśmiecham się z dumą, pusząc się jak paw. A jaki jest szybki i sprawny? ...

SOMEBODY

SOM, autorka zajebista! Dziewczyna lat 20, a jak ją czytasz, pływasz, hehe :D Jej pierwsze, NAJLEPSZE. WYPRAWA – BRAK MI SŁÓW – POTEM – ZAWRACANIE DUPY – TO JEST MISTRZOSTWO – CZYTAŁAM 12 RAZY I… NADAL CZYTAM! "Złoty strzał" - chyba nie muszę mówić. The Ghost Writher – OJOJOJ. Laska i tu, i tam, ale nie daje po sobie pojechać i choć jest trochę zagubiona, znając Cię, dasz ra...

Klub książki!

Koniecznie lećcie na StowarzyszenieAWN i zapisujcie się do Klubu Książki! Moi drodzy! Wracam do Was z nowym projektem, o którym Katia mówiła już na Hydeparku. O co chodzi - wiecie. Zapraszam serdecznie "na zapisy" ;) 1. Do Klubu może dołączyć każdy, kto kocha czytanie i tak jak my uważa, że komentarze: "Super, kiedy next ” są denerwujące. 2. Zgłoszeni...

Autodestrukcja – Kolory

Zamykam oczy, lecz nadal tu jestem. Letarg. Jest za płytko, za ciemno, za cicho… nijak. Jedenasta, dwunasta, pierwsza, pustka powoli daje o sobie znać. Lewy, prawy bok, plecy. Łóżko zdaje się być nie moje, dziwne obce, jakieś takie… byle jakie. Nie czuję go, nie czuję siebie, jedyne, co czuję to myśli, coraz bardziej chaotyczne, splątane i wredne, grzebiące w mojej głowie jak złośliwe ro...

BLACK

Felieton krótki, ale treściwy, a mianowicie: Black! Dziewczyna z wielkimi, ogromnymi możliwościami. Rozbraja na fest, jedna jej praca warta więcej, niż tysiąc innych. Jak widzę powiadomienie, że coś jest dodane, raduje się me serce. WYBÓR – jej pierwsze i najlepsze – o problemie, o niemocy, o wraku człowieka; numer tak zajebisty, że czytany był piętnaście razy. OSTATNI RAZ – tu a...

Debeściaki

Jak wiecie, na Lolu są różnego rodzaju i maści felietony: mądre, głupie, o życiu, o dupie; niektóre schludne, przemyślane, niektóre zupełnie bez sensu. Tematyka jest rozległa, można wśród nich znaleźć praktycznie wszystko (za długo by wymieniać), lecz nie zauważyłam, aby któryś z "prezesów” tejże kategorii wspomniał cokolwiek na temat samych autorów. Fakt, jest kilka artykułów o &qu...

Olewka

Ostatnio często ja i Pani magister rehabilitowana Somebody, specjalizacja: "Utylizacja gówna wszelakiego", czyt. "Stop Grafomaństwu”, sporo mówiłyśmy o różnego rodzaju autorach, komikach, satyrykach oraz ludziach, którzy jak nikt inny potrafią w jeden wielki supeł niedostępności i żenady zawiązać język polski. Była też mowa o cholerykach, znerwicowanych pełnoletnich i poły...

Fanfic: "Zawracanie dupy" od dupy strony cz. 2

Jako, że moja kochana KatiaZula napisała, iż czeka na fun, praca z dedykacją dla niej! :kiss: *** O, jest następne. Czy ona ma z tego fun? – pomyślał "twórca”, widząc kontynuację dzieła Nadii. Chwila na zastawienie, czy warto, zaraz zapewne przelezie dreszcz irytacji, przecież tak było za pierwszym razem. Ciekawość jednak wygrywa z niewątpliwym, dotykającym strachem i już ch...