Babole – Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Babole – Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiejEuro, euro, euro piękne
tak wyczekiwane
lecz, niestety, szczerzyć zęby  
nie było nam dane.

Banda kalek i ślepaków,
ciągle piłkę gubią,
sama farsa i żenada
tym się chłopcy chlubią.

Biedny, biedny nasz kapitan,
z kim ma, kurde, grać?
Jak tam same tępe lenie,  
kurwa jego mać!

Takie mieliśmy nadzieje,
były obietnice,
i kolejny raz, jak zawsze,
w szoku są kibice.

Brawo, nasi drodzy chłopcy,
Wasza gra to chłam,
czemu nawet słabeusze,
dali wycisk Wam?

Brak mi słów już z tego żalu,
że naiwna byłam,
i jak zwykle triumfu naszych,
znów się nie dożyłam.

Lecz nie załamujmy łapek,
nabiorą ochoty,
kiedy w trzytysięcznym roku,
grać będą... roboty.
  
CyberPolska Mistrzem Świata 3002 roku :yahoo:

agnes1709

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja i dramaty, użyła 132 słów i 724 znaków, zaktualizowała 9 lip o 21:49.

3 komentarze

 
  • Zap

    Fajne.
    Tylko ostatni wers przedostatniej zwrotki jakiś taki dziwny, niegramatyczny.

  • agnes1709

    @Zap Oż job twoju raz, kogo ja widzę:eek: Gdzieś był, człowieku? Myślałam, że nas porzuciłeś. Nie wiem, co jest nie tak z tym wersem, moim zdaniem ok. Fajnie, że jesteś, i już nie uciekaj, tym bardziej, że mi Daria podchodzi ostatnio :p:kiss:

  • kaszmir

    No, ciekawa perspektywa. I pewnie na trybunach i przed ekranem zasiądą też roboty. Iskry będą lecieć  :jupi:    

    Fajniutkie babole. Miłego

  • agnes1709

    @kaszmir Dziękuję. Miłego ;)

  • Gaba

    👋👋👍👍👍👋👋👋
    Podpisuję się "oboma rencoma"!!!  
    PS. Fajne są te babolki, dobrze się do nich wraca...  
    Pozdrawiam Cię

  • agnes1709

    @Gaba Dzięki. Pozdrawiam ;)