Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 29
Zosia wyszła z kliniki, a ciało wciąż jeszcze pamiętało każdą sekundę spędzoną z Sandrą. Palce, język, głowica, dildo – wszystko zostawiło po sobie wyraźny ...
Zosia wyszła z kliniki, a ciało wciąż jeszcze pamiętało każdą sekundę spędzoną z Sandrą. Palce, język, głowica, dildo – wszystko zostawiło po sobie wyraźny ...
Przed lekcjami Kaśka Po koszmarnym poniedziałku czekał mnie jeszcze gorszy wtorek. Gorszy, bo pełen niewiadomych: biologia z Latterową, a potem nagi wf, po którym będę pod ...
przerwa obiadowa Mirek Po trzeciej lekcji wypadała półgodzinna przerwa zwana potocznie „obiadową”. Zwykle niektórzy szli na obiad do stołówki na parterze, a inni ...
Ta część historii jak zauważycie jest typowym crossoverem. Stanowi jednocześnie hołd dla niezwykłej wyobraźni AjenyTasmorden. Zapytałem ją kiedyś, czy nie miałaby nic ...
Zosia i Rafał zeszli do kuchni. Powietrze pachniało świeżo parzoną kawą, tostami i czymś słodkim – chyba cynamonem. Mama Rafała stała przy blacie w fartuchu, właśnie ...
Poranek u Oli Ola obudziła się wcześniej, niż zazwyczaj. Przez chwilę leżała nieruchomo, z policzkiem na poduszce i z wrażeniem, że ciało nadal pamięta wszystkie ...
Basia obudziła się z wyraźnym, natarczywym uczuciem na piersi. Język krążył wokół sutka, ssał, liżąc, czasem delikatnie przygryzał. Otworzyła oczy. Maks leżał na ...
Zosia obudziła się wtulona w ciepłą, twardą pierś Rafała. Było już jasno – miękkie, złote światło sączyło się przez półprzymknięte rolety i kładło się na ...
Zosia oświadczyła spokojnie, choć głos miała trochę nierówny: — Na początek dobrze byłoby przenieść się na górę. Nie wiadomo, kiedy wrócą rodzice. A jak zastaną ...
W domu Zosia krzątała się po parterze bez konkretnego celu. Basia z Maksem wyjechali na randkę, Rafał pomagał ojcu przy destylacji, mamy wciąż nie było, a obiad był już ...
Mimo wyczuwalnego napięcia, które wciąż wisiało między nimi, wrócili do domu wesoło żartując. Tosia opowiadała jakąś historię z liceum, Rafał dokuczał bratu, a ...
Wczorajszy wieczór ciągnął się długo i w pewnym stopniu dał się niektórym we znaki – może to wpływ trunków, które z taką dumą serwował ojciec Rafała. Zosia ...