Midnight Mercury XI
Nie był to dźwięk, lecz impuls – uderzenie czystego, lodowatego zimna, które przeszyło jej ramiona aż do samego kręgosłupa. Wieczko, którego dotąd nikt nie potrafił ...
Nie był to dźwięk, lecz impuls – uderzenie czystego, lodowatego zimna, które przeszyło jej ramiona aż do samego kręgosłupa. Wieczko, którego dotąd nikt nie potrafił ...
- Dobrze się spisaliście. Augustino nie żyje, ale Diamond przeżył. Jednak jego chwile są moim zdaniem już policzone - powiedział starszy mężczyzna w białym garniturze ...
Blask mojej trzęsącej się pochodni tańczył po złocistych, gładkich płaszczyznach jego klatki piersiowej, gdy unosił mnie w górę, odrywając moje stopy w szpilkach od ...
Czym bez miłości byłoby Życie człowiecze Tylko egzystencją I brakiem perspektyw Na lepsze jutro Szarość w sercu Szarość w głowie I drogi nieznane Pełne niedomówień ...
Zakupy nigdy nie były moim ulubionym sposobem na spędzanie wolnego czasu. Jak każdy, musiałam czasami dokupić coś nowego do swojej szafy. Zwłaszcza że byłam świeżo po ...
– Mogę się czegoś napić? – zapytała blondynka. Abi odetchnęła w środku, bo uznała, że być może niczego nie odkryli, o czym mogła pomyśleć. – Och, bardzo was ...
Dzień drugi, wczesne przedpołudnie. - Coś się stało? - Spytała Marta, otworzywszy drzwi, na widok stojącej w progu roześmianej Katii, - To chyba ty mi powiesz. Wczoraj w ...
Utwór ten jest fikcją literacką. Wszelkie nazwy postaci oraz zdarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do autentycznych osób żywych lub zmarłych, miejsc lub zdarzeń ...
(Mazury, okolice ośrodka wypoczynkowego FWP nad jednym z jezior, późne lata siedemdziesiąte XX w.) Gęsty las był jego przyjacielem. Znał w nim każdą ścieżkę w okolicy ...
Bunkier satanistów - Serio! Tam to się stało? - zapytała Edyta wpatrując się w ceglany bunkier znajdujący się w skarpie porośniętej drzewami i krzewami. Murszejący ...
Nasi sąsiedzi, Kasia i Bartek, byli z pozoru zwyczajnym małżeństwem po czterdziestce — atrakcyjni, towarzyscy, ale bez przesadnej zażyłości z naszej strony. Widywaliśmy ...
Za co cię kocham? Za to że budzisz się obok Za uśmiech który mi dajesz Jak poranne słońce Za każde słowo Które wymawiasz I za te które masz na myśli Czasami za ...
I pojawilaś się Niby w pamięci Niby we śnie Oczarowany twoim obliczem Na nic nie liczę Tylko na uśmiech I ciepło twych dłoni Nic nie dogoni Twojej bliskości Kim dzisiaj ...
Minione tygodnie były jak stąpanie po cienkiej lince zawieszonej nad przepaścią, niebezpieczne, przyprawiające o zawrót głowy, a jednocześnie uzależniające bardziej niż ...
Poczułem, jak wszystko w środku momentalnie się zatrzymuje. Nie widziałem jej od trzech lat. Od tamtej nocy pełnej krzyków, niedopowiedzianych pretensji i trzaśnięcia ...