Obyczajowe

Friendship is everything #0

Nazywam się Sara. Jestem normalną nastolatką prowadzącą zwykłe życie. Jednak urozmaicają je moi przyjaciele. Kocham ich nad życie i każdą chwilę spędzam z nimi. Przeżyliśmy razem mnóstwo wspólnych chwil. Dlatego martwię się, że kiedyś przyjdzie moment rozłąki. To w sumie już za niedługo bo jesteśmy w 8 klasie więc za chwilę szkoła średnia. Nie chcę do tego dopuścić. Każdy z nas pójdzie i...

Jak umiera przyjaciel?

Jak umiera przyjaciel? Mój przyjaciel umarł w bólu i męczarniach. Bardzo to przeżyłam. Wszystko trwało zaledwie jedną noc i poranek, jednak w tamtym czasie wydawało się, że mijały wieki. Najgorsze jest to, gdy nie można pomóc cierpiącemu. On chodzi po mieszkaniu, potem się czołga, wyje z bólu a ty nic nie możesz zrobić- tylko z nim być. Dzień po śmierci, masz ochotę tylko pła...

Perły rzucone przed damy - Niby jest w porządku ale...

No i stało się. Wróciłam do dziewięćdziesięcioletnich dziadków – Eleonory i Harry’ego. Wiedziałam, że są starzy, słabi. Umowę chciałam podpisać na dwa miesiące – tak na wszelki wypadek, gdyż wiek już zaawansowany. Pani w biurze wspomniała, że jeśli podpiszę umowę na listopad i grudzień, to nie dostanę premii bożonarodzeniowej, bo premia jest tylko dla tych, którzy pracują w grudniu i sty...

Moja Ewa cz.7

Do urodzin Adama nic specjalnego się nie wydarzyło dziewczyny zamówiły tort ,Ewa upiekła ciasto i w dniu urodzin przyszło do niego dwóch kolegów i trzy koleżanki.Monika miała na sobie tą samą sukienkę co na moich imieninach , Ewa natomiast za namową Moni postawiła na młodzieżowy luz.Dżinsy z dziurami ,koszulkę bez pleców (chyba kupiła ją wtedy co stanik na zakupach z Moniką) i czarne czó...

Obrazki z wystawy

Trochę słów na p i k ich Obrazki wystawy. Wiem. Ten tytuł już jest zajęty. Pewnie wiedzą o tym znawcy muzyki poważnej. Ale już taki zostawię. Ostatnio byłem tu w lutym. Głównym powodem aktualnej wizyty był plan leczenia zębów. A przy okazji odwiedzenie kilku osób. I oczywiście rodziny. Samolot z Paryża mi uciekł. Przylecieliśmy na czas, ale nie był...

Tamara - cz. VI

Po dokonanym przeglądzie pomieszczeń mieszkalno-sypialnych na wyższej kondygnacji, Tamara wraz z panią Heleną zaczęły przeglądać stan pościeli, poduszek i nakryć w poszczególnych pomieszczeniach. We wszystkich tych czynnościach uczestniczył również Jaś, spoczywający w stacjonarnym nosidełku. Syty i przewinięty, spał spokojnie, nie przeszkadzając mamusi w przygotowywaniu i urządzaniu nowe...

W życiu najważniejsze jest...

Stojąc z umorusaną buzią, w podartych rajtuzach, trzymając procę z kawałka patyka i pończochy mojej babci, spoglądałam niewinnie na panią machającą do mnie palcem. - Pamiętaj, że to ty ponosisz odpowiedzialność za swoje czyny. To, że inni tak robią, nie znaczy, że musisz iść w ich ślady. - Ale pszę pani, wtrąciłam niepewnie. Jacek powiedział… - A jakby Jacek powiedział…? - Ale pszę...

Uwięziona

Kto pracował z podopiecznymi, którzy uciekają z domu? Ja, na moim pierwszym zleceniu miałam taką seniorkę. Możecie o tym przeczytać w mojej książce Perły rzucone przed damy. Była to najlepsza lekcja i przygotowanie do pracy w opiece. Hardcorowe zlecenie. Potem długo, długo nic takiego się nie zdarzało, aż do Sofjencji. Myślałam, że Sofjencja to diabełek nie z tej ziemi, aż trafiłam do La...

Gambit hetmański cz 6, finał

Najdłuższa konwersacja część II. Otworzyła oczy. — Nie pocałujesz mnie? — Chcesz, żebym cię pocałował? — Wiesz, że tak. — Chcesz czegoś więcej? — Tak, pragnę wszystkiego. — To znaczy czego? — Myślisz, że jestem małą dziewczynką? Że nie wstydzę się tego zrobić, a wstydzę się powiedzieć? Mylisz się. Chcę żebyś mnie dotykał. Wszędzie, a szczególnie tam. Chcę żebyś mnie całował wsz...

Pijalnia

Siedzę w Pijalni Wódki i Piwa. Wszędzie czuć alkohol i śledzia, a ja udaję zajętą, przeglądając Instagrama. Głupie twarze modelek mieszają się w jedną, aż w końcu wchodzi ona. Wiktoria, moja przyjaciółka wkracza do baru, nie przejmując się komentarzami napalonych Turków. Twarz zalewa mi uśmiech, wymuszony pierwszym szotem wódki. Witam się z dziewczyną, pomijając jej 10 minutowe spóźnieni...

Sobota rano

07:33 Otwieram te swoje zdradzieckie oczy i staram się nie znaleźć żadnego lustra. Nie jest to ciężkie, biorąc pod uwagę, że nie jestem w stanie dostrzec nawet, gdzie ja do chuja się znajduję. Przyzwyczajam się do światła i rozpoznaję widok.Pałac Kultury. Piękny symbol stolicy. Pałac Kultury kurwa? Co ja do chuja tu robię? Czuję jakbym umarła, może jestem już w niebie?Kurwa, dostaje p...

Who Are We ? (Cz. 7)

Buty grzęzły w błocie. Było zimno i cholernie mokro. Wiatr nasilał się coraz bardziej skutecznie utrudniając ekipie ratowniczej i tak ciężką pracę. Wlepiłem wzrok w zmierzającego w moją stronę lidera drugiego zespołu-Dylana Carra - Ty jesteś liderem "Alpha"? - Zapytał mnie. Skinąłem głową. - Okej, dobrze, że centrala was przysłała. Mamy tutaj niezłe gówno. - Widzę. Co się s...

Przybyłam, zobaczyłam, mogę wracać

Hmmm... Pierwsze wrażenia? Ok. Najważniejsze, że pasuje mi podopieczna. Jest taka, jak lubię. Demencyjna, zabawna, interesująca, dużo mówi, nie chce opiekunki. Gdy podjechałam pod dom, ujrzałam fajnie ubraną, nowoczesną kobietę zamiatającą pod domem. Na stwierdzenie, że szukam Laurencji, odpowiedziała: "jam ci jest Laurencja" ;-). No i zaczęła się pierwsza ciekawa dyskus...

Z pamiętnika dwudziestoletniej pseudofilolożki [part 15]

Dzisiaj nie będzie zabawnie. Nie będzie jakoś sentymentalnie. Będzie po prostu życiowo. Będzie to moją historią i zaskoczeniem dla samej siebie. Jestem dziwnym człowiekiem. Tak o sobie myślę, a czy inni podzielają to zdanie - nie wiem. Wiem, że sądzą, że jestem bardzo kłótliwa, wybuchowa, zmienna. Większość nie wie, jak bardzo przeżywam niektóre rzeczy - bo przeżywam je w środku. Z wi...