Obyczajowe

Z pamiętnika dwudziestoletniej pseudofilolożki [part 11]

Pomyślałam wczoraj o tym, jak ewoluuje związek z upływem czasu. Im dłużej z kimś jesteśmy, tym swobodniej się czujemy. Na początku wszystko jest idealne, nie ma kłótni, każdy jest miły, staramy się pokazać z jak najlepszej strony. A potem stopniowo odkrywamy kolejne swoje twarze, aż w końcu z początkowego ideału nie zostaje nic. Nagle na światło dzienne wychodzi dziurawa bielizna, bał...

Warszawski wieczór

Ignoruję rozwiązane sznurówki w białych Conversach i kieruję się na obrzygane schodki. Tak dobrze znam to miejsce, że poznałabym je nawet z zamkniętymi oczami. Zapach zioła, moczu i gorzelni przynosi mi kilka obleśnych wspomnień. Z rozczuleniem przyglądam się kolejce do Toi Toia, stojącej na dość chwiejnych nogach. Wiem, że po kilku piwach i mnie opuści obrzydzenie do takich miejsc i prz...

1969

Kolorowy tłum falował w rytm uderzeń podwójnej stopy perkusji. Zewsząd dochodziło echo dudniących basów, solówek na gitarach elektrycznych i przekonujących jęków zaaferowanych wokalistów. Trudno było przecisnąć się wśród wielobarwnie ubranych ludzi - wesołych, upitych i chwiejących się z wyrazem szczerej radości na opalonych twarzach. Niektórzy się przytulali, inni dyskutowali w bardzie...

,, A tyle chciałem z siebie dać- nie zdążyłem..." cz 23 OSTATNIA

,, Pradzieje ludzkości rozpoczęły się w momencie pojawienia się człowieka na Ziemi przed około 3 milionami lat, na przełomie trzeciorzędu i czwartorzędu, u zarania plejstocenu’’ ,, Pradzieje człowieka’’ Josef Wolf I Zdenek Burian, 1982 Rozdział 23 Teraz jestem w domu W końcu po tych wszystkich tyradach ojca los się do mnie uśmiechnął i doczekałem dnia swojej Pierwszej K...

Ridge Chaser - Akt 15

Test Drive Not So Limited "Młodość jest ciężka i gorzka, jest niezgodą na świat i niezgodą na siebie, jest od początku zmaganiem się z czułością i cierpieniem." Światło słoneczne odbijało się nieco zniekształcone od tafli wody. Żółto-pomarańczowy blask przedzierał się przez gęste chmury na wschodzie, które wędrowały w dół Europy, na południe, po obfitej burzy ostatniej...

JSOSAWN cz 2

Wykładam karty. Nie posiadam rakiet taktycznych, bombek A, N i H. Nie mam czołgów, nawet karabinu. Mam pięści, ale są w kieszeni i tam zostaną. Co mam to słowa. Mam serce. Od 8 lat używam mózgu kiedy muszę. A nawet wówczas serce musi zaakceptować to, co mózg chce zrobić. Więc to co mam to serce i słowo. Już się przedstawiłem w pierwszym odcinku. Teraz musze napisać dlaczego taki jestem i...

Dom Mody Oli Moron rozdział 52 Uwięzienie Oli

Uwięzienie Oli Po krótkim marszu dotarli do maleńkiej lodziarni usiedli na świeżym powietrzu, gdzie zamówił dwie kawy oraz lody. Długo rozmawiali, ale Ola w pewnym momencie go przeprosiła i wyszła do łazienki i sobie upudrowała nos. Po czym wróciła do stolika dopiła kawę i ręką przywołała kelnera Po chwili podszedł do nich. - Czy życzą sobie państwo coś jeszcze – zapytał kelner. ...

Whisky

WHISKY Złotawy, klarowny napój. Pity w rożnych konfiguracjach zależnie od gustu. Z lodem, colą, na żywca. Zimna, ciepła jak kto woli. Kto z nas nie próbował. Napój przynoszący ulgę. Pozwalający zapomnieć o troskach, problemach lub po prostu poprawiający humor. Jednak tekst nie będzie o alkoholu. Whisky to też tytuł znanego utworu równie znanego polskiego zespołu. Tak chodzi o Dż...

Dwie twarze oddechu

Dźwięk przypominał skowyt psa. Jak się później okazało , nie było to ani zwierzę , ani człowiek.. Spojrzałem w kierunku z którego dochodził . Domyśliłem się co to jest i zadrżałem ze strachu. Byłem sam, a oni byli blisko. Jakim sposobem tu się znalazłem? . Obiecywałem sobie przecież być ostrożnym. Poczułem krople potu na czole. Obejrzałem się za siebie , jakbym oczekiwał tam kogoś. Co ro...

Opowieść o kimś

Ktoś szedł prosto przed siebie dość szybko. Patrzył prosto przed siebie, nie wyglądał jakby uciekał, nie biegł, nie rozglądał się na boki, możliwe że wiedział czego chce. Nie szukał niczego konkretnego, a przynajmniej nie rozglądał się po swoim otoczeniu, możliwe, że dokładnie znał miejsce do którego dąży i że wie gdzie je znajdzie. Wyglądał, jakby to co właśnie robi, było dla niego codz...

Humaniści cz. I

Humaniści cz. I Zaczynałem edukację w liceum 1.09.2015 roku. Przyszedłem w białej koszuli na rozpoczęcie roku szkolnego. Przed szkołą czekał tłum pierwszaków, wszyscy rozmawiali i śmiali się. Znałem parę osób jeszcze z gimnazjum, więc się z nimi przywitałem. Dzień był upalny i letni, mimo że nie było jeszcze południa, my już wszyscy byliśmy spoceni i zmęczeni. W końcu jakiś nauczy...

O Mariuszu i Anieli co nic nie mieli, a dużo by chcieli część 3.

Był trzydziesty października. Aniela otworzyła drzwi szopki. Weszła do środka. Po prawo stały dwa rowery: srebrna damka i orzechowy jubilat. Na wprost stał stół, obok wysoka szafa. Po lewo znajdowały się drzwi, które prowadziły do kurnika. Aniela otworzyła je, weszła do kurnika i znalazła tam trzy jajka. Zostawiła je, bo nie chciało jej się już wracać do domu. Dolała tylko wody kurom do ...

Tak mi się nie chce

"Tak mi się nie chce, tak bardzo nie chce..." - z głośników leciała piosenka Mikromusic, a Lena pomyślała, że pasuje do niej idealnie. Jej też się nie chciało wychodzić do świata, seksownie się ubierać, kusić strojem, zapachem, postawą... Ona też leżała zagrzebana w pościeli codzienności, otulona golfem tysiąca spraw. Kiedyś tak nie było - Lena nie przepuszczała ani jednej im...

Orgazm

Wstęp do tej sceny ciągnie się przez 20 stron tekstu. Ominę go więc, żeby was nie katować dłużyzną. Wystarczy streścić fragment ostatniego aktu: On i ona, facet i kobieta, ojciec i matka nie tych samych dzieci. Zwykły obrazek: tapczan, liznako, szczypanko i parę innych rekwizytów typowych dla pierwszego razu. Smacznego! – Kaziku! – Iwonko, już dawno chciałem ci to powiedzieć. ...