Obyczajowe

Tamara - cz. X

Obecni w biurze agenta słysząc deklarację ze strony krewnego z Włoch, wymienili spojrzenia pomiędzy sobą. Słowa wypowiedziane przez Floriana wywołały nie tylko szok, ale i mieszane uczucia w każdym z nich. Kimże do licha był ten wujek Florian, jeżeli posiadłość wartą kilka milionów złotych chciał ofiarować jako prezent ślubny nie znanym bliżej krewnym, będących dla niego członkami dals...

Damian projektantem część 6

— Tak jest szefie. Damian udał się do swojego gabinetu zamknął za sobą drzwi. Usiadł przy biurku nogi kładąc na blacie i zaczął się bawić długopisem. Po godnie wróciła Kinga podeszła do niego i przysiadła na brzegu biurka. — Co tak przystojny mężczyzna, jak szef robi bez kobiety? — Tak wyszło. — Niedługo to się zmieni, już ja tego dopilnuję poproszę o klucze od domu. Mężczyz...

Marek agentem nieruchomości rozdział 3

— Zatrzymałam się w hotelu. — To, co może się przejdziemy? — Z największą przyjemnością. Jak tylko dopili swoje napoje to ruszyli na miasto mężczyzna pokazał jej najciekawsze miejsca Sanoka. Opowiadając przy okazji historię swojego rodzinnego miasta kobieta słuchała go z zaciekawieniem. — Jak ty ciekawie opowiadasz mogłabym ciebie słuchać bez końca. — Cieszę się. — Nadaw...

Marta N. - cz. trzydziesta szósta

Z kanapką w ręku wszedł do 'swojego' czy raczej do 'ich' pokoju. Marta wtrząchała kanapkę z apetytem, jakby rzeczywiście nie jadła od kilku dni. - Tę kanapkę niesiesz dla mnie czy dla siebie? - zapytała, widząc kanapkę w ręce Tomka. - Tak tylko pytam! - złagodziła swoją odzywkę, ale jej spojrzenie mówiło samo za siebie. - Podzielę się z tobą, mój ty głodomorku! ...

John Payne-Rozdział 20

Ocknąłem się z gigantycznym bólem głowy, powinienem się do tego przyzwyczaić, w końcu tak samo witam każdy poranek. — Więc wreszcie raczył się pan obudzić, panie Payne. — Głos Sade brzmiał, niczym wystrzał armaty, Krzywiąc z bólu, spojrzałem na niego, siedział w stroju Adama na skórzanej sofie, a tuż przed nim klęczała kobieta, której wcześniej nie widziałem. — Musisz wybaczyć mar...

Olivia, Victoria II - cz. XXXII

Robert wraz z towarzyszącą mu Oliwią zaczął rozpakowywać zawartość poszczególnych pudeł oraz ustawiać i podłączać keyboardy do miksera czy wzmacniacza, łącząc to integralnie w całość z urządzeniami kina domowego. W pewnej chwili w salonie pojawiła się Victoria, która przebywała z resztą pozostałych domowników w okolicach basenu. Widząc rozpakowane instrumenty i zapracowanego Robe...

Kształty miłości

Nazywam sie Natalia i opowiem wam dzis swoja historie, wlasciwie to nie tylko moja ale calej mojej rodziny. Moj ojciec byl mechanikiem, a mama pielegniarka, ktora dzieki temu ze mieszkalismy w malym miasteczku i chetnych do jej pracy bylo niewielu, rzadko bywala w domu. Nasz niezbyt wielki parterowiec otoczony byl calkiem urodziwa dzialka jak na te okolice, znajdowal sie tam garaz, gdzie...

Dziewczyna z prowincji część 1

26 lat na karku, skończona magisterka, praca, dziewczyna, mieszkanie i setki planów w dużym mieście. Tak często wygląda minimum tego co oczekuje od życia młody człowiek. U mnie się udało. Nie mówię, że to przypadek. Myślę, że takie życie można uznać za efekt uboczny szczęścia i ciężkiej pracy. Oczywistą prawdą wydaje się fakt, że wszystko co dobre musi kiedyś się skończyć. Tak też się st...

Zastępstwo XXX

Okęcie przywitało nas deszczem. Nie była to może ulewa, ale i tak drobny kapuśniaczek był dokuczliwy. Pożegnałem się z towarzyszami i ruszyłem do domu. Zastanawiałem się, czy zastanę w nim Ankę. Miałem nadzieję, że dowiem się, jakie ma plany. Co zmierza zrobić. Chciałem jej zaproponować, żeby została w domu, który dość długo był również jej. Miałem nadzieję, że się zgodzi. Może d...

Alles klar - cz.1

„Jeśli też nie lubisz jajek i chrzanu, pieprzenia o baranku i boisz się wyjść z domu w poniedziałek, to ta propozycja jest właśnie dla Ciebie. W tak zwany Wielki Piątek, zaraz po pracy (czyli ok.17) wyjeżdżamy na trzydniową, luźną objazdówkę po Niemczech. Ile zdążymy zobaczyć – to nasze. Planu nie ma. Powrót w Śmingusa po południu. Śpimy tam gdzie coś na bieżąco znajdziemy (hostele, ai...

"Tomorrow, inshallah." - cz.14 (ostatnia).

Madeleine oparła gumowe stópki kul o pierwszy, marmurowy stopień. Już wcześniej ustaliła z Amirem, że wejdzie, właściwie wydźwiga się na podium sama. Wiedziała, że pokonanie kilku schodów zajmie chwilę, ale była to chwila, dzięki której uwaga publiczności skupiła się na powoli ukazującej się kobiecej postaci. -Salom! Pokój z Wami! Nazywam się Madeleine O’Hara, pochodzę z Irlandii. 7...

Praskie wspomnienia część 4

Kolejnym wyzwaniem był prezent jaki otrzymałem od babci na imieniny. Podarowała mi gitarę. Od tego dnia każdą wolną chwilę poświęciłem nauce gry na tym instrumencie. Po sześciu miesiącach opanowałem podstawowe chwyty( akordy) co umożliwiło mi grę utworów popularnych zespołów. Często siadaliśmy z Markiem na ławeczce przed blokiem żeby pograć. Znaliśmy tylko kawałki zespołów młodzieżo...

Wtorek

Nikt nie lubi poniedziałków. A ja lubię wtorki Takie poranki Kiedy słońce już mocno świeci, ale jeszcze jest chłodno Kiedy jedni już pędzą spóźnieni A inni spokojnie piją kawę W telewizji śniadaniowej ktoś opowiada o diecie O wracającej modzie na koturny W radiu leci Phil Collins A ty układasz sobie dzień Różny od chaotycznego poniedziałku. Taki „spoko kumpel” Wyluzowany, ...

O czym to świadczy? Przeczytajcie i osądzcie sami

Orzeczenie sądu ws. ojca, który zabrał córki z muzułmańskiej rodziny zastępczej do Polski Warszawski sąd rejonowy orzekł, że trzy córki Rosjanina, który wywiózł je ze Szwecji do Polski, zabrawszy je z muzułmańskiej rodziny zastępczej, pozostaną pod jego opieką do czasu rozpatrzenia wniosku o przyznanie mu statusu uchodźcy. W poniedziałek funkcjonariusze straży granicznej za...