Obyczajowe

Marcin biznesmenem część 1

Marcin jest wysokim trzydziestoletnim blondynem o zielonych oczach. Mieszka od urodzenia w Opolu i jest posiadaczem czarnego Jeepa. Pracuje w firmie marketingowo departamentowej, znajdującej się w centrum miasta. Jest jej kierownikiem. Pomieszczenie, w którym znajduje się jego biuro jest urządzone z wielką klasą. W oknach wisiały firanki, a na parapecie stały imponujące kwiaty. Mężczyz...

Szalik

Zapominała o oddychaniu, o całym świecie. Tak. Nawet kilka razy. Obydwoje mieli po osiemnaście lat i zrobili to pierwszy raz w ciasnej altance ogrodowej jego babci. Uciekli z dwóch ostatnich lekcji, by chociaż chwilę pobyć ze sobą sam na sam. Ona. Miała dwa grube warkocze. Rozpuszczała powoli, a on ją rozbierał. Wstydliwie długimi włosami zakrywała krągłe piersi. Potem już rozchyli...

Marek agentem nieruchomości rozdział 4

Magda wysiadła z auta mężczyzna zrobił to samo z bagażnika wyjął walizkę. Ta złapała za rączkę i ciągnąc za sobą ruszyła chodnikiem w stronę klatki schodowej. — Czy to tu mieszkasz? — Tak. Po pięciu minutach byli, już w jego mieszkaniu, które się mieściło na pierwszym piętrze. Mężczyzna zamknął za sobą drzwi na klucz. W przedpokoju na podłodze leżały kafelki, a ściany były pomal...

W bezimiennym trójkącie

Kiedy świadomość gaśnie i pojawia się ten drugi... Odnajdywała w sobie wielką siłę, żeby przeżyć, by po chwili przejść w niemoc. Nic nie wiedziała o lękach, a przecież się bała. Nigdy nie mówiła o wdzięczności, jego obecność i pomoc była tak oczywista, że nie zastanawiała się nad tym. Darowane słyszała. Pycha ocalonej, czy istnieje? Czy to jedynie jej pycha wrodzona, której nie zm...

Damian projektantem epilog

Epilog Zamieszkali w pięknym domu z basenem, gdzie żyli w dostatku ciesząc się swoimi dziećmi oraz wnukami. Daniel był właścicielem dobrze prosperującej firmy wśród pracowników i sąsiadów cieszył się dużą sympatią. Ale mało kto wiedział czym tak naprawdę się zajmuje. Kinga była gospodynią domową, a w wolnych chwilach spotykała się z przyjaciółkami. Wiedli iście amerykańskie życ...

Nocka

Na placówce w NRD. Przestała wierzyć w Boga, dopiero gdy matka utwierdziła ją w tym, że Go nie ma. Za dwadzieścia trzy dni skończy sześć lat. Wszystkie babcine komunijne regułki, przykazania stały się wyświechtane i bez znaczenia. Tak bardzo marzyła o białej sukience, a wszystko pewnie odbędzie się w tajemnicy przed ojcem. Babcia zmarła, nie doczekawszy tej cichej ceremonii... Ona, ma...

Jezioro ognia i siarki.

Jezioro ognia i siarki. Ten tekst jest trudny. Częściowo się łączy z cyklem Znaki czasu. Ale nie jest to kontynuacja tamtego. Powodem, że to napisałem, jest chęć podzielenia się z wami. Zdaję sobie sprawę, że kiedy piszę o Bogu muszę bardzo uważać. Nie mogę napisać niczego fałszywego. Z drugiej strony tekst może mieć również wpływ na czytaj...

Infiltrator śmierci

W drodze znikąd spotykamy złudzenia, kilka miejscówek z widokiem na most straceńców. Wiszący jak hamak nad wąwozem perfekcyjnej śmierci. Kiedy otrzesz się o nią choćby chwilą, poczujesz głód. Będziesz szukać światła i korytarza dla życia. Wyjść zapragniesz, by poszukać powietrza, by móc pooddychać. Czy stojąc na skrzyżowaniu, ktoś ci ustąpi pierwszeństwa do marzeń, czy zepchnie na czerwo...

Inna i ości

Od lat mieszkała sama. Odkąd pamięta, nikt już nie pukał do drzwi. Telefon milczał, nie miał słuchawki, zamiast dyndał czerwony loczek. Mężczyźni na przychodne. Psy na dłużej. Z czasem zabrakło i jednych, i drugich. Nie było do kogo twarzy otworzyć. A mówić trzeba. Zapisywanie nie posiadało brzmienia. Angażowało inne zmysły. Stąd godzinami przez telefon bez słuchawki. Lub do siebie...

Wierząca, choć niepraktykująca

Boże,wybacz moje pojmowanie, W Ciebie się wierzy,nie rozumie. Ten brak lęku,że nie strącisz do piekła I poczucie,że szybko trafię w niebiosa Będę blisko,choć świętą nie ogłoszą. Przecież strach przed karą To nietrafny determinant jak chęć zysku Wiecznego raju, to egoistyczne W całym tym altruiźmie co prowadzi Choć sumienie nierozwiniete głęboko Wciąż poczucie braku winy ...

Historia jak z filmu.

Cześć, opowiem wam historię, która przydarzyła się Basi. Jest to moja przyjaciółka i postanowiła przyjechać do mnie w odwiedziny. Zaproponowałam więc kawę, lecz stwierdziła, że jednak woli napić się melisy, ponieważ kawa dodatkowo tylko podniosłaby jej ciśnienie. Sobie zrobiłam kawę latte, a jej zaparzyłam melisy, tak jak mnie o to poprosiła. Zapytałam, o co chodzi, a ona opowiedziała mi...

Pogaduchy zajechanej (5)

Tam wysoko w górze rozpamiętywałam swoją decyzję. Pytanie, czy dobrze zrobiłam, pojawiało się jak mantra. Na kolanach leżał przewodnik po Kenii, lecz ani razu nie zerknęłam do niego. Myśli uciekały do Filipa. Zamknęłam oczy i nie wiem, kiedy przysnęłam. Wysyłałam pocztówki ze świata do ludzi, których nie znałam. Wahałam się, o czym do nich pisać, czy mówić całą prawdę, próbować je swoi...

Codzienność w pensjonacie

Tekst pisany gwarą więzienną. _________________________________ Wczesnym rankiem do mojego kwadratu wpadły charty, zakuli mnie w obrączki i mędówką zawieźli do uzdrowiska. Ze wpasowaniem się w regał nie miałem kłopotu, ponieważ byłem stałym bywalcem. Pierwszy raz kiblowałem za pchanie sztafety, dostałem wtedy trzy lata. Wówczas zaczynałem jako noworodek w tej dziedzinie. Musiałem...

Praskie wspomnienia część 5

Ojciec był zaniepokojony moim towarzystwem. Przeprowadził ze mną rozmowę wychowawczą. Po latach dowiedziałem się że to dzielnicowy przyszedł i ostrzegł ojca . O naszych wyczynach zrobiło się głośno i milicja interesowała się naszą grupą. Szlaban i obowiązki domowe pomogły mi ustrzec się przed najgorszym. W okresie przed świętami wielkanocnymi, babcia poprosiła mnie o pomoc w pracach ...