Fantasy

  • Zmierzch Ostrza – Rozdział 21

    Mając świeży trop, udali się w kierunku sklepu Elizabeth. Thomas nie chciał wierzyć, by tak gadatliwa i dobrotliwa osoba była bestią rozszarpującą niewinnych. A może udawała? Ilu szaleńców tak robi, mordując bezkarnie poza podejrzeniami? Dlaczego więc u niej odrzucał taką możliwość? Podobała mu się? Możliwe, ale to nie miłość, tylko głupi wierszokleci popadają w nią. Po prostu lubił z ni...

  • Zori cz 1

    „Cała ta zieleń na naszej planecie jest po prostu niesamowita (...) Robimy wszystko, by się jej pozbyć, a tymczasem w niektórych sytuacjach tylko ona może nas ocalić.” Patrick Ness Siedem minut po północy Słońce niemiłosiernie paliło, niczym bezduszny władca nieba. W polu w pocie czoła pracowali mieszkańcy małego miasteczka, pilnowani przez rosłych mężczyzn, uzbrojonych w porażające...

  • Ostatni z planety Carammi cz 32 zakończenie

    Pojaśniało na zielono. Usłyszał cudowne śpiewy istot nieznanych. Poznał głos Agnuak. Płynęli kosmicznym korytarzem. Miał on wewnątrz kolory tęczy z przewagą jasno bursztynowego światła. Wszędzie pachciały kwiaty. Nagle stanął na ziemi. Wyglądała jak Ziemia. Obok dostrzegł piękną i nagą Agnuak. Sam był też nagi. W oddali zobaczyli srebrne strzeliste budowle. Niektóre były uszkodzone. - ...

  • Wybranka ognia t. II - Prolog

    Samotny jeździec jechał przez blady świt niczym opętany, ścigając się ze wschodzącym słońcem. Wiatr szarpał poły jego długiego płaszcza, jakby chciał go zerwać z ramion mężczyzny. Gałęzie drzew zacinały mu twarz, pozostawiając krwawe zadrapania. Klnąc pod nosem, jeździec wbił srebrne ostrogi w boki konia, ponagliwszy zwierzę. Nie miał dużo czasu. Sygnał, za którym podążał od godziny słab...

  • Wszyscy jesteśmy zombiakami - Rozdział VI

    Blask ogromnego, czerwonego księżyca przedzierał się przez metalowe kraty w oknie mojej sypialnio-kuchni zatrzymując się na mojej twarzy. Dzisiaj wypada pełnia, jednak to nie ona jest przyczyną mojej bezsenności. Mimo wypitej prawie w całości butelki Burbona, nie czułem ani chwili ochoty by położyć się spać. Nie mogłem zasnąć, nie tej nocy. Stare brązowe krzesło mocniej zaskrzypia...

  • Loki - pierwszy rozdział

    Jęknął przeciągle, siadając niemrawo na ziemi i rozcierając sobie obolały kark. Otworzył powoli oczy, mrużąc je przed oślepiającym blaskiem słońca. Spojrzał przytomniej i ogarnął go szał. Stał się więźniem! Jak to możliwe? Zgrzytnął zębami, podchodząc do masywnych krat zamykających celę lochu, w którym siedział i szarpnął za nie potężnie. Ani drgnęły, a przecież nie był jakimś wypierdkie...

  • Nowy Świat Czarownic, cz. 46

    Zbrojnych z oddziału pułkownika Morcara napotkał późnym popołudniem. Nie ukrywał się już, nie kluczył po lesie i nie przywoływał ulewnej zawieruchy. Nie miał takiej potrzeby i dostrzeżono go, gdy tylko zbliżył się do przetrząsającego niezbyt gęsty w tym miejscu las patrolu. - Jesteś, szlachetny panie. Dzięki niech będą Dobrej Bogini, szukamy cię od chwili, gdy spadła ta nawałnica. - ...

  • Dramione - podwójne życie rozdział 34

    - Ej, zobacz, piszą o Krumie – powiedział Draco pewnego dnia, podsuwając jej proroka. - Nie obchodzi mnie ten człowiek – prychnęła. - Mnie też nie bardzo, ale jak doskonale wiesz, bardzo się cieszę z każdego jego nieszczęścia. - A co? Zrobił jakiejś dziewczynie dziecko? - No nie, choć z tego też byłbym zadowolony. Nie, został jednak usunięty z pozycji Ministra Magii – wyjaśnił spokoj...

  • Okruchy przeznaczenia - Część 71

    Zdezorientowana, ale uparta przemykała jak cień tuż za swym celem. Z rozmysłem nie włączała się do walki, jakby omijała rozżarzone węgle, jakby chciała być niczym niezmącona woda. Widziała porażkę siostry z ukrycia, mogłaby interweniować, ale spodobał się jej widok niemocy. Zupełnie tak, jakby to ona posłała Melę z impetem w dal, zadając cierpienie młodej czarodziejce. Wiedziała, że to p...

  • plany się zmieniają cz.2

    Zbliżał się, był coraz bliżej, nie szedł szybko, tylko powoli, jakby wiedział że nie jestem wstanie zrobić ani jednego kroku, bo sparaliżował mnie strach. Ja też to wiedziałam, że jeżeli teraz czegoś nie zrobię to mogę się pożegnać z życiem, co prawda nie wiem jakie ma plany, ale to jest chyba najbardziej trafny pomysł, że chce mnie zabić. Nogi miałam jak z waty, po ciele przebiegło ni...

  • Martwy Punkt: Pętla na Szyi, Rozdział 3

    R o z d z i a ł 3 "Cisza" 1 17 listopad, miejsce bliżej nieznane Od ponad godziny Lorraine była na tyle przytomna, by móc wsłuchiwać się w otaczającą ją ciszę. Nie wie ile spała, czy to był w ogóle sen. Leżała na kamiennej posadce, która kuła ją niemiłosiernym chłodem. Postanowiła w końcu otworzyć oczy. Nie sądziła, że coś może się wydarzyć, szczególnie jeśli przez tak...

  • Odium // Nathaniel 2012

    - Dlaczego nic nie mówisz? – zapytał terapeuta, który siedział naprzeciwko mnie. Był dosyć młody i szczerze współczułem mu, że jednym z jego zapewne pierwszych pacjentów musiałem być ja. - Milczenie weszło mi w nawyk – odpowiedziałem, nawet na niego nie spoglądając. Jedyną pozytywną rzeczą tej terapii był bardzo wygodny, błękitny fotel, na którym siedziałem. - Kiedy to się wydarzało...

  • Upadły-Rozdział 16

    Gromy rozrywające niebo oraz wiecznie łkające chmury zmusiły naszą dwójkę do schronienia się w przydrożnej karczmie. Wprawdzie Nero uwielbiał deszcz, ale perspektywa dostania w głowę, mknącą na wietrze przeszkodą, nie zachęcała do kontynuowania wędrówki. Ach bezkresne wody, tylko wy powinniście istnieć, gdzie fale obmywają ciało, nie robiąc przy tym żadnej krzywdy. Rozsiedli się pr...

  • Winter Witch IV

    Dwa tygodnie później. - Naprawdę nie powinieneś jeszcze wstawać, Bucky – mruknęła, przytrzymując go, żeby się nie przewrócił. - Ale mam już dość leżenia, Wandziu... Poza tym cały już śmierdzę, marzę o solidnym prysznicu – minę miał zaciętą i widać było, że nic go nie przekona. Ależ on bywał uparty! - Aleś ty uparty – wypowiedziała na głos swoje pretensje, prowadząc go ostrożnie do łaz...