Fantasy

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 18

    Stuk. Metalowy kilof upadał na złoże. Jestem bestioczłekiem poprzez krew? Stuk. Kolejne uderzenie. Bestioludzie nie powstali przez człowieka? Byli jeszcze wcześniej? Stuk. Przełamana skała. Jaki czar rzucił druid i co przygotował? Spojrzałem przed siebie, plemię nosorożców pracowało głęboko pod powierzchnią, przykuci specjalnymi łańcuchami do kul. Nawet nie wiedziałem, że takie istnieje,...

  • Ostatni człowiek na ziemi - część druga - Przystosowanie

    Nie jestem pewien, ale myślę, że minął około miesiąc od resetu. Tak nazwałem moment zniknięcia wszystkich ludzi, wyczyszczenia planety. Skąd ta niepewność w datowaniu? Otóż od tamtego poranka, nie zmieniło się kompletnie nic. Słońce nie drgnęło nawet o milimetr, podobnie jak chmury, czy liście na drzewach. Stworzyłem więc system bazujący na moich cyklach snu. Ciekawe, czas zdaje się nie ...

  • Jak „to” robią syreny?

    - Fulko! Fulko! Jesteś tam? – chłopak rozglądał się bacznie po brzegu jeziora. Popołudniowe słońce odbijało się od niczym niewzruszonej tafli wody. Wiatr kołysał delikatnie trzcinę do poobiedniej drzemki. - Tutaj Mysławie! Prędko! – w końcu usłyszał długo wyczekiwany głos. Ukrywała się w zaroślach. Teraz, mogła już bezpiecznie podpłynąć. Fulko miała długi, pokryty drobną łuską ogon, się...

  • Martwy Punkt: Pętla na Szyi, Rozdział 5

    „Śmierć śmierci nierówna” 1 Kuro, zbudź się. Widzę twoje światło, wiem że mnie słyszysz. Rozbrzmiało w głowie chłopaka słowa, podobne wręcz do dudnienia. Nie miał pojęcia ile spał, ale nie to teraz było najważniejsze. Kuro zbudź się do cholery… coś mu to przypomina. Czy to… ach. No tak, Xen. Jak mógłby o nim zapomnieć? O swoim towarzyszu, który cały czas w nim tkwi i pomaga mu. Ale ...

  • Odium // Grześ 2011

    Był czas, który niesamowicie wzmocnił intymność między mną a przyjacielem. W tamtym okresie każdy mój dzień wyglądał identycznie. Wstać rano, iść do szkoły, po szkole wstąpić do Nathana, posiedzieć z nim, wrócić do domu. I nie byłaby to rutyna, gdyby nie fakt, że siedzenie z Nathanem faktycznie opierało się wyłącznie na siedzeniu z nim. Mało kiedy zamieniliśmy ze sobą chociaż parę słów. ...

  • Dziewka za dwa miedziaki

    – Spójrzcie panowie, kogo do nas przywiało. – Stary Bolemir uniósł płachtę namiotu. Ich oczom ukazała się drobna, czarnowłosa dziewczyna o skórze skąpanej w lipcowym słońcu. Weszła nieskromnie do wnętrza, ukazując swoje największe atuty. Spod delikatnej tkaniny zawiązanej na szyi przebijały spiczaste sutki, o dobrze widocznej, ciemnej obwódce. Szata odkrywała śniade plecy. Wiązanie pod w...

  • Wybranka ognia t. II - "Życzę sobie..."

    Aralbez okazało się być rozległą łąka pełną wielokolorowych kwiatów. Fey chłonęła widok całą sobą. Morze barw ciągnęło się po horyzont, zlewając z błękitem nieba. Pośrodku ukwieconego pola stał krąg skalnych monolitów. Kamienne bloki ginęły wysoko w obłokach. Wewnątrz kręgu znajdowało się coś, przypominającego ołtarz. Dziewczyna niepewnie zrobiła kilka kroków po zroszonej trawie. Dostrze...

  • Noc poślubna na zamku Pana

    Światło w komnacie było przyciemnione na życzenie Pana. Służąca zgasiła co drugą świecę i prześcieliła ponownie łoże. Podeszła do jego młodziutkiej żony, by rozczesać jej długie włosy. Były mocno falowane, w kolorze miedzi. Sięgały do pasa, który zakrywała delikatna halka. – Nie zawiedź Pana. Czyż nie najważniejsze jest pierwsze wrażenie? – szczotka niesfornie szarpnęła rude loki. – Na ...

  • Zmierzch Ostrza – Rozdział 28

    Ponownie Thomas znalazł się w swym tymczasowym pokoju. Tym razem za obszernymi oknami nie szalała burza wraz z deszczem, a wicher, zamiast pędzić poprzez okazałe tereny posiadłości, jakby onieśmielony pozostawał w ukryciu. Młodzieńcowi jednak nie było dane podziwiać słońca górującego na niebie, oświetlającego wspaniałą, zieloną trawę. Jedynie jego wzrok wędrował po jednolitej podłodze, s...

  • Przygody Mikołaja, co mnie rozbraja – strzał szósty

    – Zobacz jaka kolejka – sapnął szef, wskazując paluchem przed siebie. – Oż w mordę! – zakrzyknął Rudolfino, widząc, iż ogonek krasnali, czarownic, elfów, jednorożców, księżniczek, rycerzy i tym podobnych klientów ciągnie się aż po horyzont. – O matko i córko! Widzisz to?! Co się działo przez ten rok? – zarechotał na cały regulator, gdy podeszli bliżej. Mikołaj tylko wywalił gały, patr...

  • Winter Witch V

    Obudził się koło południa w jednej z sypialni w domku Bartonów i z uśmiechem spojrzał na wtuloną w jego nagi tors Wandę. Była taka piękna... Starając się jej nie obudzić, wysunął się spod niej i wstał cicho, sięgając po spodnie. Założył je szybko i wciąż jeszcze nieco zaspany, w rozpiętej koszuli zszedł na dół do kuchni. Podejrzewał, że połowa gości jeszcze śpi, więc starał się zachowywa...

  • Pomarańcz Wschodzących i Zachodzących Słońc

    gatunek: fantastyka/surrealizm/horror/akcja/przygoda/imprezy Dozwolone od lat 15. Zawiera kilka scen fikcyjnej grozy i strzelanin. "Pomarańcz Wschodzących i Zachodzących Słońc" Wokół planety, na której działa się ta historia, orbitowały dwa słońca. Jedno było czerwone, a drugie zielone. Zarówno przez większość roku, jak i doby, panował tam półmrok, a niebo miało pomar...

  • Nowy Świat Czarownic, cz. 48

    Udowadnianie wyjątkowej zdolności gromadzenia oraz dostarczania magicznej siły zajęło Marcusowi sporą część nocy. Wyczerpani, oboje z Bereniką wreszcie zasnęli. Późne śniadanie spożyli w łóżku. Przypomniał sobie zwyczaje z Międzyrzecza i pomyślał nawet, że oto zaczyna wieść życie niczym jeden z małżonków margrabiny, cieszący się aktualnie szczególną przychylnością pani zamku, ale myśl ta...

  • Loki - drugi rozdział

    Wyprostował się i przeciągnął, bardzo zadowolony z siebie. To było właśnie to, czego w tej chwili potrzebował! Z przyjemnością oblizał usta, wstając z niskiej leżanki, na której odpoczywał. Wokół niego leżały inne kobiety. Wszystkie dyszały ciężko. No cóż... Po prostu był niebywale zdolny... Również jako kobieta ;) Przeszedł do drzwi, lawirując pomiędzy dziewkami i wciąż nagi, błyszcząc...