Fantasy

  • Karty gry 5

    Obudziłam się gdy słońce wpadało mi do pokoju przez okno. Otworzyłam oczy i stwierdziłam, że nie jestem u siebie. No tak przecież zostałam u Matheo. Zastanawia mnie tylko to jak ja trafiłam do pokoju. Bo pamiętam tylko, że czekając na Jamesa zasnęłam w aucie. Przypominając sobie jakie zasady ustalił Mat po cichu zeszłam na dół. Chciałam zrobić sobie kawy na całkowite przebudzenie. Jed...

  • Zmierzch Ostrza-Rozdział 6

    Thomas, mając w kieszeni obszerną listę zakupów, wyszedł z domu. Przez półgodziny słuchał, od kogo ma kupować, a od kogo ma się trzymać z daleka, ponieważ zawyża ceny i daje gorszy towar. Westchnął ciężko i spojrzał na słońce, nieśmiało wychylające się zza horyzontu. Wciągnął głęboko powietrze, uwielbiał wczesne rano, gdzie ludzi praktycznie nie było, a chłodne powietrze łaskotało skórę....

  • Wybranka ognia - "Jesteś tylko ty i śmierć"

    - Co zrobisz, kiedy już możesz używać mocy swobodnie? - zapytał mężczyzna, dochodząc do siebie po wykonanej pracy. - Chcę zwyciężyć w rozgrywkach. - odparła Fey spokojnie. Aktor przyjął jej słowa z zadowoleniem. - Taką lubię cię najbardziej. To właśnie zobaczyłem, podczas pierwszego spotkania. Iskrę, która może przemienić się w potężny pożar - nachylił się bliżej dziewczyny i w...

  • Winter Witch IV

    Dwa tygodnie później. - Naprawdę nie powinieneś jeszcze wstawać, Bucky – mruknęła, przytrzymując go, żeby się nie przewrócił. - Ale mam już dość leżenia, Wandziu... Poza tym cały już śmierdzę, marzę o solidnym prysznicu – minę miał zaciętą i widać było, że nic go nie przekona. Ależ on bywał uparty! - Aleś ty uparty – wypowiedziała na głos swoje pretensje, prowadząc go ostrożnie do łaz...

  • Upadły-Rozdział 15

    Mały grubas próbował bezskutecznie wyrwać się z silnych rąk Nero, pocąc się przy tym niesamowicie. W kacie nieopodal walały się ciała najemnych zbirów, plamiąc krwią misternie wykonaną podłogę na zamówienie. Głupiec postawił na niewłaściwego konia. Nie minęła nawet chwila, odkąd para najemników weszła do gabinetu i zażądała zapłaty, urzędnik ani myślał wydać na nich choć miedziaka. — Ta...

  • Okruchy przeznaczenia - Część 68

    Na masywnych murach stacjonowali strażnicy, nerwowo obserwując okolicę zamku mroku. Część sił wysłano w stronę narastającego z godziny na godzinę konfliktu. Jednak władca wciąż nie wyruszył, tkwiąc w swojej twierdzy, licząc na dobre wieści od generała, w którym teraz pokładał nadzieje. Idąc mrocznym korytarzem, zamyślony zmierzał ku komnacie swej małżonki. Targało nim dziwne przeczucie, ...

  • Nowy Świat Czarownic, cz. 44

    Do zwycięskiej, otoczonej wznoszącymi radosne okrzyki żołnierzami władczyni Siedmiu Bram podjechał generał Harold. - Szlachetna Pani, zechciej przyjąć najszczersze gratulacje! Nie dość, że odwróciłaś losy bitwy, to jeszcze powaliłaś ich wodza! Pozwól, że załatwimy to do końca, takiego triumfu i takiej okazji nie wolno zmarnować! Wydaj tylko rozkaz, a ruszymy na ten ich kurnik i jeszcze...

  • Martwy Punkt: Pętla na Szyi, Rozdział 2.2

    5 - Czemu ja tu muszę siedzieć? - zapytała Lorraine, siedząc na łóżku Kuro. Zabrał ją tam, kiedy się momentalnie otrząsnął. Nie mógł pozwolić, aby Roy ją zobaczyła. Wiele razy widział, jak bardzo nienawidzi dzieci, a tym bardziej jak jest cięta na dom dziecka, w którym się wychowywał. Wyszedł z łaźni i podszedł do tamtej grupki ludzi. Złapał dziewczynkę za rękę i pociągnął za sobą. Ign...

  • Romans z czasów szkolenia (fanfiction - Winter Widow) 13 - ostatni

    Zmarszczył brwi, patrząc surowo na młodą kobietę zasłaniającą własnym ciałem jego cel. - Odejdź – warknął zimnym, chrapliwym głosem. - James – poprosiła, choć nie miał bladego pojęcia, dlaczego tak do niego powiedziała. Przecież on nie miał tak na imię! Był tylko zwykłym żołnierzem z niezrozumiałymi snami. No i jej nie znał. - Odejdź, mówię, a oszczędzę twoje marne życie. - Nie! Nie ...

  • Mur-Część III-Rozdział 21

    Sytuacja w wiosce powoli wracała do normy. Młodzi nadal butni, ale skorzy do poprawy, pomagali przy zniszczeniach przez nich uczynionych. Nikt już nie pamiętał sekciarza, który doprowadził wioskę niemal do zagłady. Martwi pozostają tylko w chwiejnych murach pamięci, zatarci przez siłę zwaną czasem. W końcu mogłem zająć się, sprawdzeniem stanu wioski. Specjalnie wstałem wcześni...

  • Dramione - podwójne życie rozdział 33

    - Ty nie igraj ze mnu, Granger! – warknął rozzłoszczony jej ponowną odmową Bułgar. - Bo co? – zapytał Draco lodowatym tonem, stając nagle obok niej. - Ty z nim?! – ryknął Krum. – Jak śmiałaś? - W przeciwieństwie do ciebie, on zawsze do mnie był! Pocieszał po nieudanych randkach z tobą! – również sięgnęła po różdżkę. – Coś jeszcze masz mi do powiedzenia? - Już niet – syknął i deportow...

  • Odium // Grześ

    - Stał naprzeciwko mnie, wyglądał jak zwykle, te same zmarszczki, resztki siwych włosów. Otoczenie też się nie zmieniło… Przepraszam, że w ogóle zawracam ci tym głowę - wzdycha. - Nathan, ustaliliśmy, że jeśli tylko przyśni ci się coś podobnego, będziesz mnie informował. Sam o to prosiłem, więc nie przepraszaj mnie za to - staram się do niego przemówić. Słyszę cichy pomruk potwierdze...

  • Barmanka 2

    Leri kręcił się po domu. Nie mógł znaleźć sobie miejsca. Wstałam i zabrałam go do ogrodu. Zrobiłam herbatę. Piękna altana po której pięły się róże i wschód słońca i my na wiklinowych krzesłach witaliśmy poranek. Rosa jeszcze na trawie, kwiaty w ogrodzie. Lato wokół. Elf z początku rozmyślał, chyba był zmęczony. Niewyspany. Patrzyłam na słońce powoli wyglądające dnia... Wyczekiwałam,...

  • Ostatni z planety Carammi cz 30

    Carriass przywarła do jego pyska, gładziła go, całowała, łkała cały czas. Kaunga i Orberis stali obok i czuli rozpacz księżniczki. Ale nic nie mogli zrobić. Kaunga patrzyła na Carriass i w tym momencie odczuła co się stało w osadzie. Dotarły do niej jak lawina prośby Deerhe o pomoc. Odczuła i zrozumiała co się stało w zamku i w osadzie drwali. - Orbe, musimy lecieć. Coś się stało. -...