Fantasy

  • Pomarańcz Wschodzących i Zachodzących Słońc

    "Pomarańcz Wschodzących i Zachodzących Słońc" gatunek: fantastyka/surrealizm/horror/akcja/przygoda/imprezy Uwaga: opowiadanie zawiera kilka scen fikcyjnej grozy i strzelanin. Wokół planety, na której działa się ta historia, orbitowały dwa słońca. Jedno było czerwone, a drugie zielone. Zarówno przez większość roku, jak i doby, panował tam półmrok, a niebo miało pomarań...

  • Nowy Świat Czarownic, cz. 48

    Udowadnianie wyjątkowej zdolności gromadzenia oraz dostarczania magicznej siły zajęło Marcusowi sporą część nocy. Wyczerpani, oboje z Bereniką wreszcie zasnęli. Późne śniadanie spożyli w łóżku. Przypomniał sobie zwyczaje z Międzyrzecza i pomyślał nawet, że oto zaczyna wieść życie niczym jeden z małżonków margrabiny, cieszący się aktualnie szczególną przychylnością pani zamku, ale myśl ta...

  • Loki - drugi rozdział

    Wyprostował się i przeciągnął, bardzo zadowolony z siebie. To było właśnie to, czego w tej chwili potrzebował! Z przyjemnością oblizał usta, wstając z niskiej leżanki, na której odpoczywał. Wokół niego leżały inne kobiety. Wszystkie dyszały ciężko. No cóż... Po prostu był niebywale zdolny... Również jako kobieta ;) Przeszedł do drzwi, lawirując pomiędzy dziewkami i wciąż nagi, błyszcząc...

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 10

    Szykując się do ostatecznego zadania ciosu obozowisku Inkwizycji, myślałem, jak przeciągnąć Kordelię na naszą stronę. W jej mniemaniu byłem zdrajcą ludzkości, a Konfederacja ohydną, prymitywną bandą, żyjącą dla równie prymitywnych uciech. Według niej wspólna chata, gdzie mieszkała młodzież, stanowiła siedlisko rozpusty, a o szamanie nie wspomnę. Skąd o tym wiedziałem? To proste, też jest...

  • Pragnienie zemsty cz. II Ofiara - rozdział 4

    W ciepłe wiosenne przedpołudnie Delfholt przez okno swojego gabinetu obserwował, jak mieszkańcy Gustov zbierali się na placu, by obejrzeć egzekucję. Młodzi przybyli, licząc na darmową rozrywkę. Matki przyprowadziły dzieci, a mężczyźni przerwali swoje zajęcia, żeby popatrzeć na sprawiedliwość. Wszyscy sprawiali wrażenie, jakby przyszli na festyn. Podekscytowani czekali na rozpoczęcie prze...

  • Stop thinking... - Rozdział 3.

    Pięć lat wcześniej… - Dlaczego Mia nie może wyjść? - usłyszałam zagłuszone przez drzwi mojego pokoju słowa. Na dźwięk znajomego głosu usiadłam na łóżku, czego od razu pożałowałam. Czułam ogromny ból głowy i nie tylko. - Jest chora - odpowiedziała nasza opiekunka. - Nie możesz się z nią widzieć. Opadłam zrezygnowana na łóżko, a do moich uszu doszło ciche westchnięcie mojej najbliższe...

  • Zmierzch Ostrza – Rozdział 27

    Nocne wycie wilka rozbrzmiewało co jakiś czas nad miastem. Księżyc połyskiwał z daleka, rzucając światło na opustoszałą dzielnicę. Zła sława bestii już na dobre zadomowiła się, zmuszając wszystkich do strachu. Echo niosło kroki braci Wright, którzy kolejny raz spróbowali dostać potwora w swoje ręce. — Cholera, uważaj z tą kuszą — syknął Thomas, gdy bełt wbił się w ścianę obok niego. — ...

  • Okruchy przeznaczenia - Część 72

    Drżąca ziemia wyrwała z letargu czarodziejkę, która zbudziła się z okropnym bólem głowy. Drzewa przewracały się w ciemności, słyszała trzask łamanego drewna. Przenikliwą ciemność zaczęły rozjaśniać pojawiające się szczeliny, z których dochodziły niepokojące dźwięki. Mela zerwała się nie wiedząc gdzie się znajduje i co się dzieje. W przebłysku wspomnień ujrzała tajemniczego nieznajomego, ...

  • Wybranka ognia t. II - Ostatni pierwszy występ

    "Skup się na przekonaniu do siebie Ismal i Harola. Ja'ehel skreśliła cię po nieudanym ăntre, a Aktor zrobi, co zechce niezależnie od ciebie. Tylko Ismal i Harol zachowują względny obiektywizm w ocenie" Słowa Refielda wciąż dźwięczały w uszach dziewczyny, gdy weszła na arenę. Odszukała wzrokiem sędziów, czując jakby serce miało za moment wyskoczyć jej przez z p...

  • Nie próbuj mnie ratować! - Rozdział 14

    – Po co tu przyjechałeś? Rozumiem, że mam pójść po wiatrówkę i odstrzelić… – Jo! Byłem wściekły. – To nie była nasza wina! Z nią jest coś nie tak! – Nie pieprz bzdur! – warknęła. – Próbowałem ci powiedzieć, że… – Gówno mnie to obchodzi! Naraziłeś życie mojej przyjaciółki! Jeśli coś by jej się stało… Uniosłem dłonie, próbując pokazać jej, że wcale nie uważam się za niewinnego. Sam ...

  • Martwy Punkt: Pętla na Szyi, Rozdział 4

    "Et dimitte nobis" (przebacz nam panie) 1 18 listopada Chłopak spoglądał na nich ze zdziwioną miną. Przed nim stało osiem dzieciaków, każde w innym wieku. Nie znał nikogo, a tylko dwie twarze kogoś mu przypominały. I tak, był to David oraz Patrick, którzy patrzyli na niego równie zdziwieni. Chociaż w oczach tego pierwszego widać było niechęć. Oprócz nich był jeszcze jeden...

  • Odium // Nathaniel

    ,,Nic się nie dzieje, możesz być szczęśliwy”. Nic się nie dzieje, nic się nie dzieje, Nathan. Nic się nie dzieje. - Nic się nie dzieje – powtarzam szeptem. – Nic się nie dzieje – zamykam oczy i dotykam strun gitary. Delikatnie, nie chcę, aby wydawały dźwięki, chcę czuć ich drżenie pod palcami. Zmysł dotyku przekazuje do mojego umysłu najróżniejsze obrazy. Trzęsienie ziemi? I wtem ...

  • Zori cz 1

    „Cała ta zieleń na naszej planecie jest po prostu niesamowita (...) Robimy wszystko, by się jej pozbyć, a tymczasem w niektórych sytuacjach tylko ona może nas ocalić.” Patrick Ness Siedem minut po północy Słońce niemiłosiernie paliło, niczym bezduszny władca nieba. W polu w pocie czoła pracowali mieszkańcy małego miasteczka, pilnowani przez rosłych mężczyzn, uzbrojonych w porażające...

  • Ostatni z planety Carammi cz 32 zakończenie

    Pojaśniało na zielono. Usłyszał cudowne śpiewy istot nieznanych. Poznał głos Agnuak. Płynęli kosmicznym korytarzem. Miał on wewnątrz kolory tęczy z przewagą jasno bursztynowego światła. Wszędzie pachciały kwiaty. Nagle stanął na ziemi. Wyglądała jak Ziemia. Obok dostrzegł piękną i nagą Agnuak. Sam był też nagi. W oddali zobaczyli srebrne strzeliste budowle. Niektóre były uszkodzone. - ...