Fantasy - str 5

  • Dziewczyna z czarnym kryształem cz 7 ( zakończenie)

    Epilog Samolot wylądował szczęśliwie.Wciąż smutna Grace wsparta na ramieniu córki wyszła z budynku dworca lotniczego Sydney. Nie miały nawet bagażu. To wszystko stało się tak szybko... — Prywatny szpital na ulicy Swiętego Leonarda — powiedziała do taksówkarza. — Prosimy się pospieszyć, mój tata umiera — dodała Weronika. — Pewnie już umarł. Z takim uszkodzeniem mózgu — szepnęła Gra...

  • Pantarea [2]

    Złotowłosy mężczyzna dynamicznie pochylił się, po czym z impetem skoczył przed siebie układając lewy bark w pozycji gotowej do staranowania przeciwnika. Mięśnie jego ramienia naprężyły się do tego stopnia, że z łatwością rozdarły styczne do nich części lnianej koszuli, a ręka zgięta teraz na wysokości jego głowy skutecznie chroniła delikatne części twarzy takie jak oczy czy nos przed ins...

  • PrimeIgnis Cześć 3 "Ewidentna śmierć"

    Joren leżał na plecach w kałuży swojej krwi, co raz spoglądał na swoją siostrę, jeszcze chwila i dołączy do niej oraz do swoich bliskich. Nagle zobaczył zakapturzone postacie nad swoją głową, lecz nie widział ich twarzy, tak jakby ich nie mieli, a zamiast nich była wielka pustka. Pierwsza myśl Jorena była tak, że to strażnicy Mirona, elitarna jednostka, która miała eskortować dusze do je...

  • Bestiariusz cz.II „Prawda”

    Prawda - Serino, to ostatni moment na powiedzenie prawdy! - Cicho! Ściany maja uszy, a Fabrycy może wrócić w każdej chwili - zniżyła głos do ledwie słyszanego szeptu - nie zrobię mu tego w urodziny - dodała po chwili - Dobrze wiesz, że takie jest jego przeznaczenie, a dzisiaj jest ostatni moment, później to co się w nim gromadziło przez całe życie może zniknąć bezpowrotnie - to...

  • Inna władza (one shot)

    Syknął z irytacji, gdy gałązka uderzyła go w twarz i rozcięła policzek. Nie zwolnił jednak biegu wierzchowca, lecz nadal gnał przed siebie, kierując się w stronę stolicy. Wypadek brata spowodował, iż został zmuszony wrócić z łowów, z którymi wiązał wielkie nadzieje. Nie tylko pod względem upolowanej zwierzyny, lecz może przede wszystkim ze względu, iż w owych łowach uczestniczył również ...

  • Studnia - 15

    Deszcz siekł bez litości, nawałnica szarpała koronami drzew zrywając liście i gałęzie, pociemniałe niebo przecinały błyskawice, po których pojawiały się grzmoty. Bizo nie miał już na sobie nic suchego. Dyszał ciężko jakby właśnie przebiegł maraton. Przypadł do Giza jak do najcenniejszego skarbu, zresztą właśnie tym był dla niego bliźniak. Przystawił policzek do ust brata, później sprawdz...

  • Powiastka cz. 6

    Królestwo Kurhan po dziesięciu letnich wojnach z ludami barbarzyńskimi mogło wreszcie odetchnąć. Nastał pokój. Ludzie byli zmęczeniu walkami jakie były prowadzone. Zaret król barbarzyński zdał sobie sprawę że nie wygra konfliktu, który rozpoczął. Jego skarbiec powoli zaczął pustoszeć. Zbyt dużo istnień pochłonęła cała krucjata. Mury krainy, którą chciał zdobyć były nie do sforsowania. U...

  • Żadnych czerwonych psów cz. 1

    - Wejdź pod łóżko. - nakazuję wiedząc, że wizyta Prawych to kwestia czasu. Wciąż nie mam pojęcia, dlaczego mu pomagam. Przecież nie potrzebuję kłopotów. Posłusznie wykonuje moje polecenie, a ja przywołuję na twarz obojętny wyraz. Zdążamy w samą porę, zdecydowane walenie niemal wyważa sfatygowane drzwi. - Otwierać, w imieniu Prawa. - rozkazuje strażnik. - Słucham? - rzucam, odsu...

  • Frywolne wybryki natury, czyli "W to mi graj"

    Parodia "Demonów i Aniołów" autorstwa Cama123. Opowiadanie napisane za zgodą autorki. Enjoy! *** Za górami, za lasami, żył se koleś z fujarkami... No nie, no bądźmy poważni. Więc jeszcze raz. Za morzami, za stepami, w dużym mieście żył osiemnastoletni Clemens. Nie był on zwykłym mężczyzną (chłopcem, młodzieńcem – niepotrzebne skreślić), był inny, lepszy, stu...

  • Samotny podróżnik- cz. 9 - Spokojne życie. - Koniec

    Stolica była oddalona o około jeden dzień drogi stąd. Problem polegał w strumyku, a właściwie to już w rwącej rzece, której nie w sposób było przebrnąć. Postanowiłem odczekać, aż ta choć trochę się uspokoi. Zawróciwszy do miasta, pozbierałem parę ziół, po czym zapisałem się do pracy jako woźnica. Po miesiącu rzeka wreszcie się uspokoiła. Było już chłodno, więc musiałem kupić n...

  • Los Bohaterów.

    Dawno, dawno temu żyło siedmiu bohaterów. Dzięki swoim nadzwyczajnym umiejętnością mogli w pojedynkę ochronić stolicę przed atakiem wroga. Nie była to żadna magia, ani nic w tym stylu. To była ciężka praca, doświadczenie i opanowana do perfekcji kooperacja. Byli podziwiani a jednocześnie znienawidzeni na całym świecie. Zwano ich "Siedmioma bestiami". Jednakże podziw w k...

  • Bestiariusz (Prolog)

    Otworzywszy oczy, rozejrzał się ostrożnie po ogromnym pokoju w nadziei, że nic w nim nie znajdzie. Upewniwszy się, że niczego w nim nie ma i jest bezpieczny, zamknął oczy i zasnął. 3:08 coś próbuje wejść na jego łóżko. 3:09 Mały Fabrycy otwiera swoje ogromne zielone oczy, przeciera je rękoma, podnosi się i rozgląda. Nic nie ma 3:11 chłopiec czuje ukłucie, które po chwili przemien...

  • Czworokąt bermudzki.

    Nie tak dawno temu żył pewien człowiek. Któregoś pięknego dnia starzec powierzył mu władzę nad czasem. Warunek był jeden: "Od teraz nie możesz przebywać blisko ludzi" Jego samotność umilała mu sowa, dzięki której jeszcze nie zwariował a zarazem nie złamał warunku. Bowiem ciężko unikać ludzi, gdy jest ich ponad 7 miliardów na tym świecie. Posiadał on piwne oczy oraz blon...

  • Fremione r.XXX - ostatni

    - Parkinson? – zdumiał się Fred, patrząc na zakutą w magiczne kajdany dziewczynę. – A co, na brodę Merlina, robi tutaj mopsica? – zwrócił się do stojącego obok niego Harry’ego. Wybraniec westchnął i powiedział spokojnie: - To ona pomagała Ronowi, Fred. Niestety jego nie udało nam się jeszcze znaleźć. A wątpię, by ona go wsypała, jest bardzo uparta… Dowiedzieliśmy się jednak, dlaczego w ...