Opowiadania tag#magia (168)

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 18

    Stuk. Metalowy kilof upadał na złoże. Jestem bestioczłekiem poprzez krew? Stuk. Kolejne uderzenie. Bestioludzie nie powstali przez człowieka? Byli jeszcze wcześniej? Stuk. Przełamana skała. Jaki czar rzucił druid i co przygotował? Spojrzałem przed siebie, plemię nosorożców pracowało głęboko pod powierzchnią, przykuci specjalnymi łańcuchami do kul. Nawet nie wiedziałem, że takie istnieje,...

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 17

    Gwar miasta cichł wraz z kolejnymi krokami. Pogoda sprzyjała, słońce delikatnie ogrzewało plecy, a drzewa szumiały swoją pieśń podczas kolejnych powiewów wiatru. Obok mnie szli dwaj chłopcy, trzymając mnie za ręcę, widziałem strach w ich oczach. Miejsce dokąd się udawaliśmy, było częstym tematem plotek. Czarnoksiężnik, sługa zła, demony, pomioty, bestie, potwory. To tylko niektóre słowa,...

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 16

    — Silva? Co ty tu, na wielkie duchy robisz? — spytała, spoglądając w jego kierunku. Dopiero teraz do niej dotarło, że wnętrze jest wypełnione blaskiem słonecznym, a świeże powietrze przenika przez otwarte drzwi. — Ratuje cię przed głupstwem — odpowiedział, łapiąc ją, nim upadła. — Całe szczęście, że Manitu zesłał mi odpowiednią wizję, a Alma powiedziała, co zamierzasz zrobić. Wprawdzie ...

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 13

    Świat dookoła emanował różnobarwnymi kolorami, układającymi się w jeden długi, aczkolwiek pokręcony korytarz. Nie wiedziałem, co dzieje i dokąd zmierzam, czułem tylko ogromną niemoc mego ciała. Po chwili ogromna ciemność pochłonęła otoczenie, zmieniając je doszczętnie. — Nieźle się trzymasz, chłopcze. Podniosłem pochyloną głowę w górę. Między czterema wielkim pieniami skwierczało głośn...

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 12

    Człowiek, który ją więził, leżał u jej stóp. Wystarczyło wyciągnąć miecz, by go zabić. Drżącymi rękoma powolnym ruchem wyjęła połyskujące ostrze, jarzące się przy świetle dziwnego kamienia. Stanęła przed nim i uniosła w górę zbrodnicze narzędzie. Spojrzała w dół w stronę znienawidzonego człowieka, zdrajcy ludzkości i świata, przyjaciela tych obrzydliwych mutantów. Obrzydliwych? W j...

  • Zmierzch Ostrza – Rozdział 28

    Ponownie Thomas znalazł się w swym tymczasowym pokoju. Tym razem za obszernymi oknami nie szalała burza wraz z deszczem, a wicher, zamiast pędzić poprzez okazałe tereny posiadłości, jakby onieśmielony pozostawał w ukryciu. Młodzieńcowi jednak nie było dane podziwiać słońca górującego na niebie, oświetlającego wspaniałą, zieloną trawę. Jedynie jego wzrok wędrował po jednolitej podłodze, s...

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 11

    Kap, kap. Ten jednostajny dźwięk doprowadzał zmysły do szału. Czy ktoś nie mógł podstawić wiadra lub misy, by nie ciekło z dziurawego dachu? Po chwili jednak dotarła myśl, "Jaka chata? Jaki wyciek? Przecież wpadłeś z Kordelią do jakieś cholernej dziury w ziemi". Otworzyłem oczy, nic nie uległo zmianie, ciemność i irytujące odgłosy, wypełniające wszystko dookoła. Czego się...

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 10

    Szykując się do ostatecznego zadania ciosu obozowisku Inkwizycji, myślałem, jak przeciągnąć Kordelię na naszą stronę. W jej mniemaniu byłem zdrajcą ludzkości, a Konfederacja ohydną, prymitywną bandą, żyjącą dla równie prymitywnych uciech. Według niej wspólna chata, gdzie mieszkała młodzież, stanowiła siedlisko rozpusty, a o szamanie nie wspomnę. Skąd o tym wiedziałem? To proste, też jest...

  • Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 9

    Ustawiła ich w rzędzie niczym w ponurym apelu. Najchętniej powiesiłaby wszystkich winnych na suchej gałęzi, ale już nie była zwykłą wojowniczką, miała wysoką pozycję oraz obowiązki. Straciliby za dużo, gdyby zabiła pięć osób. To nie wakacje, misja i dobro wioski ponad wszystko. — Który to wymyślił? — rzuciła, wpatrując się w kamienne twarze młodzieńców. — To był mój pomysł. — Z szeregu...

  • Zmierzch Ostrza – Rozdział 27

    Nocne wycie wilka rozbrzmiewało co jakiś czas nad miastem. Księżyc połyskiwał z daleka, rzucając światło na opustoszałą dzielnicę. Zła sława bestii już na dobre zadomowiła się, zmuszając wszystkich do strachu. Echo niosło kroki braci Wright, którzy kolejny raz spróbowali dostać potwora w swoje ręce. — Cholera, uważaj z tą kuszą — syknął Thomas, gdy bełt wbił się w ścianę obok niego. — ...