Dramaty

  • Vive la F... - cz.60. (dodatek 2 - cz. 1)

    -Proszę to odłożyć.-nowy, nieznany głos wydał nieznoszący sprzeciwu rozkaz. Keller mimowolnie odsunęła dłoń od rozbitej głowy jednego z pacjentów i spojrzała na ...

  • Zakręty losu #70

    Siedział w sali przesłuchań już dobre dziesięć minut. W dupie miał gliniarzy, w głowie stało mu tylko, że Amy się obudziła, a on siedzi tu. Był wściekły, nie ...

  • Niepokorna cz. 67

    Minęło kilka minut, a karetki nie widać. Daria nadal leżała bez ruchu, co wywoływało w Klarze coraz większą panikę. Nie rozumiała, dlaczego koleżanka tak długo jest ...

  • Szare istnienie - zmiany #28

    Bacznie obserwowała Jimmy’ego, był wyraźnie zdenerwowany. Cholera, i po co mi to było – myślała, widząc nieciekawego osobnika na fotelu pasażera i jego kwaśną minę ...

  • The biology of fear — one.

    Pogoda w Seulu zdawała się nie rozpieszczać swoich mieszkańców. Na niebie wciąż kłębiły się czarne chmury, które niezmiennie zraszały ziemię raz większymi, raz ...

  • Arystokrata 15

    Młodziutki osobisty czekał na Raysa w tym samym miejscu sypialni, w którym pozostawił go kilka godzin temu. Nie było nic lepszego niż naga zabaweczka klęcząca tuż obok ...

  • Bez sentymentu

    Nie wiem dokładnie kiedy, zapewne kiedy spałam, mój facet zrobił mi całą serię zdjęć mojego nagiego ciała. Wieczorem wsypał mi proszki nasenne do herbaty lub do ...

  • Pamiętnik Martina - Fragment 9

    – Dochodzi jedenasta! – ryknął stary Qivton stanąwszy koło łóżka pasierba. – Zamierzasz wylegiwać się do południa? Co to za zwyczaje? – Szarpnął kołdrę ...

  • Potwór 1

    KLUCZE. 2007 ROK Lekarz wpatrywał się tępym wzrokiem w zdjęcie rentgenowskie. Co chwila przekładał jedną kliszę pod drugą, ponownie analizując stan zaawansowania ...

  • Dalej pójdę sama 1.

    Andrychów. Czerwiec 1994 roku. Nadchodzące wakacje były tematem numer jeden. Na korytarzu Szkoły Podstawowej numer 5 w Andrychowie panował istny rwetes. Wszyscy ...

  • To nie miało tak być – Ochłonęłaś?

    A tymczasem w Alfie. – Kurwa mać! – zaklął Leo, kopiąc drewnianą skrzynkę i natychmiast wybrał numer szefa. – Uciekła – oświadczył. – Uciekła i zabrała ...

  • Jakby każdy dzień był ostatnim cz 4

    AMANDA Kiedy w końcu udało nam się przebrnąć przez wszystkie formalności udaliśmy się do swoich pokoi. Mój młodszy brat miał pokój z rodzicami. Ja miałam osobny ...

  • Chłopcze (zły numer)

    Chłopcze (zły numer) Tak już mam, chłopaku, że, gdy nie mam już sił, śmieję się w głos. Ty chciałeś mnie tylko dla siebie. Pragnąłeś mnie sobie przywłaszczyć, a ...