Dramaty

Dildo cz. 12

Nicole pojawiła się w domu wkrótce po dziesiątej. Powitała mnie szybkim: Cześć, tatusiu! kiedy szła do swojego pokoju. Po pół godzinie, wyłączyłem telewizor i również udałem się do swojego pokoju, starając się zrezygnować z dalszej pokusy. Jak tylko położyłem się pod kołdrą, do drzwi zapukała Nicole. Otworzyła drzwi i stanęła w progu, ubrana w jeden ze swoich starych T-shirtów z rysunki...

Zgubione marzenia cz. 3

-Kochanie, dostałem pracę!- to były pierwsze wykrzyczane z radością w głosie słowa, które usłyszała Ada tego po południa. Chwilę potem drzwi do domu zamknęły się głośnym trzaśnięciem. Marcin wbiegł do salonu, upuszczając niedbale torbę na podłogę i rzucił się narzeczonej na szyję. Miał ochotę rozpłakać się z radości. Powstrzymywał się, powtarzając sobie, że jest facetem i rzadko który mę...

Zakręty losu #50

– Siadaj tu i poczekaj, zapomniałem – nakazał młodzik, więc Lilly posłusznie przysiadła z brzegu łóżka. – Mam nadzieję, że coś zostawił – dodał, grzebiąc w szafce, z której po chwili wydobył białe pudełko. Ośmiolatka obserwowała go z niemałym zainteresowaniem, wyglądał na bardzo przejętego tym, co robi. – Pokaż tą rękę – chłopak usiadł obok. – Po co? – od razu się zbuntowała. – Dawaj...

Ibiza cz 8

- Film był całkiem niezły- powiedziała Róża siadając na ławce obok Maćka. - Nieszczególnie lubię komedie romantyczne, ale nic innego nie było- wzruszył ramionami. - Jakie filmy lubisz? - Przygodowe, fantastyka. - Też oglądam ale lubię romansidła - W końcu jesteś dziewczyną-zaśmiał się. - Do jakiej szkoły chodzisz?- spojrzała na niego. - Hmm..- chłopak opuścił nieco głowę- Do lic...

The ghostwriter: Heaven&Hell

Pachnie charakterystycznym zapachem spranych ubrań, nawet kiedy ich na sobie nie ma. Wyciąga papierosa i zapala go wprawym gestem. Przytulam się ufnie, otoczona jego ramionami niczym prywatną twierdzą. Wspieram głowę o twardy obojczyk mężczyzny, patrząc jak wydmuchuje obłoczek białego dymu. Opar tworzy własne wyże, niże i fronty - niebo, skryte pod sufitem motelu. Nasze niebo. Nasz wszec...

Niepokorna cz. 23

Siedziała w milczeniu. Czuła się jak wrak człowieka, poza tym nie chciała się odzywać, aby nie wywoływać zwącego się „wczorajszy dzień” wilka z lasu. Była pewna, że Maks ponownie zahaczy o ten temat, aczkolwiek miała nadzieję, że nie będzie bezczelny, a na tyle wyrozumiały, że nie zacznie go dziś, teraz, kiedy widzi, że jest jej gorzej niż strasznie. Obecnie w dupie miała to, co wczoraj ...

Summer (vol. 2)

"CONNOR" Connor Reynolds nie polubił przestraszonego chłopaka od pierwszego wejrzenia. Nie znał go, nie wiedział o nim nic, ale i tak go nie lubił. Już po pierwszym spojrzeniu, po sposobie w jaki wypowiedział "przepraszam", miał go za mięczaka. Connor lubił niewiele osób. Chociaż lubił, to złe słowo - on ich tolerował. Pozwalał im przebywać w swoim towarzystwie, j...

Kapitulacja

Niepotrzebne nerwy. Przyjechał jeden z synów Eleonory i Harry’ego. Z dwoma córkami. Fajnie - obie niemal w moim wieku. Spędzili tu pół dnia. Jak zwykle, gdy jest więcej osób, dało się chwilkę porozmawiać na osobności. Powiedziałam prawie wszystko, co napisałam w moim sprawozdaniu. Głos mi się zacinał. Nie dość, że język niemiecki, to dodatkowo ciężko mówić dziecku, co złego dzieje się u ...

Oblicze łez - Część 11

Rozgrzana niczym w gorączce, wpatrywałam się w leżącego obok mnie mężczyznę. Obejmował mnie, czułam się bezpieczna, spokojna. Ze stanu euforii wyrwał mnie telefon, dzwoniący coraz głośniej. Opuściłam swoją przystań, szukając nerwowo torebki. Ledwo zdążyłam odebrać. - Anita, jest pierwsza w nocy, nie wracasz … - grzmiał znajomy głos. - Spotkałam się z kimś znajomym z firmy i się zagadał...

Samson cz 2

Zjadłem obiad i dopijałem lekko rozwodniony topniejącym lodem, nieco za słodki napój. Nie zawsze jadłem fast food. W zasadzie rzadko mi się to przydarzało. Może nie odżywiałem się super, ale wiedziałem jakie jedzenie jest najgorsze. Hod dogi, peperoni i inne podrubki prawdziwego jedzenia. Nie miałem czasu na studiowanie co człowiek jeść powinien, a czego nie. Zajmowałem się pracą. A tym ...

Szare istnienie - zmiany #1

Mam wstawiać, czy nie? Zależy OD WAS Pierwsze, co dotarło do jego świadomości to potężny kac, a następnie złośliwy, damski chichot. Uniósł powieki, walcząc z poniewierającym go bólem głowy i zobaczył przed sobą Kimberly, która siedziała w fotelu z kubkiem w dłoni i śmiała się w najlepsze. – Tak, masz rację, śmiechu warte – warknął zawstydzony, dotykając swojego nosa, który nabrał ju...

Wymyślony cz. 11

Cz. 11 Gdy się obudziłam, było coś po dwudziestej pierwszej i nikogo przy mnie nie było. Wystraszona zerwałam się z łóżka, choć w pokoju było już ciemno i mogłam na coś wpaść. Podążyłam tropem światła zachodząc aż do kuchni, gdzie Patka podejrzanie rozmawiała z kimś przez telefon. I na dodatek, gdy mnie tylko zobaczyła, natychmiast przerwała rozmowę. - Boże! Anabel! Ale mnie wystraszył...

To na Ciebie czekałem cz. 65

Jedno szarpnięcie za ramię wystarczyło, by Grzegorz wybudził się ze zbyt płytkiego snu. Przetarł twarz dłońmi i od razu skupił wzrok na twarzy Elizy, która pochylała się nad nim. Coś w jej oczach zaniepokoiło go. -Co jest? - zapytał zachrypniętym głosem. Rozejrzał się niespokojnie po pokoju. Był środek dnia, a jemu udało się zasnąć, co było chwilowym wybawieniem, ale ten moment gd...

Autodestrukcja – Kolory

Zamykam oczy, lecz nadal tu jestem. Letarg. Jest za płytko, za ciemno, za cicho… nijak. Jedenasta, dwunasta, pierwsza, pustka powoli daje o sobie znać. Lewy, prawy bok, plecy. Łóżko zdaje się być nie moje, dziwne obce, jakieś takie… byle jakie. Nie czuję go, nie czuję siebie, jedyne, co czuję to myśli, coraz bardziej chaotyczne, splątane i wredne, grzebiące w mojej głowie jak złośliwe ro...