Dramaty

Vive la F... - cz.35. Deutsche Gefangene.

Z odrętwienia wyrwała ją kolejna fala głodu. Najpierw delikatnie naciskał na podbrzusze, ale po chwili, jak rozjuszony drapieżnik ukąsił z całej siły. Bezwiednie skuliła się z bólu, ale po chwili przemogła się i desperacko dobrnęła na kolanach do wiadra. Nabrała dłonią trochę cieczy, od sam zapach odrzucał tak, że nie chciała próbować smaku. Zdawała sobie sprawę, że odruch wymiotny jeszc...

Niepokorna cz. 26

Gdy tylko weszły do mieszkania, natarła na nie pani Jagoda. – Dziewczyny, gdzie byłyście? Ja tu czekam z ziemniakami i już wstawiłam – upomniała, pretensjonalnie gapiąc się na córkę. – Wyluzuj – mruknęła Daria, dając matce dwie torebki. O reszcie w wysokości 16, 60 nie wspomniała, mając nadzieję, że kobieta zapomni i będzie miała jutro na papierosy. Matka często nie pamiętała lub po p...

Krokus cz 15

Fairbanks prezentowało się czysto. Założone na początku XX wieku. Nazwę wzięło od 26 wice-prezydenta USA. Znane również z najtrudniejszego wyścigu psich zaprzegów. Co dwa lata zaczynała się tu trasa 1000 milowego wyścigu i co dwa lata tu się kończyła. Na trasie jest tylko jeno miejsce gdzie ludzie i zwierzęta mogą uzyskać pomoc. Oczywiście wyścig ma miejsce w środku zimy. Jednym ze znany...

Zgubione marzenia cz. 10-ostatnia

Marcin spojrzał na Adę zszokowany. Nie wierzył w to, co usłyszał. Domyślał się, co miała na myśli, ale nie był tego pewien. Chciał usłyszeć to ponownie. Jej słowa odbijały się echem w jego głowie, docierały do jego mózgu niewyraźnie, cicho, potajemnie… Ten jeden wyraz sprawił, że zwariował. Raz miał ochotę skakać z radości, mając głęboko w swoim poważaniu to, że zachowuje się jak zwierzę...

tylko jeden błąd - 11

*teraz* Słowo „proszę”, wychodzące z ust Dylana, podziałało na mnie jak kubeł zimnej wody. Oklapłam. Nagle nie czułam już nic, może poza ogromnym smutkiem i sentymentem. Od dawna nie zwrócił się do mnie w taki sposób, a teraz, nawet słysząc go przez telefon, czułam, że naprawdę się o mnie martwił. Miał powody, ale nie sądziłam, że jeszcze o nich myślał. - Dobrze – odpowiedziałam po c...

Ukojenie 2. Młody #28

– Wright, twoje zachowanie jest skandaliczne – zbeształ dziewczynę dyrektor, idąc obok dziewczyn jak eskortujący przestępczynie strażnik. Susan ze strachu już ledwo trzymała się na nogach, w czym osłabiony głodem organizm bardzo pomagał. Powietrze uciekało, miała wrażenie, że zaraz się udusi, a na myśl, że zaraz zadzwonią do ojca i jeszcze przerwą mu, nie daj boże, jakieś ważne spotkani...

Pamięć cz 12 zakończenie

Karen patrzyła na modlącego się Harleya. W jej sercu odbywała się bitwa. Przecież to stało się z jej winy. Jednak nie czuła się winna. Bo już przeprosiła dwie osoby. I kiedy o tym myślała odczuła w duchu głos: A co odnośnie mnie? Podskoczyła na krześle. To było tak realne. Mimo, że głos umilkł, czuła to nadal każdą komórką ciała. — Wybacz, nie znałam ani Ciebie, ani Twojego prawa. Wyb...

Oczy które kłamią

Tego ranka pękło niebo i spadł "deszcz krwi". Ulice, chodniki, drzewa i krzewy, ogrodzenia, gzymsy pokryły się cienką warstwą czerwonego pyłu. Wyszłam na taras swojego pokoju i spojrzałam na jezioro... było karminowe. Słońce prześwitujące poprzez szare chmury malowało na jego powierzchni jaśniejsze refleksy. Tak jak wczoraj czułam jakby ktoś mnie obserwował. Dyskretnie spojrz...

Captivated cz. 3

Zapaliło się niewyraźne, mdłe światło, umieszczona po sufitem, wisząca na słowo honoru, bujająca się żarówka była tak brudna i stara, że nie robiła większej różnicy. Niby nie robiła, a jednak… Kurwa, co za idiotka, miałam pod nosem włącznik, a łaziłam jak cień na złamanie karku – zbeształam się w duchu. Koleś stanął w progu i zamarł w bezruchu, gapiąc się na mnie jak na zjawisko. Od r...

Oblicze łez - Część 32

Święta minęły nadzwyczaj szybko, chociaż humor miałam wyjątkowo ponury. Starałam się w domu uśmiechać, udając spokojną, chociaż w głębi duszy trzęsłam się jak galareta. Natalia obserwowała mnie, jakby prześwietlając wzrokiem. Nocowali u nas z Darkiem, więc jak z rana miałam iść do pracy, zaczepiła mnie wychodząc z pokoju w koszuli nocnej. - Co ci jest? Od wczoraj wydajesz się nieobecna...

Szare istnienie - zmiany #13

– Dario, chodźmy do tamtego ogródka, nie chcę wpieprzyć się na matkę, która zaraz będzie zrzędzić – poprosiła luźno Emma, wskazując palcem wnętrze lokalu. – Ok. Szybko przeszli przez pub i wyszli z drugiej strony. Laura nieco odetchnęła, lecz nadal czuła się dość dziwnie w obecności chłopaka. Nie była już pijana, więc i odwaga z niej uszła. Darren wyglądał na sympatycznego, rozmawiał t...

Wzorowy obywatel

Boże jak ja ciebie nienawidzę, pomyślałam, biorąc garść ziemi do ręki. Rzuciłam na wieko trumny. Po raz ostatni pożegnałam ojca, człowieka, który tak boleśnie umeblował mi życie. Byłam wreszcie wolna, stałam z podniesioną głową. Nie uroniłam ani jednej łzy. Tato, tatuś, tatulek, tak bardzo zazdrościłam koleżankom tego jedynego słowa. Ja pragnęłam jego śmierci. Spojrzałam na matkę, strzęp...

Zakręty losu #59

– Czemu sok? – zapytał niezadowolony Jack, widząc na stole szklankę z jasnoróżową cieczą. – Przecież lubisz grapefruitowy. Nie ma kakao – odparła Polly. – Jak to nie ma? Zawsze było. To czemu nie kupiłyście? – młodzik nie odpuszczał. – Jack, jedz i nie denerwuj mnie, dobrze? Zaraz będzie zimne. – Al… – Kurde, żadnego ale! Jesz, czy nie?! – krzyknęła Polly, zmęczona marudzeniem brata...

Tajemnica z przeszłości

Miałam trzydzieści trzy lata, kiedy otrzymałam wiadomość o śmierci babci Walerii. — Niemożliwe — wyszeptałam i usiadłam na sofie. Przecież dwa dni temu byłam u niej po córkę, która spędzała na wsi wakacje. Zastałam staruszkę w kuchni przy robieniu przetworów w wyśmienitym nastroju i dobrej kondycji. Zdrowie jak powinno być u osiemdziesięcioczterolatki, czyli nieduże nadciśnienie, reuma...