Miłosne

  • Nigdy więcej - Rozdział 8

    W skrzydle szpitalnym kwatery głównej MAO zbadali mnie i opatrzyli rany. Szczękę miałem obolałą i opuchniętą, ale poważniejszych obrażeń na szczęście nie odniosłem. Dostałem nowy kombinezon, bo tamten był pocięty i nie nadawał się już do niczego. Szefostwo bardzo dokładnie mnie przesłuchało odnośnie wydarzeń z tej nieszczęsnej misji. F nie widziałem od aresztowania i na razie nie pozwala...

  • Dopóki wystarczy nam sił – 25

    Piątkowy poranek rozpoczęliśmy od spaceru z Bucksterem. Valentina uwielbiała fakt, że mieszkaliśmy blisko plaży, a choć mi było z początku wszystko jedno, później i ja zacząłem to doceniać. Morze w jakiś dziwny sposób mnie uspokajało, a Buckster uwielbiał spacerować po piasku i atakować fale. Gdy przypinałem mu smycz, Valentina robiła kawę i wlewała ją do naszych kubków termicznych, któr...

  • plany się zmieniają cz.2

    Zbliżał się, był coraz bliżej, nie szedł szybko, tylko powoli, jakby wiedział że nie jestem wstanie zrobić ani jednego kroku, bo sparaliżował mnie strach. Ja też to wiedziałam, że jeżeli teraz czegoś nie zrobię to mogę się pożegnać z życiem, co prawda nie wiem jakie ma plany, ale to jest chyba najbardziej trafny pomysł, że chce mnie zabić. Nogi miałam jak z waty, po ciele przebiegło ni...

  • Wciąż chcę z tobą być - Rozdział 27

    Jestem zmęczony. Wchodzę do mieszkania, mając w planach krótką drzemkę. Przekraczam próg i słyszę wzburzony głos Wiktorii. Marszczę brwi, zerkając na stół, przy którym siedzi. Nachyla się nad laptopem i energicznie gestykuluje. Mówi po angielsku, więc rozumiem co drugie słowo. W pracy często posługuję się tym językiem, ale Wiki gada jak nakręcona. Sprawa chyba jest poważna i musi dotyczy...

  • Zaskakujące Lądowanie rozdział 53

    53 Mia 5 dni później… Wspomnienia naszego pierwszego stosunku do tej pory tkwią w mojej głowie. Ochota na Sama jest tak ogromna, że przypomina dwa obślinione, wyrywające się ze smyczy Rottweilery goniące za krwistym befsztykiem. Kochanie się z Samuelem jest niczym w porównaniu do skoku ze spadochronem, czy też książkowego kosmosu. Może mam za sobą chory związek partner...

  • Azymut - cz. 2.

    -Nie bój się, nie zrobię ci krzywdy. -To mnie puść. -Za chwilę cię puszczę. Na razie jest to jedyny sposób, byś mnie wysłuchała. Zaraz cię uwolnię– powtórzył uspokajająco. „Świetnie, tylko co zdarzy się do tego czasu?” -A więc - co cię tu sprowadziło? Lumpenproletariat? Chciałaś zobaczyć jak to robimy w rynsztokach? Jak pieprzą się menele, degeneraci, szmaciarze? Zamiast alkowy...

  • Życie trudne jest cz.87

    Zanim się położył wybrał jeszcze numer Marty. Dwa razy odrzuciła połączenie, ale po chwili odpisała, ze nie ma teraz ochoty na rozmowę. W ten sposób upewnił się przynajmniej, że dojechała cała do domu. Przez całą noc wiercił się w łóżku i poranek zapowiadał się bardzo ciężko. Wziął szybki prysznic, bo poprzedniego wieczora nie miał na niego ochoty. Zimna woda otrzeźwiła go natychmiast. ...

  • Życie to ciągły trening cz.85

    - Puść chłopaka- rzucił ojciec. - Jeżeli byłeś tu od początku, to wiesz, że nie mam złych zamiarów. - Myślisz, że się przestraszę trzech, czarnych aut i sześciu chłopaczków?- żachnął się kaszlem palacza. - A czy ja chcę, abyś się przestraszył? Twój przyjaciel ostro dostał za ten nóż w moim brzuchu, ale to nie ja mu wymierzyłem sprawiedliwość. - Przecież wiem. Stoi na podwórku bandzio...

  • Karty gry 14

    - Złap się mocno.- Tak jak powiedział, tak zrobiłam. James wyniósł mnie z łazienki i zaniósł do swojego pokoju. Ani na chwilę ze mnie nie wychodząc. Położył nas na łóżku. - Teraz będziesz mogła doznać prawdziwych przyjemności.- Powiedział mi do ucha, po czym językiem przeniósł się na szyję. Tam zatrzymał się na chwilę a ja poczułam delikatne pieczenie. Jestem w stu procentach przekonan...

  • Kasia i Michał rozdział 6

    Michał Rano ostrożnie wstaję, by nie zbudzić mojej dzikiej tygrysicy. Wciągam bokserki , idę do kuchni, gdzie szykuje śniadanie. Potem ładnie układam na tacy, zanoszę do sypialni i stawiam na stoliku nocnym przy łóżku. Sam siadam koło Kasi, która jeszcze smacznie śpi. Ależ ona jest piękna – myślę. Palcem z czoła odgarniam jej kosmyk kruc...

  • Siedemnastolatka podróż w czasie(Marek kłopoty w raju)

    Po powrocie do domu poszliśmy od razu spać. Rano obudził mnie Matteo miał dla mnie prezent urodzinowy. Usiadłam na łóżku zaczęłam rozpakować. Miałam wrażenie że Matteo jest mistrzem pakowanie jeszcze nigdy nie widziałam tyle warst papieru. Papier chyba się nie kończył kiedy wreście dokopałam się do pudełka. Otworzyłam jej w pudełku była ramka ze zdjęciami. Moim i Matteo byłam bardz...

  • Bez zgodności do miłości...część 28

    Leżałam w tym przeklętym miejscu. Kochałam Normana, ale nie wiem czy będę umiała mu zaufać po raz kolejny po tym co mi zrobił. To miejsce budziło we mnie lęk. Okropny strach z nad którym nie potrafiłam sobie poradzić. Wywoływał we mnie mdłości. Widziałam wszystko przed oczyma. Tą całą sytuację do której się dopuścił. Jak można zrobić coś takiego osobie którą się kocha? To jest nie do pom...

  • Bronię się przed tobą cz.74

    Ułożyłam swoją poduszkę przy brzegu, przesuwając jego od strony ściany. -Nie lubię spać z tej strony.- rzekł, przyglądając się temu, co zrobiłam. -Ja też.- położyłam się i przykryłam pod sam czubek głowy. Słyszałam jego ciche westchnięcie. Po chwili poczułam, jak ułożył się obok mnie i odkrył mi pościel z twarzy. -Będziemy teraz spać?- zapytał, spoglądając na mnie kątem oka. Zagr...

  • Miłość i przeznaczenie X

    Poleżałam na tym leżaku nawet dłużej niż godzinę i zabrałam się do hotelu. Im szybciej tam pójdę, tym lepiej. Zaraz zacznie gadać, że jakichś facetów tam podrywam. Masakra. - Co tak długo? Miałaś być tylko godzinę. Już się szykowałem do Ciebie. - Długo? Raptem pół godziny spóźnienia. O co ta afera? - Jak się umawiamy tak ma być. Nie chcę żadnych niedomówień. Tym bardziej że nied...