Miłosne

Carpe diem - cz.11.

„Bez sensu! Nie przyjdzie. Po co ma przychodzić. Przecież zaliczył…” – Diana z każdym krokiem powstrzymywała się przez przekroczeniem progu hotelu i kompromitacją bezowocnego czekania na kochanka.”Oszczędź sobie wstydu. Nie będzie go”. Nie było. Bardzo go nie było. Diana rozejrzała się kilkukrotnie po holu, dwukrotnie sprawdziła nielicznych gości, obróciła się na dźwięk windy. ...

Wciąż chcę z tobą być - Rozdział 5

Obejmuję ramieniem Sonię. Wtulona w moją klatkę piersiową, patrzy zafascynowana na góry. Powietrze jest rześkie. Dopiero ósma rano. Przyjechaliśmy tu wczoraj, późną nocą. Nie odzywała się do mnie przez całą drogę. Obserwowała świat przez szybę, którą skropił deszcz. Chciałem ją dotknąć, ale nie wiedziałem jak. Kiedy musnąłem delikatnie jej dłoń, od razu ukryła ją między udami, nawet na...

Moja Ewa cz.9cd

Na śniadanie Ewa zeszła w dżinsach biodrówkach i białej koszulce odsłaniającej brzuszek i oczywiście boso.Zjedliśmy jajecznicę i z Kamilem zapakowaliśmy sprzęt do samochodu i pojechaliśmy by sprawdzić drugi brzeg.Ruszaliśmy już z pod domu gdy usłyszałem Olę: -zaczekajcie podjadę z wami do sklepu i kupię coś na obiad -to ja też pojadę -a jak wrócicie? -pieszo Dziewczyny w...

Tylko ty cz 6

— Przeparaszam, masz rację. Powiedziałaś wczoraj, że go kochasz. Wierzę, że to chwilowe. Uratował cię. Wcześniej też coż zrobił. Nie dopuścił do rabunku. Co jest dziwne, to to, że to ta sama osoba. — Prawda? Sama to widzisz. Jestem mu przeznaczona. — Kochanie, on ma prawie czterdzieści lat więcej niż ty! — I to jest jedyny problem, prawda? — Tak, Jennifer. Jesteś młoda, masz chłopak...

Życie to ciągły trening cz.59

Kiedy skręcił w Zbożową czuł jak narasta w nim niepokój. Zatrzymał auto jakby na swoim miejscu parkingowym, idealnie naprzeciwko okien swojego mieszkania. Do godziny zero w której przyjdzie mu się pożegnać z tym wszystkim co miał było jeszcze kilka chwil. Mieszkanie bez rodziców i brata stało się tylko miejscem do spania. Przestało tętnić życiem kiedy to wspólnie zjadali zamówioną pizzę ...

Kiedyś ci wystarczę - 02| Nieufność szybko przechodzi w niechęć

Wróciłem do hotelu, umordowany jak nigdy. Chłopaki dopytywali się mnie o Valentinę, ale odesłałem ich do Jamesa. W głowie mi się nie mieściło, dlaczego postanowił, że dołączenie do nas Valentiny będzie świetnym pomysłem. Jak on to sobie wyobrażał? Że nagle do czwórki chłopaków dołączy dziewczyna, niemająca nic wspólnego z naszym zespołem, z naszymi piosenkami i stylem życia? Ona tylko pr...

Ostatni z planety Carammi cz 9

- Będę musiał wrócić okrężną drogą – odezwał się chłopak. - Dzielny z ciebie jeździec, na dwa srebrniki zasłużyłeś – powiedziałam do niego. - Nie odmówię, matka za to jadła zakupi, materiałów na odzienia. Bogata jesteś? - spytał zdziwiony. - Dlaczegóż tak twierdzisz? - Tyle co mi oferujesz, to tylko najbardziej majętni mają. - Nie dociekaj, tylko jedź, ciesz się, że mnie na swej dro...

Nie próbuj mnie ratować! - Rozdział 14

Obudził mnie pulsujący ból w głowie. Próbowałam podnieść powieki, co okazało się bardzo trudne. Ledwo otworzyłam oczy, a od razu poraziło mnie światło żarówki. Padało wprost na moją twarz. Obróciłam się w stronę ściany i zmarszczyłam brwi. Szybko uniosłam się na łokciu, a głowa znowu dała boleśnie o sobie znać. Bardzo powoli usiadłam na materacu i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Nigd...

Tęsknię... Cz.5

~Vanessa~ Po rozmowie zanieśliśmy moje walizki do pokoju żebym w końcu mogła się rozpakować. Zaczęłam od kosmetyków i wszystkich rzeczy do łazienki. W domu jest ich dwie więc stwierdziłam, że jedną przejmę ja, oczywiście tą najbliżej mojego pokoju. Przecież nie będę wszystkiego trzymać w sypialni i latać w te i z powrotem. Ogarnięcie całej łazienki zajęło mi z pól godziny a potem przy...

Umowa cz.23

Obiadu prawie nie ruszyłam. Z jednej strony chciałam, żeby już był wieczór, a z drugiej, strasznie się bałam. Bałam się, że nie będę w stanie mu pomóc. On jest uzależniony, potrzebuje profesjonalnej pomocy, terapii, a ja? Ja jestem tylko nastolatką, nie wiem co powinnam zrobić, co powiedzieć, jak się zachować? Nie miałam pojęcia co powinnam zrobić. I Czy to co mówił, że od naszego pierws...

Opiekun cz.1 (PROLOG)

-Tak będzie lepiej, kochanie - powiedziała moja mama żegnając się ze mną na dworcu. Pocałowała mnie w czoło, ale nie ruszyło mnie to. Wsiadłam do pociągu wraz z grupą jakiś brzydkich, zapuszczonych nastolatków. Byłam naprawdę niezadowolona. Za miesiąc kończyłam 18 lat. Moja mama postanowiła skorzystać z czasu, podczas którego ma jeszcze nade mną władzę. Prawda, ostatnimi czasy naprawdę ...

Bronię się przed tobą cz.45

Nie przestając mnie całować, otworzył drzwi do budynku. Czułam się jak w transie, kiedy nasze usta całowały się z coraz większą żarliwością. Pojawiła się między nami elektryczność, którą dokładnie pamiętałam. Tym razem dziksza, niż kiedykolwiek. Ręce owinęłam wokół jego szerokich ramion. Mimowolnie chwycił górną część moich ud, by podnieść mnie do góry. Wiedząc, co chce zrobić, owinęła...

Po horyzont - Część 4

Statek zdawał się kołysać, procenty zadziałały na nie przyzwyczajoną do picia Susan. Powoli wspinała się po stromych schodkach na pokład. Zauważyła jak oszust obłapia zgrabną szatynkę, nie dając jej się oddalić. Patrzyła na niego, nie kryjąc zażenowania. - Miałam ochotę na … więcej, przecież mówiłam, że wrócę, źle mnie zrozumiałeś? - Cindy, to nie tak. - A jak? - Ona mi pomaga, to ...

Jedno słowo - rozdział trzydziesty pierwszy

Ester Gdy zrozumiałam, że to nie był żart i sens słów wypowiedzianych przez niego, w końcu do mnie dotarł, chwyciłam to, co leżało w pobliżu mojej ręki i po prostu rzuciłam w niego. Nigdy wcześniej nie podejrzewałam się o żadne skłonności sadystyczne, ale teraz jedyne, o czym myślałam to kastracja bez żadnego znieczulenia. Chciałam, żeby cierpiał, patrzył, jak obcinam mu jego własne j...