Opowiadania tag#fantastyka (208)

  • Mroczny Cień-Rozdział trzeci-Pierwsze tropy w sprawie mordercy,odnawianie starej znajomości.

    Śledztwo Kasandry trwało już tydzień, lecz po tamtym zabójcy ślad zaginął. Wiedziała jedno, dzięki magi ziemi ustalili, że przybył konno do stolicy. Zawsze była to jakaś wiadomość. I tu kończył się optymizm, wielka metropolia, około milion ludzi tam mieszkających, a oni musieli wśród nich znaleźć tego jednego. Zero szczegółowych informacji, tysiące możliwości. Kasandra zrezygnowana oparł...

  • Mroczny Cień-Rozdział drugi-Stolica i mały kawałek przeszłości Dragona.

    Nasz tułacz po uregulowaniu opłaty za wstęp przekroczył bramę stolicy Cesarstwa. Nazywana Ingrid po tragicznie zmarłej żonie pierwszego cesarza. Otaczały ją wielkie mury, wysokie tak, że zasłaniały wschodzące słońce, a szerokie na tyle, by zmieścił się na nich przejeżdżający wóz. Jeśli chodzi o wygląd tej metropolii, przypominało sprężynę, która dzieliła się na dzielnicę. Każda zaczyna s...

  • Mroczny Cień-Rozdział I-"Wstęp pośród morza krwi"

    Szum padającego deszczu przenikał do wnętrza gospody. W środku grała skocznie muzyka przez miejscowych grajków. Panowała wesoła atmosfera, pili i jedli przedstawiciele wszelkich możliwych ras w świecie Falsus. Od wysokich elfów, po małe dokazujące gobliny. Do tej wesołej atmosfery zupełnie nie pasował osobnik w kapturze, siedzący samotnie w rogu sali. Każdy unikał go, gdyż biła od ...

  • "Loki"-Rozdział drugi

    Atmosfera w klasie stała się ciężka, wszyscy już wiedzieli o ciężkim stanie księżniczki, Lokiego jednak nie wiele to obchodziło, bez śladu zmieszania, czy zawstydzenia normalnie uczęszczał na lekcję. Nie przysporzyło mu to sympatii, a następnego dnia na jego ławce pojawiły się zapisane magicznymi runami obelgi: Umrzyj!! Zdechnij! Nikt cię tu nie chce!! Damski bokser! Z pożałowaniem popat...

  • "Wędrówka dusz"-Tom I-Rozdział I

    Przyjemny wiatr lekko muskał Setha po twarzy, a majestatyczne wody Nilu przesuwały się pod statkiem, kierującym się ospale do portu. Już dwa lata minęły, od kiedy stał się żołnierzem faraona, cała rodzina cieszyła się z pozbycia się jednej z gęb do wyżywienia. Ojciec był urzędnikiem, dzięki niemu przeszedł tę ostrą selekcję w koszarach, dał dowódcy za ulgowe potraktowanie jego syna, wore...

  • Pantarea [2]

    Złotowłosy mężczyzna dynamicznie pochylił się, po czym z impetem skoczył przed siebie układając lewy bark w pozycji gotowej do staranowania przeciwnika. Mięśnie jego ramienia naprężyły się do tego stopnia, że z łatwością rozdarły styczne do nich części lnianej koszuli, a ręka zgięta teraz na wysokości jego głowy skutecznie chroniła delikatne części twarzy takie jak oczy czy nos przed ins...

  • Pantarea [1]

    - Dam ci za nie trzy Ilitejskie drachmy – stwierdził siedzący za stołem osobnik, delikatnie gładząc bladą skórę zdartą z dzikiego zwierzęcia, znajdującą się na jego kolanie. – Ale ani monety więcej – burknął. - Mało – odparł sucho jego rozmówca, rzucając kolejną ze skór na blat stołu. – Byłbym rad, gdyby przed wyceną raczył waćpan spojrzeć na wytrzymałość towaru – wycedził, darząc sied...

  • Lodowa wojowniczka - prolog

    Lodowaty podmuch wiatru zdawał się ranić jak ostrza uciekającą przed napastnikami dziewczynę. Coraz gęstsza śnieżyca utrudniając widoczność działała również jak szansa zacierając wszelkie ślady na białej i skutej lodem ziemi. Trzymając w przemarzniętej dłoni kurczowo sękatą gałąź, która pomagała jej utrzymać równowagę, brnęła na przód byle dalej nie oglądając się za siebie. Czuła jak zim...

  • Nightingale i Onur (fragment)

    Nightingale źle spała tej nocy. Początkowo złość i gniew nie pozwalały jej zasnąć, potem doszło towarzyszące im poczucie krzywdy oraz przeświadczenie o własnej nieomylności. Na dodatek jej wzork cały czas padał na leżący na stole prezent od dyrektora. Dziewczyna prychnęła głośno i po raz setny zaczęła układać w głowie przemowę, która miała zmusić Onura do zmiany zdania. „Jutro tam pojadę...

  • Ostatnia warta

    Siedziała na piaszczystym wzgórzu i obserwowała, co dzieje się na brzegu morza. A działo się wiele. Plażą szło olbrzymie stado roślinożerców. Brązowawe cielska przetaczały się szeroką kolumną po jasnoszarym piasku, zalewając niemal cały widnokrąg. Murmi patrzyła na ten pochód zafascynowana. Podwinęła ogon i usadowiła się wygodniej. Wyciągnęła wyżej szyję, aby lepiej widzieć. Każde z tych...