Inne

  • Zwierzyniec

    Na początku był pies. Pies jak powszechnie wiadomo jest najlepszym przyjacielem człowieka. Spędzaliśmy razem mnóstwo czasu. On - bezinteresowny, dający miłość, na którą nie zasługiwałam. Ja okazałam się niewdzięczna, odtrącałam go raz za razem. Nie rezygnował. Wciąż przychodził, merdając ogonem. Jego oddanie stawało się nieznośne, irytujące niczym kamyk w bucie, uwierając moje ego. Nie s...

  • Spontan najlepszy. Tym razem w górach.

    Szczepana poznałam przez moją przyjaciółkę Judytę. Ja i ona poznałyśmy się z kolei w liceum, ale kontakt utrzymujemy do tej pory. Jesteśmy rówieśniczkami, Szczepan jest od nas o dwa lata młodszy. Jest on również chłopakiem mojej przyjaciółki. Jeżeli chodzi o nią, ma spokojne usposobienie, ale jest równocześnie duszą towarzystwa. Jej chłopak z kolei jest bardzo żywiołowy, spontaniczny, na...

  • Świat w przyszłości... Luźna wizja...

    Każdy z nas, czasami próbuje sobie wyobrazić świat. Świat odległej przyszłości. Jak każdy z nas sobie ją wyobraża? Wiadomo że każdy ma inną wizję przyszłości. Jak widzimy przyszłość naszego świata, patrząc przez pryzmat świata dzisiejszego? Jak bardzo zmieni się otoczenie. Jak będą wyglądały krajobrazy? Jak będą wyglądały budynki? Czym będziemy jeździć? Jakie będą pojazdy? Jest wiele...

  • Rodzina cz 5

    Jarek siedział w salonie delektując się poranną kawą i oglądając wiadomości. Dzieci poszły do szkoły więc w mieszkaniu panowała błoga cisza przerywana tylko odgłosami telewizora. - “Chociaż chwila ciszy i spokoju”-pomyślał i rozłożył się wygodniej na kanapie. Siedział tak przez dłuższą chwilę. W końcu wiadomości się skończyły, kawa w kubku także. Mężczyzna spojrzał na zegarek. Wskazywa...

  • Mistrz bez Małgorzaty

    Jak cicho. Nakarm mnie tym krzykiem i pozwól pójść dalej. To w ciszy najbardziej czujemy smak istnienia. Nasączony osamotnieniem i tęsknotą. Wijesz się niczym ryba na haczyku, śnięta już a jeszcze bezdźwięcznymi wargami wołasz ciszę. Zachody na przemijaniu zaczynają taniec. Tafla wody jak nożem tnie bochen pszenicznego chleba. Kiedy jutro wstaniesz, to co ujrzysz? Pustkowi...

  • Drabble – Porażka

    Wspinam się, włażę ku górze, dla odpoczynku, dla rodzinnego ciepła. Ale nic z tego, znowu się poślizgnęłam i spadam, z hukiem i trzaskiem staczam się w dół, zgładzona. Lecz ja się nie dam, o nie! Próbuję znowu, po raz enty, przecież w końcu musi mi się udać. Zamarznięte serce prosi o ostatni przebłysk siły, o upór i mobilizację. Lezę więc znowu, na chwiejnych nogach...

  • Powrót

    Hej! Niektórzy może pamiętają, jak tu dawałam dużo opowiadań :D Inni moze nie znają mnie. Postanowiłam wrócić na to konto, gdyż to jest moje jakby, dziecko? Tutaj dałam moją pierwszą w życiu opowieść, która się sprawdziła, rozbudowywałam moje hobby. Więc czemu nie wrócić? Coś sobie już poukładałam w życiu więc wracam ze zdwojoną weną jak i siłą. Nie będę dokańczać poprzednich opowia...

  • Drabble - Pocałunek

    Przyglądam się jej oczom, które są niczym dwa miniaturowe kosmosy. Błyszczące miliardami gwiazd galaktyki, a pośrodku tkwią czarne dziury źrenic, powoli pochłaniające tęczówkę. Podobno rozszerzają się na widok kochanej osoby. A więc… Kocha mnie? Czy po prostu jest ciemno? Jest ładna, chociaż o tym nie wie. Ma urocze dołeczki w policzkach i długie włosy, pachnące jej ulubionym szamp...

  • Kalendarium część druga

    Mój komentarz : Wychodzi na to że ta inwestycja została fatalnie wykonana a na dodatek bez rzetelnego odbioru dokonano wyplat wykonawcom. Jak tylko będą nowe informacje w tej sprawie wkleję. "Do CBA złożono zawiadomienie ws. spalarni osadów w warszawskiej oczyszczalni ścieków, która nie działa od wielu miesięcy - podał portal TVP Info. - Awaria była ukrywana od grudnia – twierdz...

  • haiku jesienne

    szarość za oknem złote latawce klonu spływają z deszczem *** bezwietrzny wieczór trzask kolczugi kasztana przerywa ciszę *** szelest sitowia odlot żurawi zbiera jesienne zbiory *** poranek w słońcu ruda wiewiórka kradnie złoto spod drzewa *** zanim mróz zwarzy astry swoje czupryny grzeją do słońca...

  • Bez zgodności do miłości...część 28

    Leżałam w tym przeklętym miejscu. Kochałam Normana, ale nie wiem czy będę umiała mu zaufać po raz kolejny po tym co mi zrobił. To miejsce budziło we mnie lęk. Okropny strach z nad którym nie potrafiłam sobie poradzić. Wywoływał we mnie mdłości. Widziałam wszystko przed oczyma. Tą całą sytuację do której się dopuścił. Jak można zrobić coś takiego osobie którą się kocha? To jest nie do pom...

  • Piątkowe porządki

    Piątkowe porządki Piątek trzydziesty czerwca jest dla Magdy pracowitym dniem. Po powrocie z miasta postanawia zrobić w szafie porządki wszystkie rzeczy wyrzuca na ziemię. Następnie siada po turecku i zaczyna przeglądać, a to czego nie chce, odkłada na bok. Widząc stos worków na podłodze, aż się łapie za głowę. Sporo się tego nazbierało – myśli. Po czym wstaje z podłogi ubi...

  • Ratownik

    Z podziękowaniem dla pewnego ratownika Od samego rana widział, że coś się wydarzy. Jeszcze zanim otworzył oczy, to już to wiedział. Rzadko mu się zdarzały mu się takie przeczucia, ale ufał im. Postanowił nie kusić losu. Zamierzał cały dzień spędzić w domu. Wszystko szło gładko. Siedział przed kompem i zdobywał kolejne punkty w głupawej grze. Dochodziła dziewiętnasta. Powoli zaczął ju...

  • Jestem

    Jestem płaczem po utraconych uczuciach. Jestem niedokończeniem. Jestem stracona, mam tylko siebie i aż emocje. Rozpaczam po życiu, którego nigdy nie miałam, ale z którego mnie okradli, obdarli z niewyjątkowości. Z tego, co może mieć każdy i czego nie mogę mieć ja. Nie mogę mieć nic oprócz zaciśniętych oczu, otwartych w bezdechu ust i serca zmiażdżonego przez ciężar pustych płuc. Pustych ...