Inne

Przeczytajcie i pomyślcie

Wszyscy „dorośli” ludzie krytykują znajomości przez internet. Okej. Może mają rację. A co jeśli nie? Mając 15 lat przeszłam więcej niż nie jedna dorosła kobieta. Mając dzieci i wnuki będę mogła im opowiadać o moim własnym prywatnym cudzie. ✞ ✞ ✞ Można uznać, że jestem conajmniej dziwna. Okej. Rozumiem. A co jeśli wam powiem, że najczęstsze zdziwienie budzi moja znajomość z kimś przez...

Truchło

Zasypiałem.Nakryłem się kołdrą.Przed zaśnięciem jeszcze podrapałem się za uchem.Było cicho.Przestałem myśleć.Nagle jakiś dziwny hałas wyrwał mnie z błogostanu.Zerwałem się na równe nogi.Nasłuchiwałem.Dźwięk wydobywał się z kuchni.Dokładnie z szafki pod zlewem.Miałem tam kilka butelek po piwie i dwa słoiki.Pomyślałem,że część odpływu odpadła i potłukła szkło.Hałas jednak był nieco inny.Pr...

Bez zgodności do miłości...część 27

Leżałem płacząc Amber na nogi. Próbowała się ode mnie wydostać. Tuliła się do nóg Juana. Próbowała się za nim skryć. -Boję się. - powiedziała. Podniosłem się i spojrzałem na nią. -Nie bój się kochanie. Nie zrobię Ci krzywdy, przysięgam. - powiedziałem i pomogłem Juanowi postawić Amber na nogi. Posadził ją na łóżko. Złapała się za podbrzusze. -Połknęłaś tabletki? - zapytał Juan. Ambe...

Chwileczkę - teraz ja.

Siedzę na wersalce. Trzymam nożyczki w ręce i dżdżownicę w palcach. Na kolanach leży otwarty Teletydzień, pokiereszowany nożyczkami. Dżdżownica w moich rękach, pod presją nożyczek, robi się znacznie chudsza. Odcinam coraz cieńsze skrawki, które lądują na kolanach Teletygodnia. Muszę bardzo uważać. Nie chcę jej skaleczyć. Przekroczyć czarnej granicy i wedrzeć się do wnętrza. Wtedy będzie ...

Lustro...

Staje przed lustrem i patrzy na nieznajome odbicie. Przygląda się, chcąc dotrzeć do tej czarnej duszy, która kryje się w tym drobnym ciele. Pragnie zrozumieć sens istnienia, oddychania codziennie tym samym, zanieczyszczonym powietrzem, niezmiennie tego samego miejsca… Patrzy na swoje potargane, jak zawsze źle ułożone ciemne włosy. Pięcioletnie oprawki okularów już dawno się jej znu...

Właściwy wybór

Właściwy wybór. Bardzo erotyczne. Zimny wiatr rzucił kilka płatków na jego twarz. Wszedł do malla. Co za rozkosz, pomyśłał. Czy ktoś lubi zimę? Pewnie, a stoku nie jest źle. Słońce, deska i dużo uśmięchniętych dziewczęcych twarzy. Pamiętał wypady z kumplami zaraz przed służbą. Teraz? Praca, computer, czasem kino. Czas się r...

Eva była bi.

Stała w hali przylotów lotniska Johna F. Kennedy'ego. Kennedy - Ciekawy człowiek. Błyskotliwa kariera. Wielka sława. I lubił kobiety. To ich łączyło. Zoe też lubiła kobiety. Czekała. Siedem miesięcy i siedemnaście dni. Szmat czasu. Szmata z czasu. Tak - zupełnie zeszmacony czas. Chociaż owocny. Dochodowy, chciałoby się rzec. Zo wypatrywała sobie oczy, żeby zlokalizować właścicielkę ...

Z klasą

Och, jak miło, jak błogo, życie jest piękne. Dobra, uwielbiana praca, wyśmienite towarzystwo i codzienne imprezy; pyszne przekąski, drogie trunki. Powrót limuzyną. A w domu? W domu czeka gotowa kolacja, i to nie byle jaka. Zawsze przy świecach, zawsze wykwintnie i z klasą. Potem seks. Wszystko, czego sobie życzę, wszystko, co lubię i czego pragnę. Kąpiel już gotowa. W panującym w szyk...

WKD

Co siedem dni, niezmiennie, na horyzoncie pojawia się piątek. Nie inaczej było i tym razem - nastał piątek. Był to jedyny dzień, w całym tygodniu, kiedy korzystała z budzika. Jak tylko zadzwonił, wyskoczyła z łóżka i pognała do łazienki. Najważniejsze, to umyć szybko włosy, żeby do wyjścia zdążyły wyschnąć. Potem kawa, suszarka, jeszcze dwa łyki kawy, siku po kawie, umyć zęby po kawie i ...

Inwestor - początek. Czytać jednak należy na końcu :).

Gorące, popołudniowe słońce późnego lata, muskało jej twarz i dekolt, wystawione maksymalnie na pieszczoty jego promieni. Rozgrzało, trochę rozleniwiło, odrobinę spowolniło dudniącą w żyłach krew. Otworzyła oczy i skierowała swoje spojrzenie na drzwi kawiarni. Jeszcze jeden głęboki wdech, kilka kroków i nacisnęła klamkę. Dwunasty. To będzie dwunasty. Jedenaście razy przebrnęła już przez ...

Give: 2

Patrzyłem na nią, nie mogąc oderwać wzroku od jej twarzy. Nie była klasyczną pięknością - krótkie włosy o mysim kolorze, pulchne policzki. Zdecydowanie nie była smukła ani szczupła, ale nie była też gruba. Ot, kilka kilogramów nadwagi. Stała przed budynkiem urzędu, kompletnie mnie ignorując, jakbyśmy nigdy się nie znali. Jakbyśmy nigdy się nie kochali... Poznaliśmy się dziesięć lat te...

Dziwne wypadki z przeszłości cz. 2

Moja pierwsza dziewczęca miłość. O tak. Pierwsza miłość potrafi zawrócić w głowie. Widzimy tylko same ideały i nie wyobrażamy sobie, aby nasz wybranek miał jakąkolwiek wadę. Bo przecież gdyby miał, to byśmy go nie kochali, prawda? Jak każdy i ja miałam swoją pierwszą dziecięcą miłość. Miał na imię Szymon i mieszkał za kościołem. Jego rodzina była w głębokich względach nie tylko kości...

Inwestor - odcinek siódmy - ostatni.

Iza obudziła się w łóżku sama. Leżała sobie chwilkę delektując się stanem „nic nie muszę” i „wczoraj przetrwałam”. Ale namieszał jej ten Paweł niemiłosiernie. Ważne, że dzisiaj wraca do normalności. Oboje wracają. Do sypialni wszedł Paweł. W szarych dresach, z mokrymi włosami, pachnący i uśmiechnięty. - Cześć. - Cześć. Od dawna nie śpisz? - Z godzinkę. Może ponad. Byłem na basenie. Co...

Moja dziewczyna

Piliśmy do rana.Braliśmy narkotyki.Kręciło mi się w głowie.Było cudownie.Moja dziewczyna prosiła żebym przestał.Odepchnąłem ją i świat był mój.Pod koniec imprezy poczułem się senny.Zasnąłem na stole. Zbudził mnie hałas za ścianą.Z ciężką głową poszedłem do sąsiedniego pokoju.Nie mogłem uwierzyć własnym oczom.Diabeł siedział na fotelu.Uśmiechał się do mnie.Miał umięśnione ciało.Głowę poro...