Inne

Do mamy

Mamo! (Bo chyba mogę cię już oficjalnie tak nazywać.) Za kilka miesięcy zostanę Twoją córeczką. Dasz mi imię, jedno z tych, które wyszukasz w tej grubej książce albo w nowym laptopie. Otulisz mnie różowym kocykiem. Weźmiesz na ręce i przytulisz. A ja będę mogła pierwszy raz poczuć jak bije Twoje głośne serce od zewnątrz. Nie mogę się tego doczekać! Wciąż o tym myślę. Co prawda, nie m...

Przy okienku

Wiesiek poszedł załatwić formalności w urzędzie. Udał się od razu do kolejki bez kolejki, gdzie czekali ludzie, którzy mieli tylko coś donieść. Przed nim było już piętnaście osób. Każdy oczekujący musiał wypełnić anonimową ankietę, gdzie podawał imię, nazwisko, numer karty kredytowej oraz PIN do niej oraz hasło do Facebooka. Potem można było się oddać bezczynnemu staniu, aż w końcu docie...

Bieg

Długo się powstrzymujesz Nie, może nie warto Ale w końcu zaczynasz biec Na początku wolno, niechętnie Potem odczuwasz satysfakcję TAK BIEGNĘ! Pojawiają się pierwsze rozczarowania i ból Przeplatane krzykiem - naprzód, walcz Widzisz koniec Żyjesz swoim szczęściem, W końcu jest tuż, tuż blisko Teraz pojawia się wstyd za swoją pewność Na ostatnich metrach czujesz zmęczenie Chc...

Autodestrukcja

Zabierz mnie stąd. Zabierz mnie gdzieś, gdzie będę mogła odetchnąć. Całą sobą, całym swoim umysłem, sercem. Gdzieś, gdzie będzie stała zbawienna postać, która zrozumie wszystkie huragany wypełniające moje zmęczone ciało. Proszę. Chcę latać, nie patrząc w dół, a jedynie przed siebie. Zabierz mnie tam, gdzie pragnienia uwolnią się od ciasnej klatki. Otocz mnie ludźmi, którzy z...

Sklep mięsny

Siedziałem na drewnianej ławce naprzeciwko sklepu mięsnego. Wydawało się, że to jedyny sklep tego typu w okolicy, bo ludzie wchodzili do niego i wychodzili bez przerwy. Nie było chwili, że w sklepienie było klientów. Okazało się, że w kieszeni mam pięćdziesiąt złotych więc postanowiłem, że i ja coś kupię. Wszedłem do środka i nagle usłyszałem czyjeś wrzaski. Dobiegały zza jednych z dwojg...

Wyprawa

Nigdy nie lubiła gór. Pewnie dlatego totalnie nie dowierzała, że tu jest. Rozejrzała się po zalesionych szczytach, których ostre końce tonęły w porannej mgle. Nie, zdecydowanie ich nie lubiła, pomyślała wystukując na kamieniu nieokreślony rytm jodłową gałązką. U jej stóp płynął wątły strumień czystej jak kryształ (nie było mowy o innym porównaniu) wody, której chętnie by spróbowała, gdyb...

List ode mnie dla mnie...

,,Porzuciłem Cię nie bez przyczyny, miałem powód. Ważny powód. Nie chcę, żeby ten list był smutny. Nie chcę, abyś przez niego płakała. (O ile potrafisz wylewać tam łzy) O ile w ogóle widzisz te słowa, o ile w ogóle dotarł do Ciebie ten list, o ile jesteś go w stanie otworzyć. A, więc o ile to czytasz chciałbym przypomnieć Ci przede wszystkim te dobre chwile. 2001, pamiętasz? Ja te...

Miłość bezwarunkowa, międzygatunkowa.

-Wiktor, spóźnimy się przez ciebie! -Już idę, mamo. Miłego dnia, psinko. Kiedy wrócę, czeka cię najdłuższy spacer w twoim życiu! Czekaj na mnie, dobrze? Wiesz, gdzie jest jedzenie i woda. Pamiętaj, żeby nie pić za dużo. Za niedługo wrócę! -chłopiec pocałował przyjaciela w nos, zabrał tornister i nie oglądając się wybiegł z domu do samochodu. Dopiero, kiedy zajął miejsce w pojeździe, po...

Ucieczka cz.VI

Podeszłam do krawędzi budynku i spojrzałam w dół. Ulica z tej strony nie była ruchliwa. Przejeżdżało nią kilka samochód. Ludzi też było niewiele. Trafiłam chyba do jakiejś spokojnej dzielnicy. Spokojnej i zapuszczonej. Wszystko tu wyglądało na stare, brudne i popsute. Ale nie mogłam narzekać ani szukać innego miejsca. Nie było różnicy w tym gdzie to zrobię. Miałam nadzieję, że zakończę t...

Dorosłość i problemy oczami dziecka.

Każde dziecko co najmniej raz w życiu usłyszało: "Kiedy byłem w twoim wieku, nie miałem tego co ty", "Za moich czasów było gorzej" czy "Kiedyś to dzieciaki na polu pomagały, a nie internety". Dorośli uważają, że my, dzieci, nie mamy problemów. Bo przecież problemem można nazwać tylko niezapłacony rachunek, czy stres w pracy. Ale czy my, młodsze i starsze dzi...

Hawajskie szczęście cz.5

Ciemno jest ciemno na ulicy nie ma nikog po za mną i krwawiącym brunetem. Nie dzwoniłam na policję zrobiłam tak jak prosił o to chłopak. -Nic Ci nie jest? -Doskonale wiedziałam ze to pytanie jest nie na miejscu ale nigdy nie byłam w takiej sytuacji. -Daj mi chwile-Odpowiedział leżąc na zimny asfalcie. Kliknęłam obok niego i czekałam aż zbierze w sobie siły. -Mój dom jest w tej uliczc...

Na pograniczu

Siedziałem przed oknem gapiąc się na stojący przed domem drewniany rower. Słońce powoli chowało się za horyzontem. W pewnej chwili poczułem okropny głód i poszedłem do kuchni by coś zjeść. Gdy robiłem sobie kanapkę w salonie usłyszałem dziwny brzdęk. Pobiegłem tam by zobaczyć co się stało. Na podłodze leżały kawałki szkła z wybitego okna i dwa kamienie z wyrytymi literami x i z. Szybk...

Samobójcy Rozdział 5 / Koniec

Rozdział 5 – Pójdę już – rzekł nieznajomy chłopak, a raczej już mniej nieznajomy. Zostałam sama z Dawidem. – Nie – powiedziałam. – Co nie? – Odpowiadam na twoje pytanie. Nie jestem okrutna. Jestem sprawiedliwa dla was wszystkich. Nienawidzę was wszystkich. Szczerze, nawet nie wiem, po co tu przyjechałam, bo na pewno nie na pogrzeb Michała. Po prostu za dużo mam obowiązków w stoli...

Afterlife 6

Mogłem chodzić po pokoju, wymachiwać rękami, miałem swobodę ruchów... Jednak jedyne co robiłem to siedzenie pod ściana i wgapianie się w oświetlony wpadającym światłem słonecznym filar obok pieca. Na dworze, mimo że przez okno dzień wydaje się piękny, było chyba zimno skoro gdy piec nie grzał dom nagle się wychładzał. Chciałbym wyjść na spacer. Odetchnąć świeżym powietrzem i poczu...