Erotyczne

Olivia, Victoria II - cz. XXIX

Po tej swoistej wymianie wzajemnych obietnic i wyjaśnieniach w zakresie mikrofali, Robert powrócił do towarzystwa zgromadzonego w salonie, a Małgosia została w kuchni. Zobaczył wpatrzone w siebie, zaciekawione oczy Victorii i nie tylko. Uśmiechnął się więc i przysiadł obok żony. - No cóż, musiałem wyjaśnić Małgosi po pierwsze; na czym polega różnica pomiędzy programatorem mechanicznym i...

Si ku ku si cz. 4

- Chcesz to poczuć? - zapytałam. - Chcę! Plis! Zrób to! - wyszeptała z entuzjazmem, spoglądając mi głęboko w oczy. Z radością popuściłam. Sikałam seriami, przerywając co chwilę, żeby mogła dłużej nacieszyć się ciepłem złotego deszczu. Kiedy skończyłam, wyuzdanym, powolnym ruchem przesunęła mokre palce po swoich wargach i języku. Jak to zobaczyłam, oszalałam! Rzuciłam się do całowania t...

JESZCZE BĘDĘ SZCZĘŚLIWA

Położyła już dzieci spać i wyszła na taras. Zmęczona opadła na bujany fotel. Spojrzała w rozgwieżdżone niebo. Lekki uśmiech pojawił się na jej twarzy. Lubiła tę porę dnia, kiedy mogła w końcu poświęcić czas sobie. Poczytać książkę czy tak zwyczajnie posiedzieć w fotelu, polenić się. Momentami czuła się już bez sił. Praca, dom, dzieci – to wszystko wysysało z niej siły. Myślała, że jest s...

Nauczycielka Francuskiego (II) Stalker

- Ce-ce? - Tak, Kotku? - odparła, przeciągając się. - Powiedz, czy naprawdę żaden z tych nabuzowanych byczków - zawiesił na chwilę głos i położył dłoń na jej udzie - nie próbuje Cię podrywać? - Prawie każdy - odparła bez zastanowienia, przyciskając kołdrę do krągłych piersi i sięgając do fioletowej lampki nocnej. - Nie myślisz czasem, żeby kazać jednemu z nich zostać po lekcjach i...

Przysięga

Zapadał zmierzch,drzewa zaczęły chować się w subtelnym mroku ,a ptaki całkowicie zamilkły, przygotowując się do snu.Mimo, że ich podróż trwała dość krótko, mężczyzna podjął decyzję o postoju. Wiedział, że to niekoniecznie spodoba się jego towarzyszce,ale był już bardzo wycieńczony,a jedyne na co miał ochotę,to parę godzin nieprzerwanego snu. Liczył się z tym, że zatrzymując się tracą kil...

W kompletnej ciemności cz. 8

Wpadł do środka jak burza o mało nie wyrywając drzwi z zawiasów. Zatrzymał się dopiero przy biurku, gdy zwisnął wsparty o blat nad głową szefowej. - Nie uwierzysz co mam ci do powiedzenia Blackie! – krzyczał na nią z góry. - Spokojnie! Co ty sobie wyobrażasz? Zamierzasz wpadać do mojego gabinetu jak do stodoły?! – stopowała go podirytowana. Szczeniacka impertynencja Tima nie pierws...

Nowy Świat Czarownic, cz. 32

Wbrew oczekiwaniom chłopaka nie wyruszyli już tego dnia w dalszą drogę. Czyżby księżna nie straciła jeszcze nadziei na schwytanie Aurory? Z nadejściem poranka z obozu rozesłano na wszystkie strony silne patrole, ale nie wróżył im powodzenia. Lady Berengaria także nie mogła chyba mieć złudzeń. Znajdowali się w głębi terytorium wroga, uciekinierka natomiast u siebie. Teraz to już na pewno ...

Małgorzata czyli nie spełniaj fantazji. Cz.4.

Pół godziny później znów rozciągnął ją na łóżku, tym razem na plecach. Ręce ponownie umocowane miała do obu rogów łóżka. - Zadrzyj nóżki cipcia... nnnooo... wysoko.... wyżej... Kiedy wykonała polecenie, obiema rękami rozszerzył jej nogi maksymalnie szeroko i przygiął je, przywiązując kostki do nadgarstków. Leżała teraz rozkraczona, rozciągnięta do granic możliwości z doskonale wyekspon...

Przyjacielska wymiana.

Witam ponownie.. Korzystając z faktu że jestem chora, postanowiłam napisać kolejną historię, z naszego życia intymnego. Poniższy tekst, będzie trochę nawiązywał, do ostatniego opowiadania - (Karo jak Karolina - koleżanka z pracy...) Po upojnych dwóch dniach, spędzonych w towarzystwie Karoliny i jej męża Oliviera. Nadszedł czas, by wrócić do realu.. Jak się okazało, mój mąż i mąż ...

Ewa w Nowym Yorku - czas Apokalipsy

Nadszedł ten dzień. Przed południem wypłaciłem pieniądze z banku , spakowałem dyskretnie walizkę chowając w niej bilet do Los Angeles na jutro i zawiozłem do przechowalni bagażu na lotnisko. Wtorek wieczorem . Wszyscy wiedzieli że Ewa ma wolną w pracy środę i zawsze spędza ten dzień ze swoim kochankiem oddając swe ciało i rozpalone krocze pożądliwemu penisowi zniewalającego ją...

Sunbird - cz. 7

Siedziała jak na tureckim kazaniu. W oparach taniego piwska i papierosowego dymu, przez cały wieczór musiała wysłuchiwać niekończących się wynurzeń grupki fanatycznych neonazistów o aryjskiej wyższości, "wrogach białej rasy" oraz wychwalających Andersa Breivika i jemu podobnych, jako bohaterów którym w przyszłości pomniki będą stawiać. I nie dość, że musiała tego wysłuchiwać, t...

Mogło być i tak - cz. LIII

Po udanym seksie w rodzinnym wydaniu, Paweł z mamą wrócili ponownie do łanu rzepaku. Mieli szczęście, bo nigdzie nie było widać pozostałych członków rodziny. Stasia jeszcze raz podziękowała Pawłowi za doznania i pogłaskała go po będącym dalej w wzwodzie kutasie. - Gdybyś spuścił się we mnie, oboje mielibyśmy z tego frajdę, a tak twój kutas nie daje ci spokoju. Pewnie nadal myślisz o mo...

Spontanicznie

Była tak powabna, piękna, cudna, zgrabna, wciąż o niej myślałem, wielką chętkę miałem. Więc się ustawiłem dzisiaj z nią o zmroku, na samą myśl, kurwa, sztywnieje mi w kroku. Nigdy nie sądziłem że jedno spotkanie sprawi, że w sekundę przyjaciel mój stanie. Przyszła punktualnie ubrana na złoto, była tak nieziemska, pałała ochotą. Wiedziałem od razu, że też na mnie...

Wszystko mi było jedno

Cały świat nieuchronnie zaciąga się kocem jesieni. Piszą do mnie ludzie listy, niektórzy takie wprost, mięsne i ociekające tłuszczem, a inni bardziej wydumane siląc się na emocje i kolorowe formy wzruszeń. Czasem nawet chciałabym odpisać, ale nie lubię krzywdzić ludzi. A do tego właśnie prowadzi moje pisanie. Mam krew na rękach. Zachodzą się dłonie posoką ludzkich pragnień. A ja jestem n...