Erotyczne

Summer Love - Kids cz.9

Kolejne dwa dni spędziłam razem z Anią na zakupach, biegałyśmy od sklepu do sklepu. Jak przystało na dwie papuszki nierozłączki wszystko robiłyśmy razem, oczywiście ona wiedziała dokładnie o fascynacji Denisa. Siedząc w kawiarni po kolejnej sesji zakupów nagle zapytała: - I co macie już jakiś plan działania z Denisem, co do waszych fantazji.. zapytała Ania - No co ty, nie rozmawiałam ...

Marta N. - cz. trzydziesta trzecia

Kiedy weszłam do kuchni, zobaczyłam, że dziewczyny sprzątają po kolacji. Kurtuazyjnie zapytałam więc czy mam włączyć się do pomocy, ale Halinka z uśmiechem podziękowała mi buziaczkiem. - Ty lepiej zajmij się Tomkiem, bo zaraz wyjdzie z łazienki, a zauważyłam, że Sabina ostrzy sobie na niego zęby - powiedziała cichym głosem, kiedy zostałyśmy na chwilę same. - To co? Oni o...

BASZA część 11

UWAGA : opowiadanie zawiera opis scen przemocy i wyuzdanego seksu. Dziękuję Neferowi za korektę. Gdy rano się się obudził, R jeszcze spała. W pierwszym odruchu chciał przerwać jej sen, ale po namyśle zrezygnował. Zamiast tego wziął kąpiel, sięgnął do lodówki po zimnego Żywca i owinięty szlafrokiem, usiadł w ulubionym fotelu. Jednego był pewien. Tym razem to nie będą wymierzane...

Warto być nauczycielem

- - - Sobota - - - Siedzę w domu i kończę sprawdzać klasówki. Nie takie zwykłe, bo są to zaliczenia pierwszego półrocza ostatniej klasy licealnej. Właściwie czemu siedzę w domu w sobotni wieczór? 32-letni facet powinien raczej gdzie indziej teraz się znajdować, a jak już w domu to nie sam. Cóż, ponad rok temu definitywnie rozstałem się z żoną. Narzeczeństwo trwało dłużej niż małżeństwo....

Korepetycje z matematyki cz.5

Budzę się w twoim pokoju. Niby nie powinno mnie tu być, ale czuję się tu jak u siebie, mamy podobne wyczucie estetyki. Jestem sama, za co w sumie jestem wdzięczna, bo muszę wyglądać okropnie. Leżę w twoim łóżku i przeglądam Instagrama. Nieułożone włosy opadają na moje ramiona.Wchodzisz do sypialni i uśmiechasz się do mnie. Już wiem, co się szykuje, odkładam telefon na szafkę nocną.Podcho...

Tak blisko tak daleko cz 3: Codzienna rutyna

Opowiadania w pierwszej kolejności pojawiają się na moim blogu a dopiero po pewnym czasie lądują na innych stronach. Zachęcam do odwiedzenia bloga, link w profilu. Od pamiętnej nocy minęło kilka dni. W jego firmie pojawił się nowy projekt; był wymagający, przez co ciężko było im się skontaktować. On codziennie po skończonej pracy wracał do domu, jadł szybko obiad i siadał do kompute...

Trzy wymiary zepsucia (1.7) BAD BOY

Rozdział 7. BAD BOY Wszedł w nią zdecydowanie i szybko. Natalia wydawała z siebie długie jęki, które były najbardziej podniecającym dźwiękiem, jaki kiedykolwiek słyszał młody chłopak. Jedną dłonią masowała swoją łechtaczkę, a drugą wodziła po ciele młodzieńca. Ten zaś skupił się na tym, by nie dojść zbyt szybko. Cipka, w którą się wbijał była ciaśniejsza od większości, w której był ...

Namiętne przeznaczenie

Zapyziała polska plaża, tuż za cyplem, odgradzającym wielki świat od atrakcji rodzimych małych hotelików. Rozgrzane do granic możliwości słońce, palące wszystkie skostniałe, marne marzenia, tlące się wciąż w jego głowie. I ten cholerny zaśpiew porannych ptaków, ćwierkających z taką rozkoszą jakby życie nie niosło, żadnego większego zmartwienia. Spoglądając przez okno taniego, tandet...

Si ku ku si cz. 9

Cała byłam obsikana, ale szczęśliwa. Kiedy wstałam, z mokrego tyłka po udach pociekły chłodne strużki moczu, dołączając do kałuży na podłodze. Sabina poszła do łazienki po mopa, znacząc mokrymi odciskami stóp całą trasę swojego przemarszu. Monika usiadła w fotelu, zupełnie nie zważając na to, że przecież jej uda też są lekko wilgotne od siczków. Wtedy wpadł mi do głowy kolejny szalony po...

It wasn’t meant to be like this – "Dzięki, mała"

Przepraszam za długość. *** Usłyszała niewyraźne szmery, a w chwilę później ktoś delikatnie rozchylił jej szlafrok. Natychmiast wróciła do żywych i odruchowo zasłoniła głowę. Dłonie w okamgnieniu zniknęły. – Spokojnie – rzekł męski głos, lecz zamiast uspokoić dziewczynę, wywołał jeszcze większą trwogę. – Wstań – usłyszała Roxy, która zajęła miejsce faceta. Cassandra poznała ją ...

Mitologia codzienności: Echo

Znowu. Znowu budzę się z wilgocią między udami i twoim imieniem na rozchylonych pożądaniem ustach. Znowu moje ciało drży niekontrolowanie, wedle własnego tajemniczego rytmu. Znowu mam twój obraz przed oczami do złudzenia prawdziwy, do uwierzenia, że jesteś obok. Znowu ubieram koronkowy stanik oraz idealnie dopasowane stringi, chociaż będzie mi niewygodnie w przesadnie fikuśnych fatałaszk...

Wszystko albo nic cz. 2

(Dwa dni później) - Gdzie ja właściwie jestem? - zapytałem sam siebie, obserwując otaczającą mnie rzeczywistość. Jedynym co dostrzegałem były drzewa, a im dalej od moich oczu, tym mur roślinności stawał się coraz bardziej zbitą i jednostajną masą zieleni uzupełnianej brązową barwą pni. Widząc przebijające się pośród zarośli promienie nisko zawieszonego czerwonego słońca, które rzucało d...

Fechowicz cz. (I) - Lena

Powrót do pisania po kilku latach... stare opowiadania znajdziecie u mnie w profilu. Uderzenie. Mrok. Lekki ból. Powietrze którego nie mogłem jeszcze przed chwilą złapać zaczęło powoli znów wdzierać mi się do płuc. Wystrzelona z kierownicy poduszka powietrzna ogłuszyła mnie na kilkadziesiąt kolejnych sekund. Chwila refleksji i przemyśleń – czy to był moment w którym otarłem się o śmie...

Sala konferencyjna

Kolejne minuty mijały mi na patrzeniu przez okno na parking, który ani na chwilę nie stawał się opustoszały. Jedne samochody odjeżdżały, a inne zajmowały wolne miejsca. Kazałeś mi zaczekać w sali konferencyjnej, ale nie powiedziałeś, że potrwa to aż tyle. Widziałam zaskoczenie w Twoich oczach gdy stanęłam w drzwiach biura. Nie spodziewałeś się, że odwiedzę Cię w pracy. Mimo to, sądziłam,...