Belranion - rozdział I
Avena otworzyła oczy powoli, jakby światło wpadające przez wąskie okno wieży było zbyt ostre nawet dla kogoś, kto dopiero co odzyskał świadomość. Powietrze w komnacie ...
Avena otworzyła oczy powoli, jakby światło wpadające przez wąskie okno wieży było zbyt ostre nawet dla kogoś, kto dopiero co odzyskał świadomość. Powietrze w komnacie ...
Basia obudziła się z wyraźnym, natarczywym uczuciem na piersi. Język krążył wokół sutka, ssał, liżąc, czasem delikatnie przygryzał. Otworzyła oczy. Maks leżał na ...
Zosia obudziła się wtulona w ciepłą, twardą pierś Rafała. Było już jasno – miękkie, złote światło sączyło się przez półprzymknięte rolety i kładło się na ...
Z moją dziewczyną poszliśmy na domówkę do jej znajomych. Nie miałem humoru, czułem się brzydki i nie atrakcyjny tamtego dnia. Założyłem na siebie szary sweter i jeansy ...
Pewnego zimowego wieczoru gdy leżałyśmy już przytulone pod ciepła kołderką Wiki strasznie się wierciła i nie mogła spokojnie uleżeć. Co jest maleńka nie możesz ...
Aszara obudziła się powoli, gdy pierwsze bladoszare światło wpełzło do komnaty przez wąskie okienko pod stropem. Ciało miała ciężkie, mięśnie obolałe po wczorajszej ...
Zosia oświadczyła spokojnie, choć głos miała trochę nierówny: — Na początek dobrze byłoby przenieść się na górę. Nie wiadomo, kiedy wrócą rodzice. A jak zastaną ...
Basia stała jeszcze chwilę w progu, z ręką na klamce, zanim w końcu odezwała się głosem, w którym mieszało się zdziwienie z rosnącą irytacją. — Co tu się w ogóle ...
Jas i Małgosia czyli gra o śmierć. Wprowadzenie. Kolejna wersja bajki braci Grimm. Oryginalna nazwa to: Hänsel und Gretel, wydane wraz z innymi opowiadaniami w 1812 roku ...
W domu Zosia krzątała się po parterze bez konkretnego celu. Basia z Maksem wyjechali na randkę, Rafał pomagał ojcu przy destylacji, mamy wciąż nie było, a obiad był już ...
Pewnego razu po małej imprezie uznałem wraz z moją dziewczyną, że wybierzemy się na spacer. Poszliśmy do parku i jakoś po 11 w nocy znaleźliśmy ławeczkę na uboczu ...
Odbierzesz kochanie, mruknęłam niewyraźnie odrywając mokre usta od soczystej od śluzu podniecenia cipeczki Wiktorii. Jasne, odpowiedziała chrapliwym głosem i wygięła się ...
To nie było zupełnie uczciwe. Przecież znałem prawdę, bo Remi w tym nie kłamał. – To moja dziewczyna. – Nadal nie rozumiem. – Mówiłem bardzo cicho, bo jej ucho ...
Mimo wyczuwalnego napięcia, które wciąż wisiało między nimi, wrócili do domu wesoło żartując. Tosia opowiadała jakąś historię z liceum, Rafał dokuczał bratu, a ...
Wczorajszy wieczór ciągnął się długo i w pewnym stopniu dał się niektórym we znaki – może to wpływ trunków, które z taką dumą serwował ojciec Rafała. Zosia ...