Sylwester u brata
Marek miał siedemnaście lat i życie, które zdawało się być skrojone z szarego, nudnego materiału. Każdy dzień był kopią poprzedniego: szkoła, powroty do domu, godziny ...
Marek miał siedemnaście lat i życie, które zdawało się być skrojone z szarego, nudnego materiału. Każdy dzień był kopią poprzedniego: szkoła, powroty do domu, godziny ...
5 - Dwa światy Wyściskałam Agę,mówiąc jej jak bardzo się cieszę z jej szczęścia.Potem przytuliłam syna i pocałowałam. -Nawet nie masz pojęcia jaka jestem z ciebie ...
Już trzeci dzień wracałam do pustego mieszkania, moje kochane maleństwo wyjechało do rodziców i do niedzieli byłam sama. Rozmawiałyśmy z Wiki każdego wieczora pieszcząc ...
Wakacje u babci V Następne dwa tygodnie przypominały grę w szachy, w której ruchy były wykonywane nie umysłem, lecz ciałem. Matka przestała błagać. Zamiast tego ...
Mieli wszyscy po osiemnaście lat. Kacper, Maja i Bartek stali na dachu starej, opuszczonej wieży wodociągowej przy ulicy Głogowskiej w Poznaniu. Było już po pierwszej w ...
Rozdział pierwszy Cisza w przedpokoju miała swoją własną fakturę. Gęstą, lepką od kurzu, który osiadał na kaloryferze przez całe lato. Agnieszka zdjęła płaszcz ...
Backout część trzecia Medytacja Seleny Hardcore, tylko kobiety. Mia rozstała się z Larrym rano następnego dnia. Czuła się świetnie, a w zasadzie najlepiej jak dotychczas ...
Metalowe klamry wrzynały mi się w skórę przy każdym, nawet najmniejszym drgnieniu. Leżałam rozciągnięta na brzuchu, całkowicie unieruchomiona, naga i bezbronna pod ...
Zaczęło się niewinnie. Albo przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Któregoś wieczoru, po kolejnym powrocie do pustego domu, zamiast od razu sięgać po telefon z ...
AKT I-Waldek Słońce leniwie przedzierało się przez wysokie, zakurzone okna warsztatu, tnąc duszne powietrze grubymi pasami światła. W środku unosił się gęsty, ciężki ...
przerwa obiadowa Mirek Dzwonek na długą przerwę przyjęliśmy z ulgą: kwadrans naszego spokoju, albo i dłużej, zależało to od sytuacji w stołówce. Najpierw jednak ...
I. Przyjazd i początki Samochód sunął kamienistą drogą w stronę małego kościoła, gdzie właśnie miała zacząć się msza ślubna. Kamienie szeleściły pod kołami ...
Szum kropel deszczu i jesienny wiatr zagłuszał słowa księdza. Pomyślała tylko, że już była na kilku pogrzebach i zawsze padało. Już nie miała łez, a nawet gdyby w tej ...
Blondynka dojechała do domu i wzięła upragnioną kąpiel. Była nieco pozytywnie zdziwiona, że jej intymne dziurki wcale nie dokuczają. Po odświeżeniu odgrzała pizze w ...
4 - Zmiennokształtni Powoli otworzyłam oczy.Moje ciało wciąż drżało.Spojrzałam w kierunku drzwi,Jacka już tam nie było. Popatrzyłam na Agę.Leżała obok z zamkniętymi ...