Spotkanie po latach ( całe opowiadanie )
" Spotkanie po latach " On nigdy nie działa w sposób całkowicie jawny ,a raczej manipuluje sytuacją i ludźmi z otoczenia i lubi działać za kulisami i wtedy ...
" Spotkanie po latach " On nigdy nie działa w sposób całkowicie jawny ,a raczej manipuluje sytuacją i ludźmi z otoczenia i lubi działać za kulisami i wtedy ...
Serce waliło mi tak mocno, że myślałam, iż rozsadzi mi klatkę piersiową. Leżałam na tym zimnym, drewnianym stole, zupełnie naga, z rozłożonymi nogami i słonym smakiem ...
Zamarłam. Serce waliło mi w piersi jak młotem, a oddech uwiązł gdzieś w gardle. Czułam na karku czyjś oddech, cuchnący tanim alkoholem i wilgocią. Dłoń na moich ustach ...
Serce waliło mi w piersi jak młot. Ten typ z siekierą stał w progu, a światło jego latarki omiatało nasze spocone ciała. Mój gospodarz wcale się nie skulił ...
Czułam jak świat wiruje mi przed oczami. Mąż stał w progu szopy, a w jego dłoni błyszczało ostrze noża. Marek i pozostali dwaj zaczęli się cofać. Nie było w tym ...
Zamarłam. Czułam na pośladkach szczypanie po uderzeniach Marka, a zimne powietrze, które wpadło do środka, tylko pogorszyło sprawę. Ten facet z siekierą wyglądał jak ...
Mój mąż stał w progu, cały trząsł się z zimna i wściekłości. Wyglądał żałośnie w swoim drogim płaszczu, który teraz był mokry od śniegu. Marek nie tracił ...
Serce waliło mi w piersi jak młotem, a w głowie miałam tylko jedno wielkie wycie. Siedziałam na tej zimnej podłodze, goła, z rozłożonymi nogami i czułam, jak po udzie ...
Zamarłam. Serce waliło mi w piersi jak szalone, czułam jak krew odpływa z twarzy. Marek rzucił na mnie jakąś szmatę, która leżała na podłodze, i zeskoczył z fotela ...
Stałam jak wryta, a jego palce na mojej brodzie zaciskały się coraz mocniej. Czułam ból, ale to był ten rodzaj bólu, który sprawiał, że moje nogi robiły się jak z ...
Miałam mieć tydzień świętego spokoju. Zero maili od szefa, zero durnych telefonów, żadnego udawania, że mnie to wszystko obchodzi. Wynajęłam tę chatę w górach, bo ...
Weszłam do biura dokładnie o dziewiątej trzydzieści. Trzydzieści minut spóźnienia. Znowu. Wiedziałam, że Marek już na mnie czeka, bo jego gabinet był przeszklony i ...
Kumpela wyciągnęła mnie tam podstępem. Mówiła, że to zwykły klub, gdzie można się napić drinka i posłuchać muzyki. Gówno prawda. Stanęłam przed ciężkimi ...
Siedziałam w tej sali od godziny. Czułam się jak idiotka. Profesorek oczywiście musiał mnie przetrzymać po zajęciach, bo niby nie ogarniam układu nerwowego. Ściemniał ...
Patrzyłem na nią z taką nienawiścią, że gdyby wzrok mógł zabijać, Marta padłaby trupem na te zawilgocone kafle. Stała przede mną, poprawiając swoją drogą ...