Sekretna Miłość V: Walentynki
Siedziałam w fotelu przy drzwiach balkonowych, wtulona w miękkie oparcie, bosa, w samej bieliźnie, szary koronkowy stanik i figi do kompletu. Za szybą leniwie świtał ...
Siedziałam w fotelu przy drzwiach balkonowych, wtulona w miękkie oparcie, bosa, w samej bieliźnie, szary koronkowy stanik i figi do kompletu. Za szybą leniwie świtał ...
– Mogę się czegoś napić? – zapytała blondynka. Abi odetchnęła w środku, bo uznała, że być może niczego nie odkryli, o czym mogła pomyśleć. – Och, bardzo was ...
Pojechałem z bratem w trasę.Jako że to inne miasto namawiałem go czy mogłbymm pojechać z nim jako Joanna. U niego w domu ubrałem letnią sukienkę w kwiatki z szerokim ...
Dyskoteki mają to do siebie że ochrona i obsługa nad ranem ma już gdzieś czy ktoś idzie zalany, potargany, czy z cyckiem na wierzchu. Sama droga przebiegła w ...
Dzień drugi, wczesne przedpołudnie. - Coś się stało? - Spytała Marta, otworzywszy drzwi, na widok stojącej w progu roześmianej Katii, - To chyba ty mi powiesz. Wczoraj w ...
Tego dnia stał w uchylonych drzwiach sypialni, podglądał mnie a ja, z jedną nogą wciągniętą w gładki, czarny stylon pończochy, zamarłem jak posąg, z sercem tłukącym ...
Epilog Kwiecień 2018. Dzień pierwszy. - M a r t a..? Możemy pogadać? Na dziś mam już dosyć wkuwania. - Katia odłożyła na bok notatki. - A pamiętasz o czym gadałyśmy ...
Dzień zaczął się dla mnie pechowo. Rano Ojciec przyłapał mnie, jak wkładałem na nogi pończochy po mamie. Stał w drzwiach, a jego twarz, zwykle tak wyraźna i stanowcza ...
W lokalnym centrum handlowym był sklep odzieżowy bardzo znanej marki. Właściciel urządził mega promocję z okazji zamknięcia filii, więc miejsce pękało w szwach od ...
(Mazury, okolice ośrodka wypoczynkowego FWP nad jednym z jezior, późne lata siedemdziesiąte XX w.) Gęsty las był jego przyjacielem. Znał w nim każdą ścieżkę w okolicy ...
Rozdział 36 Ostatni tydzień w rodzinnym mieście mijał jej bardzo szybko. Niemal codziennie robiła kluczowe zakupy do ich nowego mieszkania i odliczała już pozostałe dni ...
Obudziłam się znowu pierwsza. Światło poranka, ciche i mleczne, zaglądało przez uchylone zasłony, tańcząc na naszych ciałach ciepłym oddechem dnia. Karina spała ...
Patryka znałam od kilkunastu lat, ale dopiero od dwóch - odkąd został wspólnikiem mojego męża nasze relacje zaczęły się wyraźnie zmieniać. Zmieniło się też moje ...
Bunkier satanistów - Serio! Tam to się stało? - zapytała Edyta wpatrując się w ceglany bunkier znajdujący się w skarpie porośniętej drzewami i krzewami. Murszejący ...
Nasi sąsiedzi, Kasia i Bartek, byli z pozoru zwyczajnym małżeństwem po czterdziestce — atrakcyjni, towarzyscy, ale bez przesadnej zażyłości z naszej strony. Widywaliśmy ...