POLANKA W GĘSTYM LESIE
(Mazury, okolice ośrodka wypoczynkowego FWP nad jednym z jezior, późne lata siedemdziesiąte XX w.) Gęsty las był jego przyjacielem. Znał w nim każdą ścieżkę w okolicy ...
(Mazury, okolice ośrodka wypoczynkowego FWP nad jednym z jezior, późne lata siedemdziesiąte XX w.) Gęsty las był jego przyjacielem. Znał w nim każdą ścieżkę w okolicy ...
Rozdział 36 Ostatni tydzień w rodzinnym mieście mijał jej bardzo szybko. Niemal codziennie robiła kluczowe zakupy do ich nowego mieszkania i odliczała już pozostałe dni ...
Obudziłam się znowu pierwsza. Światło poranka, ciche i mleczne, zaglądało przez uchylone zasłony, tańcząc na naszych ciałach ciepłym oddechem dnia. Karina spała ...
Ferie zimowe były zawsze czasem leniwego marazmu, przerywanego jedynie wizytami Kacpra. Mój kuzyn, o rok młodszy, przychodził codziennie, żeby pograć na moim komputerze ...
Patryka znałam od kilkunastu lat, ale dopiero od dwóch - odkąd został wspólnikiem mojego męża nasze relacje zaczęły się wyraźnie zmieniać. Zmieniło się też moje ...
Minione tygodnie były jak stąpanie po cienkiej lince zawieszonej nad przepaścią, niebezpieczne, przyprawiające o zawrót głowy, a jednocześnie uzależniające bardziej niż ...
Bunkier satanistów - Serio! Tam to się stało? - zapytała Edyta wpatrując się w ceglany bunkier znajdujący się w skarpie porośniętej drzewami i krzewami. Murszejący ...
Poczułem, jak wszystko w środku momentalnie się zatrzymuje. Nie widziałem jej od trzech lat. Od tamtej nocy pełnej krzyków, niedopowiedzianych pretensji i trzaśnięcia ...
Tracy patrzyła na Jareta i jednocześnie czuła jak jej myśli przyspieszają. Czyżby naprawdę on, to ten wybrany? Od razu skonfrontowała tę myśl z tym, co czuła do Abi ...
Poranek przyszedł powoli. Blade światło przesączało się przez zasłony, a deszcz już ustał. W mieszkaniu było cicho, tylko lodówka buczała gdzieś w kuchni. Majka ...
Nasi sąsiedzi, Kasia i Bartek, byli z pozoru zwyczajnym małżeństwem po czterdziestce — atrakcyjni, towarzyscy, ale bez przesadnej zażyłości z naszej strony. Widywaliśmy ...
Rozdział 35 Natychmiast rozpoznała dziewczynę na nagraniu mimo, że widziała ją tylko raz. Siedziała ona na sporej, ciemno beżowej kanapie, stojącej pośrodku jasnego ...
Poniedziałek zaczynał się dla mnie jeszcze przed świtem. Budzik dzwonił o 5:40, a ja przez chwilę leżałem nieruchomo, patrząc w sufit i próbując przypomnieć sobie ...
– Jeden pan potrzebuje? – Tak, wagon przedziałowy, miejsce przy wyjściu na korytarz. Zignorował mruczenie pod nosem „ten to ma wymagania” kobiety w okienku. Od pewnego ...
Ciepły wiosenny poranek budził się powoli, jakby nie chciał zbyt gwałtownie przerywać ciszy nocy. Powietrze było świeże, ale już miękkie i przyjemnie nagrzane ...