Jaki głupi szantaż...
Stoję przy biurku i układam ostatnie kartki z kolokwium o zaborach. W klasie jest tak cicho. Reszta studentów już wyszła. Został tylko on. Kamil. Trzeci rok. Wysoki ...

Stoję przy biurku i układam ostatnie kartki z kolokwium o zaborach. W klasie jest tak cicho. Reszta studentów już wyszła. Został tylko on. Kamil. Trzeci rok. Wysoki ...
Drewniana ściana pachniała starym dębem, woskiem i wilgocią, która wsiąkała w deski od lat. Oparłam o nią dłonie, czując, jak sęki wrzynają się w skórę. Serce ...
Pan instruktor zabrał mnie kiedyś do zakładu mechanicznego pod pretekstem, że musimy „sprawdzić coś przy aucie szkoleniowym”. Kazał mi stanąć przy masce, obok ...
Kiedy uczyłam się jeździć, pan instruktor od początku zwracał szczególną uwagę na pas bezpieczeństwa. Za każdym razem, zanim ruszyliśmy, nachylał się nad fotelem ...
Słowa królowej Elinory zawisły w dusznej przestrzeni komnaty niczym naostrzony topór, gotowy opaść na szyję. Zapach palonego piżma i lawendy, ulatniający się ze ...
Gdy dotarliśmy do meliny, tam już poczułam się niebywale bezbronna i bezradna… Ale nad wyraz podniecała mnie myśl, że teraz to dopiero zostanę wykorzystana… ...
Blask mojej trzęsącej się pochodni tańczył po złocistych, gładkich płaszczyznach jego klatki piersiowej, gdy unosił mnie w górę, odrywając moje stopy w szpilkach od ...
Nie minęły nawet dwa tygodnie od tamtej upokarzającej nocy z goblinem, a ja już myślałam, że najgorsze mam za sobą. Myliłam się. Bardzo. Obudziłam się na zimnym ...
Drugiego dnia obudziłam się obolała, ale dziwnie ożywiona. Moje ciało wciąż pamiętało noc – każdy mięsień protestował, a między udami czułam przyjemne, ciężkie ...
Marta leżała jeszcze przez długą, drżącą chwilę z policzkiem przyklejonym do zimnej szyby. Jej oddech był płytki i urywany, a para z ust rozmazywała się na szkle w ...
Część mnie krzyczała z oburzenia i wstydu, a druga... druga po prostu się rozpływała. Czułam, jak oba kutasy poruszają się we mnie w nierównym rytmie — Janusz ...
Świeca zgasła, ale w ciemności wciąż dało się dostrzec zarysy – matowe odbicia wilgotnej skóry, zęby błyskające przy każdym charkocie, zgrzyt pazurów o kamień ...
Marta wciąż drżała, kolana jej się uginały, a sznury wrzynały się w nadgarstki za każdym razem, gdy próbowała złapać oddech. Lepka, gorąca sperma trolla ściekała ...
W małym mieszkaniu na obrzeżach wioski pachniało kawą, starym drewnem i perfumami o zapachu wanilii z nutą piżma. Marta spotykała się od tygodnia z Romanem – ...
Velma poczuła, że kamienna posadzka pod dłońmi jest zimniejsza, niż powinna... Powietrze w korytarzu cuchnęło siarką i czymś jeszcze – czymś zwierzęcym, ciężkim ...