Remont 50

Remont 50-Ale z ciebie sucz! W tych szpilkach i pończochach, z tymi wielkimi cycami.  
Wykonywał ruchów frykcyjnych między moimi półkulami, a jednocześnie dłonią je ugniatał.
-O tak… ale wielkie i jędrne doje! Należy im się porządne macanie.
-Och… ależ mocno ściskasz… jesteś tak krzepkim budowlańcem…  
-Pewnie niejeden by się teraz spuścił na te twoje balony. Ale nie ja. Ja mogę bardzo długo bez spustu.
A więc czeka mnie noc pełna wrażeń – pomyślałam – o ile się nie przechwala.
-     Od razu wiedziałam, że mam do czynienia z prawdziwym mężczyzną, supermenem!
Chciałam go chwalić nieustannie, sprawiało mi to ogromną przyjemność, żeby wydobyć w nim jak najwięcej dumy.
-A żebyś wiedziała. Wygrzmocę cię dziś tak gruntownie, że nie zapomnisz do końca życia.
-Ojej… tak się boję… obawiam się, czy ja wytrzymam tak srogą lekcję… masz tak groźny oręż…
Kraśniał z dumy i zachwytu. Zwłaszcza gdy ulegle rozkładałam się przed nim na łóżku.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 177 słów i 1010 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • enklawa25

    <3 super fotka i ten opis :bravo: