Remont cz 28

Remont cz 28Szybko zapięłam stanik i bluzkę. Z przerażeniem patrzyłam jak majster znów zakłada wiadro i z nim kroczy. Na szczęście, szło mu niezdarnie i byłam przekonana, że mu się nie uda. Tym bardziej, że cały się spocił, na jego czoło wystąpiły żyły. A jednak... zrobił to! Znów nie miałam wyjścia. Ponownie drżącymi rekami rozpinałam bluzkę. Ale tym razem mężczyźni nie siedzieli za stołem. Stali przy mnie! Nie czekali aż rozepnę stanik. Wepchnęli mi w niego ręce bez pytania. Stanisław swą wielką łapą objął całą jedną pierś, podczas gdy Cygan z Januszem przepychali się przy mojej drugiej. Stach jakby ją ważył - Ale ciężka! - szeptał. Tymczasem młodzieńcy byli zachłanni - Bandziorek zaborczo mnie macał, jakby chciał się tym nasycić... Ale oni dopiero się rozkręcali. Majster zaczął ugniatać moje piersi niczym ciasto, a młodzi ściskali je tak mocno, jak dojarz ściska wymiona krowie, jakby je doili... a Bandziorek nawet mnie uszczypnął.

-Auuaa! - krzyknęłam - już wystarczy... miało być dotykanie... a wy po prostu wymacaliście mi biust...

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 199 słów i 1117 znaków, zaktualizowała 13 maj 2020.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Picia78

    :napalony: pięknie napisane:)