Remont 53

Remont 53To retrospekcja. :)

Lecz rozpisana nieco bardziej - moment gdy rozbieram się przed majstrem - i drżącymi rekami rozpinam bluzkę...

- Panie Stanisławie, niech mnie pan uwolni... już nie będę się opierała... Przyjmijmy nawet, że przegrałam zakład. Zapraszam do mojego własnego łóżka.

Tak na prawdę, z jakiegoś powodu, czułam niewysłowioną potrzebę okazania mu uległości. Sprawiało mi to swoistą przyjemność i to wcale niemałą...

Odprowadzana wzrokiem Cygana i Janusza, w wielkim podnieceniu przekraczałam próg domu wraz z ich szefem.

Zaprosiłam go do sypialni, puszczając przodem, tak jak wprowadza się gościa. Stanełam na wprost niego i popatrzyłam prosto w oczy. Widziałam w nich rozpaloną, samczą chuć...

- Czy mam tylko podciągnąć spódnicę, czy rozebrać się?

Ruch palca wskazującego komunikował wyraźnie intencje mężczyzny.

- Rozumiem. Dobrze. - Potwierdzałam na każdym kroku moją pełną uległość.

Delektował się obserwowaniem, jak zdejmuję bluzkę, jak drżącymi rękami rozpinam guzik spódnicy i rozsuwam zamek. Śledził wzrokiem ruch materiału kiecki zsuwającej się po nogach na podłogę.

Stanęłam przed nim w szpilkach, pończochach, majtkach i biustonoszu.

- Czy na początek może być tak? - zapytałam wibrującym głosem.

Pokręcił głową.

- Chcę dobrze widzieć twoje wyrośnięte bułeczki... zdejmij stanik.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 234 słów i 1398 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • nanoc

    U Lisy Ann będzie remont to ja chcę do ekipy :napalony: