Horrory

Osaczona

Zimna jesienna noc, opatuliła małe miasteczko Kelmond. Brudne drzewa, pochylały swe gałęzie nad domami, dodając im nuty upiorności. Wśród gęstej ciemności ulic, przebijały się lampy samochodów. Mimo to, o tak późnej porze, mało kiedy można było spotkać przejeżdżające auto. Z wyjątkiem tego jednego. Długą jak rzeka, ulicą Rose, przejeżdżał czerwony Land Rover. Blask reflektorów rozwiewał...

Zew nocy

Dała się namówić, wycieczka zapowiadała się monotonnie. Zwiedzanie sennego miasteczka, parku narodowego, wszystko wedle programu. Nuda, wolała wypad do galerii, do klubu, gdyby nie Renata, szalałaby na parkiecie z przypadkowym brunetem. Nogi wchodziły jej do tyłka, od ciągłego chodzenia. Pasjonaci ze smartfonami kręcili się wokoło pstrykając fotki, ale żaden nie wart grzechu. Anna skończ...

Niepokój - prolog

Gdyby ktoś spytał jak wyobrażamy sobie najstraszniejszą scenę z horroru każdy zacznie od "To działo się w nocy”. Całkiem zabawne iż ciemność budziła w nas od zawsze takie przerażenie. Można to usprawiedliwiać bujną fantazją, która właśnie wtedy puszcza swoje wodze. Każdy przedmiot obserwowany z naszego łóżka wydaje się być kanciasty, skrywający jakiś mroczny sekret. Każdy cień wydaj...

Pieśń plechy

Kiedy po raz pierwszy tam wszedł, nie słyszał ich śpiewu. Znalazł za to coś innego. Rozbite jaja. Jego ogród był wtedy jeszcze mały i nic nieznaczący, ale z czasem przybywało nowych coraz bardziej egzotycznych roślin. Stworzyły one prawdziwą dżunglę, a słońce zakryła spętana masa liści i pnączy. Mayhew jednak chciał więcej. Gdy wybrał się do groty z grupą najętych osób udało mu się zd...

Ewa w Nowym Yorku - epilog

Mijały tygodnie. Życie ze świadomością pieprzenia mojej dziewczyny przez innego faceta stawało się nie do wytrzymania. Każdy dzień przynosił nowe myśli zemsty nad nimi. Kiedy Ewa wracała do domu późną nocą porządnie zerżnięta o czym dobrze wiedziałem widząc ich wtedy w pokoju na 8 th Street przez niefortunną dziurę po zamku w drzwiach....Kiedy nagie ciała upajały się uprawianą miłością o...

Gospodarstwo Robinsonów cz. 2 Ostatnia

Staruszek wbiegł prędko do budynku policji i niczym jak pershing cwałował po ciasnym korytarzu, zaglądając po kolei do każdego pokoju, tym samym usiłując znaleźć detektywa Brana. Przemęczony dziadulek zatrzymał się na chwilowy spoczynek i opierając obolałe plecy o bladą ścianę, przetarł jaskrawą chustą swe brudne, pokryte potem czoło, aby następnie schować ów przestarzały i nasiąknięty h...

Coś pod podłogą

Dom wyglądał naprawdę potwornie, zaniedbany i zniszczony trawiącą go chorobą. Grzyby porastały sufit, koszmarne plamy zdobiły ściany, a tynk dosłownie odpadał na moich oczach. Od czasu do czasu dało się zobaczyć karalucha, przebiegającego po podłodze. Czułem się jak turysta przechadzający się po tonącym okręcie. Kuchnia i cała reszta pomieszczeń świadczyły o tym, ze mieszkańcy już daw...

Konioteza

Zainteresował mnie obraz, który znalazłem pod łóżkiem. Przedstawiał konia z głową szakala i świńskim ogonem. Pomimo swej dziwaczności, zaintrygował mnie. Nie miałem pojęcia, skąd się wziął. Zapytałem żony, ale ona nie chciała patrzeć na to szkaradzieństwo. Opuściła mój dom, gdy tylko zawiesiłem obraz na ścianie. Zostawiła mnie. Powiedziała, że musi przemyśleć parę spraw. Czyżby wszystko ...

Nieznajomy z Egmere cz. 2 Ostatnia

Przerażona Caroline wbiegła do pokoju rodziców, budząc ich głośnymi krzykami: - On tu jest, widziałam go przed domem! - Córciu kto… Kto chodzi po naszym podwórku? – Zapytała matka, zamartwiając się stanem Caroline. - Ten typek z workiem na głowie, trzymający siekierę w ręce – powiedziała dziewczyna, trzęsąc się ze strachu. - Nie wyciągaj tak pochopnych wniosków, może przyśnił Ci się ...

Wyssane z... cz.4

Część 4 Królowa Białych Kitli Strasznie pokaleczone i ledwo żywe Horse i Komediantka objęły się w oczekiwaniu na ostatni cios. Akcja nie poszła tak jak się spodziewały... Kraków okazał się pułapką - a teraz ich więzieniem. Wampiry nie miały dla nich litości - stały się ciekawą rozrywką dla tych wypaczonych istot. Krwiopijcy zdzierali z nich skórę, łamali je kołem, rozrywali szczypcam...

Drugie życie

Miałem wypadek. Dość poważny, chociaż zdarzył się z dość błahego powodu. Otóż pewnego razu chciałem po prostu wymienić żarówkę, przestała świecić w nocy. Wspiąłem się więc na drabinkę z latarką w ręce, było dość ciemno, jak można się domyśleć. Włożyłem latarkę do ust i zacząłem pracę. Wiem, co sobie pomyślicie, że to idiotyczne i wierzcie mi - sam tak uważam. Jednak wtedy musiałem mieć c...

Amelia.

Po raz kolejny śniła mu się dziewczynka. Tak przynajmniej myślał, bo zawsze widział ją z bardzo daleka, jednak każdej nocy zdawała się przybliżać. Mimo jej niewyraźnego blasku, Dave czuł nieprzyjemne dreszcze. Sny o dziewczynce zawsze były ponure i złowrogie. Nawet gdyby nie pojawiała sie w nich żadna postać i tak były one przerażające, straszne przez sam swój klimat zagrożenia. Dave obu...

Psychopatyczna idelaność cz. 8

Cz. 8 - Aaaa!- Zapiszczałyśmy obie, kiedy telefon w jego ustach nagle zaczął dzwonić… - Boże, co robić?- Pytałam na głos siebie. - Ja tego nie odbiorę- powiedziała Ania cofając się coraz dalej w tył. - Bierz latarkę i spadajmy w stąd. - Znowu? I kolejny raz natrafimy na jakiegoś trupa? Boże, mamo, co ty takiego zrobiłaś? - No nic nie zrobiłam! - I skąd on wie, gdzie pójdziemy? To...

Czworokąt bermudzki.

Nie tak dawno temu żył pewien człowiek. Któregoś pięknego dnia starzec powierzył mu władzę nad czasem. Warunek był jeden: "Od teraz nie możesz przebywać blisko ludzi" Jego samotność umilała mu sowa, dzięki której jeszcze nie zwariował a zarazem nie złamał warunku. Bowiem ciężko unikać ludzi, gdy jest ich ponad 7 miliardów na tym świecie. Posiadał on piwne oczy oraz blon...