Horrory

Roublove. Rozdział 5. Cisza przed burzą

Adrenalina potrafi zdziałać cuda przeczące niekiedy zasadom logiki i ludzkiej fizjologii. Tylko gigantycznemu stężeniu hormonu strachu Helena zawdzięczała fakt, że wciąż żyje i całkiem bezmyślnie, niczym zaprogramowana do tego tylko celu, przedziera się na złamanie karku przez ciemną knieję. Z barku sterczała jej strzała, która przeszła na wylot tuż obok stawu i wyszła z drugiej strony n...

Uchy-duchy cz.01

Mary szła brzegiem plaży. Chłodny wiatr szarpał jej bujne czarne loki. Biała luźna sukienka falowała na jej ciele, momentami nadymała się jak balon. Mary wyglądała na trzydzieści pięć lat, chociaż miała ich dopiero dwadzieścia osiem. Papierosy, nadużywanie alkoholu i kawy oraz ciągłe życie w nerwach i strachu głęboko odcisnęły się na jej wyglądzie. Siedzący tryb życia i zupełny brak akty...

Pilnik

Sala teatru była ciasna, jak na to zapyziałe miasto przystało. Czego jak czego, ale artystów tu brakowało, chyba że mówimy o artystycznych kombinacjach złamań i obrażeń dokonanych przez panów w dresach lub psycho-fanów Drugiej Wojny Światowej i swastyk. Ostatnio jednak odkryto tu pewien talent. I ten talent wrócił na stare śmieci, by za darmo, w akcie swej wspaniałości i dobroduszności, ...

Vampyroteuthis infernalis

Letnia woda orzeźwiała spragnione ochłody ciało. Strugi tego, zabarwionego na rdzawo płynu, spływały kaskadami po nagiej męskiej sylwetce. Zmywane sukcesywnie pyły, smar i zaschnięta krew ujawniały z pod spodu bladą, miejscami poplamioną dziwnymi przebarwieniami skórę. Fioletowo-niebieskie plamy, przyjmujące dziwne kształty znaczyły myjącego się mężczyznę od pasa w dół - ręce, ramiona i ...

Pieprzyć to! Stan i Wick powracają! 5 (koniec)

Na podwyższeniu za chatką stał kamienny stół ofiarny. Podprowadzono pod niego Stana i Wicka. Do wesołej gromadki dołączył kolejny pomyleniec, na którego mówili Tasak. - Co ich tak dużo dzisiaj? – zapytał ów jegomość. - Też mówiłem, żeby ich podzielić na kilka dni – wtrącił Muck. - Trzeba ich złożyć od razu, bo jeszcze uciekną. - Tego byśmy nie chcieli. Którego najpierw? - Tego z cze...

W cieniu wojny

List znaleziony w osobistych rzeczach zmarłego w 1991 roku podporucznika Mikołaja Korzeniewskiego, żołnierza 9 Pułku Ułanów Małopolskich i weterana wojny polsko-bolszewickiej. Adresowany do wnuka Aleksandra Korzeniewskiego, opublikowany na stronie lol24 za zgodą rodziny. Chciałbym podziękować Panu Aleksandrowi i jego małżonce Marcie za udostępnienie materiału. Mój drogi wnuku! Il...

Ultrafiolet

Paczka była na tyle mała, że kurier zdołał wcisnąć ją do skrzynki na listy, nie troszcząc się nawet o pokwitowanie. Zawiniątko leżało teraz rozpakowane na moim biurku, ja zaś zniecierpliwiony dobierałem się do jego zawartości. Po chwili trzymałem w rękach niewielką latarkę ultrafioletową. Sukinsyny ze sklepu internetowego najwidoczniej zapomniały o gratisowych bateriach, ale i z tym szyb...

Stare złomowisko

Był wczesny ranek. Szedłem na złomowisko do mojego kumpla, który tam pracował jako strażnik. Za kilkanaście minut kończył zmianę i mieliśmy zamiar iść na piwo do pobliskiego baru. Zwykle, żeby skrócić sobie drogę, skręcałem w leśną dróżkę, oszczędzałem w ten sposób sporo czasu, ale wyszedłem z domu wcześniej niż zazwyczaj i nie chciało mi się czekać na niego. Po drodze zawsze spotykałem ...

Różdżko-patyk część5 (ostatnia)

O 23 byłam już przy "nawiedzonym domie". Serine czekała na poddaszu. W ręce miała strój sprzątaczki. Podając mi go powiedziała: -"przebierz się w ten strój. Weźmiemy ze sobą wózek. Tam schowamy ciało, grabie i łopatę. Będziesz udawała sprzątaczkę, żeby nikt nas nie nakrył. Pójdziemy na stary cmentarz i zakopiesz moje ciało. Rozumiesz wszystko?" Przytaknęłam jej głow...

Wakacje część 4

Na spotkaniu było bardzo miło, kolega Lucasa się bardzo starał mi zaimponowac, robił wszystko żebym się tylko śmiała. Miał na imię John, był bardzo sympatycznym chłopakiem, cieszył się bardzo, że mógł wczoraj się że mną bawić na swoich urodzinach, ogólnie też go polubiłam ale czasem nadal myślałam o moim byłym.. Ale to już przeszłość, czas zamknąć ten rozdział, coś się kończy po to żeby ...

Wampirze szczęki - część 2

Lord znalazł Marleya w zamkowej kuchni. Zajadał gofry, ale gdy zobaczył swojego pana udawał, że przegląda jakąś książkę. - Powiedz mi jedną rzecz… - zaczął Lord. - Nic jeszcze nie znalazłem, ale cały czas szukam. - Trzymasz książkę do góry nogami, ale nie o to mi chodziło. Czy widziałeś kiedyś ducha? Marley prawie zadławił się gofrem. - Nie bardzo rozumiem. Ten zamek jest nawiedzony...

Pamiętnik Laboratoryjny Dzień 1935 cz. 1

Pamiętnik Laboratoryjny Steven Zapacki Dzień: 1935 Data: 21.04.2017. Doktor: Steven Zapacki Obiekt: 1/,, Claire” Miejsce: Tajne Dzisiaj mija dokładnie czterdziesty rok mojego życia, i piąty odkąd rozpocząłem badania nad obiektem. Tak, dzisiaj mam swoje cholerne urodziny, więc mogę pozwolić sobie na strzelenie kilku z...

Skóra mi ścierpła - część 2

- To nie są żarty – powiedział Paul, gdy wariat się rozłączył - Jak on to zrobił? Przecież dzwoniłeś na policję. - Tak czy inaczej drań ma sposoby, by spełnić swoją groźbę. Musimy uciekać. - Mówisz, żeby zostawić Wesa i ratować własne dupska? - Tak właśnie mówię. - Okej. Zaczęli pospiesznie składać cały dobytek. Natrafili na pozostawiony przez Wesa plecak. - Nie weźmiemy go. Stras...

Scenka cz.1

Scenka cz.1 "Gdzie Diabeł całuje do snu". Mam na imię Napoleon. Tak,wiem, że głupio. Mój ojciec jest fanatykiem historii. Miał na punkcie Bonapartego większego bzika niż Rzeczki. W każdym razie zdrobniale mówią mi Napek albo Leon. Moje życie było życiem zwyczajnego nastolatka, aż do momentu, kiedy do mojej mamy dotarł list, który informował ją, że jej matka umarła i pozos...