Sny

30 kobiet i 7 mężczyzn

Słowa mają wielką moc. Każdy z nas jest w stanie przywołać twarze i wypowiedziane przez nie słowa pełne jadu. Ludzie obrzucają innych gównem w złości, z nienawiści lub dla własnej przyjemności. Słyszę głosy. Znam ich właścicieli, ale teraz nie mogę zobaczyć ich twarzy. Mogę tylko usłyszeć słowa, które dawniej raniły mnie do głębi. Słowa, które zamknęły mnie w sobie. Słowa, które sprawiły...

Trzy sny które najbardziej zapamiętałem

1.Jako dziecko panicznie bałem się ciemności (jak to dziecięca wyobraźnia dawała mi się we znaki) ten sen śnił mi sìę trzy razy i wszystko to samo się działo. Mianowicie to był sen w którym poprosiłem swoją babcie żeby poszła zapalić mi światło w kuchni żebym mógł pójść do łazienki, ale moja babcia weszła w cień/mrok/ciemność i ani nie wróciła, ani nie zapaliła światła, więc ztwierdziłem...

Pozwól, że spojrze.

One są jak jezioro. Tonę. To płomyk nadziei, przystanek spokoju. Pozwól mi się zanurzyć, a już więcej nie wypłynę. Raz jeden, ten pierwszy i ten ostatni. Niech ogień mnie spali, krew moja zawrzy. Nie będzie smutków i lęku. Dotyku i całego świata. Odejdą marzeń pokłady, bo jedno się spełni. Twoje oczy. Stabilny jak skała odpływam niczym chmura pod kopułą firmamentu. Jestem ju...

Porucznik

Do mojego domu wtargnęli żołnierze. Nikt się ze mną nie cackał. Siłą złapali mnie za włosy. Szarpali za ręce i skuli mi je kajdankami. Próbowałam się wyrwać, ktoś uderzył mnie w twarz, upadłam na ziemię. Rumor wywracanych mebli, ciętych tapicerek i rozbijanego szkła. Rozkazujące słowa w nieznanym mi języku, wykrzykiwane przez mężczyzn w mundurach w kolorze zgniłej zieleni. Niemieckie sło...

Pilnik

Sala teatru była ciasna, jak na to zapyziałe miasto przystało. Czego jak czego, ale artystów tu brakowało, chyba że mówimy o artystycznych kombinacjach złamań i obrażeń dokonanych przez panów w dresach lub psycho-fanów Drugiej Wojny Światowej i swastyk. Ostatnio jednak odkryto tu pewien talent. I ten talent wrócił na stare śmieci, by za darmo, w akcie swej wspaniałości i dobroduszności, ...

Las

Był sobie las. A w tym lesie drewniana chatka kryta strzechą. W chatce przy drewnianym stole na prostym drewnianym krześle siedziałam ja, gdy wszedł wysoki chudy strażnik w niebieskim mundurze. Na jego piersi lśniła odznaka. - Ktoś porywa i zabija dzieci - oznajmił bez zbędnych wstępów. - Czasem znajdujemy nietutejsze, nie możemy ustalić, kim są rodzice. W tym lesie dzieją się dziwne...

Gildia Magów

Na wstępie się pochwalę, że to mój autentyczny sen. ___ Biegłam długim korytarzem mijając z lewej strony rzędy zamykanych z hukiem drzwi, za którymi chronili się Mistrzowie Magii, Maginy i uczniowie. Niektórzy mieli wiele ran i ociekali krwią, inni nieśli rannych albo po prostu wrzeszcząc z przerażenia kryli się martwiąc jedynie o własne zadki. W otwartych oknach furkotały firany szarp...

Vampyroteuthis infernalis

Letnia woda orzeźwiała spragnione ochłody ciało. Strugi tego, zabarwionego na rdzawo płynu, spływały kaskadami po nagiej męskiej sylwetce. Zmywane sukcesywnie pyły, smar i zaschnięta krew ujawniały z pod spodu bladą, miejscami poplamioną dziwnymi przebarwieniami skórę. Fioletowo-niebieskie plamy, przyjmujące dziwne kształty znaczyły myjącego się mężczyznę od pasa w dół - ręce, ramiona i ...

Dada deszcz

Burza. Burza mnie uspokaja. Daje mi to czego nie da mi trawa. Deszczu fasada napiera a krople łomoczą spadając na ziemie istotnie zmieniając pojęcie mieszczan o wodzie do tego piorun, jak nie pierdolnie ! Swobodnie. Uderza tam gdzie jest wolne. Słysze. Słysze jak rozrywaja się chmury, jak rozrywa się niebo. Trzask ten to ukojenie serc z tą potrzebą że chcieliby być choćb...

Poezja Wysniona #2

Wszlekie strzygi, diabły i pokraczne zmory włażą w sny i myśli przez zmysłów otwory. Nakarmione lękiem, tańczą nad przepaścią szepcą , że jedynym są tej duszy władcą, że nadzieja martwa, nie wskrzesi już światła. Jęczy zimny strach-do domu drogę gmatwa. Na fałszywych nutach grają te stworzenia, głośno, coraz głośniej, bo wychodzą z cienia. Nabierają kształtów, bo wiarę dostają, ...

Ponadczasowy przystanek autobusowy

Przedzierałem się przez leśną gęstwinę, nasłuchując czy nic nie czai się za mną. Księżyc powoli osłaniały ciemne obłoki, by w końcu zakryć go całkowicie. Po piętnastu minutach trafiłem na stary przystanek obok równie starej szosy. Wiatr szybko nabierał na sile, więc postanowiłem tam przeczekać resztę nocy. Usiadłem na starej spróchniałej ławeczce i przez dziurawy dach spoglądałem w niebo...

Poczekalnia do raju

Znalazłem się w pustym pokoju. Nie było w nim ani drzwi, ani okien. Na środku sufitu znajdował się duży niebieski żyrandol. Jego blask rozświetlał całe pomieszczenie. Nagle usłyszałem głos wypowiadający moje imię. Rozejrzałem się i zobaczyłem za mną mężczyznę ubranego na biało. Na początku lekko się przestraszyłem, ale on uspokoił mnie i kazał iść za nim. Wtedy w jednej ze ścian pojawiły...

Ostatni kurs

Siedziałem w tramwaju, rozglądając się przez okno. Usłyszeliśmy głośny warkot, po czym drzwi zamknęły się i mogliśmy ruszać. Tramwaj zaczął powoli toczyć się po szynach. Z początku jechaliśmy tak wolno, że nawet truchtem zwykły człowiek by nas wyprzedził. Po chwili jedna motorniczy gwałtownie dodał gazu. Wszystkich wcisnęło w siedzenia, które ledwo wytrzymywały takie przeciążenie. Spojrz...

Na wolnym ogniu

Siedziałem związany w dużej metalowej beczce po brzegi wypełnionej wodą. Wokół zgromadziła tłum ludzi buczących w moją stronę. Próbowałem se wyswobodzić, ale bez skutku. Wtedy podszedł do mnie mężczyzna oznajmujący, żebym się nie martwił, bo jest najlepszym kucharzem w mieście. Nie wiedziałem do końca, co miał na myśli mówiąc, żebym się nie martwił. Po prosił kilku ochotników z tłumu, kt...