Śmieszne

Mini-Tomik Komizmów – czas na piąty zbiór fars wszelakich

Podziękowania dla Katii i Spekera za pomoc. *** 121. „Usłyszałam, że Lucas zabrał wdech”. I gdzie z nim poszedł? 122. „Widziałam, że światło paliło się przy basenie, więc poszłam go wyłączyć. Usiadłam w kącie basenu i spojrzałam w gwiazdy. Włożyłam nogi do wody. Zimna. Po chwili ciszę przerwało kogoś chrząknięcie. Wyłączyła basen i dziwi się, że woda zimna. Ach, te dzieci… 1...

Zagadka

................................... ................................... Czy ranne ptaszki umierają wcześnie? ................................... ................................... ................................... ................................... ................................... ................................... ................................... .....................

Zaniki pamięci u Cynti w upalną, letnią noc

Gorąca letnia noc i chwilowe zaniki pamięci u Cynti. Bal u hrabiny Nothingam. Piękna blondynka tańczy z przystojnym brunetem. — Jest bardzo gorąco, baronie. Możemy wyjść na balkon? — Oczywiście, Cyntio. — Cyntio? — Hrabina powiedziała, że tak masz pani na imię. — Och! Skoro mówisz, baronie. A jakie jest twoje imię? — ...

Dwie blondynki pod prysznicem

Jak już pisałam trafiłam w fajne miejsce. Mam mieszkanie w hotelu. Niczego mi nie brakuje. Ludzie są mili i uczynni. Mało piszę, bo niewiele się dzieje. Cieszę się swoim mieszkaniem i każdą chwilą wolną oraz każdą chwilą z podopieczną. Na razie ogarniam sytuację. Dziś powrócę jednak do dnia mojego przyjazdu na zlecenie… Oglądając mieszkanie, z którego korzysta opiekunka, usłyszałam od...

Nadzy i poszarpani piłą mechaniczną w hostelu - część 2

- Witamy w „Psach Hosa” – rzekł recepcjonista. – Co dla panów? - Jeden pokój. - Rozumiem, że łóżka osobne? - Coś sugerujesz, frajerze? – zdenerwował się Wick. - Nie stresuj się, Wick. Twój cholesterol. - Nie mam żadnego pieprzonego cholesterolu. Tak, osobne łóżka. - Dobrze. A życzą sobie panowie dodatkowe atrakcje? Maniak z piłą? Kanibale zombie? - Wolelibyśmy standardowe opcje. ...

Starter z doładowaniem

Jeżeli tamtego dnia mijaliście mnie na ulicy, to mogliście zobaczyć, jak wygląda wkurzony siedemnastolatek. To, że siedemnaście lat nie było niczym dziwnym, ale wkurzony byłem, bo gdzieś posiałem smartfona. Jak to się stało, jak mogłem go zgubić?! Teraz muszę zadowolić się zwykłą komórką, łączność przecież muszę mieć. Całkiem przyzwoity z niej telefon, ale to nie to samo co smartfon. ...

Przygody Mikołaja, co mnie rozbraja – strzał czwarty

– Chcesz łyka? – zapytała Rudolfino, podając szefowi butelkę. – Smodział z Gumijagód, sam upędziłem – pochwalił się z dumą. – Sam? – zdziwił się Mikołaj. – Jak? Przecież nie umiesz. – No wiesz… Zadzwoniłem do Karlosa Czerwonego Nosa i zapytałem, czy nie ma przypadkiem odstąpić flachy. Powiedział że oczywiście ma, ale zaraz wyjeżdża na wyspy Kanaryjskie, bo dostał tam robotę na pół etat...

Uroki współczesnego kina

Wiecie co? Wczoraj obejrzałam sobie film, jeden z tych, co to pod koniec przyprawia o napady śmiechu i bezgłośne drwiny. Recenzja w gazecie sugerowała, iż fabuła będzie przejedzoną bułą, ale jako że był to thriller, czyli mój ulubiony gatunek, z braku ciekawszego zajęcia wywaliłam się przed telewizorem. No i oczywiście się nie pomyliłam. Ona – dzieciata, mężata lasencja i on – p...

Z pamiętnika dwudziestojednoletniej filolożki [part 1]

Part 1, bo zmieniłam tytuł, dodałam w środku tę nieszczęsną jedynkę. Czas zapierdziela jak głupi, oczywiście z wyjątkiem nudnych i długich wykładów, kiedy co pięć minut patrzę na zegarek i godzina jest ciągle ta sama. Może jestem już za stara, żeby rozumieć trendy młodzieży, bo, wiadomo, zawsze jakieś będą, ale niektórych rzeczy nawet ja nie potrafię zrozumieć, choć jestem jeszc...

Mój pierwszy raz z koteczkiem

Notka od autora: W opowiadaniu nie pojawiają się sceny seksu. Miałam dziewiętnaście lat i nadal byłam dziewicą. Niedawno rozpoczęłam studia wyższe na kierunku „Ekonomia polityczna”. Po prostu chcę zostać w przyszłości politykiem, ponieważ ten zawód nierozerwalnie wiąże się z kręceniem lodów, a człowiek się nie napracuje. Koleżankom ze studiów oczywiście się nie przyznałam. Tego ...

Szurnięta Katarzyna cz. 11

Cz. 11 Po ostatnich zmaganiach z telefonem stwierdziłam, że pora złapać jakiegoś chłopaka. A kto wie? Może to on mi kupi nowy telefon? Powiedzmy tak na pierwsze spotkanie. Byłoby super. Tylko żeby pamiętał o ładowarce, bo bez tego to żaden prezent. Już kiedyś tak masturbowałam przy swoim telefonie i nici. Bez ładowarki nie działał. Zupełnie jak moje myśli. Gdybym co jakiś czas nie ud...

Chuć

Siedząc za biurkiem w swoim gabinecie, zastanawiałem się kogo by tu zwolnić z pracy. Jako właściciel firmy i zarazem jej prezes, mogłem każdego. Nie dlatego, aby była taka potrzeba, tylko dlatego, aby pracownicy nie poczuli się zbyt pewnie, bo wtedy mogliby zażądać podwyżek. A po co mam płacić więcej? Hm. Może zaopatrzeniowca? Nieee… jest dobry, a poza tym wie o tych przekrętach z fundus...

Ada

Czytam sobie opowiadanko Duygu. Lubię jej opowiadanka. Są oryginalne. To ostanie jest całkiem inne niż tasiemiec o miłości. Czytam i staram się polubić Adę. I nie idzie mi to zbyt łatwo. A to z jednego powodu. Imienia. Otóż lat temu kilkanaście mieszkałem w Montrealu. Pracowałem najpierw w Montreal kosher bakery, a później w Solly bakery. Też właścicielem był Żyd, ale nie tak bardzo orto...

Moje wariatkowo - biega, krzyczy Harry...

Biega, krzyczy Harry: Czary mary, czary mary... Był telefon, nie ma drania. Żona moja mną rozczarowana. Wezmę pilot od telewizora, Ona jest już ciężko chora, Nie domyśli się w ogóle, Że ją sprytnie oszukuję. Niesie Harry pilot w ręce, Zerkam sobie obojętnie. Eleonora krzyczy w niebogłosy. Harry targa z głowy włosy. Żono moja droga, Nie bądź dla mnie taka sroga. Zaraz znowu ...