Śmieszne

Duchy i anioły

Sid spoglądał na szpital. Nie dostrzegł w nim niczego szczególnego, żadnych odrapanych ścian, brunatnych plam, czy zapachu sików. Odbiegało to od dotychczasowych standardów. Duchy uwielbiały ponure gmachy, a nie czyste i nowoczesne budynki. Sid wzruszył ramionami i wszedł do środka. Przywitał go dyrektor szpitala, siwy jegomość z długą brodą. Wyglądał na całkiem poczciwą osobę, dlateg...

Kulturysta i samowolka

Wuj nasz Bakali Produtko był najznakomitszym w dziejach kulturystą w Murzinowie. Rok za rokiem wygrywał lokalne zawody pakerów, jego atutem były szerokie plecy. Swej pasji poświęcił całe życie, dostosował dietę, ćwiczenia, pracę, potrzebował również wiele snu by móc regenerować mięśnie. No i właśnie któregoś dnia obudził go hałas budowlańców. Krzyczeli oni niecenzuralnie do siebie, zacze...

Żona Pryncypiusza

Stryj Pryncypiusz nie miał łatwego życia w pożyciu. Żona jego, będąc absolutnym antytalentem elektrycznym, co rusz psuła rozmaite sprzęty. Sztandarowym przykładem było stawianie na telewizorze kwiatków w doniczce (w czasach, kiedy jeszcze można było na telewizorze coś postawić) i zalewanie odbiornika przy każdym podlewaniu. Prośby i groźby nie działały, stryj oszukał więc ciotkę, że f...

Senior strzela z termosu w opiekunkę

W mojej pracy ostatnio wszystko dzieję się wokół posiłków. Rano schodzę, szykuję śniadanie i czekam. Gdy po mieszkaniu rozlega się przeraźliwy pisk windy schodowej, stoję na baczność i czekam, aż moja Queen Eleonora zjedzie. Za elektrycznym tronem z jednym koniem mechanicznym podąża jej wierny paź Harry. Queen Eleonora, gdy znajdzie się na parterze, ma kilka ważnych czynności do wykon...

Uparty dziadek

Dziadek nasz Antracyt Borysko należał do tych dziadów, których nie znosi się najbardziej. Gdy się na coś uparł, a upierał się stale na coś, to nie było zmiłuj. Musiało być po jego myśli i koniec - bo tak sobie postanowił. Razu pewnego na ten przykład Urząd Gminy Murzinowo budował nową drogę wraz z chodnikiem, pech chciał, że inwestycja przylegała do ziemi Antracyta, inni mieszkańcy zrzek...

Zjadacz dupek pomidorów

W naszej rodzinie niejeden jej członek zajmował się profesją kulinarną; szwagier naszego kuzyna, dla przykładu, został zatrudniony w pewnym nadmorskim pensjonacie, jako zjadacz dupek od pomidorów. Jest tak, że pomidory wystawione na półmisku i pocięte w plastry, nie schodzą w całości - ludzie stronią od ich zewnętrznych części. Właściciele pensjonatu nie lubili wyrzucać jedzenia, a wu...

Wincenty bimbrownik

We wszystkich większych i mniejszych miejscowościach "turystycznych", w sezonie organizowane są jarmarki. Nie inaczej jest w Murzinowie, a to - ze względu na swoją wielkość - może pochwalić się jarmarkami tematycznymi. Są osobne imprezy dla drobnej wytwórczości, marynowanych mięs, są święta serów, oraz - jakże by inaczej - alkoholi. A jeśli o festiwalu nalewek mówimy, to nas...

Niedaleka przyszłość

Dziać się to będzie w niedalekiej przyszłości. Nasz potomek, Wodzisław Wędzidełko, będzie przedstawicielem pierwszego rocznika, który skorzysta z nowego systemu edukacji. Do lamusa odejdą dawne poglądy, jakoby każdy musiał być dobry we wszystkim. Dzieci od najmłodszych lat zdradzają określone predyspozycje i od samego początku widać, że w niektórych dziedzinach nie mają szans na osiąg...

O czarnych rządach, czyli bezwładzie w narządach – Poszukiwania przez drania głównego dania.

Z góry informuję, iż określenia użyte w opowiadaniu w żadnym wypadku nie mają podtekstu rasistowskiego czy jakiegokolwiek innego, obraźliwego. *** Biały Murzyn, pisarz, Mad Fryc Duży Cyc, zagorzały zwolennik tłustego żarcia jak zawsze przechadzał się po mieście w poszukiwaniu czegoś na kieł. Słońce paliło, żołądek kurczyło, a tu jak na złość ani jednej jadłodajni, tylko sklep...

Bo tylko czarne oczy (VIII)

– Jak by tu… Ty! – wskazałam na niego. – Dać mi kurczaka – pomachałam rękoma i dla wzmocnienia efektu głośno gdaknęłam. – Taki ptaszek, którego nie mogę znaleźć, oby to piorun strzelił! Chyba zrozumiał, bo pokiwał z zapałem głową. Następnie chwycił mnie za rękę, ciągnąc w kierunku drzwi prowadzących na niewielkie podwórko z tyłu domu. Byłam tam wcześniej, nic ciekawego. Po jednej stroni...

,, Szurnieta Katarzyna cz 10

Cz. 10 Witajcie moi nieliczni fani. Cóż, chyba się starzeję, bo coraz mniej osób wchodzi na mojego bloga. Mam totalnego doła, gdzie z rozpaczy, nawet na necie szukałam pocieszenia. Wpisałam w wyszukiwarkę pytanie o pomoc na doła, to wyskoczyło mi tylko, abym głowę trzymała do góry. I zrobiłam to i kuźwa nic nie pomogło. Od dwóch godzin mam głowę podniesioną do góry i tylko szyja mnie ...

Frywolne wybryki natury, czyli "W to mi graj"

Fanfic "Demonów i Aniołów" autorstwa Cama123. Opowiadanie napisane za zgodą autorki. Enjoy! *** Za górami, za lasami, żył se koleś z fujarkami... No nie, no bądźmy poważni. Więc jeszcze raz. Za morzami, za stepami, w dużym mieście żył osiemnastoletni Clemens. Nie był on zwykłym mężczyzną (chłopcem, młodzieńcem – niepotrzebne skreślić), był inny, lepszy, stun...

,, Przypadki czasowe rodzaju męskiego"

,,Przypadki czasowe rodzaju męskiego” Podejrzewam, że chyba każda kobieta na świecie usłyszała kiedyś od swojego męża słowa typu: zaraz, za chwilę, za minutę, później, albo jutro. Chciałam tylko zwrócić uwagę na fakt, że różnie to się ma do przedziału czasowego. Spostrzeżenia oparłam o własne życie. Wystarczy zwykła prośba, aby mężczyzna użył różnych przedziałów czasowych, na co powie...

Rozmowa dwóch pań i pana

,, Rozmowa dwóch pań i pana” Spotykają się dwie sąsiadki. Jedna z nich jest z mężem. Są w supermarkecie. - O! Jaka niespodzianka! Co tam Helcia u ciebie słychać? Dawno cię nie widziałam. Chyba ostatnio wczoraj wieczorem, jak schodziłaś ze schodów i chyba poszłaś na ławkę, czy coś, bo cię widziałam. - Ano byłam, byłam. A taka ładna pogoda była, więc sobie pomyślałam, że szkoda by było ...