Przygodowe

Ridge Chaser - Akt 21

SENNość Ten niedzielny poranek rozpoczął dźwięk pisku małych opon, które zblokowane przez niedoświadczonego kierowcę, wyprowadziły błękitnego sedana ze złotymi felgami i wielkim spoilerem poza asfalt, posyłając go prosto w prowizoryczną barierkę ze zużytych opon. Zaledwie trzyletnie wtedy, małe dziecko, zostało porwane przez swojego zażenowanego ojca i umieszczone w kubełkowym siedze...

Życie trudne jest cz. 31

Przez całą drogę zastanawiał się o czym mogły rozmawiać jego aktualna oraz była dziewczyna. Denerwował się trochę w końcu to nie spotkanie z typy tych o plotkach przy herbatce. Już nawet nie starał się parkując równo w liniach. Zatrzasnął drzwi za sobą i niemalże biegiem pokonał drogę do klatki. Wcisnął przycisk domofonu i słysząc brzęk zamka wszedł na górę. Zapukał dwa razy i wszedł na ...

Życie to ciągły trening cz.32

Zaparkował auto na parkingu przy Bulwarze Filadelfijskim. Wrzucił monety do parkometru i zostawił bilet za szybą. Poprawił okulary i poszedł nad Wisłę. O tej porze roku dość sporo ludzi spacerowało wzdłuż Wisły. Minął wędkarza z wiaderkiem pełnym ryb, czuł obrzydzenie bo wiedział jak brudna jest ta rzeka. Nie wiele więcej spodziewał się po rybach kupowanych w sklepie ale te, które wybier...

Niepokój - prolog

Gdyby ktoś spytał jak wyobrażamy sobie najstraszniejszą scenę z horroru każdy zacznie od "To działo się w nocy”. Całkiem zabawne iż ciemność budziła w nas od zawsze takie przerażenie. Można to usprawiedliwiać bujną fantazją, która właśnie wtedy puszcza swoje wodze. Każdy przedmiot obserwowany z naszego łóżka wydaje się być kanciasty, skrywający jakiś mroczny sekret. Każdy cień wydaj...

Blood Bowl: Sezon Pierwszy część 5

Wszyscy siedzieli w ciepłym domu zawodników. Prawie wszyscy odpoczywali po ciężkim treningu. Ci, którzy oparli się pokusie natychmiastowego położenia się na miękkie łoże sprawdzali swój sprzęt. Niektórzy korzystając ze znalezionych podczas ćwiczeń rekwizytów zaczęli grawerować swoje imiona i nazwiska na różnych częściach swoich kombinezonów. Trener drużyny siedział na krześle brzydko blu...

Niewidzialny TOM II cz.2

Pora na drugą część dzisiejszego dnia! No to już formalnie, Witam! Wcześniej zdarzyło się wiele rzeczy, o których nawet nie marzyłem. No może troszkę. Ale to nie koniec. To dopiero początek. Ale po koleji. Kiedy z Beleris wylądowaliśmy na Potężnym, wyszliśmy z hangaru i ruszyliśmy przez statek ku mojej kajucie. Nie, wróć. Naszej kajucie. Teraz przecierz dzielę ją z Beleris. Idąc, Beleri...

O czarnych rządach, czyli bezwładzie w narządach – Poszukiwania przez drania głównego dania.

Z góry informuję, iż określenia użyte w opowiadaniu w żadnym wypadku nie mają podtekstu rasistowskiego czy jakiegokolwiek innego, obraźliwego. *** Biały Murzyn, pisarz, Mad Fryc Duży Cyc, zagorzały zwolennik tłustego żarcia jak zawsze przechadzał się po mieście w poszukiwaniu czegoś na kieł. Słońce paliło, żołądek kurczyło, a tu jak na złość ani jednej jadłodajni, tylko sklep...

Romans z czasów szkolenia (fanfiction - Winter Widow) 3

- Ciekawa jestem, kiedy im się znudzi – mruknęła Natasha, obserwując z okna obskurnego motelu uwijających się na ulicy policjantów. – Szukają cię jak z pieprzem – zauważyła. - Pewnie przełożeni mocno dyszą im w kark – mruknął Bucky. – I skończą dopiero, jak mnie zabiją – powiedział, podnosząc się na łokciu. – Dla wielu z nich jestem wybrykiem natury, który nie ma prawa chodzić po tym św...

Zakochałam się w nim - rozdział 27 ostatni

- Rozumiem… Więc urodziłaś, tak? - Tak. Nie był to łatwy poród, bo męczyłam się kilka godzin, ale Jake dzielnie mnie wspierał, a jego rodzice kibicowali mi na korytarzu – powiedziała Emily. – Dziewczynka urodziła się zdrowa. Pamiętam to szczęście, gdy mi ją podali i tę ogromną miłość, jaka na mnie spłynęła, gdy dotarło do mnie, że tego dziecka nie stracę. Niestety Jake ucierpiał dużo ba...

Odrzucone dziedzictwo cz. 1

Jako, że moje opowiadanie spodobało się kilku osobom, zamieszczam prolog. Muszę dodać, że inspirowałem się albumem King by Fleshgod Apocalypse, w szczególności utworem "Syphilis". Umarł król, niech żyje król Płomień stosu pogrzebowego rozświetlał gwieździstą noc równie mocno co księżyc, który miał osiągnąć pełnię już za kilka dni. Ceremonia odbywała się na przedzamcz...

Pantarea [2]

Złotowłosy mężczyzna dynamicznie pochylił się, po czym z impetem skoczył przed siebie układając lewy bark w pozycji gotowej do staranowania przeciwnika. Mięśnie jego ramienia naprężyły się do tego stopnia, że z łatwością rozdarły styczne do nich części lnianej koszuli, a ręka zgięta teraz na wysokości jego głowy skutecznie chroniła delikatne części twarzy takie jak oczy czy nos przed ins...

Bestiariusz cz.II „Prawda”

Prawda - Serino, to ostatni moment na powiedzenie prawdy! - Cicho! Ściany maja uszy, a Fabrycy może wrócić w każdej chwili - zniżyła głos do ledwie słyszanego szeptu - nie zrobię mu tego w urodziny - dodała po chwili - Dobrze wiesz, że takie jest jego przeznaczenie, a dzisiaj jest ostatni moment, później to co się w nim gromadziło przez całe życie może zniknąć bezpowrotnie - to...

Miłość sensem życia cz. 87 - ostatnia

„Zakaz… Nie pozwalam! Jeszcze nie teraz. On umarł. Tak bardzo mi go brakuje…”- tylko te słowa można było ostatnio usłyszeć w tym miejscu przepełnionym gorzkimi łzami. Nic więcej. Nikt nie wydusił z siebie nic innego. Ta wypowiedź stała się częścią wiersza wszystkich, którzy tęsknili za jego głosem, pięknymi oczyma i ładnym uśmiechem… Poezja, która kruszyła ludzkie serca. Dzieci Edw...

Opowieść inna, niż inne - rozdział 41 - ostatni

Goście wyszli od nas grubo po północy. Byliśmy zmęczeni, ale w gruncie rzeczy szczęśliwi, chociaż męczyła nas jedna dość zasadnicza sprawa. - Wiesz, że ludzie nie dadzą nam żyć, gdy te filmiki obiegną świat, prawda? – zapytałam Sebastiana, wychodząc z łazienki. - Mam wrażenie, że już częściowo obiegły – powiedział, wskazując na trzymany w rękach tablet. - I? – zapytałam zaniepokojona,...