Przygodowe

Mur-Rozdział 4

Gdy świt zagrał swą pieśń, a słońce zbudzone rozgrzewało wszystko wokół, całe miasto huczało od plotek, na temat niecodziennego gościa w saunie. Blady strach padł na mieszkańców, czyżby w murze była wyrwa? Niemożliwe, by taki wielki gad pojawił się w łaźni bez przejścia przez niego. Co za nonsens, wprawdzie teren bezpieczny otoczony jest specjalnym zaklęciem, to jednak nie znaczy, ż...

Wyspa.

„Jednak ta wyspa nie jest bezludna.” Przyklękając wśród gęstej, egzotycznej roślinności, poprawiła sznurowadła w traperach. Podniosła głowę, a widok sprawił, że z obawą ponownie wzięła głęboki oddech. Nie, to nie była góra. Zza gęstych zarośli poskręcanych lianami palm, wznosił się On. Wielki, dominujący nad krajobrazem, przyciągający uwagę. Nie sposób go było zlekceważyć, równ...

Życie trudne jest cz.56

Ze snu wybudziło go bębnienie deszczu w parapet. Otworzył oczy, westchnął i obrócił się na drugi bok. Agata jeszcze spała i miał okazję przez chwilę obserwować spokój goszczący na jej twarzy. Próbował wyobrazić sobie odwrotną sytuację w której to ona ma kontakt ze swoim byłym na podobnych zasadach co on. Choć trudno było go wyprowadzić z równowagi i nigdy nie był postawiony w sytuacji po...

Po horyzont

Zapach kawy roznosił się po małym pokoiku, a przez uchylone okno wdzierały się nieproszone dźwięki dobiegające z ulicy. Poranny rytuał stał się normą dla właścicielki niewielkiej kawalerki, która w pośpiechu pochłaniała kolejna kanapkę, patrząc nerwowo na ekran komórki. Dochodziła szósta rano, musiała się spieszyć. Założyła na siebie krótką sukienkę, po czym zaczęła się malować, przegląd...

Życie to ciągły trening cz.55

Kiedy się obudził w pokoju nie było nikogo. Zerwał się na nogi i w panice wybiegł na korytarz. Rozglądał się za dziewczynami ale nigdzie ich nie było. - Proszę pani? Gdzie są moje dziewczyny? - Pojechały na poranną kąpiel. - Myślałem, że coś złego się stało- rozmasowywał bolący kark. - Wrócą za kilka minut. - A nie mogę do nich dołączyć? - Tamtym korytarzem do końca i na lewo. - D...

Utracony Raj (jednostrzałowiec)

Z racji, że cały czas ponownie edytuje swoje teksty, niestety nic nie wrzucam. Jednak tu macie tak zwanego jednostrzałowca. Zapraszam! Zestaw: Postać: Nielojalny współpracownik Miejsce: Zarośnięty staw Zdarzenie: Wesele Suchy i pełen goryczy wiatr owiewał twarz Deana, wydawała mu się, że ledwie dwa dni temu spokojnie bawił się na własnym weselu z piękną Levi u boku. Goście ...

Czerwony Świt-Rozdział 8

Znów był sam, a widmo śmierci kroczyło u jego boku, z uśmiechem wypatrując kolejnej zdobyczy. Miał dość krwi plamiącej jego ręce, martwych ciał na drodze za nim. To jest ta wspaniała walka, której tak bardzo pragnął? W opowieściach wyglądało to inaczej, chwalebne natarcie na wroga, po czym powrót z pieśnią na ustach i zebranie zaszczytów, tak naprawdę było rzeźnią, a jedyny cel, jak...

Ritha na dzikim zachodzie rozdział 7 ostatni

Pogrzeb Ritha wróciła na tyle do zdrowia, że mogła uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej. Szeryf Dave Canulardo spoczął na cmentarzu, który znajdował się za miasteczkiem. Z kościoła kondukt żałobny przeszedł na cmentarz, który składał się z samych nagrobków usypanych z kamienia. Tamtejszy ich pastor wygłosił taką mowę końcową, że niektórzy mieszkańcy popłakali się ze wzruszenia. ...

When there is no feeling - Black Blood (Rozpoczęcie)

Anthony, doradca księcia Christiana, wolnym, acz pewnym krokiem, wkroczył do sali tronowej. Mężczyzna spojrzał po zniecierpliwionych twarzach królewskiej rodziny, kłaniając się – Królu, królowo... – westchnął ciężko, patrząc na księcia – Księżniczka Clementine właśnie dotarła do zamku Wschodniej Góry. – Wspaniale. Każ rozpocząć przygotowania do zaślubin. Najpóźniej za kilka dni, w...

Świat Oczami Syna Starszej Krwi - Rodział 2- Wieśniackie Problemy

Po długiej i zresztą wyczerpującej podróży, Kael wreszcie dotarł do wsi Koravyst. Wieśniacy, którzy ową wieś zamieszkiwali, podklinali i wyzywali elfa od najgorszh. Cała ta nienawiść zaczęła się od wyrżnięcia przez D'Hoine* elfickich osad i miast. Po osłabieniu tejże rasy, ludzie wrócili do swoich krain nie bacząc ,że elfickie oddziały Scoia'tael*. Elfy ze Scoia'tael bywał...

Wyjątkowa cz.1

Hej! Najpewniej zastanawiacie się jak to się zaczeło? Więc.. Zacznijmy od samego początku. Jestem Kirun, urodziłem się w Detroit i tam się wychowałem. Mam kilku znajomych, Czasem chodze na imprezy i naturalnie jestem zmuszony do uczęszczania do szkoły. W skrócie.. Jestem totalnie nudnym gościem! Ale spokojnie.. ta historia nie jest tylko o mnie! Jest jeszcze jedna.. dosyć "specyficz...

ERROR [Nowy Jork, 10 dni później]

01. Mówi się, że Nowy Jork to miasto, które nigdy nie śpi. Nawet w noce jak tamta, gdy temperatura powietrza sięgała poniżej zera, a zegarki już dawno wskazywały kilka minut po drugiej. To była pora, podczas której pijani studenci wracali z sobotnich imprez do swoich malutkich mieszkań, zataczając się, klnąc lub śmiejąc głośno. Chodniki zapełniali wiecznie spieszący się gdzieś lud...

Bractwo-Rozdział 13

Przenieśmy się trochę do tyłu, gdy przyjaciele rozdzielili się, Ryszard z bliźniaczkami musiał okrążyć obóz, by znaleźć miejsce do ukrycia koni, mieli więc trochę czasu na rozmowę. – Kupiłeś już nowe odzienie na wesele? – spytała, marszcząc brwi Siwa. – Wiesz skarbie, że nie było kiedy... – odparł lekko blady. – Ryszardzie. – Jej przyszły mąż wiedział, że lepiej nie denerwować tej sio...

"Loki"-Rozdział jedenasty

Z ciężkim sercem wspinali się po ścieżce prowadzącej do wejścia. Co jakiś czas słyszeli różne krzyki, od płaczu dziecka po wzywanie pomocy staruszka. Za każdym razem Loki musiał powstrzymywać Layle przed schodzeniem z drogi. Ta w końcu nie wytrzymała: – Powiesz mi, dlaczego ignorujemy każde wyzwanie o pomoc? – Nie uczono was o Mrocznej Górze? Czyżby obowiązkowy tekst Svena Johannsa o H...