Przygodowe

Mur-Część III-Rozdział 4

Z niepokojem wpatrywaliśmy się w elfkę, badającą naszą towarzyszkę. Jej ręce z gracją przesuwały się po nieprzytomnym ciele, jakby stanowiły oczy uzdrowicielki. — Jej dusza tańczy na rozdrożach śmierci i życia — powiedziała Loreen. Przedstawiła się, gdy wnosiliśmy ranną do domu. — Jednak was smutek jest zbyt wczesny. Nadal można ją uratować, to silny organizm. Lwico, ruszaj w głąb ...

Po horyzont - Część 10

Ocknęła się gdy promienie słońca delikatnie muskały jej twarz, wpadając przez niewielkie okrągłe okienko do środka kajuty. Rozejrzała się szukając wzrokiem bruneta, jakby czaił się w pobliżu. Wciąż zaspana skierowała się do kuchni, gdzie na stole leżała pusta butelka. Wyjrzała na pokład i zobaczyła, że jej zielona sukienka, którą dostała od Inez, suszy się wywieszona na sznurku, przeciąg...

Życie trudne jest cz.74

Przeważnie wyczuwał zbliżającą się porę pobudki, ale tym razem alarm zadzwonił znacznie szybciej. Otworzył oczy i zaczął się wielki problem. Głowa była ciężka i winowajca był ten sam, co zawsze. Przyznał się do błędu, że mieszanie wina i whisky to nie najlepszy pomysł. Chwycił telefon i przeciągnął palcem, aby wyłączyć alarm. - Piąta trzydzieści?- zdziwił się, bo wstawał o szóstej. Z ...

Życie to ciągły trening cz.72

Budzik nastawił na szóstą rano. Zaparzył kawę i zaczął przeglądać zapis z kamer. Równo o trzeciej w nocy jakiś typek zaczął się kręcić przed bramą. Czapka z daszkiem i kaptur bluzy dobrze maskowały jego twarz i na nic się zdały diody IR. Rozglądał się dookoła przez kilkanaście minut, aż prawdopodobnie dostrzegł kamerę na drzewie. Kilka kamieni poleciało w jej stronę, ale nadal nagrywała,...

Maska-Rozdział 10

Byli otoczeni, przyparci do muru. Gdyby tylko miał miecz, czy choćby noże, nie musiałby się martwić aktualną sytuacją. Dał się podejść, jak małe dziecko, niemal słyszał srogi głos mistrz, że musi się jeszcze wiele nauczyć. Nie było wesoło, nieuzbrojony z nadmiernie aktywną telepatką naprzeciw bandy świrów, dowodzonej przez jeszcze bardziej opętanych szaleństwem kobietę i mężczyznę. ...

Przed ucztą w Valhalli.

Łódź uderzyła o dno i gwałtownie szarpnęło do przodu. Załogą i ładunkiem. Nie zrobiło to już na niej wrażenia. Wiele, bardzo wiele dni na wodach. Groźnych, wzburzonych, ciągnących się po horyzont. Zdających nie mieć kresu. I tych spokojniejszych, pośród wysp i lądów, czy raczej skał, przykrytych miejscami ziemią. Langskipy świetnie radziły sobie i tu i tu. To była jej pierwsza podróż mor...

Siedemnastolatka podróż w czasie(bal Matteo)

Udałam się na bal. Weszłam do środka. Sala wyglądała bajecznie. Udałam się więc w kierunku stołów z ponczem. Przy stoliku stał Marek. Wzięłam kubeczek i postanowiłam sobie nalać ponczu. Stałam tak przy stoliku kilka minut rozmawiając z Markiem gdy przyszła Weronika. I wzięła Marka do tańca. Ja postanowiłam dopić pończ i iść na wrotkowisko. Gdy nagle podeszedł do mnie chłopak. I...

Droga Wojownika-Rozdział 6 (ostatni)

Oczekując na mistrza, z nudów zacząłem przyglądać się komnacie. Zapaloną latarką powoli omiatałem nieznane symbole i rysunki, zapewne jakieś mądrości Jedi lub inne pierdoły. Wzrok jednak przyciągał jeden ryt, przedstawiający małą grupkę osób, otoczonych przez innych podobnych osobników, wszyscy uzbrojeni byli w broń, z wyglądu przypominającą miecze świetlne. Zapewne historia z przes...

Upadły-Rozdział 6

Podróżowanie przez terytorium Heliosa było niebezpiecznym zajęciem, choć wygodnym. Liczne drogi i okolice bez bandytów sprzyjały wędrówce, jedynym zmartwieniem były liczne patrole. Jednak rzadko który zatrzymywał się przy nieuzbrojonej gromadce, wielu żołnierzy miało u wodnych medyków długi wdzięczności. Mało kto żył z danin, nie pobierając wymyślnych opłat. Nero mógł lekceważąco sp...

Silver Fangs-Rozdział 20

Wioska, do której przybyli, niczym się nie wyróżniała. Ot kilka dużych namiotów i ognisko na środku, wszystko przeplatane bielą śniegu i mrozem północy. Nagłe pojawienie się nowych przybyszów tubylcy przyjęli ze stoickim spokojem, nie przerywając aktualnych zajęć, tylko dzieci przyglądały się z ciekawością w oczach. — Chodźcie, Moja pani czeka. — Skinął na naszą trójkę Vladimir, pr...

Wyspa.

„Jednak ta wyspa nie jest bezludna.” Przyklękając wśród gęstej, egzotycznej roślinności, poprawiła sznurowadła w traperach. Podniosła głowę, a widok sprawił, że z obawą ponownie wzięła głęboki oddech. Nie, to nie była góra. Zza gęstych zarośli poskręcanych lianami palm, wznosił się On. Wielki, dominujący nad krajobrazem, przyciągający uwagę. Nie sposób go było zlekceważyć, równ...

Utracony Raj (jednostrzałowiec)

Z racji, że cały czas ponownie edytuje swoje teksty, niestety nic nie wrzucam. Jednak tu macie tak zwanego jednostrzałowca. Zapraszam! Zestaw: Postać: Nielojalny współpracownik Miejsce: Zarośnięty staw Zdarzenie: Wesele Suchy i pełen goryczy wiatr owiewał twarz Deana, wydawała mu się, że ledwie dwa dni temu spokojnie bawił się na własnym weselu z piękną Levi u boku. Goście ...

Czerwony Świt-Rozdział 8

Znów był sam, a widmo śmierci kroczyło u jego boku, z uśmiechem wypatrując kolejnej zdobyczy. Miał dość krwi plamiącej jego ręce, martwych ciał na drodze za nim. To jest ta wspaniała walka, której tak bardzo pragnął? W opowieściach wyglądało to inaczej, chwalebne natarcie na wroga, po czym powrót z pieśnią na ustach i zebranie zaszczytów, tak naprawdę było rzeźnią, a jedyny cel, jak...

Ritha na dzikim zachodzie rozdział 7 ostatni

Pogrzeb Ritha wróciła na tyle do zdrowia, że mogła uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej. Szeryf Dave Canulardo spoczął na cmentarzu, który znajdował się za miasteczkiem. Z kościoła kondukt żałobny przeszedł na cmentarz, który składał się z samych nagrobków usypanych z kamienia. Tamtejszy ich pastor wygłosił taką mowę końcową, że niektórzy mieszkańcy popłakali się ze wzruszenia. ...