Przygodowe

Miłość sensem życia cz. 63

*Kilka dni później…* Natalia leżała zmęczona w swoim łóżku. Czekała na dobre wieści. Nie wiedziała, co może oznaczać ta grobowa cisza… Czy to tak trudno przynieść jej, jej nowo narodzone dziecko, by była spokojniejsza? Cała drżała z wycieńczenia i braku sił. Rozmyślała o tym, jak wygląda niemowlę, które jeszcze wczoraj nosiła pod sercem. Kochała je tak samo, jak przez te dziewięć ...

Życie to ciągły trening cz.8

Ten dzień rozpoczął się dla niego dość fatalnie. Podczas wyłączania budzika smartfon wypadł mu z ręki upadając górną krawędzią przez co szlak trafił wyświetlacz. W kuchni podczas mycia trącił kubkiem o róg zlewu i w ręku pozostało mu tylko ucho jego ulubionego kubka z napisem: "Uszy do góry”. - No faktycznie…uszy do góry- wzniósł ucho kubka po czym rzucił do kosza. Kiedy pozbierał...

Niewidzialny Tom I cz. 5

18.06.24 PWW Od Autora: wszystkie zamieszczone wypowiedzi z gwiazdką (*) są to zdania w językach obcych przytoczone w tłumaczeniu. - Szybki? - wywołałem dowódce Wilków na prywatnym kanale - O co chodzi? - spytał się Szybki - Czy Serce przekazał Ci raport z sytuacji naszego oddziału? - No. Chcesz poprowadzić negocjacje, tak? - Chcę. - To możesz, ale tylko rozmowy wstępne....

Opowieść inna, niż inne - rozdzial 36

Sebastian drgnął, słysząc z jej ust swoje imię, wypowiedziane z taką miłością w głosie, że aż mnie zrobiło się cieplej na sercu. Uniósł niepewnie głowę, ukazując swą twarz. I w tym momencie powiedzieć, że jego rodzice wpadli w radosną histerię porównywalną do wybuchu wulkanu, byłoby sporym niedopowiedzeniem. To bowiem, co się tam rozegrało, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Byliśmy...

Ridge Chaser - Akt 11

MAŁE RZECZY SIEJĄ NAJWIĘCEJ OGNIA Dzień znów był gorący. Klimatyzacja w Seicento Radosława nie działała, więc praktycznie cały czas jeździł z tak zwantym "zimnym łokciem". Minął się kilka razy z Nikodemem, który po mieście jeździł "odrobinę" zbyt szybko. Wszystko po to, by wygrać zakład. Pierwszy klient, drugi, trzeci, piąty, siódmy. Zaskoczył...

Powiastka cz. 4

- Ładujcie jak najszybciej i ruszajcie. Jako eskorta popłynie z wami dwa okręty, a dwa zostaną pod moimi rozkazami. Nataniel nie czekając dłużej ruszył, gnał nie patrząc na nic. Po dotarciu do celu nawet nie zdążył przywiązać lejców, pobiegł czym prędzej do wieży. Otworzył drzwi, które huknęły o ścianę, aż zatrzeszczały. Podążył po schodach na górę. Dotarł do wartownika. - Co się ...

Pamiętnik samobójczyni#3

Zaczynałam coś widzieć. To coś zaczynało być jaśniejsze i wyostrzone. Czy to niebo? Czy umarłam? Zaczynała mnie boleć głowa, a przcież po drugiej stronie miałam nie cierpieć. Czyli to nadal ziemi. Czemu? Czemu nie mogłam po prostu spać wiecznie? No nic... Chyba czas na pobudkę. Starałam się wybudzać z tego stanu. To jednak nie było takie proste, jak zwykle. Nie dość, że powieki nie chcia...

Wielki Reportaż - część 3 - GOTOWA NA POWTÓRKĘ?

Lena wpatrywała się w zielone oczy siedzącego w samochodzie mężczyzny, podczas gdy w jej głowie kłębiły się tysiące myśli. Wspomnienia przelatywały z szybkością błyskawic na nowo wznosząc na wyżyny szczęścia tylko po to żeby za sekundę zrzucić ją z nich z hukiem. - Wskakuj Kochana, zaczynamy przygodę życia! Już nie mogę się doczekać tej podróży - radosna paplanina Karoliny przerwała ma...

Nie można żyć wiecznie cz.2

Warsaw Chopin Airport, 9 stycznia 2018 godz. 13.45 Patryk od godziny czekał na odprawę paszportową. Rano zadzwonił jeszcze Robert z pytaniem o dokładną godzinę lądowania w Stambule. Później było trzeba kupić trochę dolarów i wymyślić jakąś bajeczke dla rodziny. Z tym akurat nie było problemu, nagły telefon od szefa z Czech i powrót do pracy. Nie chciał nikogo martwić ani zdradzać pra...

Z pamiętnika nastoletniego geja #4

13 października 2017r. godz. 21:30 Od ostatniej notki minął niespełna tydzień – kilka dni pełnych nowości. Chłopak, którego poznałem, okazał się być niesamowity! Nie wiem dlaczego, czym to spowodowane, ale już po pierwszych chwilach rozmowy poczułem, że mogę mu zaufać. Niemal od razu wymieniliśmy się swoimi Snapchatami, gdzie regularnie i bardzo intensywnie snapujemy. Zaś dla naszego ...

INSTRUKTOR - TOM DRUGI - Rozdział 7

Rozdział 7 - KONTAKT Państwo Czerscy szli właśnie powoli, odbywając swój codzienny spacer. Śnieg skrzypiał pod ich stopami. Podziwiali zimowy krajobraz rozpościerający się wśród wzgórz i lasów otaczających małą wieś, w której mieszkali. Zawsze było tu cicho i spokojnie, ale dziś powietrze wydawało się jakby zatrzymane w bezruchu. Niebo miało jakąś dziwną, zielonkawą barwę. – Może będ...

"Ponad strach" - Niebezpieczne wody

Było ciepłe i majowe popołudnie. Wróciłem ze szkoły, zjadłem obiad i włączyłem telewizor, by trochę się odprężyć po ciężkim dniu w szkole, jednak ten czas odprężenia nie trwał długo. Około godziny 15:30 zostałem pobudzony przez dźwięk syreny. Szybko wstałem i pobiegłem do remizy. Zgłosiłem się przez radio, a od dyspozytora usłyszałem, żebyśmy się udali do Krapkowic razem z łodzią, poniew...

Wszyscy jesteśmy zombiakami - Biegnij Nick, biegnij!

– Biegnij Panie Jonhnson, Biegnij! – krzyknął, a ja pobiegłem. Biegłem prosto przed siebie; Po czerwonym morzu krwi rozlanej na spękanym bruku, po resztkach ciał poległych, po rozciągniętych jelitach, miękkich mózgach, nieco twardszych nerkach. Po oderwanych kończynach i martwych twarzach. Z każdym następnym krokiem czułem rytmiczny chlupot krwi w moich butach. Nie przerażał mnie już wid...

Setariff: Wstęp cz.2.

-Hej Majes! Wstawaj - Krzyknęła jego matka. - Mamo? - Najwyższa pora pożegnać Ojca, bo zaraz wyrusza, a nie będziemy go widzieć pół roku! - Już wstaję! Majes ubrał swoje spodnie oraz elegancką szatę i zszedł na dół swojego domu, aby pożegnać Ojca. -No! Miltenia to niebezpieczne tereny, ale patrząc na to, jaki z Ciebie chłop wyrósł obronisz swoją matke gdybym nie wrócił, prawda? - Za...