Poezja

Szalik

Zapominała o oddychaniu, o całym świecie. Tak. Nawet kilka razy. Obydwoje mieli po osiemnaście lat i zrobili to pierwszy raz w ciasnej altance ogrodowej jego babci. Uciekli z dwóch ostatnich lekcji, by chociaż chwilę pobyć ze sobą sam na sam. Ona. Miała dwa grube warkocze. Rozpuszczała powoli, a on ją rozbierał. Wstydliwie długimi włosami zakrywała krągłe piersi. Potem już rozchyli...

Papierowe origami

Tak cicho pośród klangoru żurawi, bo nad snem czuwają strażnicy. Podkulona noga schowana, lecz ciągle gotowa do drogi. Trzymamy kamienie, a kiedy uśniemy, obudzi ich spadanie. Ut alii dormant... aby inni odpoczęli. Klangor jest odzwierciedleniem skargi cierpiących dusz, tańczącym jastrzębiem szukającym ofiary. W kręgu splecionych ramion zatańczę jeszcze przed zmierzchem, ost...

Skrzydlate anioły

Moje myśli są niczym skrzydlate anioły w błękitnych sukienkach a miecz i tarcza są ich bronią W dzień jak i w nocy fruwają nad twoją głową pilnując spokojnego snu a gdy cię dopada smutek to zmiejsca go przepędzają...

Co bije po drugiej stronie

Ściany wokół niej były białe. Nie jak puszysty śnieg, czy suknie ślubne, którymi zachwycała się podczas spacerów po mieście. Przez ową biel bolały ją oczy. Dlatego też starała się otwierać je jak najrzadziej. Porzuciła również próby odsłonięcia żaluzji. Wydawały się przylegać do okien, nie pozwalając by nawet na chwilę spojrzała w niebo. Drzwi zniknęły już tak dawno, że cz...

Kaziu żartowniś

Pan Kaziu o figurę dba przy stoliku głupoty gada mówi, że sam sobie się podoba chodzi po deptaku nawet, gdy deszcz pada. Z pięknego Wrocławia pochodzi kuracjuszki na basenie podgląda na tańce nie chodzi tylko telewizor grzecznie ogląda. Ma na karku czterdzieści osiem lat, a duchem czuje się młody dlatego wcale nie liczy dat czas uczy pogody. Ustka 10. 10. 2016r...

Dziewczę i górale

Wybrało się dziewczę z rana na górską wspinaczkę, ale po drodze spotkało barana i puściła się pędem w ucieczkę. A wieczorem w bacówce tańcowała z góralami na tamtejszej potańcówce z czerwonymi na szyi koralami. W dłonie rytmicznie klaszcze przy tym ogniście przytupując o północy Marcina po głowie głaszcze złote góry mu obiecując. ...

autodestrukcja.

wdech jeden, drugi nie wyświadczę ci tej przysługi chciałbyś bym powiedziała że już nie oddycham żebyś mógł patrzeć jak zdycham jak sama siebie niszczę chciałbyś podziwiać autodestrukcję jak szluga popycham szlugiem chciałbyś widzieć moje oczodoły puste ciemne i martwe a moje ostatnie słowo jest już nieważne chciałbyś osobiście przystawić pistolet do mojej drżącej skroni ...

zboczona psa natura

pies kota dopadł kot myśli: - zaszlachtuje pies myśli: - zgwałcę...

Biedny ratownik

Ustka, 17 10 2016 Ratownik plażą spaceruje w oddali kuter pływa pięknych dziewczyny wypatruje fala stopy mu obmywa. Wieczory przy piwie spędza bo, już nie ratuje znalazł w końcu żonę, ale była to jędza, a do tego go maltretuje. Biedak znów z domu ucieka pijany często na ławce nocuje do gwiazd na swój los narzeka z okna lat...

niebezpieczeństwo (haiku)

szelest słyszalny wyłazi z krzaków schemat lezie tu... ścierwo ...

Adaś i bałwan

Chojnice,02.12.2016r Mały Adaś ulepił bałwana za oczy dał czarne kamyki jako nos wsadził banana związał pozbierane patyki. Radośnie skacze dookoła niego Basia z okna to obserwuje pan mróz się śmieje z tego siostra do siebie go przywołuje. Za to, że się przeziębił i chory w łóżku leżał ojciec go okrutnie ...

Almanach Miłości

Zapytam jutro czas, kiedy oderwę kolejną kartkę z kalendarza. Co ukrywa na dalekim krańcu wierności... pewnie cisza zagłuszy odpowiedź. Widzę codziennie, jak spacerują, jej dłoń niczym perła ukryta w jego dłoni. Przygarbiony pod gołębią grzywką chwyta ostatnie powietrze. Ona wciąż wyprostowana, jej kruche stalowoszare włosy głaszcze wiatr. On łagodny i wyciszony, ona wyniosła i wa...

Dyptyk bez skrzydła już nie dyptyk

Wdowy porozwieszały koszule po zmarłych mężach. Biel trzepocze niczym gęsi na sznurach, a klamry zaściskają wisielcze poły. Krochmal w załamaniach szuka ust niczyich, jak opłatek lśni w słońcu. Komu odda białe kołnierzyki płacząca wierzba. Strzaskana piorunem, wypalona w pół i brzemienna. Gdy ich nieskazitelność w mary przemieni nie-nadzieja. Nie-matki nie znoszą wdów po s...

Wierząca, choć niepraktykująca

Boże,wybacz moje pojmowanie, W Ciebie się wierzy,nie rozumie. Ten brak lęku,że nie strącisz do piekła I poczucie,że szybko trafię w niebiosa Będę blisko,choć świętą nie ogłoszą. Przecież strach przed karą To nietrafny determinant jak chęć zysku Wiecznego raju, to egoistyczne W całym tym altruiźmie co prowadzi Choć sumienie nierozwiniete głęboko Wciąż poczucie braku winy ...