Zdrada (nie)kontrolowana – Rozdział I
Piątkowe popołudnia w mieszkaniu zawsze pachniały w podobny, kojący sposób – mieszanką ulubionego płynu do płukania, świeżo zaparzonej kawy i włoskich ziół, bo to ...
Piątkowe popołudnia w mieszkaniu zawsze pachniały w podobny, kojący sposób – mieszanką ulubionego płynu do płukania, świeżo zaparzonej kawy i włoskich ziół, bo to ...
Drodzy Czytelnicy, Zapraszam na kolejną część. Na końcu znajduje się słowniczek. Miłego czytania! Ilustracje wygenerowane przez AI. Rozdział 21 Tego ranka mistrz ...
Kaja obudziła się jako pierwsza. Leżała nieruchomo, wsłuchując się w spokojne oddechy Oli i Marty. Poranne światło wpadało przez uchylone drzwi tarasu, malując ich ...
Kaja obudziła się pierwsza. Przez chwilę leżała nieruchomo, patrząc, jak poranne światło delikatnie rozświetla pokój. Ola i Marta jeszcze spały — Ola na plecach, z ...
Ola obudziła się powoli, z ciężkim, ale przyjemnym zmęczeniem w całym ciele. Leżała nieruchomo, patrząc na smugę światła słonecznego na suficie. Każda część jej ...
Ola obudziła się powoli, z przyjemnym ciężarem w ciele. Słońce wpadało przez uchylone żaluzje i kładło się ciepłymi pasami na łóżku. Leżała na środku, naga, jak ...
Piąty poranek w Natura del Mar był wyjątkowo spokojny. Słońce wstało leniwie, malując niebo na delikatny róż i złoto. Ola obudziła się pierwsza, jak zwykle. Leżała ...
Czwartego ranka w Natura del Mar dziewczyny obudziły się zupełnie inne niż jeszcze trzy dni wcześniej. Ola leżała pośrodku wielkiego łóżka, naga, z rozrzuconymi ...
Trzeci poranek w Natura del Mar powitał je intensywnym, złotym słońcem. Ola obudziła się pierwsza, jak zwykle. Leżała na wznak, naga, z jedną nogą wysuniętą spod ...
Poranek drugiego dnia w Natura del Mar był jasny i ciepły. Słońce wpadało przez duże okna domku numer 12, rysując złote smugi na drewnianej podłodze. Ola obudziła się ...
Były trzy nierozłączne przyjaciółki od czasów podstawówki. Ola, Kaja i Marta. Wszystkie urodziły się w tym samym roku – właśnie skończyły dziewiętnaście lat i ...
- Cholera! - wrzasnął Eryk, patrząc na swoich towarzyszy. W niewielkim pomieszczeniu gospodarczym przy garażu na próżno było szukać wzroku obecnych. Była czwarta nad ...