Kryminalne

Life is brutal BABY " Życie z gangsterem " RZ.30

Witam wszystkie czytelniczki, wszystkich czytelników! 29 RZ trochę inaczej niż zwykle - dziś chciałabym zacząć od PODZIĘKOWAŃ. Chcę podziękować wszystkim tym, którzy byli ze mną przez te 29 rozdziałów, tym którzy komentowali, lajkowali, ale i tym którzy po prostu tutaj wchodzili i czytali moją "twórczość". Z lekką przykrością informuję was, że opowiadanie "Życie z Gan...

Tajemnica Pająka Szósty rozdział

- Gdzie poznałaś prokuratora Łosina? - zapytał Michał, przesłuchując ponownie młodą "galeroankę". - W klubie — pisnęła przestraszona postawą starszego od niej postawnego policjanta. - Domyślam się — warknął. - Gdzie? Adres! - Nie pamiętam adresu! W centrum miasta, przy starówce. Prowadzi to taki wytatuowany i łysy facet... Michał westchnął ciężko. Jakoś nie miał ochoty pono...

Przesłuchanie- współpraca

Oni nie musieli działać zgodnie z prawem. Wiedział to. Dlatego zdziwił się, kiedy do jego mieszkania zgodnie z wszelkimi procedurami weszła grupa realizacyjna. Dokonali aresztowania. Był oszołomiony. Coś do niego mówili, ale słowa zawisły gdzieś w powietrzu. Zakutego w kajdanki zaprowadzili go do busu. Założyli worek na głowę. Teraz znajdował się w ciemnym pokoju, podobnym do tego, w ...

Lizzy 6

Malie Drżącymi dłońmi przeczesałam ciemne pasma włosów. Spojrzałam w lustro i ciężko westchnęłam. Nawet makijaż, jaki nałożyłam niewiele pomagał. Miałam wrażenie, że widzę jakąś zjawę, a nie siebie. Zmarniałam ostatnimi czasy. Stres jaki przeżywałam, dawał o sobie znać. Miałam ochotę się rozpłakać, wpełznąć w jakąś dziurę i nie wychodzić już nigdy. Gdyby nie przyjazd Liz, nie wytrzyma...

Sunbird - cz. 7

Siedziała jak na tureckim kazaniu. W oparach taniego piwska i papierosowego dymu, przez cały wieczór musiała wysłuchiwać niekończących się wynurzeń grupki fanatycznych neonazistów o aryjskiej wyższości, "wrogach białej rasy" oraz wychwalających Andersa Breivika i jemu podobnych, jako bohaterów którym w przyszłości pomniki będą stawiać. I nie dość, że musiała tego wysłuchiwać, t...

Sprawa Joanny d' Arc, Rozdział II

- Dzień dobry – powiedziałem wpatrzony w dziewczynę. Ona tylko kiwnęła głową i usiadła naprzeciwko mnie. Wtedy wszedł też ten młodzieniec, który ją przyprowadził. Wręczył mi do ręki plik kartek upchanych w wąskiej kartotece, po czym wyszedł, oznajmując, że mam dwa razy zapukać i przekręcił kluczyk z zewnątrz. Odrzuciłem myśli i dosiadłem się do stolika. Wyjąłem wszystko, co się znajdował...

Who Are We ? (Cz. 7)

Buty grzęzły w błocie. Było zimno i cholernie mokro. Wiatr nasilał się coraz bardziej skutecznie utrudniając ekipie ratowniczej i tak ciężką pracę. Wlepiłem wzrok w zmierzającego w moją stronę lidera drugiego zespołu-Dylana Carra - Ty jesteś liderem "Alpha"? - Zapytał mnie. Skinąłem głową. - Okej, dobrze, że centrala was przysłała. Mamy tutaj niezłe gówno. - Widzę. Co się s...

Takie tam, rozdział trzy ;D

Restauracja wyglądała na całkiem miłą. W tle pobrzmiewały skrzypce (nigdzie nie było skrzypków, więc pewnie ze stereo), przy stolikach spokojnie rozmawiali niezbyt podejrzani ludzie, a kelnerzy nie odszczekiwali się za bardzo. Ogólnie świetne miejsce, dla kogoś kto sam jest niezbyt podejrzanym człowiekiem (w innym wypadku zbyt by się wyróżniał). Umówiła się z nim przez telefon, chociaż n...

Sekret cz 1

Niebo spowite było siwymi chmurami z których siąpiła drobna mżawka. Z drzew opadły już ostatnie liście. Rozpoczął się szary listopad. Starą szosą jechało niebieskie audi. Za kierownicą siedział Artur- wysoki szczupły brunet. Na oko miał około trzydziestu lat. Zaparkował przed starym, niewielkim budynkiem gimnazjum. Od dzisiaj miał tu pracować. Wchodząc wpadł na kogoś. - Przepraszam- po...

Mordercze wieści - cz.3

Laurett siedziała spokojnie na kanapie i wyglądała przez okno. Obserwowała swoje dzieci bawiące się na podwórko. - Kochanie... Napij się herbaty. - powiedział Robert i postawił gorący napój na stoliku - Kochanie... - szturchnął ją lekko, żeby zwróciła na niego uwagę. - A tak. - odrzekła cicho pełna troski - Siedzisz dzisiaj tak cały dzień. - mówił ostrożnie, trzymając dłoń na je...

Nadzieja matką głupich - Rozdział 25 - Epilog

DANTE Dwa razy przechodziłem przez śmierć Layli. Raz, kiedy o tym śniłem, i raz, kiedy stanęło jej serce, ale kiedy okazywało się, że żyła, byłem przekonany, że jeśli naprawdę by jej zabrakło cierpiałbym o wiele bardziej. Nie myliłem się. Tym razem wiedziałem, że naprawdę nie żyła i nie było mowy o pomyłce. Ominąłem trzy pierwsze fazy umierania i z miejsca wszedłem w czwartą – r...

Over the edge cz ostatnia

Zbliżył do mnie swoją twarz. — Powiem ci, co zrobię. Jesteśmy podobni. Dokładni, drobiazgowi. Wiesz, że też lubię Wagnera? Masz ładne autko. Ja wolę zwykłe mercedesy klasy S. Tak. Z pewnością widziałeś ładunki. Zostawię jeden. Resztę zabieram. Wiesz gdzie jadę? Na Joan Melchior koło zachodniego parku, kojarzysz. Potem poczekam, aż umrzecie. Jestem honorowy. Wygrałem, ale nie będę miał z...

Zagubiony w Sieci cz.2

K-217/13 wyhamował nad kwaterą Tancerzy Śmierci. Przemienił się z myśliwca w postać humanoida i wskoczył do bazy poprzez wykonany przez siebie otwór w suficie przy pierwszym takim lądowaniu. Zaraz też podłączył się prosto do sieci w bazie i otworzył kanał komunikacyjny z szefem grupy: - Trzynastka, jak robota? - szef zapytał - Zrobiona. Żadnych problemów, nawet mnie nie zauważyli. Ni...

Żadnych czerwonych psów cz. 1

- Wejdź pod łóżko. - nakazuję wiedząc, że wizyta Prawych to kwestia czasu. Wciąż nie mam pojęcia, dlaczego mu pomagam. Przecież nie potrzebuję kłopotów. Posłusznie wykonuje moje polecenie, a ja przywołuję na twarz obojętny wyraz. Zdążamy w samą porę, zdecydowane walenie niemal wyważa sfatygowane drzwi. - Otwierać, w imieniu Prawa. - rozkazuje strażnik. - Słucham? - rzucam, odsu...