Dwa serca, dwa smutki (VII) "Stand up and fight!"
Siedziba GRU Moskwa, godzinę po zatrzymaniu „Vesty” i „Poliaka” przez grupę „Tigra”. Siedziałem z Walą w sali przesłuchań, czekając na przybycie śledczych ...
Siedziba GRU Moskwa, godzinę po zatrzymaniu „Vesty” i „Poliaka” przez grupę „Tigra”. Siedziałem z Walą w sali przesłuchań, czekając na przybycie śledczych ...
Od pamiętnego pocałunku minęły dwa dni. Oboje pilnowali, by nie wchodzić sobie w drogę, spotykając się jedynie podczas kolacji i wymieniając zdawkowe uwagi o pogodzie ...
Tego wieczora odbywał się koncert mojej ulubionej orkiestry – natury. Hipnotycznie wsłuchiwałem się w dźwięk spadających kropel deszczu, które, wydaje się, chaotycznie ...
Fikcyjna historia, zainspirowana utworem Kazika o tym samym tytule. --- „Ty w mojej klasie uczysz języka angielskiego I gdy idziesz korytarzem, chłopaki w milczeniu Oni ...
Brann siedział w ciemnym pokoju, wpatrując się w panoramę Nowego Jorku. Niezwykły widok nie robił na nim najmniejszego wrażenia. Od czasu wizyty w Urchadain jeszcze ...
Dwaj mężczyźni w milczeniu jechali malowniczą drogą w kierunku Drumnadrochit. Ale to nie ta urocza miejscowość, od lat ciesząca się dużą popularnością, którą ...
Niestety, czasem bywa tak, że wyrządzone zło uczy więcej, niż czynienie dobra. Cały tydzień był dla niej koszmarny. Praca. Obowiązki. Problemy. Korporacyjne podkładanie ...
W dziewięćdziesiątym czwartym (Tak. Naprawdę, tak dawno temu) w ramach praktyk na kierunku pedagogicznym odbywałem zajęcia w przychodni uzależnień przy ulicy ...
Certyfikat rodzica. Taki z czerwoną pieczątką. Czasem mam wrażenie, że podobny papier powinien być obowiązkowy do okazania, zanim ktokolwiek zdecyduje się powołać na ten ...
Nikt nie dostaje drugiej szansy! No, prawie nikt. Dwadzieścia cztery lata temu słuchałem wyznania dziewczyny, która weszła na dach dziesięciopiętrowego bloku przy ulicy ...
Pierwszy dzień po powrocie z CSSMW. Baza grupy poszukiwawczo-ratowniczej Darłowo. Druga połowa listopada. — Słuchaj, Radek, co ja ci złego zrobiłem, że tak mi robisz na ...
- Cholera! - wrzasnął Eryk, patrząc na swoich towarzyszy. W niewielkim pomieszczeniu gospodarczym przy garażu na próżno było szukać wzroku obecnych. Była czwarta nad ...