Science fiction

Niewidzialny TOM II cz.2

Pora na drugą część dzisiejszego dnia! No to już formalnie, Witam! Wcześniej zdarzyło się wiele rzeczy, o których nawet nie marzyłem. No może troszkę. Ale to nie koniec. To dopiero początek. Ale po koleji. Kiedy z Beleris wylądowaliśmy na Potężnym, wyszliśmy z hangaru i ruszyliśmy przez statek ku mojej kajucie. Nie, wróć. Naszej kajucie. Teraz przecierz dzielę ją z Beleris. Idąc, Beleri...

Odium // Nathaniel

Nie przepadałem za fizyczną bliskością z innymi ludźmi. Najbardziej delikatny dotyk potrafił być dla mnie bolesny. Nie, nie bolesny. Dotyk nie boli, nie parzy jak polanie się kawą, nie łamie kości, nie ogłusza. Dotyk nie może boleć. Nie wiem, jak nazwać uczucie, które towarzyszy mi przy kontakcie mojej ręki z inną lub moich ust z innymi ustami. Nie potrafię znaleźć odpowiedniego sło...

Zwykły człowiek

Rozdział pierwszy- Przedstawienie Tego dnia nie wyły syreny. Poranek zapowiadał bardzo przyjemny dzień pełen ciepłych podmuchów wiatru. Nie stała się żadna katastrofa, nikogo nie zamordowano. Po prostu się pojawili. Nie nazywano ich obcymi, przynajmniej nie publicznie. Obcy byli Niemcy podczas drugiej wojny światowej, Rosjanie podczas.. w wielu momentach. Obcymi nazywano też często żyd...

Z innej perspektywy cz. 4

Dobrze, moi drodzy, koniec tego widowiska - usłyszałem w myślach - mój najmłodszy synu - zwróciła się bezpośrednio do mnie - chodź, pokażę ci coś... bardziej efektownego. - Czy może być coś piękniejszego od tego, czego mnie nauczyłaś? - Zdziwiłem się. - A owszem, może... - odpowiedziała z uśmiechem. Uklękła na ziemi i delikatnie ją pogłaskała. Przeczuwałem, co się teraz stanie, ale ...

Najgorsze 27 godzin

Okładka Było zimno, -50 stopni Celsjusza. Eli samotnie stąpała po żwirze. Był dzień pięciu wschodów, więc akurat wypadała jej warta. Aż po horyzont jedynym co widziała był dym. Raport: zero aktywności AJi, zapowiada się spokojny czas.. pewnie do szesnastej godziny. Zaczęła wracać do sztabu, była to jakaś godzina drogi. Miała do kogo wracać, Gordon oraz dziesięcioletnia Si byli akurat...

Zagubiony w Sieci cz.2

K-217/13 wyhamował nad kwaterą Tancerzy Śmierci. Przemienił się z myśliwca w postać humanoida i wskoczył do bazy poprzez wykonany przez siebie otwór w suficie przy pierwszym takim lądowaniu. Zaraz też podłączył się prosto do sieci w bazie i otworzył kanał komunikacyjny z szefem grupy: - Trzynastka, jak robota? - szef zapytał - Zrobiona. Żadnych problemów, nawet mnie nie zauważyli. Ni...

Miasto Uciech cz.4

-Będzie Pani współpracować? -Tak... - wyszeptałam, zanosząc się szlochem — będę... -Proszę tu podpisać... i tu... i jeszcze tu... i tu też... "Skład sędziowski” opuścił salę, zostałam sama z pułkownikiem. -Podpisała Pani właśnie, że staje się własnością rządu. Daruję więc sobie formę "Pani”, bo od teraz jesteś tylko rzeczą. Rzeczą w moim władaniu. Czy to jest jasne? -Tak. ...

Muzyka to nadzieja...

Deszcz powoli spływał po jego masce. Niejakie połączenie szkła i plastiku odcinało jego twarz od moknięcia. Woda łącząc się w niewielkie strumienie, spływała po wypolerowanej szybie. Opływowy kształt z pewnością to ułatwiał. Cieszyło go to niezmiernie, nie musiał przejmować się ograniczoną widocznością powodowaną własnym sprzętem. Ostatecznie wszystko dopięte na ostatni guzik i wszelkie ...

Wataha

Warszawa 27.08.2014r godz. 21:37 Uciekał… ciągle uciekał od kilku dni, przeklinając dzień kiedy powiedział cholerne „tak”… Jakub Dębski, bo tak się nazywał nie do końca rozumiał z czym ma do czynienia ale potrafił rozpoznać kiedy ktoś chce się dobrać do tyłka i szybko ale niestety boleśnie pokazać mu co się dzieje po ostatnim oddechu. Młody, 25 letni mężczyzna móg...

Nieskończona pętla.

Czas, najwidoczniej cię nienawidzi. Nie wiesz za co, ani po co to robi. Jesteś zabawką w jego rękach. Pomyślałeś tuż przed tym, jak pocisk przeszył twoją głowę na wylot. Budzisz się, już wiesz co się stanie za 20 minut. Jesteś zakładnikiem w elektrowni jądrowej, w której pracujesz. Twoim zadaniem jest przypilnowanie aby elektrownia nie wybuchła. Nigdy wcześniej nie dost...

1950- I

21 Listopada 1950 roku, Europa Wracał do domu. Wiedział, że tym razem będzie musiał wysłuchać wszystkiego, co miała mu do powiedzenia. Stanowczo za dużo wypił, ale to była jedyna taka okazja. Ludzie, z którymi się spotkał, mogli go wprowadzić do całkiem nowego świata i wtedy i ona, jego piękna żona byłaby mu wdzięczna na zawsze. Szło mu się ciężko, ale był świadomy, zwłaszcza że ta ul...

Pierwszy raz Ahsoki. Cz.1

Uwaga! Opowiadanie przeznaczone dla osób powyżej 18 roku życia. Zawiera treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Wulgaryzmy, gwałt dwóch facetów na nieletniej. Czyli Star Warsy dla dorosłych. :P *** Dziewczyna wytężała wszystkie swoje siły. Wzywała Moc, kosmiczną, magiczną energię, która do tej pory zawsze była jej posłuszna... Na próżno. Kajdanki oplatające ciasno jej nad...

Mokre marzenie Thomasa

Uwaga! Wulgaryzmy, dość mocna perwersja, młodszy facet z dużo starszym facetem. Zostaliście ostrzeżeni, moi mili. :P Kto nie trawi, niech ucieka. ;) Czyli alternatywna wersja świata, znanego z cyklu "Więzień Labiryntu". W którym Pan Janson, pseudonim "Szczur", jest ojcem Newtona. :P *** Thomas oberwował z rosnącą ciekawością, jak ojciec jego najlepszego kump...

Niezapominajki

Anakinie, proszę cię. Przestań w tej chwili. Mistrz Kenobi właśnie oddawał się wczesnoporannej medytacji, w Zakonnym Ogrodzie Oczyszczenia. Okej. Próbował się oddawać, co jego psotny uczeń, jak zwykle, skutecznie mu uniemożliwiał. Po jakichś 3 sekundach Jedi znów poczuł łaskotanie na twarzy. - Powiedziałem Ci, skończ mnie smyrać tym badylkiem.. Ile razy mam to powtarzać? W odp...