Science fiction

Krew cz 4

— Nie wiem. Gdybyśmy zostały w budynku, tylko jedna z nas by przeżyła. Piękna brunetka zrobiła zdziwioną minę. — Jesteś nie do zabicia? Skąd wiesz? — Nie wiem. Przypuszczam, albo lepiej... mam teorię. — Zauważyłam, że się naśmiewasz. — Wcale nie. Teorie świadczą o tym że obiekt myśli. A myślenie jest potwierdzeniem posiadania świadomości. Ale Carol chyba była lekko zła. ...

Miasto przyszłości

Postać: Wujek dobra rada Zdarzenie: Panika w metrze Gatunek: Punk Przyszłość. Każdy, kto o niej myśli, ma przed oczyma gigantyczne wieżowce, kolorowe neony i masę nowoczesnej technologi. Ludzie są uśmiechnięci, bez zmartwień, kłopotów. Wszystko da się wyleczyć. I rzeczywiście ci z przeszłości mieli choć trochę racji, jadę pociągiem pośród oceanu kolorów i świateł,...

Zanim zgasło słońce

Zanim ciemność zmusiła nas do ucieczki pod ziemię, każdego dnia przeżywaliśmy wschód słońca. Widok ów swym pięknem zapierał nam dech… Teraz już niemal nikt nie pamięta, jak wyglądał. Gdyby nie mój obraz, też bym zapomniał. Wypłowiałe płótno pozwala mi odświeżyć steraną wiekiem pamięć. Codziennie podziwiam intymny taniec różu i złota, bliski euforii. Ciepłe, nieuchwytne promienie głas...

Szkarłatny Łowca-Rozdział 10

Dagda nie była pięciogwiazdkowym kurortem, gdzie odpoczynek i relaks wpisano w cenę. Złośliwi mówili na nią planeta wszystkich pór roku, ponieważ w zależności od miejsca lądowania można było trafić na mroźną pustynię, płaską niczym talerz, dżunglę skąpaną w wiecznym deszczu, podziurawioną małymi wulkanami jezioro lawy, czy mroczną puszczę, wysysającą życie z wszystkiego wokół. ...

Czytelniczka

Szła grudniowym popołudniem dobrze znajomą sobie ulicą w szary, ponury, grudniowy dzień. Wysoka, szczupła, brązowowłosa. Jak zwykle zamyślona. O życiu, o przeszłości, o domu, o pracy, w której zachowanie szefa zdrowo ocierało się o mobbing a włazidupstwo współpracowników dobijało, i tak już słabe, jej morale. Ołowiane chmury zwiastowały kolejne opady śniegu i ogólnie było ponuro. Dobr...

Szkarłatny Cień-Rozdział 5

Bar "Wesoły Wisielec” na planecie Kali w galaktyce Hindi nie był miejscem dla dam i szlachciców. Śmierdziało tu moczem i krwią, a między stolikami przemykały różne ciemne typy, wyglądające, jakby dopiero co wypełzły z najciemniejszych nor. Wszelkie meble były uziemione przez specjalny laser, tylko po to, by nikt nimi nie rzucał, przy ladzie niewiadomego koloru, uznajmy, że będzie to...

Kolonia karna

Klapa ładowni w burcie otworzyła się. W wraz z innymi wyszedł prosto w spiekotę oślepiającego słońca. Zaduch ładowni zastąpiła piekielna wilgotność powietrza, jaka występuje jedynie równikowych deszczowych lasach tropikalnych. Nie zdążył się nawet rozejrzeć. Zagoniona sprawnie przez strażników, setka więźniów uformowała kolumnę i skierowała się w stronę stojących nieopodal autobusów. ...

Bielszy odcień bieli.

KRÓTKIE WPROWADZENIE Ci z Was, którzy czytali moje poprzednie szkice będą doskonale zorientowani i w tej historii i jej bohaterach. Jeśli jednak zaczynasz w tym miejscu – kilka informacji dla Ciebie. To, co piszę jest rodzajem terapii. Moja psycholog zauważyła kiedyś, że pisanie sprawia mi przyjemność i pozwala znaleźć trochę spokoju (mam silną depresję i skłonności samobójcze). Um...

Kolektyw 4

Koniec Kredy i rok zagłady dinozaurów. Tancerz osiągał w swoich badaniach wyniki lepsze niż wcześniej mógł przypuszczać. Ssaki na obecnym poziomie osiągały już do metra w kłebie. Cały czas nie miał pomysłu na inteligentny gatunek, ale powoli nad tym pracował. Obecnie zarzucił ten projekt i zajął się wytworzeniem stworzenia zdolnego do rycia jaskin i grot nawet w litej skale. Było to wie...

Niewidzialny TOM II cz.2

Pora na drugą część dzisiejszego dnia! No to już formalnie, Witam! Wcześniej zdarzyło się wiele rzeczy, o których nawet nie marzyłem. No może troszkę. Ale to nie koniec. To dopiero początek. Ale po koleji. Kiedy z Beleris wylądowaliśmy na Potężnym, wyszliśmy z hangaru i ruszyliśmy przez statek ku mojej kajucie. Nie, wróć. Naszej kajucie. Teraz przecierz dzielę ją z Beleris. Idąc, Beleri...

Zwykły człowiek

Rozdział pierwszy- Przedstawienie Tego dnia nie wyły syreny. Poranek zapowiadał bardzo przyjemny dzień pełen ciepłych podmuchów wiatru. Nie stała się żadna katastrofa, nikogo nie zamordowano. Po prostu się pojawili. Nie nazywano ich obcymi, przynajmniej nie publicznie. Obcy byli Niemcy podczas drugiej wojny światowej, Rosjanie podczas.. w wielu momentach. Obcymi nazywano też często żyd...

Z innej perspektywy cz. 4

Dobrze, moi drodzy, koniec tego widowiska - usłyszałem w myślach - mój najmłodszy synu - zwróciła się bezpośrednio do mnie - chodź, pokażę ci coś... bardziej efektownego. - Czy może być coś piękniejszego od tego, czego mnie nauczyłaś? - Zdziwiłem się. - A owszem, może... - odpowiedziała z uśmiechem. Uklękła na ziemi i delikatnie ją pogłaskała. Przeczuwałem, co się teraz stanie, ale ...

Najgorsze 27 godzin

Okładka Było zimno, -50 stopni Celsjusza. Eli samotnie stąpała po żwirze. Był dzień pięciu wschodów, więc akurat wypadała jej warta. Aż po horyzont jedynym co widziała był dym. Raport: zero aktywności AJi, zapowiada się spokojny czas.. pewnie do szesnastej godziny. Zaczęła wracać do sztabu, była to jakaś godzina drogi. Miała do kogo wracać, Gordon oraz dziesięcioletnia Si byli akurat...

Zagubiony w Sieci cz.2

K-217/13 wyhamował nad kwaterą Tancerzy Śmierci. Przemienił się z myśliwca w postać humanoida i wskoczył do bazy poprzez wykonany przez siebie otwór w suficie przy pierwszym takim lądowaniu. Zaraz też podłączył się prosto do sieci w bazie i otworzył kanał komunikacyjny z szefem grupy: - Trzynastka, jak robota? - szef zapytał - Zrobiona. Żadnych problemów, nawet mnie nie zauważyli. Ni...