Thrillery

Warszawskie Legendy - Architekci Część 2

14 GRU 2017 Warszawskie Legendy - Architekci Część 2 f t g p Dochodziło południe, gdy nagle spokojny dzień zamienił się w koszmar. Czekałam na wiadomość od mojego męża, z rana miał ważne spotkanie, lecz po jego zakończeniu nadal milczał. Było to dziwne, zawsze dzwonił po takich spotkaniach, a dzisiaj całkowita cisza. Miałam ciągle złe przeczucia i przez to nie mogłam skupić się na pra...

Bądź posłuszny, albo wolny - PROLOG

To był bardzo piękny dzień. Południe. Czarny samochód podjechał pod restaurację, z której wysiadł facet średniego wzrostu. Ulizany do tyłu. Niemniej jednak na Jego twarzy nie malował się uśmiech. Strach i złość, za każdym razem kiedy patrzył na ten budynek. Wszedł wolnym krokiem. Gdy tylko wszedł, od razu usłyszał gwizd. Obrócił głowę w kierunku dźwięku, tam zauważył już faceta, około cz...

Sylwester z duchami

Marek wspólnie ze swoim przyjacielem Arturem postanowił, że zorganizują imprezę Sylwestrową. W swoim miejscu zatrudnienia, a pracują w nawiedzonym muzeum. Które się mieści w starym dziewiętnastowiecznym dworku. - Zobaczysz stary, że nikt nie przyjdzie. - Oj nie marudź lepiej powycieraj kurze! - rozkazał Marek. - Dobrze, już dobrze. Artur leniwie ruszył się ze swojego krzesła i p...

Przesłuchanie- Ten dobry

Zmaltretowany więzień, dygocząc, wszedł do środka pokoju. Tym razem pokój był cały rozświetlony. Koło biurka przechadzał się trzydziestoletni mężczyzna ubrany w ciemnozielony mundur w stopniu podporucznika. Widząc wchodzącego podejrzanego, energicznie wyciągnął rękę i przywitał się z nim: - Witam pana bardzo serdecznie. Nazywam się Jan Kwiatkowski, jestem podporucznikiem i jednym z prow...

Cień człowieczeństwa cz.5

Jest w takim samym szoku jak ja. Jednak w jej oczach nie widać tylko lekkiego zdziwienia ,tylko strach przed czymś , przed czymś co jej zagraża. Przyglądam się jej uważnie. Pewnie wyglądam jak drapieżnik co obserwuje swoja ofiarę. Dziewczynę coraz bardziej ogarnia strach. Nie wiem czemu ,jakiś odruch, nie zapanowałem nad tym, robię mały krok w jej stronę delikatnie wyciągając dłoń w jej ...

Emilia cz. 1

Emilia wracała do domu z nieudanej randki, spotkany przez nią mężczyzna nie zachwycił jej, co prawda był całkiem przystojny, ale sprawiał wrażenie mocno napalonego. Widziała wręcz w jego wzroku to, że rozbiera i pożera ją w myślach. Jej też brakowało seksu, nie miała go od rozstania z Tomkiem, ale też nie myślała o jednorazowej przygodzie. Pomyślała sobie, że gdy już wróci do mieszkania ...

Zębatka systemu - Rozdział I - Oczy.

To mój pierwszy plik. Oceńcie, skrytykujcie, proszę. Rozdział I - Oczy Zionący ogniem smok, bestia przynosząca nieszczęście, zniszczenie i zgubę ludzkości, biblijny symbol zła, wije się i wpełza mi powoli do gardła. Przesuwa się coraz niżej i niżej... czuję płomienie rozrywające mi jamę ustną i przełyk, z trudem powstrzymuję odruchy wymiotne nasilające się z każdą sekundą. Czas się ...

Jabłko i pomarańcza

Obróciłem się w lewo i ujrzałem ogromną plamę krwi. Na odległości mniej więcej 30 centymetrów od granicy tego szkarłatnego jeziora leżał Paweł. Jego nieskazitelna przedtem twarz przypominała teraz nieco kiełbaskę z grilla, ponacinana i przypalona. Nie jestem kanibalem, a tym bardziej sadystą, ale ten widok sprawił mi dziwną przyjemność. Chyba wynikało to z radości, że nie ja jestem na je...

Deszcz nad Skelmersdale

Pierwszy dzień jesieni dał o sobie znać jeszcze tego samego dnia, zalewając ulice małego miasteczka Skelmersdale, które bardziej przypominało wieś, jednak tylko ze względu na liczbę mieszkańców. Ilość domów w okolicy była bardzo ograniczona ze względu na bardzo słabą lokalizację i daleką drogę do najbliższego centrum oddalonego o pięćdziesiąt kilometrów. Niegdyś jeszcze, było tutaj mnóst...