Thrillery - str 2

  • Psychopatyczna idelaność cz. 8

    Cz. 8 - Aaaa!- Zapiszczałyśmy obie, kiedy telefon w jego ustach nagle zaczął dzwonić… - Boże, co robić?- Pytałam na głos siebie. - Ja tego nie odbiorę- powiedziała Ania cofając się coraz dalej w tył. - Bierz latarkę i spadajmy w stąd. - Znowu? I kolejny raz natrafimy na jakiegoś trupa? Boże, mamo, co ty takiego zrobiłaś? - No nic nie zrobiłam! - I skąd on wie, gdzie pójdziemy? To...

  • ,, Mięso" cz. 79 OSTATNIA

    Cz. 79. Ostatnia… 12 lat później… Jest cisza. Pacjentka leży na szpitalnym łóżku pod narkozą. Zaraz zacznie się zabieg, na który czekała wiele lat. Jeszcze odrobinę jej świadomości zostało. Wciąż w głowie przelatują jej pewne wizje, z których nic nie rozumie. Jeszcze przed chwilą bała się, że te wizje mogły być prawdziwe i faktycznie została uprowadzona prze policjanta, ale teraz już s...

  • Nowa furka

    W sumie to ludzie nie umieją jeździć. To znaczy potrafią ruszyć i zmienić bieg. Zaparkować równolegle. Może nawet puszczą hebel i zmienią pas kiedy ABS zawiedzie. Nie o to jednak chodzi. Ludzie nie rozumieją jak działa samochód. Kiedy można skorzystać z podsterowności. Jak szybko wyjść z zakrętu. Dla przeciętnego Janusza jazda ogranicza się do hamowania, przyspieszania i kręcenia kierką....

  • Siewcy ciemności cz.3

    -NA KOLANA I RĘCE ZA GŁOWE! ŻADNYCH GWAŁTOWNYCH RUCHÓW! -za plecami słyszę zbliżający się głos. -Dawid! Sprawdź go! Podchodzi do mnie rosły mężczyzna. Dość wysoki, na oko ma ze dwa metry. W rękach trzyma karabin. Celuje we mnie. Czuję niepokój. Jego twarz zasłaniał noktowizor i maska przeciwgazowa, co wzmagało u mnie uczucie strachu. -GŁOWA DO GÓRY, SZEROKO OCZY! -słyszę rozkaz. ...

  • ,, Boidudek" cz. 23 ostatnia

    Coś ode mnie… do… mamy…? Kurczę, nie mam pojęcia, co dalej napisać, bo nie znam się na pisaniu książek tak jak mama, ale wiem, że muszę to zrobić, choćby dla własnego sumienia i dla wyjaśnienia kilku rzeczy. Być może powinienem zacząć inaczej, ale pani w szkole mówiła, że czasem wystarczy pisać z sercem, więc tak będę robił. Na imię mam Ryszard, choć wszyscy mówią na mnie Rysiu. Jestem...

  • ,, Czerwony autobus widmo" cz. 24 ostatnia

    ,, Ponieważ każda bieżąca chwila, tak samo jak wszystkie razem, to proces, a więc przemijanie; w rzeczywistości żadna chwila nie jest teraźniejszością. Tym samym nie ma w czasie ani teraźniejszości, Ani przeszłości, ani przyszłości.’’ Soren Kierkegaard Rozdział dwudziesty trzeci A lata lecą Pewna kobieta usiadła na ławce w par...

  • Bijące Serce cz.5

    Jej potężny, orgazmiczny krzyk, doskonale słyszalny nawet pośród nocnego zgiełku, szalenie go podniecił. Tak bardzo, że wystarczyło zaledwie króciutkie rżnięcie ją w zachęcającą gardziel, by też doszedł na szczyt rozkoszy. Przez te chwile, gdy na maksa młócił ją w usta, planowała że gdy tylko on zwolni; ona zdradziecko zaciśnie mięśnie gardła z całej siły - kochał kiedy to robiła - i z l...

  • Cień człowieczeństwa cz.9

    “Psychologowie mówią, że to, co człowiek w sobie zdusił, nie przestaje istnieć, tylko dochodzi do głosu w podświadomości. I wtedy staje się niebezpieczne." Pobudka. Kolejny koszmar. Kolejne wspomnienia. Kolejna nie przespana noc. I kolejny dzień w tej jebanej szkole. Śniadanie, ubrania, plecak kluczyki i jazda. Nie chcę o niej myśleć, ale coraz częściej się na tym przyłapuje. Do...

  • Ankrmonaai (V) Kochanie, wróciłam!

    R. zaciągnął się papierosem nerwowo przestępując z nogi na nogę. Wypatrywał samochodu. Szara ulica jednak wciąż pozostawała pusta. Otrząsnął się. Przypomniał sobie, że to nie on powinien się bać. Jeszcze raz wypuścił z siebie biały obłoczek dymu i - jakby w fatamorganie - ujrzał w oddali niewyraźny kształt zbliżającego się auta. Przed oczami stanął mu obraz martwej córki, kiedy widz...

  • Portfel

    Cieniutka igiełka przeciska się przez twoją głowę prosto w stronę prawego oka. Penetrując mózg, zwiększa swoją średnicę i kiedy dociera do twardówki, staje się małym wiertełkiem. Świdruje gałkę oczną jak spróchniały ząb. Możesz przysiąc, że słyszysz świst wysokoobrotowej turbiny. Jakbyś siedział na fotelu u dentysty. Zamykasz oczy i ściskasz palcami podłokietniki. Łudzisz się, że może za...

  • Warszawskie Legendy - Architekci Część 2

    14 GRU 2017 Warszawskie Legendy - Architekci Część 2 f t g p Dochodziło południe, gdy nagle spokojny dzień zamienił się w koszmar. Czekałam na wiadomość od mojego męża, z rana miał ważne spotkanie, lecz po jego zakończeniu nadal milczał. Było to dziwne, zawsze dzwonił po takich spotkaniach, a dzisiaj całkowita cisza. Miałam ciągle złe przeczucia i przez to nie mogłam skupić się na pra...

  • Bądź posłuszny, albo wolny - PROLOG

    To był bardzo piękny dzień. Południe. Czarny samochód podjechał pod restaurację, z której wysiadł facet średniego wzrostu. Ulizany do tyłu. Niemniej jednak na Jego twarzy nie malował się uśmiech. Strach i złość, za każdym razem kiedy patrzył na ten budynek. Wszedł wolnym krokiem. Gdy tylko wszedł, od razu usłyszał gwizd. Obrócił głowę w kierunku dźwięku, tam zauważył już faceta, około cz...

  • Emilia cz. 1

    Emilia wracała do domu z nieudanej randki, spotkany przez nią mężczyzna nie zachwycił jej, co prawda był całkiem przystojny, ale sprawiał wrażenie mocno napalonego. Widziała wręcz w jego wzroku to, że rozbiera i pożera ją w myślach. Jej też brakowało seksu, nie miała go od rozstania z Tomkiem, ale też nie myślała o jednorazowej przygodzie. Pomyślała sobie, że gdy już wróci do mieszkania ...

  • Ankrmonaai (I) Biała Gorączka

    ROZMOWA ZE SZCZUREM Siedziałam na betonowej konstrukcji, niewątpliwie mającej coś wspólnego z mostem, który rzucał cień nad moją głową. Nogi zwisały mi nad niewielką przepaścią, dzielącą mnie od powierzchni wody. Moje sznurówki zwisały bezwładnie i wpatrywałam się w nie - jakby w poszukiwaniu odpowiedzi. Pytanie, które mnie nurtowało brzmiało następująco: - Czemu on, do kurwy nędzy, ...