Opowiadania tag#fantasy (363)

  • Deszcz ciemnych gwiazd #3

    Cienie naparły mocniej na jego Aurę. Zrozumiał, że już się nie wykręci. Przegrywał, nie było żadnej nadziei na ratunek. Mewrys zagryzł wargę. Nie za bardzo pragnął umrzeć. Gasnący Blask palił go od środka niby płomień. Widzący skumulował w sobie resztki energii, uderzając po raz ostatni. Jeśli to ma być jego koniec, przynajmniej odejdzie z hukiem. Ostre światło zalało pełne cieni wnętrze...

  • Deszcz ciemnych gwiazd #2

    Zbudziła się naga na zbełtanej pościeli. Rozszarpana koszula leżała ciśnięta niedbale koło poduszki. Będzie ją trzeba zaszyć. Hardine usiadła niepewnie, wciąż czując ból w okolicach podbrzusza. Duże lustro, stojące naprzeciw łóżka, pokazało jej dokładnie to, czemu pragnęła zaprzeczyć. Zburzone włosy, smugi makijażu na opuchniętych płaczem policzkach, podrapane piersi, parę sińców przy ra...

  • Deszcz ciemnych gwiazd

    Świat Widzących znajdował się ponad najwyższymi warstwami chmur, należącymi do Ziemia. Wstępu strzegły potężne bramy z białego marmuru, o złotych prętach wywijanych na kształt hamirackich liter 'W' (od 'weile', witaj) i 'D' ('dagme', żegnaj). Uczciwie rzecz biorąc, bramy były w wypadku Hadesy Hamirat zbędne. Stanowiły jedynie symbol. Nie istniał ni...

  • Baba Jaga

    Szczególne podziękowania dla Joanny Kamińskiej za wielogodzinne przemęczenie się z tekstem, żeby ułożyć go w jakąś, w miarę działającą, całość. Przy moich anty-ortograficznych zdolnościach jest to nie lada wyczyn, więc jeśli ktoś dopatrzy się jakichś błędów to niech pomyśli z czym musiała się mierzyć Asia. Podziękowania należą się także Paulinie Szpon za wykonanie ilustracji, które chyba...

  • Triada (Prolog)

    Król piekieł szedł dumnym krokiem przed siebie, twarz miał nieodgadnioną, aczkolwiek jego szmaragdowe tęczówki oświetlały ponury w półmroku długi korytarz, a jednocześnie w głębiach oczów ukrytą miał bezwzględność, zaś powoli na ostrych rysach jego twarzy zaczęła malować się złość. Pochodnie z ludzkich głów coraz skuteczniej oświetlały ciemność, zaś gdy Lycyfer doszedł do wielkich wrót ...

  • Kołysanka z zaświatów / rozdział 3

    Przeszła powolnym krokiem pierwszy z korytarzy, potem trafiła na kolejny i jeszcze jeden - dla odmiany obwieszony obrazami z których zerkały na nią skwaszone twarze nieznanych jej dobrze postaci. Z gromady podstarzałych mężczyzn o szlachetnej siwiźnie pokrywającej skronie, mało który wyróżniał się jakimkolwiek zarostem - przerzedzoną kozią bródką czy też sumiastymi wąsiskami. Nie starała...

  • Kołysanka z zaświatów / rozdział 2

    Podniosła się, wspierając przy tym własny ciężar na wannie. Kątem oka zauważyła kilka szkarłatnych kropel znaczących kafelki, od razu zaklęła cicho pod nosem. Zacisnęła kurczowo długie palce wokół białej krawędzi, nie spuszczając wzroku ze swego gościa. Próbowała przy tym wymacać ręcznik, by wytrzeć krew z twarzy. Najwidoczniej musiała uderzyć o coś głową, gdy się poślizgnęła. Na tyle mo...

  • Kołysanka z zaświatów / rozdział 1

    Szła powoli, uważając na kolejne kupki śliskich, pożółkłych liści. Brakowało jej teraz jeszcze tylko wizyty w szpitalu ze zbitą kością ogonową lub - co gorsza - złamaną kończyną. I mimo, że Alyson nie należała do osób łamliwych, bolesne stłuczenia towarzyszyły jej przy każdej okazji. I stwierdzenie tego zdecydowanie nie będzie przesadą. Przeszła dziedziniec niemalże krok w krok za rod...

  • Kołysanka z zaświatów / prolog

    Odliczanie kolejnych dni, godzin i minut od zawsze wprowadzało ją w zupełnie nowy, może i w pewnym sensie, magiczny świat. Nie ważne, czy chodziło o dzień Jej urodzin, spotkanie z kimś szalenie ważnym, czy wyczekiwane przejście do kolejnego roku i zabawa do wczesnego poranku z najbliższymi. Jako osoba żywa. Tym razem jednak wszystko było... inne. Nie umiała wskazać powodu, ale czuła, że ...

  • Królestwo Cieni #2

    Noc... Piękna, ciemna i spokojna. Gwiezdne niebo i jasny księżyc oświetlają mi drogę do nikąd.. Poznajemy zakamarki lasu Ator, szukając jakiegoś schronienia na noc.. niestety nic nie ma.. -Zaraz coś znajdziemy kochana..-powiedziałam do mojej pięknej karej klaczy.. Nic nie było widać... Tylko ciemność.. pochodnie nic nie dawały.. ciemność była wszędzie.. Po chwili usłyszeliśmy za sobą ...