Czy życie jest poezją? A może poezją to życie? Czy to, co piszę, jest jeszcze życiem? A może to życie stworzyło moją poezję?
Odwieczny dylemat, gdzie kończy się myślenie, a zaczyna praca nad swoim wnętrzem.
Czy to, że myślę głębiej, czyni mnie innym? A może to inni są głębiej, a ja tego nie czuję.
Te wszystkie chwile, kiedy odpływam do zieleni łąk, do błękitu nieba.
Ta cała miłość we mnie do świata, który tyle razy mnie zawiódł. A ja się podnoszę po każdym upadku i wierzę, że tam dalej jest to, czego szukam.
Bo przecież w każdym z nas jest coś dobrego. Prawda?
Czy to, co piszę do ciebie, jest jeszcze poezją? A może to ty jesteś moją poezją.
Tyle się we mnie tych myśli zebrało, że muszę ci o tym napisać. Muszę powiedzieć, że te wszystkie słowa są o tobie i dla ciebie. Bo jesteś, bo chcesz to czytać. Bo pragniesz tak samo jak ja poczuć mocniej i bardziej.
Teraz jestem już pewien, że życie piękne jest. A ty się uśmiechasz. Prawda?
1 komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż konto za darmo.
NickyBeata
Tak, prawda !
Trzyma Pan poziom.
W zalewie gnoju, badziewia i bezguścia jest to jedna z niewielu interesujących publikacji tutaj.
Wartościowe przemyślenia.