Remont cz 3

Remont cz 3– O tak… ale wielkie i jędrne doje! Należy im się porządne macanie.

– Och… ależ mocno ściskasz… jesteś tak krzepkim budowlańcem…

– Pewnie niejeden by się teraz spuścił na te twoje balony, ale nie ja, ja mogę bardzo długo bez spustu.

A więc czeka mnie noc pełna wrażeń – pomyślałam – o ile się nie przechwala.

– Od razu wiedziałam, że mam do czynienia z prawdziwym mężczyzną, supermenem! – Chciałam go chwalić nieustannie, łechtanie jego ego, sprawiało mi ogromną przyjemność.

– A żebyś wiedziała! Wygrzmocę cię dziś tak gruntownie, że nie zapomnisz do końca życia.

– Ojej… tak się boję… obawiam się, czy ja wytrzymam tak srogą lekcję… masz tak groźny oręż…

Kraśniał z dumy i zachwytu, zwłaszcza, gdy ulegle rozkładałam się przed nim na łóżku. Rzucił się na mnie drapieżnie, niczym bestia, ale prawdziwie zwierzęce oblicze ukazał, gdy zaczął mnie ujeżdżać. Nigdy wcześniej nie miałam w sobie równie potężnego członka. Nie spodziewałam się po tym dojrzałym mężczyźnie, że jest aż tak ostry, by nie rzec brutalny. I że ma takie możliwości… Nie kłamał, nie koloryzował, rzeczywiście dał mi popalić.

Nie zaznałam chwili wytchnienia przez niemal całą noc, brał mnie chyba we wszelkich możliwych pozycjach i tak mocno, że łóżko aż trzeszczało. Te donośne dogłosy, wymieszane z moimi żałośliwymi jękami i samczym stękaniem Stacha, podsłuchiwane były przez dwóch chłopców w sąsiednim pomieszczeniu. Okazało się, że jurny majster lubował się w wulgaryzmach, którymi mnie gromko raczył. Byłam suczą, dziwką, a nawet kurwą. Zostałam zeszmacona, skurwiona. Groził, że opowie o tym, że mnie miał, całej wsi. Spokojny na co dzień budowlaniec, w łóżku dał się poznać jako grubianin i prymityw. Rzeczywiście traktował mnie i pieprzył jak dziwkę, zaspakajając swoje najmroczniejsze instynkty, dając upust żądzy. A mnie to wszystko, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, ekscytowało, rozogniało…

Wreszcie zagalopował się, zaczął rżnąć mnie najmocniej jak potrafił, skrzypienie łóżka zagłuszyło moje jęki. Wreszcie trzasnęło i… załamało się pod nami!

100%7
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 376 słów i 2232 znaków, zaktualizowała 24 mar o 18:19. Tagi: #budowlańcy #pończochy #łóżko #wulgaryzmy

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Marku, jakże trafiasz w punkt... Elegancka kobieta w tak pierwotnej sytuacji...

  • takitammarek

    wspaniały moment gdy w inteligentnej , posiadającej pewien status społeczny kobiecie , w tym przypadku nauczycielce - chuć aktywuje pierwotną potrzebę oddania się prymitywnemu, prostemu samcowi...  chuć, która  omijając rozum jest zaprogramowana tylko na doprowadzenie do zapłodnienia przez dużego, silnego przedstawiciela swojego gatunku...