Bunkier satanistów
- Serio! Tam to się stało? - zapytała Edyta wpatrując się w ceglany bunkier znajdujący się w skarpie porośniętej drzewami i krzewami. Murszejący materiał niszczał pod wpływem warunków atmosferycznych i upływającego czasu. Dziewczyna westchnęła zerkając na zamurowane łukowate okna oraz drewnianą pokrywę drzwi, która trzymała się na jednym zawiasie, ledwo zasłaniając wejście.
Pobliskimi drzewami zakołysał nagły podmuch wiatru. Ptaki zerwały się z gałęzi mącąc złowrogo panująca ciszę. Edyta podskoczyła z mocno bijącym sercem.
- Tak - odparł Rafał stając obok niej. Objął zgrabną talię partnerki ubranej w czarne legginsy i przylegającą koszulkę podkreślającą kształtną figurę.
- Czad!! - westchnęła dziewczyna patrząc na zniszczone cegły pokryte mchem. Dziwiło ją, że po tylu latach nikt nie ozdobił ich gównianym graffiti.
Edyta była piętnastoletnią zbuntowaną córeczką bogatego tatusia wiecznie zajętego swoimi sprawami. Swój bunt podkreślała wyzywającymi strojami kuszącymi pedofilów. Nawet posiadała tatuaż małej różyczki ukryty w majtkach tuż nad łonem po prawej stronie. Gdyby stary zgred się o tym dowiedział, to urwałby jej łeb. A jeżeli dowiedziałby się, że za zrobienie tego drobnego rysunku dała wyruchać się w dupę sporym kutasem, to zszedłby na zawał. Edyta lubiła ostry seks, a raczej pierdolenie. Wtedy, gdy dawała dupy za dziarę, przeżyła swój pierwszy orgazm. Nawet nie wiedziała, że z cipki może wystrzelić tyle płynu!
Wyrwała się z objęć Rafała, który śmiało pretendował do roli pedofila. Czterdziestoletni mężczyzna w sile wieku z długimi włosami opadającymi na szerokie bary. Ubrany w rozpiętą koszulę moro spod której widać było odwrócony krzyż - emblemat death metalowego zespołu Behemot. Luźnie bojówki skrywały potężny sprzęt. Dziewczyna chyba zakochała się w starym dziadydze. Ale co tam! - powtarzała sobie za każdym razem, gdy nachodziły ją refleksje na temat przyszłości. - Pierdolił nieziemsko! A ona była młoda i zamierzała szaleć na całego.
- Tutaj Tomek i Robert zaszlachtowali swoich znajomych - rzucił mężczyzna w stronę nastolatki. Poprawił sztywniejącego kutasa, który wkradł się w nogawkę bokserek. Ale mam ochotę ją zerżnąć! Tak bardzo, że zrzyga się moją spermą jak będę pierdolił jej dupsko! - pomyślał nerwowo oblizując wargi.
- Serio?! To tu wszyscy się pierdolili?
- Jasne! Nie ściemniam! Sam się z nimi pierdoliłem od czasu do czasu! Nawiasem mówiąc z dziewczyny Tomka była niezła szprycha. Karina wysysała spermę prosto z jąder. Szajbuska piła ją nawet z krwią w jakimś rytuale przejścia, czy coś takiego.
Niebieskie oczy blondynki rozszerzyły się w zdumieniu. Rafał troszeczkę ubarwił historię, ale kilka kłamstewek było warto grzechu. Gdy był nastolatkiem zakręcił się w grupie rówieśników z Rudy Śląskiej, którzy okazali się później popierdolonymi satanistami. Wtedy był już daleko poza miastem na zagranicznym zarobku. Całe zamieszanie z krwawym zabójstwem znał z gazet i opowiadań mieszkańców. Z resztą pierdolił wiarę w tamto i siamto! Od zawsze był ateistą. Zauważył, że wdzianko death-metalowca przyciągało chętne zbuntowane laski. Z Tomkiem i Robertem wtedy wypili kilka buzonów z kilkoma koleżankami zrobili orgię w bunkrze, który nie był miejscem zbrodni, terenem schadzek zbuntowanej młodzieży lat dziewięćdziesiątych.
- Przepierdolisz mnie tam? - zapytała Edyta nie owijając w bawełnę. Lubiła akcję z seksem w zakazanych miejscach, a dawny poniemiecki bunkier w środku lasu idealnie pasował.
Rafał uśmiechnął się szelmowsko poprawiając niesfornego kutasa. Uwielbiam bezpośredniość lolitki.
- Jasne! - rzucił podekscytowany.
- O kurwa! - jęknęła Edyta czując napływające gorąco. Wyobrażała sobie jak ten szalony penis będzie jej dupcie. Uwielbiała seks analny! To uczucie rozdzierającego rozciągania powodowało u niej błyskawiczny orgazm. Kutas Rafała przypominał sprzęt Rocco Siffredi z pornosów. - Przypomnij mi jeszcze jak to było!
- Znałem się z tymi chorymi pojebami. Przychodziłem tu do bunkra - wskazał budynek znajdujący się w skarpie - żeby poczuć dobry odjazd, a przy okazji poruchać. Jak Tomek zaczął czytać jakieś popierdolone satanistyczne książki to mu troszeczkę odjebało i organizował orgię. Dość odjechane zabawy! Pierdoliliśmy się wszyscy jednocześnie nie zważając na to czyja to była dupa. Chociaż ja swojej pilnowałem! - Rafał wciskanie bajeru opracował perfekcyjnie. Widział maślane oczy nastolatki wpatrujące się w niego z zachwytem. Słyszała wymyślone bajki, w które naiwnie wierzyła, ale jej młoda dupeczka była tego warta. - Raz się pieprzyliśmy i Tomek zaczął nas polewać jakimś lepkim płynem. Później okazało się, że to kurwa KREW! Wtedy byliśmy tak spizgani ziołem, że nie zwracaliśmy na to uwagi. Było fajne jebanko.
- Super! - jęknęła Edyta ściskając uda. Poczuła jak ma już mokre majtki.
Rafał uśmiechnął się i podszedł do zbutwiałych drzwi wiszących na jednym zawiasie. Wiatr nagle ustał, gdy chwycił za drewno czując na skórze miękkość wilgotnego materiału. Jednym zdecydowanym ruchem odsunął przeszkodę. W nozdrza uderzyła go woń stęchlizny. Skrzywił się lekko zerkając do ciemnego korytarza prowadzącego po kilku stopniach w głąb starego bunkra. Wysunął z kieszeni latarkę oświetlając drogę. Zawsze dziwiło go, że wejście nigdy nie zostało zamurowane, tak samo jak okna. Z młodości pamiętał, że przez potłuczone szyby wdzierały się promienie księżyca w pełni, gdy przechylał ostatniego komandosa pieprząc laskę, którego imienia nie pamiętał. Był to pierwszy i ostatni raz w bunkrze satanistów. Wszystkie inne historie opowiadane nastolatce były wyssał z palca.
Edyta z bijącym sercem wpatrywała się w plecy Rafała, który wszedł w ciemność bunkra. Poczuła zimny dreszcz spływający wzdłuż kręgosłupa razem z falą podniecenia. Płomyk niepokoju zapłonął w jej głowie, ale błyskawicznie został zdmuchnięty przez szalejącą rządze domagającą się zaspokojenia. Potrzebowała poczuć kutasa solidnie głęboko w dupie. Ścisnęła uda drżąc z podekscytowania nadchodzących wydarzeń.
- Stawiaj ostrożnie stopy na schodach, bo beton jest luźny - rzucił przez ramię Rafał z ciemności.
Nastolatka podbiegła do otworu drzwiowego w ścianie bunkra. Zatrzymała się na chwilę przed wejściem nastawiając ucha. Dziwne! - pomyślała. W lesie zapadła nagła cisza i nawet gałęzie wcześniej trącane przez podmuchy wiatru zatrzymały się. Wzruszyła ramionami przekraczając próg bunkra, by zobaczyć świadectwo satanistycznych praktyk. Podekscytowanie sięgało zenitu, a serce w piersi waliło jak oszalałe. Oddychała głęboko ciężkim zatęchłym powietrzem, od którego kręciło się w głowie. Stawiała ostrożnie stopy na pokruszone betonowe stopnie. Nagle poczuła jak noga jej ucieka i traci równowagę wpadając w ciemność. Ale zatrzymała się na szeroki tors mężczyzny, który zesztywniał próbując nie stracić równowagi.
- Kurwa - syknął głośno.
Przekleństwo odbiło się echem od ceglanych ścian ginąc w mroku. Rafał wyprostował się zerkając przez ramię na przestraszoną twarz dziewczyny. W niebieskich oczach dostrzegł płonącą rządzę seksu. Nagły gniew wyparował w ułamku sekundy. Wiedział, że tak podniecona lolitka zrobi wszystko na co będzie miał ochotę.
- Przepraszam - pisnęła.
- Przejdźmy do pomieszczenia obok - powiedział Rafał wskazując snopem światła drogę przez korytarz ku otworowi drzwiowemu. - Połóż mi dłoń na ramieniu i ostrożnie stawiaj stopy.
Edyta wykonała posłusznie polecenie i podążyła za mężczyzną czując gotując się krew w żyłach. Zatęchłe powietrze niemal zatykało płuca, gdy nabierała powietrza, ale podekscytowana parła dalej. Chciała pieprzyć się w miejscu, gdzie odbywały się popierdolone orgie. Gdzie dwóch pojebów zaszlachtowało swoich znajomych - ta myśl powodowała skurcz mięśni pochwy niemal wywołując orgazm.
Rafał oblizał spierzchnięte wargi i poprawił sterczącego boleśnie kutasa. Staną naprzeciwko pomieszczenia, gdzie wydarzyły się krwawe zdarzenia. Rozświetlił wnętrze, gdzie na posadzce leżały suche gałęzie i jesienne liście pochodzące z pewnością sprzed czasów zamurowania otworów okiennych. Przekroczył prób wchodząc głębiej. Czuł gorącą dłoń nastolatki na ramieniu. Nie mógł uwierzyć, że spotkał tak popierdoloną dziewczynę, która była tak podobna do niego. Sama myśl, że mogła uprawiać seks w zakazanym miejscu powodowała u niej orgazm. Wystarczyło tylko wbić się w mokrą cipkę, żeby poczuć rytmiczne pulsowanie mięśni pochwy oplatające sztywnego kutasa.
Rafał poczuł dreszcz spływając wzdłuż kręgosłupa, gdy dłoń nastolatki oderwała się od ramienia. Smukłe palce przesunęły się po biodrze zanurzając się w luźnych spodniach. Gorąca dłoń objęła nabrzmiałego fallusa. Kościste palce zacisnęły się mocniej na obwodzie członka. Mężczyzna odwrócił się kierując snop światła na ścianę z drzwiami, gdzie znajdowały się satanistyczne symbole wymalowane czerwoną farbę - odwrócony krzyż z trzema szóstkami na każdym ramieniu i koślawy pentagram symbolizujący głowę kozła.
Rafał patrzył w lśniące niebieskie oczy nastolatki, która mocowała się z paskiem jego spodni. Wyciągnęła sztywnego kutasa, którym mógłby kruszyć kamienie. Momentalnie klęknęła i wzięła błyskawicznie do ust. Wargi oplotły pulsującą główkę penisa, która została podrażniona szorstkim językiem. Mężczyzna jęknął czują przyjemną falę rozkoszy. Wyciągnął z kieszeni telefon komórkowy i ustawił aparat. Pstryknął zdjęcie. Flesz rozświetlił pomieszczenie ukazując zabrudzone betonowe ściany. Dziewczyna wepchnęła głęboko kutasa dławiąc się. Ponowny błysk flesza wypełnił bunkier.
Rafał odchylił głowę do tyłu. Czuł się jak w niebie w gorących ustach. Był bliski strzelenia sporą salwą nasienia prosto w gardło nastolatki.
- Poczekaj kurewko - syknął cofając biodra do tyłu. - Odłożę latarkę, a ty przygotujesz słodką dupcię. Bo tatuś Rafał chce wyruchać ciebie w analusa!
Edyta zachichotała podnosząc się z klęczek. Rafał podszedł do zamurowanego okna i położył latarkę na parapecie, której snop światła skierował ku drzwiom. Sam uniósł telefon i pstryknął zdjęcie nastolatce. Kolejny flasz rozświetlił pomieszczenie z brudno-rudymi ścianami. Blednące czerwone pociągnięcia pędzlem wyglądały jak zaschnięta krew. Rafał w ułamku sekundy zapomniał o skojarzeniu i skupił się na widoku młodej dziewczyny, która zsunęła legginsy ukazując jędrne pośladki.
Flesz.
Na ekranie telefonu pojawiło się zdjęcie ukazujące Edytę odwróconą plecami do fotografa z dłońmi zwróconymi w stronę pośladków. Zgrabna figura prezentowała się na tle brudno-rdzawej ściany z wymalowanym odwróconym krzyżem, z których ramion sączyła się jakaś substancja odbijająca światło.
Flesz.
Kolejne zdjęcie Edyty wypiętej w stronę obiektywy z palcami zaciśniętymi na pośladkach. Ukazywała rozwarty odbyt mrużąc przy tym seksownie powieki. Rafał uśmiechnięty wolną dłonią ścisnął nabrzmiałego kutasa. Opanowując przyjemny dreszcz rozchodzący się po ciele.
Flesz.
Zdjęcie - dziewczyna wsuwająca dwa palce w dupę z wyrazem spełnienia na twarzy. Rafał zauważył przez ułamek sekundy, że na ścianę był rzucany dziwny cień ludzkiej postaci z dziwną rogatą koroną na głowie. Przewidzenie zrzucił na rosnące podniecenie buzujące w żyłach.
Flesz.
Edyta wsuwająca już cztery palce! Pochylona rozwierała jeden z pośladków wolną dłonią, by mężczyzna mógł swobodnie obserwować penetracje. Cień na ścianie wyostrzył się i przypominał humanoidalną postać z rogami na głowie. Rafał potrząsnął głową przenosząc wzrok na miejsce, gdzie stała dziewczyna.
Kolejny flesz rozjaśniający pomieszczenie satanistów. Rafał zaobserwował pieszczącą się dziewczynę, która wsuwała już całą dłoń w dupę. Mężczyzna przełknął głośno ślinę widząc rękę ginącą w słodkim tyłeczku lolitki.
Flesz.
Rafał przygląda się teraz zdjęciu, na którym dziewczyna trzyma pośladki mocno zaciskając palce. Prezentowała rozszerzony odbyt w stronę obiektywu wzbudzając jeszcze więcej podniecenia w partnerze, który mimowolnie poruszał zaciśniętą dłonią wzdłuż sztywnego kutasa. Uwagę Rafała przykuła humanoidalna postać, która znalazła się w wejściu, a kształty były rozmazane.
Rafał przetarł oczy odrywając wzrok od ekranu i patrząc na wejście do pomieszczenia. Nie dostrzegł żadnego niepokojącego obserwatora. Potrząsnął głową nie tracąc ochoty na seks.
- Lubisz patrzeć jak się pieprze? - zajęczała Edyta przywołując mężczyznę do rzeczywistości.
- O tak! Pierdol się mocniej! - odparł stając pewniej na rozstawionych nogach i lekko wypychając biodra do przodu. Rytmicznie pompował nabrzmiałego fallusa.
Kolejny flesz. Tym razem wyświetlone zdjęcie na ekranie telefonu zaintrygowało mężczyznę. Rysy humanoidalnej postaci wyostrzyły się ukazując rogatą głowę i szeroki tors z uniesionymi rękoma. Teraz zjawa znajdowała się tuż przy dziewczynie, która onanizowała się analnie dłonią.
Rafał oderwał dłoń od swojego sterczącego kutasa i włączył szybko latarkę w telefonie podchodząc do nastolatki. Szarpnął ją przyciągając w swoją stronę. Dziewczyna jęknęła gniewnie, ponieważ poczuła ukucie bólu, gdy jej dłoń gwałtownie opuściła odbyt. Spojrzała zaskoczona na mężczyznę, który wyglądał na przejętego i przyglądał się pustemu pomieszczeniu.
- Chodź tu kurwa - syknął przez zaciśnięte zęby. - Coś jest nie tak.
- Coś jest nie tak! - powtórzyła zbulwersowana nastolatka. - Twój kutas nie jest w mojej dupie! - żachnęła się.
- Głupia pizdo! Patrz na zdjęcia - powiedział wręczając jej telefon. Wpatrywał się w miejsce, gdzie wcześniej zobaczył humanoidalną postać. Zrobił niepewny krok w stronę latarki znajdującej się na parapecie. Rozglądał się dookoła bojąc się, że z ciemności wyskoczy nagle jakiś demon.
Edyta zaskoczona zachowaniem swojego partnera spojrzała na ekran telefonu. Włączyła galerię i przeglądała zdjęcia zrobione przed chwilą. Uśmiechnęła się czując na nowo wzbierające pożądanie. Wyglądała całkiem zgrabnie na ekranie i śmiało mogła prezentować swoje ciało na PornoHub. Trzeba poważnie zastanowić się nad tą myślą!
- Całkiem fajna dupa ze mnie - powiedziała oddając telefon.
Rafał chwycił aparat zdenerwowany i sam przejrzał zdjęcia, na których dostrzegł tylko Edytę zgrabnie prezentującą wdzięki.
- Co jest kurwa - syknął przez zaciśnięte zęby.
- Rafał wyruchasz mnie wreszcie! Zaczyna mi się robić zimno w dupę...
Mężczyzna spojrzał na nastolatkę w momencie jak tajemnicza humanoidalna postać wyłoniła się gwałtownie z ciemności zza jej pleców. Chwyciła błyskawicznie ręce dziewczyny szponiastymi dłońmi. W jednej chwili brutalnie rozciągnęła kończyny. Pomieszczenie wypełnił odgłos chrupnięcia wybijanego barku ze stawu wraz z głośnym krzykiem Edyty.
Dziewczyna spojrzała przerażona na stojącego jak słup soli Rafała. Nagłe szarpnięcie spowodowało uniesienie zbolałego ciała. Majtała stopami znajdując się kilkanaście centymetrów nad ziemią pokrytą zeschłymi liśćmi. Pomieszczenia betonowego bunkra wypełniał krzyk i szloch bezbronnej nastolatki.
Rafał wpatrywał w wiszącą Edytę jakby znajdowała się na krzyży. Kolejna szarpnięcie spowodowała, że barki wypadły ze stawów i reszta tułowia trzymała się tylko na kilku ścięgnach i skórze. Łzy spływały po zaczerwienionych policzkach, a gładkie łono nie kusiło już swoją ponętnością.
Ciało Edyty podskoczyło, a na podbrzuszu pojawiło się wybrzuszenie. Dziewczyna spojrzała załzawionymi oczami na łono. Kolejna fala bólu wdarła się w nią od tyłu rozszarpując pośladki. Ponownie pchnięcie znów wybrzuszyło napiętą skórę na łonie. Dziewczyna rozwarła usta, ale z gardła nie wydobywał się już krzyk. Zastygła tylko w niemym grymasie bólu. Pchnięcie przebiło skórę uwalniając ogromną ilość krwi, która trysnęła na skamieniałego Rafała. Niewidzialny sztywny trzon przebił ciało nastolatki, która zmarła widząc jak jelita wyślizgują się z jej wnętrza.
Ręce dziewczyny opadły wzdłuż torsu, ale nadal utrzymywała się w powietrzu zawieszona na sztywnym palu, na który została nadziana. Patrzyła się martwymi oczami na partnera, który z przerażenia zsikał się w majtki. Ciało nastolatki nagle przekręciło się i upadło na ziemię w kałużę krwi, która pochłaniała liście.
Mężczyzna patrzył w ciemność znajdującą się za ciałem Edyty. Nagle mrok uformował się w ludzką postać o szerokich barkach i rogach na głowie. Demon błyskawicznym ruchem skoczył w stronę przerażonego Rafała, który poderwał się z ziemi i odleciał w stronę betonowej ściany. Uderzył ogromnym impetem tracąc oddech. Czaszka gruchnęła przepoławiając się na pół. Ciało upadło pośród liści, a z pękniętej kości wypływał szary mózg.
Inspiracja, Toruń, Listopad, 2021
Zainspirowany wydarzeniami z lat dziewięćdziesiątych, które miały miejsce w Rudzie Śląskiej. Grupa nastolatków bawiła się w przywoływanie demonów podczas upojnych alkoholowych imprez. Zabawy miały swój krwawy finał poprzez pogłębiającą się psychozę jednego z uczestników.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Antex
bunkier w Rudzie Slaskiej kochłowicach nie był poniemiecki tylko polski sprzed 1939r
andrewboock
@Antex Dzięki za uwagę