Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 634 47
  • Użytkownik Historyczka

    @LESZEK Z ZABRZA DO HISTORYCZKI  

    Ależ stanowczo zachęcam do napisania tego tekstu. Zwłaszcza, że tak piekny może mieć tytuł - "Marta i Rotmistrz".

    15 godz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ach... wyobrażam sobie nad wyraz sugestywnie tę scenę, w której Wam przekazuję... wyciągając w waszym kierunku dłoń... trzymającą te właśnie, zdobne kwiatuszkiem... majteczki...

    15 godz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @LESZEK Z ZABRZA DO HISTORYCZKI  

    No cóż... skoro twierdzi pan, że takie majteczki niemal natychmiast... samoczynnie nie utrzymują się na tyłeczku... lecz nieuchronnie zsuwają się wzdłuż nóg... aż do samych kostek... ach...

    15 godz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Kotek3  

    No cóż... prawo własności to... święte prawo... :)
    Zaś "akt posiadania" to wielce istotny akt...

    19 godz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Kotek3  

    A zatem - a to będę czegoś pozbawiana... a to czymś obdarowywana...

    19 godz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    A no właśnie... to jak w tłoku w autobusie... gdy spostrzegamy, że to wcale nie-jedna dłoń próbuje wykorzystać sposobną sytuację...

    Wczoraj 7:38

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    O mój Boże! Co za wstyd! Te telefony to przekleństwo...  
    Zaś co do partnerów w tańcu - to na tym weselu niechybnie znajdą się takowi, którzy zechcą prowadzić w specyficzny sposób...

    Wczoraj 7:36

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Mam właśnie podobną suknię... I założę ją w sobotę, gdyż wybieram się na wesele... Wiem, że te ramiączka niestety nieco zsuwają się... Przysparzając mi powodu do wstydu... Co będzie, gdy zsuną się w najmniej oczekiwanym momencie...? Podczas np. tańca?

    Wczoraj 7:21

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ach... jakże ja się teraz wczułam w tę sytuację...  
    Celowo przed chwilą poszłam do łazienki... Celowo nie domknęłam drzwi... No i zakładałam pończochy powoli... niczym na jakimś pokazie zakładania pończoszek... Ach...
    Miałam wrażenie, że wręcz czuję wzrok zza drzwi na moich udach... Gorący, zaborczy wzrok... Ach... Aż przeszły mnie ciarki...

    Wczoraj 7:17

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Jakubie... rozszyfrowałeś mnie... ja niemal zawsze zapominam je domknąć...

    Wczoraj 6:11

  • Użytkownik Historyczka

    @wram  

    Ojej... ojej... Ale to tylko dlatego, żem zakładała pończoszkę...?

    Wczoraj 6:10