
O CZYM CHCĘ PISAĆ?
Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta.
BOHATEROWIE FANTAZJI
Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:
Hop do góry
@Xxxx
Cóż... nie pozostanie mi nic innego jak bez końca je spełniać...
Huśtawka nastrojów
@Xxxx
To wręcz pewne, że nie tylko bym zapiszczała... nie tylko je przeżywała... ale i zrobiłoby mi się bardzo gorąco...
Hop do góry
@Xxxx
Ależ za takie zdecydowanie, takiemu mężczyźnie należy się taka nagroda, jakiej tylko ode mnie sobie zażyczy...
Huśtawka nastrojów
@Xxxx
Ojej,,, ojej... zatem zapewne takie uklucia mocno bym przeżywała...
Hop do góry
@Xxxx

Ach... jak tu nie kochać zdecydowanych mężczyzn...
Huśtawka nastrojów
@Xxxx
Ojej... ojej... gdybym została tak ukłuta to zapewnie aż bym zapiszczała...
I następna faza randki... Co dalej?
@Xxxx
No zawsze to inna perspektywa to i widoki zupełnie inne niż znad stołu...
Huśtawka nastrojów
@Xxxx
Ojej... to taki może być efekt mojej wirującej kiecuszki??? Że coś mogłoby mnie ukłuć???
Hop do góry
@Xxxx

O tak... domyślam się, że byś mnie wówczas nieźle wyobracał...
I następna faza randki... Co dalej?
@Xxxx
No tak... gdybym się zsunęła... to ani chybi... znalazlabym się na podłodze absolutnie na kolanach...
Huśtawka nastrojów
@Xxxx

Na wszystko co się z takowym rozhuśtaniem wiąże, łącznie z tym, że zakręci mi się w glowie... i że zawiruje moja spódniczka...
Ach duszku, cóżże ty wyczyniasz z moją spódniczką...?
@Kotek3

To, że musze sprostać takowemu przymierzu...?
I następna faza randki... Co dalej?
@Xxxx
No niestety istnieje takie silne zagrożenie...
Huśtawka nastrojów
@Xxxx

Jestem wprost nieustannie gotowa na huśtawkę...
Taką pocztówkę ze mną zrobiła AI
@Joannya
lub innego grooka 
Wystarczy poprosić cata gpt
Targ niewolnic u Saracenów
@Xxxx

Ależ w mojej wyobraźni jest wiele obszarów dla tego typu targów
Jak rozwija się randka?
@rotmistrz do historyczki
Zamysł napisania opowiadania o randce nie jest w żadnym stopniu równoznaczny z odbyciem randki. Najchętniej opisuję historie, które się nie wydarzyły. Napisałam już panu, że jesli taką decyzję o randce podejmę - natychmiast pana o niej poinformuję. Nie wcześniej. Dlatego wysyłanie mi zapytań po wielokroć uważam nie tylko za niecelowe, ale też natarczywe.
Huśtawka nastrojów
Huśtawki również uwielbiam. No i panowie podobnie - najchętniej rwą się do bujania nas na nich, gdy mamy zwiewne kiecuszki...
Hop do góry
@Xxxx

Ależ ja kocham wszelkie zabawy taneczne... Czy to wykwintne bale, czy wsiowe potupaje
Targ niewolnic u Saracenów
@Leif
Słucham Twoich słów i czuję dziwną mieszankę wstydu i dziwnego podniecenia.
Żałujesz, że nie było większej walki o mnie…
Drżę na samą myśl, że mogłabym być trofeum w takiej rywalizacji.
Kiedy przywołujesz sługę z kiesą i dorzucasz hojną premię kupcowi, handlarz kłania się nisko, szczerząc zęby:
– Ooo, wielki panie! Jesteś prawdziwym znawcą! Dziesięć procent na czaj i arak – hojność godna księcia!
A potem, zgodnie z obyczajem, zaczyna jeszcze bardziej zachwalać swój towar, pokazując mnie dłonią jak najcenniejszy klejnot:
– Spójrz tylko, panie! Dorodna, prawda? Piersi pełne i ciężkie, pośladki jędrne jak brzoskwinie, kolana zgrabne, stópki małe i delikatne… A języczek! Och, języczek ma zwinny i gorliwy, na pewno będzie umiała zadowolić swojego pana w każdy możliwy sposób!
Przy każdym jego słowie kulę się jeszcze bardziej, zaciskam uda i czuję, jak świeży strumyczek spływa mi po wewnętrznej stronie nogi. Jestem tak zawstydzona, że mam ochotę zapaść się pod ziemię… a jednocześnie cipka pulsuje mi coraz mocniej.
Nie podnosząc głowy, szepczę drżącym, pokornym głosem, tak żebyś tylko Ty usłyszał:
„Panie Leifie… Słyszałeś? Mój kupiec mówi o mnie takie rzeczy… Będę uległa i oddana...
Kiedy tylko zechcesz.”
Czekam na kolanach, naga, drżąca, z rękami opartymi na udach, gotowa na wszystko, co teraz postanowisz.
Czy każesz mnie w końcu okryć i zabrać stąd?
Czy może chcesz jeszcze chwilę pokazać mnie tłumowi i nacieszyć się rytuałem zakupu?