Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 638 47
  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ano tak. Tacy dzielni ci panowie... Dżentelmeni... Aż majtki same spadają... :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Płoche i skromne dziewczątka są stworzone i skazane tylko na jedno... :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @enklawa25  

    - Ach... jakiż pan miły... A w jakiż to sposób zamierza mi pan pomóc...?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @enklawa25  

    Ojej... dostałam taki piekny bukiet! I to w tak krępującej sytuacji... Co się wydarzy teraz? :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Bywają takowe randki, które absolutnie do tego przekonują... :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    Strach ma duże... albo raczej rozczapierzone ramiona... Jakby właśnie zamiarował pochwycić elegancką zdobycz...

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @BjornJarnsida  

    Ale czy nie za bardzo zbytnio kołysały się moje kolczyki i naszyjnik...?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @BjornJarnsida  

    Nawet biżuterię, której posiadam przesadnie dużo, dobierałam zbyt długo...

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @BjornJarnsida  

    Co za kierowca... miast uznać, że protesty damy winny go powstrzymać... to on wprost przeciwnie... absolutnie przeciwnie...

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Leif  

    Przejażdżki rowerowe wprost kocham... A do tego bycie wiezioną na ramie... Ach! To niemal jak bycie porwaną przez rycerza na rumaku... Mimo, że w pupę wpija mi się rama... bardzo twarda ta rama... :)

    No niestety... znów założyłam nie dość, że zwiewną, to jeszcze stanowczo zbyt kusą sukieneczkę... Ach... ten wietrzyk jest wprost zawstydzający... Przypomina mi, że założyłam koronkową bieliznę...

    A to, że cyklista usiłuje asekurować swą pasażerkę, która zanadto wierci się, zbyt mocno kręci tyłeczkiem, to wyłącznie należy zapisać na plus... nawet na duży plus... Dzięki temu czuję się solidniej zaopiekowana...

    Natomiast co do celu jazdy...

    - Zaraz, zaraz... drogi panie... Ale dokądże mnie pan wiezie...???

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @BjornJarnsida  

    Nie dość, że sprowokowany... to jeszcze z przyzwoleniem... wszak wie, że moje próby opierania się to jedynie poza... :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @BjornJarnsida  

    Starałam się, jak mogłam :)
    Mam nadzieję, że ubrałam się dostatecznie elegancko... :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    Ach... rzeczywiście... tak mi przykro, że tak nieskromnie się ubrałam... bardzo nieskromnie... Absolutnie niegodne to nauczycielki... Wobec tego to istotnie moja wina, że pan, panie Satyrze poczuł się sprowokowany... Jak mogę odkupić me przewinienie...?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    Ach... już sama wiem... zdaję sobie sprawę doskonale... tu w leśnych ostępach... głuszy zupełnej... nikt nie usłyszy mych krzyków, pisków, czy jęków...  
    Żadnego ratunku nie ma dla mego wianuszka... A do tego, wybrałam się w tę knieję tak nieskromnie ubrana... zbyt nieskromnie... jak sobie to Satyr poczytuje???

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    Ach... tak mi dokładnie podpowiada intuicja... że im dziewczę bardziej bezbronne... im bardziej bezradne... lub takoż - naiwne..., tym mocniej zagra zwierzęca natura w dzikim a bezlitosnym Satyrze...
    No i cóż tu począć - kiedy wszystkie te cechy - bezbronność... bezradność... i naiwność - są wobec mnie wszechogarniające?
    Cóżże się stanie z mym wianuszkiem???

    tydz. temu