Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 733 47
  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  
    Dziękuje, ale to była prosta inspiracja.
    Znacznie bardziej wyszukanej - oczekuję od Ciebie :)

    27 września

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    To słowo "ale" - wybrzmiało nad wyraz intrygująco... cóż takiego ono oznacza?  
    W jaki sposób dotyczy moich wdzięcznych pończoszek - kabaretek założonych do mojej ulubionej dżinsowej mini...?

    27 września

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Ach... a ja ich nie widzę... tylko mogę się domyślać... Tak jak domyślam się, że wśród nich są i ci mniej odważni, ale i odważniejsi... a nawet bardzo odważni...

    27 września

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Naiwna panienka... naiwna do cna... I skonfundowana!
    Chociaż na ostatniej prostej do rozwiązania - wtedy dopiero będę skonfundowaną...

    26 września

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ach... jak ja głupia mogłam na to nie wpaść... oczywiście, że do rozwiązania... taka to rola kobiety...

    26 września

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    Ależ wprost przeciwnie... wprost przeciwnie... to raczej wszystko i wszyscy czyhają na me potknięcie... :)

    26 września

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    I tak koło się zamyka - im bardziej jestem skonfundowana, tym większe i intensywniejsze adoracje mnie czekają, a im większe adoracje - tym jeszcze bardziej jestem skonfundowana...

    I do czego to prowadzi???

    26 września

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    A może kabaretki? Też je uwielbiam... w jakiś sposób ciekawie zestawiają się z tą moją dżinsową mini...
    Tylko jak zostaną odebrane? Mam nadzieję, że nie jakieś "dziwkarskie"...?

    26 września

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Tego zupelnie nie wiem, bo nic a nic nie widzę... tylko nasłuchuję... ile tu może być osób? Skąd te śmiechy? Najmniejszy dotyk przeszyje mnie jak włócznia...

    26 września

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ależ oczywiście... Wszak ten delikatny materiał, tak koronkowych majteczek, w jednym miejscu odkrywa tajemnicę... całą prawdę, aż chciałoby się rzec - całą, nagą prawdę... :)

    No i jak w takich okolicznościach przyrody nie być skonfundowaną...?

    26 września

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Zdecydowanie obydwa.  

    Zatem i nasłuchiwać będę ze zdwojoną uwagą, łowić w takiej sytuacji każde słowo, a nawet każdy szmer... każdy oddech... I zastanawiać się - kto jest tych oddźwięków autorem? I jaki ma właśnie zamiar?

    No i odczuwać będę nawet nie w dwójnasób - a w trójnasób. Każde dotknięcie, nawet to najdrobniejsze... każdy ruch... każde posunięcie... I tu też będę zastanawiała się, wręcz zachodziła w głowę - któż jest tego autorem...?

    26 września