Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 469 54
  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    No co zrobić... że ja tak kocham to wywijanie biodrami... Dziwnym trafem często to łączy się z podwijaniem mojej spódniczki... zwłaszcza, gdy tak jak dziś, jest dość kusa...

    Moje błagania są istotnie tak samo żałośliwe, jak i jęki...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    Ojej... ojej... a zatem zostanę wzięta na warsztat... Ach!  

    Ach to przewiercania... dłutowanie... no i pokrywanie... politurą... Co za intensywne praktyki!

    Wyobrażam sobie zarówno sprawne dłuto... jak i świdrowanie...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ojej... ojej... ale one są takie delikatne... takie cieniusie... z tak misternej koronki... że przecież może się zdarzyć, że one podczas tych działań niesubordynowanych chłopaczysk - mogą się nawet - tu mi nie chce to przejść przez gardło - mogą się nawet... porwać!

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    No może nieco myślałam o tych żywych chłopakach-ministrantach... a nieco o tym moim postawnym księdzu proboszczu...

    No siadam w pierwszej ławce... siadam...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @wram  

    Hmmm... no zdaje się, że mogą powstać takie ruchy... przy których dojdzie do efektu "bimbania"... :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    Ktoś tu rozpoznaje sekrety mojej duszyczki bezbłędnie...

    Oczywiście, że będę błagała ich, żeby nie polewali mnie zimną wodą... Ale coś mi mówi, że właśnie wtedy moja spódniczka podwinie się nadto... Pokazać może im nawet wówczas koronkowe manszety moich pończoch...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ojej... ojej... Ale jam taka słaba kobietka... zupełnie bezbronna... Przecież oni z łatwością wciągną mnie w te krzaki...  
    Jak nic... popsowają tę delikatną spódniczynkę...

    Ale, że nawet na majteczki moje koronkowe się porwą...???

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    Ojej... kiedy będą mnie tak mmocno trzymali za nadgarstki... poczuję się taka bezbronna...

    No i z góry będzie dla mnie oczywistością... że me prośby zdadzą się na nic...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ojej... ojej... ale dlaczego czają się w krzakach... i co takiego zamiarują mi popsować...?

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ach ta spódniczka aż się prosi, by ją przymierzać... i komponować do odpowiednich pończoszek...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ojej... ojej... co sobie ci ludzie pomyślą... a zawłaszcza ci chłopcy czający się w krzakach z sikawkami w lany poniedziałek...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    No co prawda, to prawda... ta moja spódniczka i zbyt zwiewna... i zbyt prześwitująca... A bluzeczka nadto obcisła...
    No i nie mogę się wyprzeć, że niosąc koszyczek wielkanocny, nadto rozkołysałam się biodrami...

    A przechodząc obok krzaków, kołysałam chyba bardziej... z racji silniejszego wiaterka...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    No tak... popsowanie warkoczyków będzie się potem równie rzucało w oczy, gdy będę wracała z kościoła przez wieskę, co moja popsowana spódniczyna...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    Coś mi mówi, że doskonale znasz moją wioskę... a po drodze do kościoła jest tyle krzaków, w której ci młodzieńcy mogliby się przyczaić...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    No cóż... niby nad morzem... a jednakowóż znalazłyby się i wzgórza... i jakaś dolinka w krajobrazie :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Czyż ów fatałaszek nie jest stworzony, bym mogła go założyć właśnie na lany poniedziałek...? :)

    3 tyg. temu