Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 638 47
  • Użytkownik Historyczka

    @BjornJarnsida  

    Branka celebruje swą uległość... sprząta każdy z mebelków...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @BjornJarnsida  

    Już sprzątam moje gniazdko... I kwiatuszki wszędzie komponuję i świece... :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @BjornJarnsida  

    No istotnie... branka nie jest zbyt chuda... :)

    A uległa - ach... aż do przesady...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ach... zostałam nazwana - Drogą Panną... bardzo to przyjemne dla mego serduszka... :)

    Ale coś w tym jest, że najbardziej uwielbiam fantazjować o najbardziej niemożliwych scenariuszach... :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @BjornJarnsida  

    Dokładnie tak, jak ta aliganta sukieneczka została stworzona w pewnym, jasno doprecyzowanym celu..., tak samo branka po to została stworzona... by najpierw zostać najechaną... następnie zdobytą... aż wreszcie - zniewoloną... a wówczas - może być jeno właśnie taką - uległą...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ależ oczywiście, że cnotliwa panienka... Historia, zwłaszcza biblijna, zdaje się że zna takie przypadki dotyczące zbrzuchaconych panien...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    A ja liczyłam, że ważną rolę odegra tu także ten pan, o którym piszesz - "do lady podszedł  mężczyzna w nieokreślonym wieku. Podszedł wyraźnie w celu dokonania jednego zakupu, gdyż butelkę wyjętą z przeszklonej lodówki miał w ręce, ale nie mógł sobie odmówić wszczęcia pogawędki. I rzekł:

    – Ja tylko jedno piwo z góralem chciałem, ale o, widzę, że tu pani kupuje, to poczekam. Nie będę się wpychał przed szanowną Panią…

    Mógł się jednak powpychać... :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ach... cóż za słodkie wyznania, które powodują u mnie przyspieszone bicie serduszka... :)

    Zwłaszcza, takowe deklaracje - że admirowana jestem i w roli "rozdziewiczanej" cnotliwej panny... jak i damy - "zbrzuchaconej"... :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Jeśli za noszenie takowych niesfornych spódniczek otrzymuję nie dość, że podziękowania, ale jeszcze komplimenta... Ach!

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Sama gotowość do takich uczuć jest dla mnie wyrazem iście istotnym... :)

    Ale jesli kiecuszka wywołuje doznania rozkoszne u dżentelmenów... to nic, tylko nieustannie będę je nosić... :)

    3 tyg. temu