Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Z pamiętnika Marty. Stary stolarz

Z pamiętnika Marty. Stary stolarzW małym mieszkaniu na obrzeżach wioski pachniało kawą, starym drewnem i perfumami o zapachu wanilii z nutą piżma.

Marta spotykała się od tygodnia z Romanem – emerytowanym stolarzem, który wciąż miał w dłoniach siłę i pewność, a w oczach ten sam błysk co czterdzieści lat wcześniej.
Poznała ją, gdy robił jej dwie półki w biblioteczce.

Tego popołudnia światło wpadało przez cienkie firanki i malowało złote pasy na jej plecach. Klęczała na łóżku, oparta na łokciach, włosy opadały jej na twarz jak ciemna zasłona. Roman za nią na kolanach, ręce miał położone na jej biodrach – nie ściskał, tylko prowadził, jakby wciąż strugał coś bardzo delikatnego.

– Wiesz, że jesteś za ładna na takiego starego capia jak ja? – mruknął z uśmiechem.

Marta odwróciła głowę, spojrzała na niego przez ramię i oblizała wargi.
– Lubię, jak ten stary cap mnie tak mocno trzyma za biodra, jakby jutra miało nie być.

Roman zaśmiał się krótko, gardłowo. Pochylił się niżej, pocałował ją między łopatkami, a potem już nie rozmawiali.

Zostały tylko oddechy, mokre plaśnięcia skóry o skórę i ten jeden moment, kiedy Marta uniosła głowę, wygięła plecy w łuk i wydała z siebie dźwięk, który brzmiał jednocześnie jak śmiech i jak błaganie.

A Roman – choć miał siwe włosy i zmarszczki w kącikach oczu – w tamtej chwili wyglądał jak dwudziestolatek, który właśnie odkrył, że życie jednak potrafi być bardzo, bardzo dobre.

Roman nie czekał na kolejne zaproszenie. Jedną ręką złapał ją za włosy u nasady karku – nie szarpnął od razu, tylko zacisnął palce powoli, dając jej sekundę, żeby poczuła, że teraz już naprawdę nie ma odwrotu. Marta sapnęła, ale nie protestowała. Wręcz przeciwnie – wypchnęła biodra mocniej do tyłu.

– Myślisz, że dzisiaj będę delikatny? – warknął jej prosto do ucha, a jego druga dłoń zsunęła się z biodra na pośladek i klepnęła mocno, aż echo poszło po pokoju.
– Ach... ja biedna... Myślę, że nie... że dzisiaj będziesz mnie brał tak, że potem nie będę mogła chodzić... – odparła przez zaciśnięte zęby, a w jej głosie było coś pomiędzy wyzwaniem a czystą prośbą.

Nie odpowiedział słowami.
Wszedł w nią jednym mocnym pchnięciem – do końca, bez ostrzegania. Marta krzyknęła krótko, gardłowo, a jej palce wbiły się w prześcieradło tak mocno, że materiał zaczął trzeszczeć. Roman nie dał jej czasu na oddech. Zaczął brać ją szybko, głęboko, rytmicznie – każdy ruch kończył się plaśnięciem bioder o jej tyłek i cichym, mokrym dźwiękiem, który wypełniał całe pomieszczenie.

Trzymał ją za włosy jak za lejce. Ciągnął głowę do tyłu, aż jej szyja się wygięła, a usta otworzyły w bezgłośnym okrzyku. Drugą ręką złapał jej pierś – nie pieścił, tylko ścisnął mocno, palcami wgniatając sutek, aż Marta syknęła z bólu i przyjemności jednocześnie.

– Powiedz to, jeszcze raz chcę to usłyszeć – rzucił chrapliwie.
– Będziesz mnie brał, aż nie będę mogła chodzić...  – wysapała.

Puścił włosy tylko po to, żeby obie ręce położyć na jej biodrach. Teraz już nie prowadził – po prostu trzymał ją w miejscu i walił w nią z taką siłą, że łóżko zaczynało stukać o ścianę. Marta już nie panowała nad odgłosami – jęczała głośno, przerywane „aaaa aaaach aaaa” mieszało się z mokrymi plaśnięciami i jego ciężkim sapaniem.

W pewnym momencie złapał ją za kark i przycisnął policzkiem do materaca. Jej tyłek został uniesiony jeszcze wyżej, a on wszedł pod innym kątem – głębiej, brutalniej. Poczuła, jak coś w niej pęka, jak fala gorąca zalewa ją od środka.

– Achh… Roman… co ty ze mną robisz aaa… – niemal wykrzyczała.
– Robię co chcę! – warknął, nie zwalniając ani na sekundę. – I śmiało krzycz, niech sąsiedzi wiedzą, co stary cap potrafi zrobić z taką dupą.

Ostatnie kilka pchnięć było już bez kontroli – szybkie, zwierzęce, bezlitosne. Marta zadrżała cała, zacisnęła się na nim tak mocno, że prawie go zatrzymała w miejscu. Krzyk, który z niej wyrwał się, był chrapliwy i długi – jakby ktoś odkręcił w niej zawór z latami wstrzymywanego napięcia.

Roman doszedł chwilę później, warcząc coś niezrozumiałego przez zęby, wbijając się w nią ostatni raz tak głęboko, jak tylko mógł.

Przez kilkanaście sekund słychać było tylko ich zdyszane oddechy i odległe tykanie zegara w korytarzu.
Potem Marta, wciąż drżąc, odwróciła głowę i spojrzała na niego.
– Następnym razem… już chyba mnie zamęczysz.
Roman zaśmiał się krótko, ochryple.
– Kto wie, mała. Kto wie...

Roman wciąż był w niej, głęboko, nie ruszał się jeszcze – tylko oddychał ciężko, czując jak jej wnętrze pulsuje wokół niego w ostatnich skurczach. Marta leżała policzkiem wciśniętym w materac, włosy przyklejone do mokrej twarzy, oczy półprzymknięte. Cisza między nimi była gęsta, lepka od potu i tego, co właśnie się stało.

W końcu Roman pochylił się niżej, przycisnął usta do jej karku, tuż pod linią włosów. Nie pocałował – tylko musnął wargami, a potem powiedział cicho, chropowato, prosto do jej skóry:

– Wiesz co, Marto…
Zamilkł na moment, jakby sam się dziwił, że to mówi.
– …chciałbym ci zrobić dziecko.

Jej oddech zadrżał. Nie od razu odpowiedziała. Poczuł, jak jej mięśnie zacisnęły się odruchowo wokół niego – krótko, mocno, jakby ciało zareagowało szybciej niż głowa.

Powoli uniosła tułów na łokciach, odwróciła głowę, żeby na niego spojrzeć. Oczy miała szkliste, policzki czerwone, usta rozchylone.
– O Boże... – szepnęła.

Roman nie cofnął się ani o centymetr. Złapał ją znowu za biodra, przytrzymał, jakby bał się, że ucieknie mu w tej chwili.

– Chciałbym cię zbrzuchacić. – Głos mu się załamał na ostatniej sylabie, ale nie spuścił wzroku. – Chciałbym patrzeć, jak rośnie ci bęben. Jak twoje cycki robią się jeszcze większe, jak brzuch ci się zaokrągla… i wiedzieć, że to ja ci to zrobiłem. Że to moje nasienie.

Marta zamknęła oczy na sekundę, jakby te słowa same w sobie były kolejnym pchnięciem. Kiedy je otworzyła, w kącikach miała łzy.

– Ty chory, stary capie… – wyszeptała, ale kącik ust jej drgnął w uśmiechu. – Naprawdę byś chciał?
– Naprawdę. – Pchnął się w nią powoli, płytko, jakby chciał podkreślić każde słowo.

Złapała go za nadgarstek, przyciągnęła jego dłoń na swój brzuch – płaski, ciepły, wciąż drżący.

Zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, zaczął się ruszać znowu – wolno, głęboko, z premedytacją, jakby już teraz chciał zostawić w niej jak najwięcej.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1243 słów i 6882 znaków.

3 komentarze

 
  • Użytkownik Jammer106

    Jak zawsze bezbłędna, jak zawsze z tą dozą, tego czegoś. Cała Historyczka w pełnej krasie.
    Rad bardzo że wróciłaś na NE, bardzo dobry ruch.
    Jak zawsze  
    Łapka w górę i głos na tak.
    Pozdrawiam.

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jammer106  

    Głos mistrza zawsze spływa na mnie jak miód :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Jammer106

    @Historyczka weź przestań z tym mistrzem. Jam niegodny Twojej pończochy całować.
    Lubię Twoje opowiadania i tyle.
    Pozdrawiam serdecznie.

    3 tyg. temu

  • Użytkownik japanlover

    Oj biedna Marta...
    Kolejny chcący zwiększyć objętość "ciała pedagogicznego".
    Może jemu się wreszcie uda?
    :cool:

    3 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    do historyczki,droga martusiu starsi mężcyżni maja cos czego nie maja malolaty,tzn ,srebro na glowie ,zloto w kieszeni[pieniadze] istal w spodniach,co bardzoimponuje kobietom ,apoza tem sa stateczni ułożeni iposiadaja madrośc życiową .jeżeli dane nam bedzie spotkac sie ze sobą możesz sieotym przekonać. całuję piękna martusie iprosze bardzo o odpowiedż

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    No te różnokolorowe metale działają wprost oszałamiająco na wyobraźnię :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka najdrozsza pani marto czy obrazilem pania czymś że nie odpowiada pani czesto na pelne moje komentarze

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    Ależ, ja jeszcze nigdy w życiu na nikogo się nie obraziłam... Ba, nawet nigdy na nikogo nie podniosłam głosu... :)
    A na niejeden Pański komentarz odpowiedziałam i to całkiem wyczerpująco :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka kochana pani marto chodzi mi ote czesci niektorych komentarzy dotyczace naszego spotkania ,przeciez sama pani stwierdzila że niejest niczym złym że najwierniejszy czytelnik chce sie spotkac ze swoja ulubiona autorką ,bo czytelnicy spotykaja sie z autorami .ja jestem czlowiekiem powaznym iwszystkie pani wpisy traktuje jak najbardziej powaznie jako kobiety zklasą .nie mozna sobie wyrobic opinii natemat czlowieka nie widżąc go, na wiosnę jeżeli pani sobie życzy moge przyjechac do dąbrowy [ winternecie jest nawet zdjęcie bylego soltysa dąbrowy wraz z żoną ] wten sposo zawiazuja sie relacje miedzyludzkie . prosze okomentarz do mojego wpisu iodpowiedż

    3 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka  szanowna pani marto prosze o ostateczna odpowiedz czy zyczy pani sobie osobistego spotkania ze mna bo jezeli tak io na wiosne moglibysmy sie spotkac .wtej sprawie wyslalem z zabrza list do pani z dolaczonym zdje ciem i numerem mojego telefonu ,czy odpowie pani na list .prosze oostateczna odpowiedz w tej sprawie bo niechce byc trzymany w niepewnosci .prosze o komentarz i odpowiedż

    3 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @rotmistrz pani marto czy dstala pani moj list zezdjeciem

    3 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka pani marto czy otrzymala pani moj list ze zdjeciem prosze okomentarz i odpowiedz

    3 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka wielce  szanowna pani marto pozwole sobie na wyslanie do pani kartki walentynkowej ,proszę mi wybaczyc ale jeden z interna utow o nicku romet odpowiadajac nawpis  innego stwierdził cytuje dosłownie '' znalem ja kiedys ,warto by odnowic tę znajomośc''więc mysle sobie że ten pan musiał znac pani dane adresowe .pani marto proszę o ostateczczna odpowiedz czy życzy pani sobie spotkania ze mna .JA wtym roku we wrzesniu skończę 74 lata ijako wierny czytelnik pani opowiadań  naprawe chciałbym poznac  swoja ulubiona autorkę co jak pani sama stwierdziła niejest niczym zdroznym .chyba że uznaje pani że jestem glupi iniejestem godzien znajomości zpania jako moja ulubiona autorka erotykow .wżadnym momencie nie utozsamialem pani bohaterki zpania prosze o ostateczne odniesienie sie do mojego wpisu .zalączam wyrazy szacunku ICZEKAM NA WPIS ODPANI ROTMISTRZ

    2 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka szanowna pani marto zwracam sie zprosba o wyjsnienie dlaczego niektore moje wpisy są odbierane przez pania wsposób [wmoim odczuciu negatywny ] [brak jakiejkolwiek odpowiedzi] jezeli czuje sie pani obrazona przeze mnie;prosze to napisac wodpowiedzi lub jężeli uchybilem pani godnosci rowniez prosze to napisac.bardzo prosze o odpowiedz i wyjasnienie gdyz odczuwam że czasem jestem traktowany jako czytelnik drugiej kategorii ijest mi [staremu czlowiekowi ] niezmiernie przykro zwyrazami szacunku rotmistrz .bardzo prosze o odpowiedz bo chce to wyjasnic.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    Odbieram je z dużym szacunkiem. Nie będę odpisywała tylko na takie np. dotyczące korespondencji, ponieważ nigdzie nie podaję adresu.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka WIELCE SZANOWNA PANI MARTO CO DO DANYCH ADRESOWYCH WYJASNIE TO PANI WCZTERY OCZY ,PODZIELAM PANI ZDANIE  IWYJASNIE JE ALE NIE PRZEZ INTERNET  PROSZE O ODNIESIENIE SIE I ODPOWIEDZ

    2 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka kochana martuniu przesylam żurawiejke slynnego 14 pulku ulanow jazlowieckich''hejdziewczeta wgore kiecki jedzie ulan jazlowiecki ,hej dziewczeta chyżo z krzaków jedzie szwadron jazłowiaków idruga żurawiejka 16 PUŁKU UŁANÓW WIELKOPOLSKICH ''ZAWSZE ŁASY NA NIEWIASTY TO ULANOW PUŁK SZESNASTY'' MARTUNIU SWOIM WPISEM ŻE POWAZNIE ROZWAŻA PANI MOZLIWOSC NASZEGO SPOTKANIA ZNOW UWIERZYLEM WSIEBIE ŻE JESTEM W STANIE SPOTKAC SIE ZKOBIETĄ ZKLASĄ IZNIECIERPLIWOSCIA CZEKAM NA PODJECIE PRZEZ PANIA WIĄŻĄCEJ DECYZJI.ZWYRAZAMI SZACUNKU ''ROTMISTRZ'' REKONSTRUKCYJNEGO SZWADRONU 3 PULKU ULANÓW ŚLĄSKICH Z TARNOWSKICH GÓR .PROSZE O[ MAM NADZIEJĘ ]POZYTYWNY DLA MNIE KOMENTARZ IODPOWIEDŻ

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    Żurawiejkę nasłynniejszą ułanów jazłowieckich cenię sobie najwyżej... :)

    tydz. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @rotmistrz wielce szanowna pani marto bardzo prosze orozwianie moich watpliwosci co do naszego spotkania osobistego gdyz wjednym zwpisow wlala pani wmoje serce odrobine nadzieii czy nadal pani podtrzymuje to ze bardzo powaznie sie pani nad ta decyzja zastanawia . dziekuje za wyroznie nie mnie jeżeli chodzi odpowiedzi na moje wpisy . resztę wyjasnię jezeli rzeczywisciemysli pani powaznie oposwieceniu mi paru godzin naspotkanie ze mna .pani marto jeszcze raz wyjasniam ze niejest to zadna moja fobia tylko chec osobistego poznania mojej ulubionej autorki dobrych erotykow .zareczam honorem ze bedzie to dla mnie wielki splendor i zaszczyt . sama pani stwierdzila ze nie widzi nic niestosownego wtym zechce pania poznac osobiscie zalaczam wyrazy szacunku imam nadzieje ze sie spotkamy.prosze o komentarz i odpowiedż zpoważaniem  ''rotmistrz''

    tydz. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka  wielce szanowna pani marto bardzo sie ciesze ze zurawiejka ulanów jazlowieckichjest pani ulubioną .mój śp stryj tadeusz lodowski starszy wachmistrz byl żołnierzem tego pułku który stacjonowal we lwowie na JAZŁOWCU i byl najslynniejszym pułkiem kawaleryjskim przed wojną w 2 RP. pani marto czuje się wyrozniony że bardzo powaznie rozwaza pani decyzję o spotkanniu ze mną ,chcialbym sie tylko upewnic czy istnieje na to spotkanie choc cien nadzieji zpani strony ze ono dojdzie do skutku bo chciałbym podczs tego spotkania wreczyc pani bukiet róż.ja wiem ze decyzja niejest łatwa ale mam nadzieję ze dojdzie doskutku ,bo czsem odnosze wrażenie że jestem traktowany troche z przymrużeniem oka ito boli starego czlowieka ,jest takie powiedzenie ''czasem najgorsz decyja jest gorsza od braku decyzji w o ogóle .pani marto prosze o komentarz iodpowiedz na mój wpis.

    tydz. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka prosze ojaso sprecyzowana odpowiwdż czy naprawdę rozważa pani spotkanie ze mna czy to tylko żart ze starego czlowieka

    tydz. temu

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka szanowna pani marto ułożyłem dla pani cos w rodzaju żurawiejki'' pan porucznik od ułanów co miał zbrojne hufce przybrał sobie raz kwaterę wstarej leśniczówce . wyszedł sobie pan porucznik zrana na zające inapotkał trzy panienki nago sie kapiace , jedna czarna druga ruda każda grzechu warta , atej trzeciej nie powiedział bo to była . . . marta.'' prosze okomentarz i odpowiedz. zpoważaniem  ''rotmistrz''

    3 dni temu

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    Doskonały wierszyk! :) Dopowiadam.

    Ależ ten wzrok porucznika
    mnie okrutnie smaga!
    Wszak z kąpieli ledwiem wyszła
    Absolutnie naga!

    3 dni temu

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka kochanie dziekuje za uznanie moich tzw ''rymow czestochowskich'' tusze ze podczs randki zacytuje jeszcze pare takich''utworow'' . ateraz fraszka ktora jako nauczycielke historii wprawi pania wdobry humor'' nakolumne zygmunta'' za to żeś mial kraków w du.pie musisz teraz stać na slupie. zwyrazami szacunku rotmistrz .prosze o komentarz iodpowiedż.

    3 dni temu

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka szanowna pani marto czy po mojej wizycie u pani [jeżeli do niej by doszło] wramach rewizyty dala by sie pani zaprosic do mnie na ślask  do zabrza . przyjechalbym po panią samochodem. prosze o komentarz i odpowiedż.

    3 dni temu

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka wielce szanowna pani marto wysylam pani dwie ostatnie żurawiejki , gdyz nie mam juz dostepu do ich tekstow ,jedna z nich specjalnie dla pani zdobylem od praprawnuka wachmistrza adurowicza zolnierza szwadronu tatarskiego ktory wchodzil w sklad slynnego 14 pulku ulanow jazlowieckich ze lwowa ,adruga kupilem tez dla pani na podlasiu , mam nadzieje że doceni pani moja sympatie do siebie .ateraz podaje treśc tych żurawiejek''3 pułk szwoleżerow z suwalk'' natuziny robią dzieci szwoleżerow to pułk trzeci'' iżurawiejka szwadronu tatarskiego'' ze sławy po mahometach gwalca dziewki po meczetach'' pani martusiu mam nadzieje że doceni pani moje starania oprzekazywanie żurawiejek ,dlatego będę troche próżny i myslę sobie że gdy sie spotkamy będę mogl zpanią zrobic sobie zdjecie [zdjęcie zawsze można skasować] bardzo prosze o komentarz iopinie oraz odpowiedż zwyrazami szacunku ''rotmistrz''p. s..jesli tylko uda misie zdobyc dojście do dalszych tekstow żurawiejek to bede je nadal wysylal zwyrazami szacunku ''rotmistrz rekonstruktor szwadronu 3 pulku ulanow ślaskich  wtarnowskich gorach. prosze okomentarz i odpowiedż

    Przedwczoraj

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka pani marto wyslalem do pani dwie zurawiejki inie uzyskalem na nie odpowiedzi .prosze o komentarz i odpowiedz rotmstrz

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    Jeśli się spotkamy... pozwolę zrobić sobie zdjęcie... jestem wszak na nie dość łasa... :)
    Oczywiście w pozie, jaką Pan Rotmistrz uzna za stosowne... :)

    Przedwczoraj

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka pani marto dziekuje za odpowiedz .prosze tylko o ustalenie terminu spotkania .ja proponuje do polowy maja bo juz bedzie ciepło ,przyjade samochodem .czy ten termin pani odpowiada/.pozdrawiam .azurawiejki sproboje przesylac mimo że ciezko zdobyć ich teksty .prosze o komentarz i odpowiedz

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    A w jakiej pozie najchętniej Pan Rotmistrz by mnie sfotografował? :)

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    Może sama popróbuję pisać żurawiejki? :)

    Zbrzuchacona już dziewczyna,
    To są strzelcy z Garwolina.

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    Siedemnasty pułk bojowy,
    Psuje wszystkie białogłowy.

    Przedwczoraj

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka droga martusiu sfotografowalbym cie razem ze mna przytulonych do siebie i objetych bo taka kobieta zasluguje na szacunek rowniez na zdję ciu .zresztą przekonasz sie sama jak kochaja kawalerzysci tym bardziej jezeli dziewczyna jest polska szlachcianka .pro sze okomentarz i odpowiedz .znam adres ''rotmistrz''

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    Wielka ich do niewiast żądza,
    To ułani są z Grudziądza.

    Przedwczoraj

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka ulan krótki ach...j dlugi to jest pulk dwudziesty drugi .martusiu odpowiedz,

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    Zaliczona każda pani,
    Krechowieccy to ułani.

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    Rozłożona każda nózia,  
    to ułani księcia Józia

    Przedwczoraj

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka  na postojach gwalca wdowy to trzynasty pulk morowy .martusiu odpowiedz.

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    Robią z dziewic kurwiszony
    to „piętnasty” Pułk czerwony

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @ROTMISTRZ  

    Psowa dziewki i niewiasty,  
    to ułanów Pułk „Szesnasty”

    Przedwczoraj

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka żurawiejka ulanow z nieswieża ''leb jak ceber ch...j jak wieża to ulani są z nieświeża .prosze okomentarz i odpowiedz

    Przedwczoraj

  • Użytkownik ROTMISTRZ

    @Historyczka martusiu zurawiejka ulanow krechowieckich ,druga wersja  //zadzierajcie dziewki kiecki jedzie ulan krechowiecki .prosze o odpowiedż

    Przedwczoraj