Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Święto Ogiera

Drugiego dnia obudziłam się obolała, ale dziwnie ożywiona. Moje ciało wciąż pamiętało noc – każdy mięsień protestował, a między udami czułam przyjemne, ciężkie pulsowanie.  

Służące khalasar umyły mnie, natarły słodkimi olejkami i ubrały w suknię, która miała być godna wielkiego święta - najważniejszego w dothtrackim kalendarzu - Święta Ogiera.
Była to prawdziwa kreacja – głęboka czerwień i złoto Wysogrodu, ale przetworzona na dothracki sposób. Suknia uszyta była z najcieńszego jedwabiu i lekkiej wełny, tak miękkiej, że zdawała się płynąć po skórze. Górna część ciasno opinała talię i piersi, a dekolt był tak głęboki i szeroki, że niemal całkowicie odsłaniał moje ciężkie piersi. Materiał ledwo zakrywał sutki – wystarczyło, żebym głębiej odetchnęła, a różowe otoczki niemal wyłaniały się na światło dnia. Spódnica była rozcięta po bokach aż do bioder, tak że przy każdym kroku ukazywały się całe nogi i fragmenty nagich pośladków. Na ramionach miałam jedynie cienkie, złote łańcuszki, które spływały między piersiami i łączyły się z szerokim pasem wysadzanym drobnymi rubinami.

Daenerys ubrana była podobnie, choć w jej barwach – czerni i czerwieni smoka. Jej suknia miała jeszcze głębszy dekolt; materiał był tak cienki i luźny, że gdy wiatr zawiał mocniej, lewa pierś niemal całkowicie się odsłoniła. Na głowie nosiła prostą, złotą koronę z trzema smoczymi zębami, a ja – wplecione we włosy świeże kwiaty i złote łańcuszki, które brzęczały przy każdym ruchu.

Gdy wyszłyśmy z namiotu, powitał nas ryk tysięcy gardeł.
Pochód ruszył przez wielką równinę w stronę świętego wzgórza. Dothrakowie stali po obu stronach ścieżki, tworząc żywy korytarz. Na nasz widok wybuchali dzikim, ogłuszającym wiwatem.
– Khaleesi! Khaleesi!
– Klacze! Piękne klacze!
– Spójrzcie na te cycki! Bogowie zesłali nam boginie!
– Margaery! Róża! Pokaż nam więcej! Pokaż nam swą różę!
– Daenerys! Twoja grota jest już mokra dla ogierów?!
– Będziemy was ujeżdżać aż będziecie rżeć jak klacze!
Śmiali się głośno, gwizdali, uderzali dłońmi w uda i piersi. Niektórzy otwarcie chwytali się za krocza, demonstrując nabrzmiałe wybrzuszenia pod spodniami. Inni wykrzykiwali najbardziej wulgarne rzeczy, jakie słyszałam w życiu:
– Te sutki są stworzone do ssania!
– Chcę zobaczyć, jak ta róża z Wysogrodu będzie kwitła pod moim kutasem!
– Dzisiaj ogiery  dostaną prawdziwe klacze!
– Będziesz rżała głośniej niż moja najgłośniejsza klacz, Tyrellówna!

Daenerys szła obok mnie z wysoko uniesioną głową, ale widziałam, jak jej policzki są zarumienione, a sutki wyraźnie sterczą pod cienkim materiałem. Ja uśmiechałam się słodko, jakby to wszystko było tylko kolejną dworską maskaradą – choć między moimi nogami już robiło się ślisko.

W końcu dotarłyśmy na szczyt wzgórza, gdzie stał wielki kamienny ołtarz otoczony płonącymi misami. Tam czekało kilku starych khalów i khaleesi oraz kapłan – stary, pomarszczony Dothrak w stroju z końskiej skóry i kości.

Gdy stanęłyśmy przed ołtarzem, kapłan uniósł ręce.
– Dzisiaj – zawołał donośnym głosem – dwie wielkie klacze zostaną osiodłane na chwałę Wielkiego Ogiera!
Tłum ryknął z aprobatą.
Najpierw kazano nam uklęknąć. Dwóch młodych wojowników podeszło z tyłu i nałożył nam na głowy lekkie, ozdobne siodła – zrobione z miękkiej skóry, ozdobione złotem i czerwonymi frędzlami. Siodła były małe, symboliczne, ale pasowały idealnie do naszych głów. Potem przypięto nam do szyi szerokie, skórzane chomąta z mosiężnymi kółkami – jak prawdziwe uprzęże dla klaczy.
– Jesteście już nie niewiastami – ogłosił kapłan. – Jesteście klaczami. Klaczami godnymi najlepszych ogierów khalasar!
Tłum znowu zawył.

Ceremonia trwała długo. Kapłan chodził wokół nas, intonując pradawne słowa, a jego głos niósł się nad równiną:
– Te klacze będą dosiadane… mocno i głęboko. Będą czuły ciężar ogiera na swoich grzbietach, jego gorący oddech na karku, jego pot spływający po ich skórze…
– Będą ujeżdżane bez litości, aż ich nogi będą drżeć, a łona ociekać nasieniem wielu ogierów…
– Będą rżeć z rozkoszy i upokorzenia, bo klacz musi wiedzieć, kto jest jej panem…
Potem zaczął opisywać ogiery, które nas „dosiądą”:
– Wybrano najlepszych… najsilniejszych… tych z największymi, najgrubszymi przyrodzeniami, jakie kiedykolwiek widziano w khalasar. Ogiery, które nie znają zmęczenia. Które potrafią brać klacz godzinami, bez przerwy, raz za razem…
– Ogiery narowiste, dzikie, które nie słuchają nikogo poza instynktem. Które gryzą, kopią, rżą głośno, gdy wypełniają klacz po brzegi…

W końcu kapłan skinął ręką.
Z bocznego wejścia wyszło czterech Dothraków – przebranych za ogiery. Mieli na sobie tylko skórzane maski z końskimi uszami i grzywami, a ich ciała były nagie, wysmarowane olejem, lśniące w słońcu. Każdy z nich był potężnie zbudowany, z szerokimi ramionami i umięśnionymi udami. Ale to, co przykuwało wzrok, wisiało między ich nogami.
Ich kutasy były ogromne – nawet w spoczynku ciężkie, grube, długie, kołyszące się przy każdym kroku. Dwóch z nich już zaczynało twardnieć na nasz widok. Jeden miał przyrodzenie tak masywne, że niemal sięgało mu do połowy uda. Drugi był nieco krótszy, ale grubszy – prawdziwy „koński kutas”, jak szepnęła mi kiedyś jedna z dothrackich białogłów.

Kapłan wskazał na nich kolejno:
– Ci czterej zostali wybrani spośród tysięcy. Największe przymioty. Największa wytrzymałość. Najdzikszy temperament. To oni będą waszymi pierwszymi ogierami dzisiaj. Będą was dosiadać, ujeżdżać, pokrywać… aż będziecie jęczeć jak prawdziwe klacze.
Daenerys spojrzała na mnie kątem oka. W jej oczach widziałam mieszankę dumy, podniecenia i lekkiego strachu.
Ja tylko uśmiechnęłam się delikatnie, czując, jak mój sutek znowu wysuwa się spod materiału sukni na widok tych czterech „ogierów”.
– Niech się zacznie prawdziwe Święto Ogiera – powiedział kapłan, a tłum eksplodował radością.

Dwóch pierwszych „ogierów” podeszło bliżej. Ich kutasy już wznosiły się ciężko, nabrzmiewając na naszych oczach.
A ja, Margaery Tyrell, klacz z Wysogrodu… poczułam, jak moja cipka zaciska się w oczekiwaniu.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1163 słów i 6582 znaków.

4 komentarze

 
  • Użytkownik Historyczka

    Widzę, że moje kolejne pomysły nie przypadają do gustu...

    Więc może taki? Pół ogier - pół człowiek. Był taki w mitologii i zwał się centaur... Coś jak odpowiednik syreny.  
    Zawsze pozostaje pytanie - która połowa konia, a która człowieka? Jak byście typowali? :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Lolita

    Bardzo popularna jest dinoerotyka (miniatury, magiczne stworzenia itp). Idź w tym kierunku, nastolatki dużo tego czytają.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Lolita  

    Miniatury...??? O co chodzi...? Że posiądzie mnie jakiś krasnolud...? :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik ArtisteDuDesir

    @Historyczka Podejrzewam minotaury i autokorektę.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @ArtisteDuDesir  

    No tak... nie używam autokorekty, więc nie przychodzi mi ona do głowy... :)

    Połączenie byka czy ogiera z mężczyzną, to eksploatowane w mitologii czy literaturze twory, dlatego warto wymysleć byłoby coś innego.

    Pies? Kot?

    No nie - też było! Przecież choćby wilkołak...

    Więc co by jeszcze?

    2 tyg. temu

  • Użytkownik ArtisteDuDesir

    @Historyczka Pójdźmy w coś innego a dokładnie roślinność. Ciało mężczyzny od pasa w górę a w dół pnącza, korzenie itp. Dodajmy do tego jakąś formę macek.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik ArtisteDuDesir

    @Historyczka Kolejny pomysł to mieszanka nosorożca z bykiem. Do tego mamy długi ogon i nie tylko ogon.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @ArtisteDuDesir  

    Ach... nosorożec! To jest to! Zwierz chętny do szaleńczej szarży... Może być na pół mężczyzną, na pół - nosorożcem...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik ArtisteDuDesir

    @Historyczka Albo słoń z wielką "trąbą".

    2 tyg. temu

  • Użytkownik RomeT

    @Historyczka Myślę, że ze względu na przymioty przydatne w opowieści, lepszy będzie klasyczny podział jak u centaura.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @RomeT  

    No nie da się tu przyczepić... :)

    Jeśli już mam zostać uraczona tymi przymiotami... to chyba nie może być inaczej... :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka wielceszanowna pani marto ,na pani prosbe wysylam kilka fraszek erotycznych z tomika''imionnik zakochanych''1''chocbys miała sto sukienek kazda z ciebie ściągnie GIENEK'' ,2 ''nie zaliczysz  ANASTAZJI gdy  masz chęć ,lecz brak fantazjii 3 ''dopust boży dla MARTUSI ,gdy mężczyzny brak ,a musi'' 3 ''choć bys miała sto par majtek wszystkie z ciebie zdejmie KAJTEK'' [ zdrobnienie meskiego imiena KAJETAN] pani MARTO jeżeli zyczy pani sobie to moge dla pani kupic ten tomik wydany przez WYDAWNICTWO ''ŚLĄSK''.ręcze slowem szlacheckim że warto.dlatego bardzo prosze o odniesienie sie do mojego wpisu i proszę oodpowiedż oraz komentarz .z poważaniem leszek lodowski pseudonim '' rotmistrz'''

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    A może starzy arcykapłani użyją magii by swe moce powiększyć, co by mnie posiąść?

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    Genialny Artiste napisał już dalszą część... doskonałą zaiste... W roli głównej jest... smok!

    Kto odgadnie? Czy ów potwór mnie... posiądzie? :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik rotmistrz

    @Historyczka pani marto zgodnie z pani prośbąwyslałem kilka fraszek erotycznych ze zbioru ''imionnik dla zakochanych'' inie otrzymalem odpowiedzi niewiem dlaczego .bardzo prosze o wyjasnienie dlaczego od pewnego czasu czuje pani dystans do mnie.czy może czymś pani uchybilem. bardzo prosze o odpowiedz gdyz staram sie w swoich wpisach nie przekraczać savoir vivreau  wstosunku do pani bardzo prosze owyjasnienie tej sytuacji bo nie wiem oco chodzi ''rotmistrz''

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    Jwst jeszcze jedna klacz na to święto ...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999 ?

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka najznakomitsza z możliwych polska klacz z lubelskiej ziemi ....

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999 :)

    A może Margeary to inne wcielenie Marty? :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka byś to może bo urodna niczym ona ... Ach ci dothrakowie znawcy koni porwali najpiękniejsza klacz ozdobę pięknej krainy ... Jarl wyruszy na swych okrętach by ją zdobyć dla siebie ....

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Żagiel bojowej łodzi jarla już mocno napięty...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka żagiel napięty na potężnym maszcie więc płynąć będą szybko...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    No tak... potężny maszt wróży najpierw forsowny rejs a następnie gwałtowny i bezlitosny szturm... :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka czy ona na to będzie gotowa... Nawet niewola u dothrakow może jej na taki sztorm nie przygotować...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Niewola u tych ogierów zmieni biedną niewiastę niechybnie... Jej... "duszyczka" zostanie mocno popsowana...  
    A potem na to nałoży się najazd takich swawolników... jakże można się nań przygotować???

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka mocno popsowana duszyczka może zacząć pragnąc takiego najazdu ...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    No niewątpliwie czeka na wyzwolicieli z okrutnej niewoli Dothraków...  
    Powita ich szeroko otwarta...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka a oni spragnieni takiego widoku nie omieszkają pokazać jak zacnie ich rozochocil ten widok

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Szeroko otwarta duszyczka zapewne wleje w serca mocarnych zdobywców wiele zachęty...  
    Czy nie sprowokuje ich do jeszcze bardziej zaciętych szturmów? :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka napewno bo nic tak nie prowokuje do większych starań niż ewekt podjętych szturmów

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Tu ani chybi... nie ma cienia nawet wątpliwości, że podjęte zacięte szturmy dadzą srogie efekty...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka srogo mogą popsowac siły niewieście ... Ale mogą na to nie zważać szturmujący ...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ależ cienia niepewności nawet to nie pozostawia... Nawet nie myslą o jakimkolwiek zważaniu srodzy szturmujący wojownicy na żałosne lamenta niewieście... Co najwyżej do jeszcze potężniejszego wysiłku zmobilizowani będą...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka te jęki jeszcze ich napędzają do szturmów kolejnych ... Taka ich natura zdobywców

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Niebywała jest ta natura zdobywców... niewieście pozostaje zarówno jej się strachać, jako i ją podziwiać...
    I jeszcze żałośniejsze niewieście jęki i lamenta dobywać...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka podziwiać za urodę i jej siły i chęci którymi na przeciw szturmów wychodzi zachęcona naporem szturmujących

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Napór istotnie podziwu godzien... Jakże mocarny on... jakże niepowstrzyman!

    Niewieście pozostaje mieszać westchnięcia podziwu, z żałośnością lamentów i żarliwością jęków...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka a w miarę naporu ... Westchnienia podziwu zmieniają się w okrzyki ... Lament powoli zanika zwiększając żarliwość jęków

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny

    @Fantazyjny999 jpdl typie twoje życie jest żałosne xd

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Fantazyjny odpal wreszcie swoje konto a nie znikaj ... Moderacja twojego komentarza trwa k8lka godzin

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Wzmaga się zarówno westchnienie.... westchnienia podziwów... Jęki - Achhh... achhhh... - wydobywają się ze mnie już poza mą kontrolą...

    Ale najsłodsze bezapelacyjnie są me żałośliwe lamenty... :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka o tak one najbardziej zachęcają i mówię rób jej tak jeszcze mocniej ....

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Fantazyjny widzę że masz ochotę rozmawiać zapraszamy 😄

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Czyżby aż dwóch panów jednocześnie chciało ze mną... poobcować... :)

    Cóż... ja taka skromna, zapewne nie podołam wyzwaniu... ale... zapraszam... chętnie obu panów ugoszczę w mej ciasnej... kanciapce... :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka myślę że wielu by chciało ale onieśmiela ich uroda wacpanny wielka...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Fantazyjny nie tobie to dzidzia oceniać bo nic a nic o nim nie wiesz a jak uznamze przeginasz ...nikt nie jest anonimowy każdego można znaleźć nawet ciebie dzidzia...narazie traktuje cię jak zakompleksiona dzidzie... Pomyśl jakie musi być żałosne twoje życie że tu wchodzisz i szukaszpowodu by się dowartościować  tak nic nieznaczącym dla nikogo zdaniem 😂😂😂😂 a jak mnie wkurwisz to ci przykleoiemy internetowa pedofilię a może tak modna zoofilię ... Potem odwiedza cię koledzy z odznakami odwiedza sąsiadów ... Chcesz ??? Dzidzia ... No do mnie zdenerwuj... Bo narazie mnie bawią twoje bogate w słownictwo poematy pa do następnego razu puziaczki bo widzę że chyba lubisz chłopców

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ależ to urocze... urocze, że ktoś może być onieśmielony... :) Tacy panowie wywołują u mnie wielką ekscytację... :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka to miło poczuć się wyjątkową ... Niektórzy potrafią tylko z daleka się puszyć ... A zbliska uroda tak oniesmielac może że słowa nie oowiedzo tylko pozostaną w niemym zachwycie

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Uwielbiam to słowo - "puszyć się"... :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczkatak puszą się jak jakieś pawie kolorowe bogato strojni ... Ale jarl nigdy nie był nieśmiały ani w słowie ani czynie to czyniło by go niegodnym nie trafił by na ucztę bogów ...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ach… „puszyć się”…  

    Jakże trafnie i obrazowo waćpan to ujął.  

    Wyobrażam sobie tych wszystkich zalotników – strojnych w pióra i piękne słowa, co to z daleka puszą się i prężą, a gdy już staną blisko prawdziwej, gorącej niewieściej urody… nagle tracą mowę. Zostaje im tylko niemy zachwyt i lekkie drżenie rąk.  

    Ale Jarl… o, Jarl jest z zupełnie innej gliny.  

    On nie puszy się jak paw. On patrzy. Patrzy tak, że czuję to spojrzenie na sobie nawet przez morza i lądy – ciężkie, drapieżne, pewne swego. Nie traci słów na próżno. Kiedy już przybędzie na swym smoczym okręcie z napiętym żaglem i jeszcze bardziej napiętym masztem, nie będzie się ociągał ani onieśmielał.  

    Wejdzie do mojej ciasnej, skromnej kanciapki jak do zdobytej twierdzy. Bez wahania, bez pytań. Jedną ręką złapie mnie za włosy, drugą uniesie spódnicę (lub to, co z niej zostanie po dothrackiej niewoli), a potem… pokaże mi, czym naprawdę różni się jarl od zwykłych śmiertelników.  

    Nie będzie delikatny.  Będzie słuchał moich westchnień podziwu, które szybko przejdą w niekontrolowane okrzyki, a potem w te najsłodsze, żałosne, gardłowe jęki… „Achhh… achhhh…”.  

    I im głośniej będę lamentować, tym mocniej będzie napierał – bo taka jest natura prawdziwego zdobywcy. Im bardziej moja „duszyczka” będzie już popsowana, tym zajadlej Jarl zechce mi przypomnieć, kto jest prawdziwym zdobywcą...  

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka tak bo nie liczy się napuszona postawa tyko natura zdobywcy ... Nie trzeba zbyt wiele słów czasem tylko gest czy spojrzenie i już wiadomo ... Co będzie

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ach… właśnie tak, waćpanie…  

    Nie potrzeba wielu słów. Wystarczy jedno spojrzenie.  

    To ciężkie, wilcze spojrzenie jarla, które przeszywa mnie na wylot, nawet gdy dzieli nas morze i czas. Spojrzenie, które mówi wszystko bez jednego dźwięku: „Jesteś moja. Zawsze byłaś. I zaraz ci o tym przypomnę.”

    Gdy wreszcie stanie w progu mojej ciasnej kanciapki, nie będzie żadnych uprzejmości ani pytań. Tylko ten gest – silna dłoń  sprawdza, jak bardzo dothracka niewola i ich harce bezlitosne popsowały moją „duszyczkę”.

    Z ust wyrywa mi się pierwsze, zdławione „Achhh…”, a on tylko się uśmiecha – tym krótkim, drapieżnym uśmiechem, który nie potrzebuje słów.


    Czy po tym bezlitosnym szturmie Jarl pozwoli mi choć chwilę odetchnąć…???

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka dopiero po jego gwałtownym szturmie .. może ...kto wie jak będzie głodny wacpanny...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    Ach, waćpanie Fantazyjny999… „kto wie, jak będzie głodny”…?  

    No właśnie… to jest pytanie, które sprawia, że aż mi dech zapiera.  

    Wyobrażam sobie, jak Jarl po tym pierwszym, bezlitosnym szturmie wciąż nie ma dość....

    Oddycham ciężko, nogi mi drżą, a on tylko patrzy tym wilczym wzrokiem i uśmiecha się drapieżnie… jakby dopiero zaczynał.  

    Gdy Jarl będzie już naprawdę wygłodniały… jak bardzo popsowa moją biedną duszyczkę tego wieczora?  

    I czy w ogóle pozwoli mi potem zasnąć… czy może będzie chciał sprawdzać, jak bardzo jeszcze mogę lamentować? :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka on lubi się nakręcac i wraca ponownie i znów i znów aż ładnie wyczerpany

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    ACH...  Te ruchy... wciąż powracające... i znów... Bezlitosny jarl...

    Czuję jak to wyobrażenie przenika mą biedną duszyczkę... :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka jest on stanowczy i niezmordowany w eksproracji nowych krain....

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    A zapewne te nowe krainy są dla niego silnym wyzwaniem... By je najechać... podbić... zhołdować...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka to jego natura ...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Natura dzika, wręcz zwierzęca...

    Najazd... podbój... zdobycze...  

    A skromna biedna dziewka może jeno godzić się ze swym losem...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka bo ona też jest kraina do odkrycia i zdobycia ... Najpiękniejsza z krain ....

    2 tyg. temu