Cierpliwość się opłaca.
Patryka znałam od kilkunastu lat, ale dopiero od dwóch - odkąd został wspólnikiem mojego męża nasze relacje zaczęły się wyraźnie zmieniać. Zmieniło się też moje ...
Patryka znałam od kilkunastu lat, ale dopiero od dwóch - odkąd został wspólnikiem mojego męża nasze relacje zaczęły się wyraźnie zmieniać. Zmieniło się też moje ...
Rozdział 35 Natychmiast rozpoznała dziewczynę na nagraniu mimo, że widziała ją tylko raz. Siedziała ona na sporej, ciemno beżowej kanapie, stojącej pośrodku jasnego ...
Po imprezie z synem Andrzeja sytuacja dla niej była nerwowa. Nie wiedziała jak się zachować a milczący telefon i brak odpowiedzi na jej Smsy do Andrzeja nie nastrajał ją ...
INTEGRACJA 2 Muzyka klubowa dudniła mi w uszach, chciałem zaczerpnąć świeżego powietrza. Na dworze było już całkiem sporo osób, palili papierosy, śmiali się i głośno ...
INTEGRACJA 1 Na dzisiejszym firmowym spotkaniu integracyjnym w hotelu bardzo chciałem się zabawić. Okazja wyjątkowa, alkohol lał się strumieniami i było mnóstwo chętnych ...
Viktoria stała w drzwiach i usiłowała pozbierać myśli patrzyła to na Magdę do na chłopaków . Po dłuższej chwili zapytała: - Gdzie ją ciągniecie ? - Do sypialni ...
Ciche dudnienie muzyki przepełniało pomieszczenie wraz z ciągłym rytmicznym drżeniem niesionym przez basy zatopione w muzyce. Pomimo że byłam w innym pomieszczeniu, to ...
Poranny zimny prysznic przypominał mi o mojej rutynie i upodobaniach, ale także schładzał umysł do stanu najbardziej wydajnego. Wiedziałam już co trzeba zrobić i byłam ...
Rano słońce sączyło się przez zasłony jak ciepły syrop. Obudziłam się pierwsza, chwilę patrzyłam na Karinę. Miała lekko rozchylone usta, jej włosy rozsypane na ...
Rozdział 34 Wstała wcześnie rano obudzona przez alarm elektronicznego budzika leżącego na szafce nocnej obok jej hotelowego łóżka. Ogarnięcie się nie zajęło jej długo ...
Przez chwilę chciałam zobaczyć wszystko bo po uruchomieniu systemu okazało się że nagrań z dzisiaj było więcej, ale zrezygnowałam, jedynie uruchomiłam odtwarzanie na ...
Deszcz w Seattle zawsze pachniał tak samo – mokrym betonem i parzoną kawą z okolicznych kawiarni. Dla DINY ten zapach był synonimem rutyny, dopóki w jeden czwartkowy ...
Próbowała zasnąć, lecz narastające ssanie w jej żołądku sprawiało, że ciągłe próby zapadnięcia w sen okazywały się bezowocne. Przez następną godzinę leżała ...
Kazamaty powoli się zapełniały. Jak co piątek muzyka dudniła, piwo się pieniło, pierwsze pary nieśmiało podrygiwały na parkiecie. Anka siedziała z papierosem w dłoni ...
Wyszłyśmy z domu, trzymając się za ręce. Słońce świeciło jasno, powietrze było rześkie i przyjemnie pachniało wilgotnymi liśćmi. Idealny dzień na naszą jesienną ...