Odcięci od świata 1
Miałam mieć tydzień świętego spokoju. Zero maili od szefa, zero durnych telefonów, żadnego udawania, że mnie to wszystko obchodzi. Wynajęłam tę chatę w górach, bo ...
Miałam mieć tydzień świętego spokoju. Zero maili od szefa, zero durnych telefonów, żadnego udawania, że mnie to wszystko obchodzi. Wynajęłam tę chatę w górach, bo ...
Weszłam do biura dokładnie o dziewiątej trzydzieści. Trzydzieści minut spóźnienia. Znowu. Wiedziałam, że Marek już na mnie czeka, bo jego gabinet był przeszklony i ...
Kumpela wyciągnęła mnie tam podstępem. Mówiła, że to zwykły klub, gdzie można się napić drinka i posłuchać muzyki. Gówno prawda. Stanęłam przed ciężkimi ...
Siedziałam w tej sali od godziny. Czułam się jak idiotka. Profesorek oczywiście musiał mnie przetrzymać po zajęciach, bo niby nie ogarniam układu nerwowego. Ściemniał ...
Patrzyłem na nią z taką nienawiścią, że gdyby wzrok mógł zabijać, Marta padłaby trupem na te zawilgocone kafle. Stała przede mną, poprawiając swoją drogą ...
Miałam dość tego pieprzonego bankietu. Szpilki wbijały mi się w stopy jak noże, a korporacyjny bełkot o optymalizacji kosztów sprawiał, że marzyłam tylko o jednym. O ...
Adam stał jak wryty, ręce latały mu jak opętane. Marek nawet nie drgnął, tylko poprawił marynarkę i spojrzał na niego z tym swoim chłodnym, jadowitym uśmiechem. Ojciec ...
Ojciec stał tam jak posąg, a w jego oczach widziałam czystą nienawiść. Nie przeszkadzało mi to. Siedziałam na podłodze, tyłek mnie bolał od tego betonowego dywanu, a ...
Marek nawet nie drgnął. Dalej pompował we mnie jak opętany, kompletnie ignorując kolesi w kominiarkach, którzy stali w progu. Jeden z nich, ten wyższy, podszedł bliżej i ...
Szef znieruchomiał. Ja też. Byłam wciąż w klęczącej pozycji, z resztkami jego spermy na wargach i zaciskiem na sutku, który pulsował bólem od elektrycznych impulsów ...
Serce waliło mi w piersi jak młot. Ciemność była tak gęsta, że prawie nie widziałam własnych dłoni. Ta lodowata ręka na moich plecach przesunęła się powoli w dół ...
Drzwi huknęły, aż zatrzęsły się ściany w całym apartamencie. Wpadł do środka jak wściekły pies, cały w pyle i z rozwalonym łukiem brwiowym. Adam stał w progu ...
Napastnik zamarł z pistoletem w dłoni. Widać było, że facet obsrał zbroję na sam widok lidera. Szef wszedł do środka, poprawił mankiety swojej drogiej marynarki i nawet ...
Wszystko zamarło w jednej sekundzie. Szefowa odskoczyła ode mnie jak poparzona, a jej dłoń, która jeszcze przed chwilą wpychała mi palce w krocze, teraz powędrowała w ...
Zastygłam w pół ruchu. Adam odskoczył ode mnie jak oparzony, poprawiając spodnie drżącymi rękami. Monika przestała jęczeć, a Robert wyciągnął swoje kutasa z niej ...