Poranny zimny prysznic przypominał mi o mojej rutynie i upodobaniach, ale także schładzał umysł do stanu najbardziej wydajnego. Wiedziałam już co trzeba zrobić i byłam gotowa na kolejne kroki i zdecydowana na powrót do mojego właściwego życia. Mawiają że kobieta staje się kompletna kiedy ma rodzinę, ale widze już że to brednie, przynajmniej w moim przypadku. Nie jestem kompletna, a jedynie rozerwana, a wszystko z powodu szczenięcego uczucia zwanego miłością i propagandy zwanej rodzicielstwem.
Kwadrans później wróciłam do sypialni gdzie czekała na mnie naga ruda dziewczyna, a na łóżku leżało coś czego się nie spodziewałam. W milczeniu podeszłam i zaczął się dosyć ciekawy proces. Powoli pomogła mi założyć majtki, pas do pończoch i same pończochy, następnie podała płaskie czarne baleriny i finalnie pomogła włożyć wiśniową sukienkę symbolizującą moją... pozycje?
Kiedy byłam tą ich królową zawsze miałam tak ekstrawagancki styl ale nie sądziłam że ktoś za tym tęskni, lub zachował moje ubrania... ? Wiśniowy zestaw przezroczystej bielizny wciąż pasował doskonale. Buty również idealne i wygodne jak zawsze, a sukienka? Długa rozkloszowana do kostek z grubszym przeszyciem w pasie, oraz przednia częśc w formie wiązanej na szyi z odsłoniętymi częściowo plecami, pod wiązaniem które po związaniu bardzo ładnie podkreślały moją talię. Wszyte miseczki kończyły robotę, jendakże nie tylko to.
Cała sytuacja sprawiła że przypomniałam sobie w mgnieniu oka kim byłam, i kim ponownie zamierzam się stać, a mój powrót finalnie nakreśliła ruda dziewczyna która chwilę później kucnęła przede mną i wślizgnęła się pod moją sukienke. mimo moich oporów poczułam jak do przygotowanego oczka na paskach któe trzymały pończochy przytwierdza dwie dodatkowe rzeczy. Na lewym udzie nóż sprężynowy, na prawym glock 19. W tej branży warto mieć zabezpieczenie. Oczywiście nie omieszkała robić tego na tyle umyśłnie nieumiejętnie że jej palce co kilka sekund ocierały się o cześc majtek bezpośrednio osłaniająca moją kobiecość.
Atutem tej sukienki były specjalne rozcięcia imitujące kieszeń, a służyły do dobycia odpowiednich argumentów przekonywujących. Sptrytnie zamaskowane w fałdach sukienki, pozwalały osiągnąć coś wyjatkowego.
Nagle poczułam palec odciągający moje majtki i delikatny dotyk wilgotnego języczka, następnie drugi... i stanęłam szerzej. Dziewczyna mocniej pociągneła majtki na bok i poczułam przeciągłe liźnięcie przez całą cipkę. Następnie po każdej z warg i wwiercające się pomiędzy nie. Dopiero kiedy czubkiem języka mnie spenetrowała delikatnie jęknęłam z przyjemności, lecz na tym nastał koniec. Chwile później czułam majtki na miejscu,a ruda dziewcyzna już podnosiła się z ziemi.
- Nie chciałam żeby się zbrudziły. - rzuciła zalotnie
- Dziękuję. Wróć wieczorem dokończyć.
Dziewczyna nucąc uciekła a ja wziełam głęboki wdech i skierowałam się w stronę salonu.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
Dodaj komentarz