Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Z ziemi powstaniesz V

Przez chwilę chciałam zobaczyć wszystko bo po uruchomieniu systemu okazało się że nagrań z dzisiaj było więcej, ale zrezygnowałam, jedynie uruchomiłam odtwarzanie na żywo wkładając słuchawkę do prawego ucha.

Na ekranie widziałam tańczącą Karolinę...

- Suka - syknełam kiedy zauważyłam co miała na sobie...

Christian Loubuton, czarne lecz matowe seria z wiosny 2010, wyłożone luksusowa skórą i perłami, robione dla mnie na zamówienie, od zawsze na specjalną okazję.  

Złoty naszyjnik wysadzany diamentami oraz innymi kamieniami. Miałam go na sobie kilka razy bo jeest zbyt cenny i delikatny.  

Bransolety ze złota i diamentów, kolejny bardzo drogi dodatek, oraz zupełnie nie pasujące za duże jak na nią kolczyki. Całkowity przepych bez zachowania estetyki i gustu...  

- Byle drogo co? - warknełam widząc jak otwarła piwo i polała po podłodze i butach za bagatela osiem tysięcy....  

Może i pieniądze nie są problemem ale trzeba je najpierw zarobić. Przełączyłam kamerę i zobaczyłam ostatni argument który przelał czarę goryczy.  

Dolce&Gabbana - zestaw szyty na miarę. Paś, stanik, gorset, majtki, pończochy, rekawiczki, wraz i uprząż. Erotyczno sensualny komplet, szyty co do milimetra na mnie właśnie był na jej tyłku, bielizna która kosztuje więcej niż niektóe samochody, a znaczy wiecej niż pół świata...  

Sentyment?  

Zdecydowanie to było to, jednak co stało się we mnie? Wściekłośc wygasła i zastąpił ją zdeterminowany chłód. Przestałam zaciskać pięść i wziełam głęboki wdech obserwując jak Karolina udaje że potrafi tańczyć w cudzeh bieliźnie, i biżuteri i kręci tymi swoimi plastikowymi wymionami, aż w końcu wywraca się.  

Przełączam kamere na kolejną i słyszę śmiech oraz nonszalanckie podejście do przedmiotu do którego mam sentyment... może to tylko szpilki ale niestety już jest za późno, o dokładnie jedeną złamaną szpilkę za późno.

- Można? - usłyszałam delikatny głos zza drzwi.

Z ramy drzwi wystawała twarz kobiety, innej niż te wczesniej. Ta miała piegi i rude włosy i widziałam jedynie tyle, ale czuć było niepewność kiedy tak zerkała. Wyłaczając ekran i odkłądając sprzęt pomyślałam przez chwilę o przeznaczeniu ale potem zrozumiałam  kto ją przysłał.

- Proszę.

Dziewczyna weszła do pokoju. Miała na sobie białe kapcie i białą luźną aksamitną koszulę nocną na ramiączkach. Powoli stanęła przed łóżkiem i patrzyła na mnie w milczeniu.

- Przysłał mnie żeby..
- Wiem. - przerwałam jej i wykonałam gest ręką.

Delikatnie zsuneła jedno ramiączko, nastepnie drugie i koszula opadła na ziemię a mnie ukadała się piekna kobeita w całej okazałości, tyle tylko że to był przywilek królowej?  

- Nie pamięta mnie Pani?
- Słucham?
- Pożar pod warszawą kilka lat temu....

Dopiero teraz zrozumiałam kim był ów rudzielec.

- Zmieniłaś się.
- Mam nadzieję że na lepsze?  
- Tego jeszcze nie wiem.
- Tak prawdę mówiąc... sama chciałam tu przyjśc kiedy się dowiedziałam o Pani powrocie....

Powiedziała nieśmiało, zupełnie tak samo jak niesmiało zblizyła się do łóżka i powoli pochyiła całując mnie w łydkę.

Lojalność? Czy może jednak kierowało nią coś innego ?

Dodaj komentarz