Światło w jej oczach Część.5
Deszcz w Seattle zawsze pachniał tak samo – mokrym betonem i parzoną kawą z okolicznych kawiarni. Dla DINY ten zapach był synonimem rutyny, dopóki w jeden czwartkowy ...
Deszcz w Seattle zawsze pachniał tak samo – mokrym betonem i parzoną kawą z okolicznych kawiarni. Dla DINY ten zapach był synonimem rutyny, dopóki w jeden czwartkowy ...
Kazamaty powoli się zapełniały. Jak co piątek muzyka dudniła, piwo się pieniło, pierwsze pary nieśmiało podrygiwały na parkiecie. Anka siedziała z papierosem w dłoni ...
Wyszłyśmy z domu, trzymając się za ręce. Słońce świeciło jasno, powietrze było rześkie i przyjemnie pachniało wilgotnymi liśćmi. Idealny dzień na naszą jesienną ...
Czwartego ranka w Natura del Mar dziewczyny obudziły się zupełnie inne niż jeszcze trzy dni wcześniej. Ola leżała pośrodku wielkiego łóżka, naga, z rozrzuconymi ...
Trzeci poranek w Natura del Mar powitał je intensywnym, złotym słońcem. Ola obudziła się pierwsza, jak zwykle. Leżała na wznak, naga, z jedną nogą wysuniętą spod ...
Cały tydzień czekałem by starzy zawieźli mnie znów do ciotki , jaki był mój zawód kiedy okazało się , że wuj zjechał na weekend. No ale kiedy weszłam nie było ...
Poranek drugiego dnia w Natura del Mar był jasny i ciepły. Słońce wpadało przez duże okna domku numer 12, rysując złote smugi na drewnianej podłodze. Ola obudziła się ...
Były trzy nierozłączne przyjaciółki od czasów podstawówki. Ola, Kaja i Marta. Wszystkie urodziły się w tym samym roku – właśnie skończyły dziewiętnaście lat i ...
Jestem nieśmiałym 17 latkiem , rodzice często jeżdżą w weekendy na działkę , żebym im tam nie marudził często zawożą mnie do ciotki . Nie chcą mnie zostawić samego ...
Następnego dnia wybraliśmy się na narty. Oboje lubimy jeździć na nartach a Bialka oferuje fajne trasy w sam raz dla naszych umiejętności. można powiedzieć że na stoku ...
Na początku wiosny Ellie po nieudanym związku pragnęła odpoczynku. Po zerwaniu z chłopakiem zamieszkała z swoją koleżanką z studiów Diną. Koleżanka była lezbijką ...
Dobiegający czterdziestki Hubert, wsiadł do swojego samochodu zaparkowanego w podziemnym garażu, nad którym rosły piętra zajęte przez korporację, dla której pracował ...
- Faktycznie... dobra jest... - pomyśjlałam kiedy poczułam rozluźnienie w szyi i ramionach. Masaż zawsze jest czymś dobrym, a jeśłi jeszcze wykonuje go osoba która się ...
(Odcinek 3 z 3) Miasto powiatowe gdzieś w PRL, pierwsza połowa lat siedemdziesiątych (tylko przypominam). PONIEDZIAŁEK PO PRAKTYKACH Część V: Konsekwencje długofalowe ...
- Zaczekać? - usłuszałam głos kierowcy kiedy wyjmował moją walizkę z bagażnika - Nie trzeba, raczej dzisiaj nie wracam. Kierowca skinął głową i odjechał, a ja ...