15 Sandra Ragnar
Bycie dojną krówką mimo że bardzo zajebiste jednak wykończyło nas kompletnie, Wiki w samochodzie zasnęła i z trudnością ją obudziliśmy i w trójkę zaprowadziliśmy do ...
Bycie dojną krówką mimo że bardzo zajebiste jednak wykończyło nas kompletnie, Wiki w samochodzie zasnęła i z trudnością ją obudziliśmy i w trójkę zaprowadziliśmy do ...
Spotkaliśmy się w miejscu neutralnym, mała kafejka w Warszawie. To nasze kolejne spotkanie. Magda przyszła troszkę spóźniona. Trochę bardziej niż ja. Widziałem jak ...
Siedziałam na kanapie w swoim salonie, obserwując, jak promienie słońca odbijają się od ścian, ale myśli krążyły mi wokół jednego, konkretnego punktu na mapie. Mam na ...
--- Robert --- Siedzieliśmy w milczeniu na ławce w pobliskim McDonald's. Żadne z nas nie powiedziało ani słowa ponad to jaki smak shake'a i rozmiar. Panujaca cisza ...
--- Klaudia --- Natłok emocji sprawiał że w oczach robiło mi się ciemno. Przyjemny ból kiedy z każdym ruchem szarpał mnie za warkocz wbijając sie w mój tyłek wymieszany ...
Na płycie lotniska czekały już dwa samochody i dwóch kierowców. Mały, biały busik na bagaże oraz długi, lśniący cadillac cabrio – biała limuzyna bez dachu, z ...
Było bardzo rano. Budzik w telefonie Rafała zaczął brzęczeć niemiłosiernie – ostry, nieustępliwy dźwięk, który rozerwał ciszę sypialni. Oboje poderwali się ...
Obudzili się dość późno. Słońce stało już wysoko za roletami, rzucając złote paski na zmiętą pościel. Zosia ocknęła się pierwsza. Leżała na boku i przez ...
To zaczęło się tak niewinnie, jak przypadkowe odkrycie ukrytego skarbu. W szafie między wełnianymi swetrami i eleganckimi ubraniami, znalazłem parę czarnych, stylonowych ...
Autobus pachniał wilgotnym plastikiem, tanim dezodorantem i resztką deszczu. Stoję przy drzwiach, trzymając się chłodnej poręczy, bo miejsca siedzące dawno się ...
--- Anna --- Kazdy kolejny ruch dawał mi nową dawkę rozkoszy. - Mmmm - jęknełam dosiadając chłopaka do końca - Cudo - powiedział, a ja podniosłam głowe i spojrzałam mu ...
Jechali do domu w lekkiej, prawie swobodnej atmosferze. Rafał opowiadał coś o jednym z dyrektorów, Zosia odpowiadała półsłówkami, uśmiechała się, ale w myślach była ...
W naszym domu wisiało w powietrzu coś więcej niż tylko zapach niedzielnego rosołu. Była to subtelna, ledwo uchwytna magia, której źródłem były matczyne nogi w ...
Ekran mojego telefon się rozświetlił, co sygnalizowało mi, że ktoś napisał do mnie wiadomość. Blade, poranne światło wpadało do sypialni przez okno. Ze zmrużonymi ...
Kaja obudziła się pierwsza. Leżała nieruchomo, wsłuchując się w spokojne oddechy Oli i Marty. Poranne światło wpadało przez uchylone drzwi tarasu, malując ich nagie ...