Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Ekstremum 12

--- Robert ---     

Siedzieliśmy w milczeniu na ławce w pobliskim McDonald's. Żadne z nas nie powiedziało ani słowa ponad to jaki smak shake'a i rozmiar. Panujaca cisza była nieznośna nie dlatego że moja córka to chyba lesbijka, lecz dlatego że nie wiedziałem co mam powiedzieć. Ot co ze mnie za dorosły. Basia siedizała wpatrzona w stół i wyraźnie też nie wiedziała jak zaczać. Oczywiście znałem już całą historie z perspektywy nauczycielki gdzie nie stąło się nic wielkiego, po rpostu stary nauczyciel zniesmacozny życiem słapał dziewcyzny jak sobie dały buziaka, no całusa i podniósł raban. Oczywiście odniosłem wrażenie że ta histoir abyła ugrzeczniona, niemniej życie i ojcostwo nauczyło mnie żeby nie pchać zdarzeń na siłe i dać dzieciakom czas, więc piłem tego dużego shake'a i od godziny oboje siedzieliśmy w milczeniu, kiedy nagle Basia wstała i powiedizała że musi isć do łazienki. Kiedy poszła dźgneło mnie jej podobieństwo do mojej dawnej miłości, a kiedy spojrzałem na jej tyłek zastanawiałem się jak by wyglądała w koronkach... leżąc w łóżku z inną blondynką o dużym biuście...

- Kurwa o czym ty myśłisz! - powiedziałem sam do siebie pociągając łyk i zmieniając tok myśłi na abstrakcyjne koszenie trawy.


- Będziemy tak tylko siedzieć.. ? - z zamyślenia o kosiarkach wyrwał mnie głos Baśki
- Możemy też pogadać jeśli jestes już gotowa. - odpowiedziałem wywołując delikatny uśmiech na jej twarzy
- Nie wiem inaczej chyba nic nie pójdzie od przodu...
- Ewentualnie mogę zadzwonic po mamę..
- NIE!  - zareagowała dosyć.... ostro
- Na pewno?
- Dobrze wiesz że ona ma lepszy kontakt z Izką....
- Wiem jakoś tak....
- Pamiętasz jak naprawialiśmy razem tą twoją kosiarkę? - chwila czy ona myśli o koszeniu trawy... TEŻ ?
- Tak.
- No to ... no widzisz dlaczego wole z Tobą..  
- Rozumiem. To co tam się stało? Chcesz żebym zapytał? Czy nie bardzo?

PAtrzyłem na skonsternowaną twarz Basi i zastanawiaęłm się czy coś powie czy jednak nabierze wody w usta.

- No..ten stary cap wszedł akurat jak no... zrobiłąm to, w sensie.. pocałowałam kolezankę.
- Basia... wiem że go nie lubisz ale no..
- Noa le on zrobił głupią afere!  
- No ale mimo wszystko może następnym razem cąłujcie sie w... domu ?
- Ta jasne...  
- A czemu nie?  
- A czmeu tak?!  
- Bo szkoła to nie jest dobre miejsce do pocałunków.... no i są duże afery, choć fakt... na siłe rozdmuchane.
- No bo...tam było coś jeszcze.
- TAk? - czyli jednak to prawda
- No ale nie będziesz zły.. ?
- Nie wiem, musze tego posłuchać zanim zdecyduje.... ale paliłąś fajki ?!
- BROŃ BOŻE!  
- No to czego się obawiasz? - zaśmialiśmy się

Po czym anstała ponowna cisza

- No troche się dotykałysmy całując.... - wyraxnie byłą czerwona
- Ok rozumiem chyba już,.. wystarczy.
- NIE! To znaczy... kurde no!  
- Spokojnie kochanie... - chwyciłem ją za ręke któa byłą chłodna od trzymania shake'a
- Wiesz że chyba tlyko z tobą potrafie o tym porozmawiac... ale no troche mi wstyd itak...
- No to co zrobiłąś? Zapewne całowałaś się i włożyłaś jej pewnie ręce pod koszulke... cóż kazdy facet to robił wiec po cześci rozumiem.
- Noo, znaczy ... ona mi jeszcze włożyłą ręke w spodnie....

Znowu nastała cisza a ja troche sie uspokoiłem bo wciąz mi ufała i powiedziała to co nauczycielka, teraz jedyne co to powinienem postąpić na tyle dobrze żeby jej nie psłoszyć bo fakt, z Kingą nie ma tkaiego kontkatu, dlateog to ja jestme jako kontakt.

- Jesteś zły.. ? - zapytała.  
- Skądże... no chyba że za to że dałas się złapać...!  

Ponownie się zasmialismy a atmosfera się rozluźniła.... zwłaszcza że nikt nie jest święty. Przęłknąłem śłine i wpsomniałem tą szatnie, a mój penis momentalnie drgnął.

- Wiesz co kochanie, jesteś w etapie dojrzewania i musisz poznać granice, i swoje upodobania oraz okreśłić się.  Pocałunek z kolezanką, czy kolega to nic strasznego.
- A masturbacja... ? - tu mnei zaskoczyła
- Tak samo, ale lepiej robić to w zaciszu domowym, a nie w szkole.
- Przepraszam...
- Spokojnei nic sie nie stało, to normalne każdemu buzują hormony. W towim wieku.. - KURWA!  
- No ?
- Nic nic..
- Nieno chce wiedzieć!  
- Nie powinienem w ogóle o tym mówić...
- Nieno teraz chce tym bardziej wiedzieć!  
- No nie wiem....
- Kurcze no mi koleżanka strzelała palcówke! Znasz mój sekret wiec musisz coś adekwatnego mi dać!  

Momentlanie zorbiłą wielkie oczy i zasłoniła usta dłońmi i zrobiła się czerwona, a ja? Z jendje storny zażenowany a z drugiej mój kutas wyrywał sie ze spodni na samą wizje... co jest ze mną nie tak?!  

- Powiedz mi córciu.... jesteś lesbijką? czy po prostu BI i eksperymentujesz?

Nastała ponownie cisza.

- Myślę że Bi, ale chciałam spróbować
- Pamiętaj że jeśli będziesz miała jakieś problemy albo chciała pogadać... wiem ze nie jestem kobietą ale no możesz na mnie liczyć.

Przysunęła się i przytuliła kładąc mi głowę na ramieniu.

- Wiem. Dziękuje!  

Chwile później dostałem buziaka i wstała mówiąc że idziemy, sęk w tym że musiałem wywalić śmieci i uporządkować sprawy.... kurwa kamery ochrony to pewnie jest dziś jakaś komedia...  

- To co to za sekret?! - odezwała się kiedy zamknąłem drzwi samochodu
- Słucham?  
- No wymiana, ty znasz mój i ja chce twój! Taki nasz mały sekrecik! Inaczej nie ma sensu takie uzewnętrznianie się.  

Kurwa... ja to mawia Hagrid " Mam za długi jęzor.."

- Biblioteka ma jeszcze ten zakamarek tą " Wieże" i te głupie zielone obicie... ? - zagaiłem
- Mhm. Mieli to remontować ale z racji historycznego znaczenia dla szkoły to jednak zostało.
- Ta...  
- O! Czyli...
- No powiedzmy że coś tam się stało... lata temu jak sam chodziłem do szkoły.
- Nie gadaj! Też takie coś?
- No powiedmzy.
- Ale co konrketnie! Chce wiedzieć! - zapaliłą się i odwróciła, choelra jasna czy kobeity muszą nosić dekoldy... ?
- No miałemd ziewczyne i wtedy coś zrobilismy pdobnego na tej kanapie... i tez nas przyłapano..
- ŻARTUJESZ! TAM ?
- No... moja polonistka... strasznie wredne babsko...
- O kurwa!  
- EJ!  
- Sory... i co się stąło?
- Nic... ubłagaliśmy ją żeby nikomu nie mówiła, i finalnie... przez całą kolejną klasę ogarnialiśmy prezentacje i apele....  
- A to nie jest szantaż?
- Powiedzmy ze tak. - nie mogę jej powiedzieć prawdy... przynajmniej całej zaśmiałem się w głowie na wspomnienie tego dnia o którym nie wie nawet Kinga...
- O kurwa!  
- EJJ! JĘZYK.
-Sory... a co na to mama?
- Nie wie... to sekret tylko między nami. dobra?  
- Jasne!  

Odpaliłem samochód a Basia wyraźnie się ponownie rozchmurzyła, więc ruszyliśmy do domu.

- A co do masturbacji...  
- Tak?  
- Robisz tot eż?
- To chyba nie ejst odpowiednie... pytanie... nie sądzisz? - co tu sie odwala...  
- Znaczy ja widziałam... ostatnio
- Czekaj co?  
- No W szopce... z telefonem.. czy ty ?

Kurwa... Ja jebie! Jestem zjebanym cżłowiekiem.... koniec z waleniem w domu!  

- Eeee.... - cholera no i ma traume ... ciekawe kiedy mnie zamkna w psychiatryku czy coś...

Kurwa co robić. Na szczeście uratowało mnei zielone.

- Kochanie... przepraszam to sie nie powtórzy.  
- Nie ot o chodzi.... ja wiem że z mamą Ci się nie układa.... - kurwa jednak dzieciaki widza więcej
- To itak się nie pwotorzy...  
- Ale sam mowiles że masturbacja najlepiej w domu ? - kurwa....
- Tak.... - kurwa kurwa kurwa! Wygrała...
- No bo.... znaczy. nie powiem nic nikomu.... ale....
- Ale... co ?
- No chciałabym móc z tobą... no rozmawiać tez o uczuciach... chłopakach.... i w ogóle... no i o tym też... bo ja jeszcze no ...  
- Wiesz że zawsze mzoesz pogadać?
- Tak ale... no kurde no chcialabym moc ci sie zwierzyć jeśłi mam dołą i chce mi się seksu albo płakac labo lodów....

Kurwa ta rozmowa robiłą się dziwniejsza z każdą minutą, na tyle że zjechałem.

- Basieńko. Możesz zawsze mi o tym powiedzieć, a ja przepraszam ze masz przeze mnei traume i problemy i teraz czuje sie winny... wybacz. oczywiscie ze mzoesz na mnie liczyc zawsze Ci pomoge i wysłucham.
- Nawet tak bardziej?
- Co się z tym wiąże?
- Rozmowa.... może zakupy... czy coś....
- Aaa ty małą! Szantażyk?!
- Nie... no nie do konca... no ja nie mam czym się masturbować.... poszedłbyś... no  do sklepu ze mną ?
- Chwila moment... dot akiego kslepu?
- Mhmm.... znam jeden no koleżanka mi proadziła, ale nie mam odwagi.... a tylko tobie ufam....

FCKFCK!  Jeśłi powiem tak to pojade z nia do sklepu i kupi penisa którm bedzie sie masturbowała , jeśłi odmowie to nasz kontakt się udziwni i nigdy nie dowiem sie o jej problemahc ani nic. jak to się kurwa stało ? Kurwa mać ale jełśi ona powie że widziała jak wale konia w szopce to nam wejdą służby.... ja jebie.... było iśc na dziwki.... cokolwiek... kurwa mać!  

- Jesteś... zły? - zapytała
- Zaskocozny....
- Ja no... nie mam nikogo z kim mogłabym pogadać i iśc do sklepu ...
- A internet?
- Wolałabym nie bo ktoś przechwyci paczke i wiesz...
- No niby tak...
- No właśnie..

Znowu cisza trwająca a ja siedziałem i zastanawiałem się jak z tego wybrnąc.

- To gdzie masz ten sklep... ?

Zdziwiona mina Baśki była zaskoczneim i dla mnie, a nastepnie gigantyczna radośc na tyle że rzuciłą mis ie na szyje i dziękowała że jej pomoge. To było surrealistyczne ale słowo się rzekło... teraz trzeba to doprowadzić do końca.

Kilkanaście zakrętów później i spory kawał maista dalej dojechalismy do spokojnego sklepu na uboczu. Po zaparkowaniu ruszylismy w storne sklepu gdzie na wystawie widać było piękne zestawy bielizn z ponczochami i innymi bajerami i nic więcej. Nie było ostentacyjnie sterczących dild ani nic innego , a nad drzwiami szyld mówił " Red&Rose". Po wejściu doznałem zaskoczenia nad rozmiarem tego sklepu, ale tez zapachem i rpzyjemną muzyczką i nawet nie wime kiedy ruszyłem za Basią oglądajac gadżety które były w sumie intrygujące. Ostatnio w seks shopie byłem dekade wczesniej i widzę gigantyczną zmiane.  

- Witam, w czymś pomóc? - usłyszałem wesoły głos a keidy sie odwróciłem stała tam niska dziewcyzna z kolczykiem w wardze, krótkimi i zafarbowanymi na neibeisko włosami, w glanach, zakolanówkach krzyczącej miniówce oraz za luźnej koszulce pod którą wesoło obijały się o siebie dwie piersi z zakolczykowanymi sutkami. Przełknąłem śłine i mnie zatkało. Ciałem podobna do basi ale nieporównywalnie bardziej wulgarna... podniecająca i seksowna.
- Szukam dla siebie zabawki.
- Jakiej? - odpowiedziała
- Jakieś dildo czy coś.
- A dla partnere?
- Ja nie
- Tatku chcesz coś? - weszła mi w słowo
- Oooo jakie to słodkie! Ostatnio coraz wiecej jest takich par " tatusiek i córeczka" i mysłe że mam coś dla was! Poczekajcie moment, dla takiej pary to aż miłos ię rpacuje na wyłacznośc!  
- Ale...

Zniknęła i podbiegła do drzwi, a po chwili już buszowała w okolicy

- co to miało znaczyc..
- emocje... odpowiedziała
- Ale ona źle zrouzmiała... ona myśli że...
- Etam...
- Jakie Etam!  
- Zwyczajne! Takie jak wtedy w szopce... uznajmy to za... rekompensate?
- Dobra... ale tylko raz i nigdy więcej!  

Podskoczyłą i dała mi buziaka w momencie kiedy niebieskowłosa kasjerka wróciła.

- Jak słodko! Ciesze się że świadomosc się rozwija.
- My też! - dodała moja córka nieznnaym głosem.
- Dla pana - dostałem sztuczną pochwę, pierścien i seksowny komplet... w sumie miałą gust
- Dla pani - córa dostała bielizne, kulke na pilot i dildo w kształcie odlwu w kolorze czarnym...  
- Czarny ?  - zapytałem majac przed oczami wizje jak go dosiada a potem szuka czanorkórego.. nie zbeym był rasista ale...
- Pani ma jasną skórę stą dpomyśłałam o kontraście tez z bielizną!  
- Fajna... ale nie wiem no..
- No cozywiscie musicie przymierzyć!
- Nieno to chyba zły moment. - odpowiedziałem szukajac drogi ewakuacji bo mój penis juz był w połowie drogi
- Gdzie tam! - sklep jest na wyłącznośc dla panstwa, a przebierlanie są tam!  

Dziewcyzna pochyliła się po ciuch który wypadł mi z reki i przez dekold miałem jej bisut jak na dłoni... a to oznaczło że zrobiłloo mis ię ciepło... kurwa jest źle.  

- Zapraszam! Najpierw pan a potem zabieram panią!  

jak do tego doszło? Nie wiem... ale przymierzyłem kilka kompletów i finalnie założyłem skórzane spodenki , szelki muszkę i czapkę, a wzrodu nie dało się już ukryć. Podneicenie wisiało w powietrzu

- Myśłe że to wygląda super! - czemu komplementujesz....  
- Tez tka uważam - odpowiedziała kasjerka.
- Zwłąszcza że ciałko peirwsza klasa.... - dodała Basia
- Sprzęt tym bardziej.  

Zarumieniłem się a obie się zasmiały i oblizały... co tu się odwala?  

- Dobra dość! - powiedziałem
- rRacja teraz pani!  
- A gdzie moje ciuchy?
- Usiądź, i mi powiedsz jak wyglądam w tym. - Basia wskazała czerwony seksowny komplet.
- No ale jest tu  ona - wskazałem na kasjerke
- Ale to nie dla mnie jest zkaup. - odpowiedziała zalotnie
- Właśnie. - dodała Basia po czym obie znikneły w przymierzlani.

Musiałem się wykręcić ale nie miałem pojęcia jak tego dokonać. Problem w tmy że byłem coraz bardziej podniecony i wtedy stało się.... zasłona sie odsłoniła a w czerwonej bielixnie wyszła Basia. Piękny koronkowy zestaw szerokie majtki od przodu z wycietym tyłem podkreślające jej tyłek. Przełnałem i kiedy się ponownie odwróciła zobaczyłem koronkowy stanik  z głębszym dekoldem. Przełknąłem ponowie śłine i az musiałem porpawić coś....

- I jak?
- Wyglądasz ślicznie....
- Ale? - kruwa powinienem mówić... inaczej
- Kontrastuje z włosami jakoś tak średnio... tne kolor bardziej do niej by był... - wskazałem na kasjerke.
- To może czerń? - dodała kasjerka i ponownie obie znikneły w środku przebierlani.

Minuty dłużyły się a ja zastanawiałem się co tu sie odpierdala. Próbowałem sie uspokoić ale jak zamknąłem oczy to zobaczyłem tne czerwony strój... kurwa jestem złym człowiekiem... pomyśłałem poprawiając penisa który wyrywał się coraz mocniej.

- A ten?  

Basia stanęła w cienkich zwykłch majtkach z koronki, do tego szpileczki, ponczochy i pas do ponczoch z kwiatkami, oraz stanik balkonetka spod któego widac było bez problemu jej sutki.

- O wiele... lepiej.
- Prosze się nie hamować! Kobeity kochają komplementy.
- co jest...

W czerwonym stroju stała kasjerka. Przełknałem śłine na widok jej aureoli spod za małego stanika.

- I jak wygladamy? - stanęła obok Basi a w mojej głowie zachuczało, choć krew już zmieniała położenie zbyt mocno...
- Wyglądacie cudownie!
- Ale? - Basia musisz... ?
- Zbyt czarne....
- Mam pomysł!  

Zniknęły a ja liczyłem szybko lampy na suficie i próbowałem ułożyć juz sztywnego kutasa w tych cholernych spodenkach których nei wiedziałem jak rozpiąc i poluzowac i nie sposob było nie zobaczyc co się tams tało... zreszta cięzko żeby nci sie nei stało jeśłi widzi się dwie piękne dziewcyzny.

- I czas na wielki finał! - powiedziała kasjerka wychodząc i zasłaniając ręcznikiem Basię.

Tym razme to ona miała czarny zestaw ale bez ponczoch, i cóż... kolczyki nie chciały się schować.

- TADAAA! - krzykneła wczesniej podgłasniajac relaksujaca muzyczke w tle.

Przełknąłem śłinę bardzo mocno. Basia miałą na sobie błekitno-czarne strongi z przodu z rozcięciem w którym były perełki ale wyraźnie zostawiały delikatnie miejsce na jej wargi. Stanik z podwójnym oplotem i push upem podtrzymujący od dołu biust na grubych ramiączkach, ale bez grubszych elementów, właściwie materiał uwydatniał jej biust. Wyglądała... no woow...

- I co?  
- brak ... mi.... słów... WOW ! Jesteś piękna!  
- I jaka seksowna! - rzuciła kasjerka wskazując na mojego pulsującego penisa.

Poczułem się dziwnie zwłaszcza kiedy kasjerka pociagnęła Basie  bliżej i zaczęła mnie dotykać po nodze, a Basia poszła w jej ślady.

- te spodnie mają jeszcze jedena atut! - dodała
- Co? Atut? - zapytałem kiedys tanęły po moich obydwu stronach i pociągneła mnie deliaktnie szarpiąc spodenki.
- Normlanie siedzą bardzo sztywno.... - kurwa czułem
- Dobra hcyba dość? - spróbowałem się podnieśc ale kasjerka mnei zatrzymała a wzrok Basi tylko potwierdzął że mam siedzieć...

DZYŃ! - rozdzwonił się telefon. Szybko sięgnałem i zamarłem
- Kurwa... Kinga.... - spojrzałem na dziewczyny które skubały spodenki... ja jebie musze wstać
- Jak pociagniesz tu to....  

Chwila moemnt... pociagnęła jeden ze snzurków i spodnie sie otwarły... w połowie a mój penis wyskoczył.... a ja... kurwa odebrałem?  Dziewcyzny zachichotały

- Hej. I co? - usłyszałem głos w telefonie i chciałem sie szybko zasłonic ale poczułem jhak ktoś mi blokuje rękę
- Hej... co i co?
- No co z Basią? - kurwa czy ktoś chwycił mojego penisa? spojrzałem i widziałem jak basia trzyma moja lewą ręke a kasjerka powoli wali mi konia i pieści... jak mi tego brakowało... KURWA CO JA MYŚLE! Zamknąłem oczy i spojrzałem w góre... fck jestem zjebany...
- Jest ok tot aka mała... głupia afera - definitywnie mi waliła konia, ale robiło się to przyjemne.... już dwie dłonie pieściły mojego penisa....
- jak to mała... jaka?
- No Basie przyłapał jakis sadysta jak się całowała z kolezanką... - kurwa zna się na rzeczy, spojrzałem i widziałem jak kaskerka klęczała po prawej i zdejmowała stanik bawiąc się moim penisem! FUCK!  
- Jak to... wywala ja ze szkoły?
- Nie, ale byłą mała afera.. - chwila moment poczułem trzecią dłoń popdniosłem się i zobaczyłem Basie tylko w majtkach jak dotyka mojego penisa! FUCK FUCK! Biust kasjerki przyjemnie rozpłąszczył mi się na udzie!
- A co z nią?
- Jest ok , rozmawialismy własnie...
- Czekaj sekunde - wyciszyłą  mikrofon.
- EJ KURWA DOŚCĆ.... zamarłem kiedy KAsjerka zaczeła go lizać.... ja jebie co tu się... Basia patrzyłą jak zachipnotyzowana jak kasjerka robi mi loda żeby po chwilis ie odkleić i na trzy ręce ściskac mi penisa.... kurwa jak dobrze.... powineinem to rpzerwać, kiedy nagle rozchyliła moje nogi i kasjerka zanurkowała pomiędzy nie. Przełknałem śłinę  
- Może pan odejsc w każdej chwili - dodała śmiejąc się szydercz

Patrzyła na mnie po czym na Baśkę?
- Mogę?  
- Mhm - kiwnęła?  

Momentlanie zaczeła ssac moje jądra a ja zaczałem odpływać z rozkoszy... kurwa znała się na rzeczy, a ja byłem pojebany....

- No ejstem - usłyszałem głos kingi
- Zajeta jesteś?
- No jestem w trakcie konferencji... mam tylkok chwilę.
-rozumiem
- To ejst duży problem z tego?
- Niee..... -fuck połknęła go w całości...  
- Wszystko okej?
- Byliśmy na szhake'u i chyba mi zaszkodziłłłł - zassała jak zawodowiec ja jebie.... niech się dzieje... już itak przejebałem granice. Podnisłem głowe i widziałem jak Basia nago amsturbowała się patrząc na to co się dzieje... jeśłi w piekle jest miejsce dla takich jak ja to pewnie będe tam na honorowym miejscu.
- No wiesz... ale pogadlaiście i co? Wszystko ok?
- Tak, choc była... zmieszana  
- Poczekaj moment - znowu wyciszyła anagle poczułem jak przestaje mi robić loda i wstaje i przekłąda nogi zwinnie przesuwając się w moją strone. Jej cipka otarła sie o mojego penisa a ona zblizała się.... czułem w kościach że chce czegoś więcej ale zamiast tego przesuneła się bliżej i zaczeła masturbować patrząc na mnie

- No jestem. Sory
- Spoko nic się nie stało.
- To wszystko okej tak?  
- Takkkkkkkkkkkkk?! - o kurwa co się... ktoś własnie wział go do....
- Wszystko okej.. ?
- Sory moment  ....

Drżącymi rękoma wyciszyłem mikrofon i głośno jęknałem. Pozycja nie była wygodna ale wypchnąłem kasjerkę w bok która uapdła na podłogę w momencie keidy mój penis twardniał coraz bardziej a mi ciemniało w głowie. Pomiedzy moimi nogami klęczała Basia i robiła mi loda. Lewą ręką go ściskała a prawą pieściła jądra....  

- Mmmmmm - spojrzała na mnie z usmiechem
- Mhhhhh.... znaczy niee.... znaczy - odkleiła się i oblizała
- PRZESTAN ALE JUŻ!  
- nie chce !  
- Co?
- PRAGNE TEGO!
- TO POJEBANE!  
- To nie patrz... Chce tego!  

Zatkało mnie a ona poprawiła się i zaczęła mi coraz ostrzej robić loda. Szybko dłońmi powędrowałem do jej głowy i probowałem ją odciągnąć ale nagle kasjerka chwyciła mnie za lewa dłoń i położyła na swojej cipce wsuwając tma moje palce. Opadałem z sił i było mi cudownie choc nie powinno. Kasjerka jękneła a Basia coraz bardziej przyśpieszała...  

KURWA SKORO TAK, przestałem ją odciągać, a wręcz przeciwnie czujac że jestem blisko chwyciłem ją za głowe wsuwając palce w jej włosy i docisnałem. Zakrztusiła się a ja chwyciwszy za włosy docisnałem po raz drugi, trzeci i nagle dociskałem rytmicznie przez kkilkanascie sekund.

- UAAAHHh .. .- jęknałem dociskając ją i trzymając keidy czułem największy orgazm ostatnich lat. Każda kolejna salwa napawała mnei rozkoszą i wyrzutami kiedy zobaczyłem co się działo zamarłem. Z oczu płynęły jej łzy ale nie ruszała się.

- o kurwa... jestem skonczony... - szepnałem

- HALO ROBERT? - usłyszałem w telefonie.
- Tak, sory.  
- Coś się stało?
- Chyba tak, coś na parkingu trąbi koło wozu...  

Obserwowałem jak basia podniosła się, oblizała i wytarła łzy po czym usmiechneła i zaczeła lizać mojego zwiotczałego kutasa do czysta razem z kasjerką któa w penwym momencie ją pocałowała.

- Sory pgoadamy w odmu okej? - usłyszałem nagle
- Jasne dziś ejs szalony dzień...
- Fakt, a i bede późno....  
- to do potem,
- Tak papa.  

Rozłączyła się a ja zobaczyłem jak na ziemi siedza dwie nagie dziewczyny i patrzą się na mnie.

Kolejne godizny a raczje minuty zleciały neiw iem jak ani kiedy jakoś jak za mgłą. Milcząc ubraliśmy sie i chcieliśmy wyjsc kiedy KAsjerka podbiegła, wciąż bez koszulki ale z reszta ubrań i dała nam torby.

- To dla was.
- Ale nie płącilismy... - wydukałem
- Prezent, najwyżej anstepnym razem dacie napiwek.
- Nastepnym...razem...  

Otwarła nam drzwi i wyszlismy idąc w strone samochodu. Usiedlismy i siedzieliśmy. Pusty parking dobrze rezonował z pustką w naszych głowach.  Nie planowałem tego... to nie powinno było się stac a mimo to się stało... kim byłem? Czy jestem bardzo złym człowiekiem?  To było pewne.... ale.... co teraz?

- Ja / chciałam ... - powiedzileiśmy równocześnie.

Również równoczesnie sporjzeliśmy na siebie. Dopeiro teraz dojrzałem w niej ppiękną kobiete... której wciąż stały sutki... kurwa czemu jestem jak typowy facet i myśłe złym mózgiem....

- Ja chciałem cie przeprosić.... nie wiem w ogóle co mam poweidzieć... - powiedziałem

Nagle Basia poczyliła się i przytuliła do mnie. Co tu...

- Chciałam ci podziękować...
- Co prosze? - gdybym był kokmputerem to już bym eksplodował... zapewne
- To było.... cudowne zwłąszcza jak puściły Ci hamulce i chwyciłes mnie za głowę.

Momentalnie wróciły mi obrazy i mój penis ponownie sie podniósł.

- Ale... ja i ty... nie możemy tego robić.
- A nie było ci dobrze.. ?
- Nie..
- Serio?  - poczułem rekę na penisie który zdazyłs twardnieć
- nie....
- Mi było cudownie - ścisneła mi penisa który ponownie stwardniał przez spodnie
- Kochanie, nie możemy. to co się tam zdarzyło nie miało prawa się zdarzyć.
- ale to było codowne i fantazjowałam o tym.... długo
- nawet nie gadaj... - nagle reka wśligneła się pod moje rozpipęte spodnie... czekaj co?

Odsunałem ją i przełknalem śłine, była piękna i seksowna i już patryzłem na nia inaczej ale granica była wciąż.....no powinna być.... cholera jasna co jest ze mną nie tak

- Nie podobam ci się?
- To nie tak, po rpostu nei mozemy
- Bo co bo świat...
- Tak życie, świat..
- Peirdole takie zycie...
- słucham? - oniemiałem
- Ta koleżanka z którą sie dziś całowałam... ona mi otwarła oczy na pewne sprawy...
- Na jakie niby obciąganie tez?
- Też.... wiem czego chce i czego pragne i po to dziś sięgnełam, tam w sklepie, ale chce jeszcze.
- Basieńko, NIE.

Nagle chwyciła koszulke i ją zdjęła a moim oczom ukadał się jej piękny sterczący biust.

- Dziś nie ma odmowy... to nasz sekret.

Ponownie się pochyliła i chwyciłą moją dłoń kąłdąc na swoim biuście. Wiem że powinienem oponowac ale on był taki jędrny... i miękki.... Kiuedy rozpieła mi spodnie pochyliła siedzenie i następnie poczułem kolejny raz gorący i mokry język. Tym razem się nie śpieszyła. Robiłą to cudownie, wolno, mokro i wydając przy tym różne dźwięki. Bardzo podniecające i bardzo złe.... ale jednak bardzo podneicające... czemu ja sie na to godze? Bo mam kurwa pełne jaja... i ejstem zjebany.... Kwadrans później zobaczyłem jak kasjerka wyszła ze sklepu i jak mnie zobacyzła na parkingu, uśmiechneła się i pomachała wesoło.

- Kurwa...

Basia podniosła sie i widząc jak kasjerka patrzy i się usmiecha szerzej odmachała jej po czym wymownie zanurkowała spowrotem pod kierownice... teraz już nie było odwrotu.. pódje do choelrnego piekła.... ale z pięknymi wspomnieniami... czy tma zepsutymi.  

- Juz... prawie... - jęknąłem
- Docisnij... - zwolniła i powiedziała
- Słucham?
- Jak tam.... dociśnij mi głowę.

Deliaktnie ją pogłaskałem, a ona zmieniła pozycje, klęknęła na fotelu i widziałem jak czeka kręcąc tyłkiem... czemu ja zastanawiałem sie jakby to było... kurwa! jestem zepsuty... do konca....

-No już! - warkneła

Chwyciłem ją za głowe i zacząłem miarowo nią poruszać. Z każda sekundą robiło się przyjemniej aż po dłuższej chwili przytrzymałem ją wsłuchując się jak połyka. Puściłem jej głowe a ona wyczysciłą mnie do konca po czym dała mi buziaka w policzek i usiadła obok.  

Dochodizlismy do siebie kwadrans

- Chyba przydałaby mi się koszulka do domu...
- Tak...

Zaśmialiśmy się i ruszyłem po poprawkach do domu. Kiedy dojechalismy nei było nikogo więcej więc poszedłem od razu pod prysznic po czym otwarłem nie piwo a wódke i wypiłem drinka i usiadłem przy telewizorze i patrzyłem na coś.... nawet nei wiem co kiedy wdrzwiach ponownie staneła Basia. Miała krótkie obcisłe spodenki i koszulke z któa ją opinała dosyć ładnie podkreślając jej piękne ciało. Dopeiro teraz zrozumiałem że to kobieta, piękna is eksowna i chyba bardziej pewna siebie niż ja kiedykolwiek byłem, no a przynajmniej niz obecnie.

- Moge dołaczyć? - zapytała

Chwile później usiadła obok mnie i oparła się o mnie wtulając z lewej strony.

- Basiu wiesz że nie możemy uznać ze tego nie było...
- Wiem, ale moze to być naszą słodką tajemnicą.
- Skąd ci się to  bierze?
- Widac wdałam się w ojca.
- Dobrze.. niech to zostanie tylko między nami. dobra?
- Mhm.  

Wtuliła się i w ciszy dalje oglądaliśmy cokolwiek leciało w TV.

Potrzebuję psychiatry.... to była moja ostatnia myśł zanim obydwoje zasnęliśmy na tej kanapie w akompaniamencie muzyki Jamesa Bonda lat dziewięćdziesiątych.

Joannya

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka i obyczajowe, użyła 5240 słów i 27210 znaków, zaktualizowała 4 wrz o 22:50. Tagi: #romans #oral #rozkosz #sklep

1 komentarz

 
  • Użytkownik Ochrona członków

    Co to za bełkot z wulgaryzmami i strasznymi błędami.

    2 godz. temu

  • Użytkownik Joannya

    @Ochrona członków mój własny ;) Wciąz nie wiem po co czytasz hah!

    26 minut temu