Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Ekstremum 2

--- Kinga ---

Możnaby powiedzieć " dzień jak co dzień", a jednak nie do końca. dlaczego? przez cholerny splot wydarzeń. Przede wszystkim zaspałam przez co musiałam na złamanie karku pędzić do pracy i nie mogłam na spokojnie z rana wziąć prysznicu i się zrelaksowac przed prezentacją od której zależało bardzo wiele. Po drugie w drodze do pracy mój wierny samochód odmówił posłuszeństwa. Po krótkim telefonie i odpaleniu awaryjnym zaprowadziłam samochód do mojego mechanika który dumnie oznajmił że naprawa zajmie dwa tygodnie i mam się nastawiac na trzy tysiące minimum. Po prostu pięknie.... choć jedno mnie zdziwiło a raczej zaskoczyło. Nowy mechanik który mnie przyjął był inteligentny, miłe, uprzejmy, ale przede wszystkim cholernie przystojny i emanujący jakąś taką.... energią i podniecającą aurą. Kiedy tłumaczył mi w zrozumiały dla mnie sposób co i dlaczego, delektowałam się jego wzrokiem i pięknymi ciemnymi oczami wbitymi w pięknie zarysowaną kanciastą szczekę i zamiast skupiać sie na tym co istotne, zastanawiałam się nad tym czego nei zrobiłam rano a moje napięcie rosło z każdą sekundą.  

Kiedy w końcu udało mi się wyrwać z okowów fantazji, i opuścić warsztat, wsiadłam do samochodu wypełnionego rpzyjemnym chłodnym powietrzem klimatyzacji i zapachem feromonów. Wsiadając czułąm jak Rafał lustrował mnei wzrokiem i gdyby nie pośpiech i spóźnienie do pracy zapewne skończyłoby się nie tlyko na przyjemnej rozmowie i jego dłoni dleikatnie muskającej moją nogę. Kim był Rafał? To mój nieoficjalny kochanek i współpracownik. Nasz romans zaczał się w delegacji podczac blackoutu i rozwijał się pod skrzydłami tajemnicy i drobnych gestów, ale teraz oboje czuliśmy napięcie, a zwłaszcza ja patrząc na jego pięknie skrojony błękitny garnitur. Wiedziałam co ma pod spodem i brakowało mi tego młodzieńczego wigoru. Mówił na mnie " wymarzona milfetka" a ja na niego " wymarzony smarkacz" bo dzieliło nas dwadzieścia lat, ale łączyło wspólne łóżko i sekret który oboje utrzymywaliśmy pomiędzy nami pomimo że oboje byliśmy z kimś.  

Spojrzałam na niego kiedy zatrzymał się na światłach i delikatnie się zasmiałam.  
- O co chodzi? -usłyszałam jego stanowczy nie pasujacy do jego dleiaktnych rysów głos
- Nic tak tylko gdybam.
- A o czym?
- A coś taki ciekawy?
- A jak myślisz. - pochylił się i pociągnął mnie za kołnierz do siebie.

Nasze usta plotły się w pocałunku, a czas biegł jakoś wolniej. Języki tańczyły a ja poczułam jak ściska moją pierś w momencie kiedy ktoś uzył za nami klaksonu. Rafał szybko ruszył a ja nawet nie wime kiedy rozpiął mi koszulę i zaczał pieścić. Chciałam więcej, i wiedziałam ze on też, nie dało się tego ukryć, jego chojnie wyrośnięty nie taki mały przyjaciel spowodował piękny namiot a ja marzyłam żeby go oswobodzić.  

Kolejne światła a moja dłoń powędrowała na jego krocze wydając przyjemne mruczenie, druga odkryła że moje majtki już były mokre a moja szparka chciała wiecej. Powoli rozpięłam mu spodnie i wsunełam dłoń w bokserki. Był gorący, twardy i ogromny. Oblizałam się i na trzecich światłach to ja pocałowałam Rafała.

- Zjedź gdzieś... pragnę cie! Chce się jebać!  - szepnęłam przygryzajac mu ucho
- Z rozkoszą, ale za 20 minut mam być u prezesa kotku. - odpowiedział smutno a ja zobaczyłam że zbliżaliśmy się do firmy.
- Cholera.... - dodałam szybko wyjmując jego penisa i całując w główkę
- Wiem.... chujowy dzień.
- Tak.

Opadłąm na fotel i poprawiłam ubrania, a Rafał wjechał na parking firmowy dgzie zrobił to samo, jednak zanim wyszłam, powoli zdjęłam moje koronkowe mokre majtki, i wsunęłam mu je do kieszeni. Był na tyle skąpe że pozwijane nie oddawały swojej obecności w kieszeni i wpadłam na szalony pomysł.

- Chce żebyś je miał na spotkaniu.
- Słucham?
- Nie pożałujesz.
- Tak? A co dokładnie masz na myśli? - zbliżył się i pocałował mnei prosto w usta brutalnie dotykajac moją pochwę.
- Wspólny weekend...  - wysapałam jęcząc kiedy poczułam jak dwa palce spenetrowały moje wnętrzę
- I co dalej?
- trzy dni.... gdzieś daleko... zrobimy... to co wtedy ? - mocniej jęknęłam kiedy dotarł do TEGO miejsca, lecz wtedy zadzownił telefon i odpuścił.

Pięć minut później staliśmy w windzie. Wiedząc że są kamery rozmawialiśmy w naszym szyfrze, i przede wszystkim byliśmy grzeczni ale widziałam jak gładzi kieszen z moimi majtkami. I szczerze mnie to podniecało. Chciałam więcej, ale dzien zapowiadał się trudny i cholernie długi, na tyle że mogłam przestac liczyć na cokolwiek więcej.

Dzień okazał sie pechowy. prezentacja odwołana, awaria systemu skróciła dzień pracy, a wypadek żony Rafała sprawił że nie mogliśmy wykorzystać danego nam czasu dla siebie więc z niezadowoleniem podrzucił mnie na siłownię, dał całusa i oddał mi majtki po czym pojechał do domu. Wchodząc na siłownie wiedziałam że taki był układ, więc nie narzekałam. Szybko przebrałam się w sportowy stanik i legginsy wszystko w kolorze wiśniowym i przejrzałam w lustrze. Jak na mój wiek wyglądałam cholernie dobrze, a siłownia popłacała, no przynjamniej dzisiaj nie powinno być tłumów, co znowu było troche gorsza opcją bo coraz bardziej mi się podobał wzrok młodych mężczyzn na sobie. Wydaje mi się że wraz z menopauzą przyszedł jakiś kryzys? Ale nie poświęciłam temu jakoś specjalnie wiele myśli  bo skupiłam się na tym co widziałam w lustrze i uznałam że czas na bardziej obcisłe spodenki. Mimo wszystko mój tyłek, nogi oraz przede wszystkim kopyto prezentowały się dzisiaj wyjatkowo dobrze. Szybkim krokiem ząłożyłam słuchawki i zaczełam rozgrzewke wypatrujac jakiejś ofiary której atencje dziś wykorzystać planowałam. Znalazł się chłopak chodzacy na schodach, więc i ja poszłam w tamtą strone. Szybkie kardio, i juz czułam jak kątem oka zerka na mnie, a moj trening ruszył ponownie do przodu, kiedy nagle usłyszeliśmy alarm i pojawił się dym. Zanim się zorientowałam szybko pobiegłam po torebkę i wybiegłam przed siłownie. Okazało się że ktoś zparuszył ogien, przez co na dzis koneic treningu. W duszy przeklełam swój strój, ale keidy przyjechali strażacy to momentlanie zmieniłam zdanie. Trzy samochody przystojniaków ze sprzetem sprawiły że czułam jak mój kręgosłup drży i chciałam tam wracac żeby mieli co ratowac, a przynajmniej taką miałam myśl w mojej głupiej głowie. Czułam że jestem dziś na granicy więc po prostu poszłam na autobus i pojechałam do domu.  

Po drodze zrobiłam zakupy i wsłuchując się w kolejną piosenkę weszłam do domu i skierowałam się prosto do kuchni gdzie dleiaktnie nucąc postanowiłam oddac się gotowaniu a nastepnie iśc finiszować do wanny. Krojąc warzywa jednakże naszedł mnie inny pomysł, a moje podniecenie rosło kiedy dotykając ogórka zmaknęłam oczy i wyorbażałam sobie jak ten kolos rafała wchodzi we mnie az do samego końca. Instynktownie jedną ręką zaczęłam się pieścić. Kiedy otwarłam oczy uznałam że można zawsze wrócić do czasów studenckich, lekko się zasmiałam i tańczącym krokiem podeszłam do szafki i wyjęłam gumki. Rzuciłam je obok ogórków i delektujac się chwilą wybrałam jeden z nich po czym założyłąm gumke na niego i powoli zdjęłam spodnie.

- nie robiłąm tego od wieków.. - pomyślałam liżąc moją nową zabawke i czując ciepło rozlewające się w moim podbrzuszu.

Powoli wyjęłam biust i zaczełam drażnić swoje sutki pojękujac w rytm bardziej romantycznje muzyki kiedy dotknęłam ogórkiem moją łechtaczkę. Poczuąłm rozkosz i to czego mi brakowało. Bardzo szybko przeszłam do penetracji i wiedzac że jmam ochote zaczełam głośniej jęczeć kiedy moja zabawka weszła juz łądnych kilkanaście centymetrów. Przyjemnośc się rozlewała a ja deliaktnie pojękiwałam pieprząc sama siebie ogórkiem jak na studiach i wposminałam mojego byłego, i to co ze mną wtedy robił. To był sekret o którym nie wie nikt ale jeśłi keidykolwiek się masturbowałam to tylko dla tych wspomnień.  

- AAHHHHH ! - usłyszałam głośny jęk.
- Chwila co ? - szepnęłam uświadamiajac sobie że.... usłyszałam?  

Szybko zdjełam słuchawki i wyprostowałam się i faktycznie usłyszałam głośne jęki z salonu. Moja pierwsza myśl... mąż? Złodziej? Włamanie? Rafał? Nie wiadomo co? wyjęłam ogórka i powoli na boso skradałam się do salonu gdzie juz z oddali widziałam że na ekranie leci orgietka , a własciwie to kiedy się zbliżyłam uśiadomiłam sobie że to Iza siedziała na kanapie i się masturbowała pojękujac cicho do głośnego porno na dużym ekranie. Przełknęłam śline i w ppierwszym przypływie chciałam uciec, w drugim zacząć krzyczeć, ale uświadomiłąm sobie co ja robiłam chwile wcześniej. Scena zmieniła się i zobaczyłam podwójna penetracje.... znowu zrobiło mi sie ciepło i ponownie zaczełam się masturbować i ściskac biust, patrząc na córke ogladajacą porno, i z każdym ruchem ogórka czułam sie lepiej i było mi coraz przyjemniej.  

Ekran znowu się zmienił i zobaczyłam stado meżczyzn ukąłdajacych na sobie dwie dziewczyny i masturbujących się na nie... poczułam jak moja cipka robi się ciasniejsza a ja mimowolnie zblizyłam sie do kanapy po cichutku i byłam niecały metr za nią kiedy zauwazyłam że i ona jest blisko. Czy to oznacza że dojdziemy razem? Nieświadomie ale jednak? Otóz nie bo nagle telewizor zgasł, tka jak i światło i usłyszałam pisk braku prądu. Na ciemnym ekranie telewizora odbijała się Iza i stojaca za nią ja. Wtedy nasze oczy się spotkały.

Obie stałysmy jak wryte kiedy po kilkunastu sekundach prąd wrócił, ale sytuacja odwróciła się o dwieście procent. Ani ja ani ona nie wiedziałyśmy co powiedzieć, i jak się zachowac. Wyjęłąm z cipki ogórek i stałam tak nago widząc jak Iza patrzy na mnie jednocześnie ja robiłam to samo. Czas biegł nieubłagalnie kiedy nagle filmik na ekranie się przełączył, ale ani jedna z nas nei zwróciła na to uwagi. Wpatrywałyśmy się w siebie keidy nagle to iza przełkneła ślinę i zapytała....

- Mogę spróbować? - wskazała na ogórek
- W kuchni jest... więcej. - czemu ja to powiedziałam?

Widziałam jak nieśmiało wyciągneła rękę a ja nie wiedziałam co mam zrobić.

Dodaj komentarz