Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Ekstremum 10

--- Anna ---

Kazdy kolejny ruch dawał mi nową dawkę rozkoszy.  

- Mmmm - jęknełam dosiadając chłopaka do końca
- Cudo - powiedział, a ja podniosłam głowe i spojrzałam mu w oczy.

Pół imprezy chwalił się jakiego ma dużego i faktycznie w końcu uległam, i nie żałuję. wypełnia mnie jak mało który a ujeżdżanie tego chłopaka jest najlepszym co mi się dzisiaj przytrafiło. Leżałam na nim i to on pracował biodrami całując mnie czule, aż w końcu poczułam że się zmęczył i przyszła kolej na mnie. Podniosłam się i poprawiłąm nogi czując go jeszcze głębiej w podbrzuszu, dotykał mnie tam gdzie zazwyczaj docierają zabawki, lub szczotka do czesania włosów, a faceci? Zawsze dużo gadają, a ten tu? Wysoki, przystojny i od momentu jak weszłyśmy do klubu czułam jak mnie wybrał, bo to się wie. Chciał mnie upolować i krótko po północy uległam, zwłaszcza że mieszkał trzysta metrów od klubu, i juz o wpół do pierwszej potwierdził że nie kłamał, a teraz o pierwszej w nocy miałam jedną z lepszych przygód... BA moze nawet będzie z tego coś więcej? Ja mała drobna, z ciałkiem, on wysportowany, wysoki... Zagryzłam wargi i spojrzałam na niego w dół kiedy i on otwarł oczy. Patrzeliśmy na siebie, oblizałam wargi i zaczełam go ujeżdżać, widząc że mu się to bardzo podoba.

- Cudownie... - rzuciłam poprawiając włosy
- O tak... Zajebiście!  
- Nie kłamałeś - powiedziałam śpiewająco śmiejąc się delikatnie
- A widzisz, warto było zaryzykować?
- Mhmmmm wartooo. . . - powiedziałam przeciągle, mocno dobijając tyłkiem do niego.
- Zajebiście...
- O tak, zajebiście.. mnie wypełniasz.- powiedziałam delikatnie zwiększając tempo
- ...tylko one... - usłyszałam cicho
- Co? - zatrzymałam się i dopytałam...
- Nic nic... nie przestawaj..... - chwycił mnie za biodra i zaczał mną poruszać do przodu i do tyłu.
- O co chodziło? - kiedy przejęłam ruchy które wraźnie mu odpowiadały.
- Nic takiego...
- To co tak mamroczesz! Kutas fajny a język chujowy? - chwyciłam jego dłonie i położyłam na biuście...

i wtedy stało się... jakoś dziwnie się od niego... odsunął...

Spojrzałam na niego pytająco..

- Co jest kur..... ?
-no to co mówie no... nie przestawaj kotku.
- Nie kotkuj mi tu tylko mów o co chodzi? - całkowicie przestałam ale czułam że on był już o włos od końca.
- No ten... nieno nie ważne. możemy wrócić do seksu?
- Mów kurwa ! - odsunęłam się i opadłąm jak kłoda wciąż z jego penisem w cipce.
- No...  
- No co mam sobie iśc?  
- Nieno... bo jest prawie idealnie...
- Prawie?  a co mam założyć czapke czy coś? - zasmiałam się i ponownie zaczełam ruszac biodrami... fetysze w koncu ma każdy, lecz to dodało mu tlyko dowagi. kilka kolejnych jęków rozkoszy później dodał...
- Prawie.. gdyby nie te cycki... - dodał ściskając mnei za biodra.
- Chwila... co prosze?
- No to no...  
- No to czyli co? Co ci nie pasuje w nich?
- No bo wyglądały fajnie, ale są paskudnie obwisłe....
- CO kurwa?  Wiesz że powyzej miseczki DD opadają ?  
- Kurwa ale do łokci... jak u mojej matki...
- Kurwa widziałeś co brałeś!  
- No niby jak jak miałas stanik i wyglądało inaczej...
- Wiesz co? Kurwa ŚWINIA! PIZDA! KUTAS JEBANY! - krzyknęłam i wstałam.
- nieno czekaj no... po rpostu mi się nie.. .no nie sa w moim guście...
- Kurwa CHUJU! JA CI TU DUPY DAJE ZA DWA DRINKI ZA TRZY DYCHY !  Każda pizda chce więcej! ALE MI SI E PODOBAŁES ! KURWA!  

Wstałam a on stanął szybko za mną..

- Możemy do tego wrócić jak skonczymy... ? - zapytał
- POJEBALO CIE ?

Chwyciłam spodenki i wciągnęłam razem z majtkami na tyłek. Założyłam buty, koszule i zawiniety w nia stanik wrzuciłam do torby i chwyciłam koszulke, po czym ją założyłam. Spojrzałam w lustro i faktycznie... zwisały... nawet bardzo ale je kochałam i wiele czasu mi zajęło żeby siebie zaakceptować....

- Wal sie! ale sam!  
- Wiesz co? Wyepirdalaj! Zabieraj te swoje krowie wymiona i wypierdalaj! Zrób miejsce dla pięknych kobiet! - krzyknął w momencie keidy odwracałam koszulke.
- Kurwa wymion?
- TAK! Kurwa tania i brzydka pizda.... po wódce to każda robi się ładna!  
- Skurwysynu JEDEN!  

Jeden prosty ruch nogą i nastała cisza skąpana w jękach.

- Wejdź mi chuju jeszcze raz w droge to dostaniesz z drugiej nóżki!

Odwróciłam się i wyszłam na korytarz z mieszkania, wzywając winde. Dopiero jak podjechała i do niej weszłam zobaczyłam że własnie koszulke mam wciąż w dłoni. Spojrzałam na biust, piękny okrągły, gigantyczny jak na mnie co jest pozostałością po większej otyłości i oczywiście zwisający.

- Chuj z nim! Jest miliart ludzi którzy go uwielbiają....  



Kwadrans później już w koszulce i po dwóch małpkach weszłam do żabrki kupic połówkę. Skoro mam miec gówniany dzień to niech będzie chujowy do końca, zakończe go porzadnym kasem i odcięciem! Raz na jakiś czas można.  Kasjerka podała mi butelke po czym poszłam w głąb sklepu otwierając ją i popijając gorzką ciecz, która o dziwo wchodziła jakoś... łatwiej. Wybrałam jeszcze dwa produkty i wróciłam do kasy gdzie wciąż stała ona, i jakoś tak jakby się zawiesiła gapiąc na mnie.

Kurwa tu też? - pomyślałam

- Co... kurwa CI TEŻ COŚ NIE OPAsue? - powiedziałam plącząc język!  
- Ja... znaczy.... - zamotała się dziewcyzna...
- KURWA! CO wam dziś nie podoba się w cyckach! KURWA WISZA BO SA WIELKIE!  
- Nie... to nie tak! Są... cudowne... - powiedziała speszona dziewcyzna pochylając głowę ukrywając zaczerwienienie.  

Dopiero teraz zobaczyłam że się zarumieniła. Miała bardzo długi wblond warkocz, była bardoz wysoka i cholernie szczuplutka. Powoli podniosła głowe i spojrzała na mnie. Patrzałyśmy sobie w oczy po czym podniosłą ręce i położyłą na miejscu swojego biustu. Chwila czy ona skomplementowała moje wiszące pod koszulką luźne cycki? Pociągnęłam łyk wódki i odstawiłam ją na bok po czym wciąz patrząc jej w oczy chwyciłam  dół koszulki i pociągnęłam w górę. Oczy dziewczyny którą plakietka nazwała Klaudia zaświeciły się a usta otwarły jakby zobaczyła... mikołaja?

- Są... cudowne. - wyszeptała
- Serio.. ?  
- Mhmm

Nagle poczułam jak kłądzie na nich dłonie i powoli ściska każdą z piersi rytmicznie, kciukiem drażniąc sutki. Robiła to tak jak nikt nigdy wcześniej. Czułam przyjemnośc i fascynację któa od niej biła, aż w końcu puściła je i chwyciła moją prawą pierś po czym podniosła dosyć wysoko i zaczeła sie pochylać. Druga peirś opadłą na blat i kontrastowała z przyjemnym dotykiem, aż w pewnym omencie dziewczyna przyssała się do mojego sutka. Robiła to bardzo... inaczej,d eliaktniej i przyjemnie, na tyle że po dłuższej chwili poczułam się podniecona i rozpalona ponownie.  

Ze skrajności w skrajnośc pomyślałam.

Pogłaskałam ją po głowie i odessała się z mojego sutka, delikatnie pociągnełam ją w górę i pod wpływem wódki pocałowałyśmy się. Delikatny pocałunek trwał a moja dłoń powędrowała pod jej koszulkę zadzierając ją az w końcu dotarłam do miejsca gdzie powinien być biust i zrozumiałam czemu tak podobał jej się mój, kiedy poczułam jak wsuwa dłoń w moje majtki i palce głęboko w cipkę. Ryzyko, alkohol, sytuacja sprawił że głośnow estchnęłam i zrobiło mi się przyjemnie....

"DZYŃ "  

Nagły odgłos otwieranych drzwi i głowy grupki ludzi wyrwały nas z transu. W sekunde obie stałysmy równo, a w dwie już w poprawionych ubraniach. Okazało sie że do żabki weszła grupka studentów po imprezie... jakie to typowe.... Zapłaciłam i ruszyłam do wyjścia, ale coś mnei zatrzymało. odwróciłam się i zopbaczyłam jak dziewczyna oblizuje TE palce. Przełknełam ślinę i czas zwolnił. Oto miałam przygode z dwoma obcymi osobami, jeden był chujem a druga osoba jest mną zafascynowana , no moimi cyckami. Przełknełam śłinę i włożyłam butelke wódki do torebki bo jakoś straciłam ochotę, a tam lezał mój stanik. Zagryzłam wargę i spojrzałam na grupkę która byłą głęboko w sklepie. zrobiłąm dwa kroki do przodu i rzuciłam jej tenże stanik, po czym odwróciłam się i ruszyłam do wyjścia lecz przez ramie widziałam jak trzymała go przy nosie i wąchała...  

W co ja się wpakowałam? Mimo wszystko nasze oczy podążały za sobą... chyba obie mamy dzis podobny dzień, z tym że ja za pięc minut wsiadam do ubera a za trzydzieści pięć zamierzma się masturbować az mnie rozboli cipka... jednak ten dzień nie był taki zły!

Joannya

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka i obyczajowe, użyła 1707 słów i 8622 znaków. Tagi: #romans #przygoda #impreza

Dodaj komentarz